Kupujesz lub sprzedajesz online? Prawo się zmienia - sprawdź, czy nadążasz

REKLAMA
REKLAMA
Ośmiu na dziesięciu polskich internautów robi zakupy w sieci, a e-commerce należy do najszybciej rosnących sektorów krajowej gospodarki. Tymczasem lawina nowych unijnych regulacji, od DSA przez AI Act po przepisy konsumenckie, zmienia reguły gry dla wszystkich: sprzedawców, platform i kupujących. Kto nie śledzi zmian, może wkrótce zapłacić za to wysoką cenę.
- Regulacyjny rollercoaster w e-commerce
- Co powinni zrobić sprzedawcy i kupujący
- Stabilność prawa jako warunek inwestycji
Regulacyjny rollercoaster w e-commerce
Ostatnie trzy lata to dla polskiego handlu elektronicznego okres bezprecedensowych zmian prawnych. Uchwalony w 2022 r. Akt o usługach cyfrowych (DSA - Digital Services Act) nałożył na platformy internetowe i sklepy online nowe obowiązki w zakresie moderowania treści, przejrzystości reklam i ochrony konsumentów. Niemal równolegle weszły w życie przepisy Aktu o rynkach cyfrowych (DMA) oraz Aktu o danych (Data Act), a od 2 sierpnia 2026 r. swoje pierwsze twarde wymogi zacznie egzekwować unijne rozporządzenie o sztucznej inteligencji - AI Act.
REKLAMA
REKLAMA

Data Act
shutterstock
Przedsiębiorcy, niezależnie od tego, czy prowadzą sklep internetowy, marketplace, aplikację lojalnościową czy system rekomendacji produktów oparty na algorytmach, muszą dziś poruszać się jednocześnie w kilku reżimach regulacyjnych. Każdy z nich ma własny rytm wdrażania, własne definicje i własne sankcje.
“Dziś przedsiębiorcy funkcjonują w stanie permanentnej zmiany regulacyjnej. Przepisy wchodzą w życie szybciej, niż firmy są w stanie je przeanalizować i wdrożyć. To powoduje ostrożność inwestycyjną i odkładanie decyzji rozwojowych” — mówi Patrycja Sass-Staniszewska, prezes Izby Gospodarki Elektronicznej (e-Izby).
REKLAMA
1. Co i kiedy wchodzi w życie
Największą zmianą, która już obowiązuje, jest DSA. Od lutego 2024 r. dotyczy wszystkich platform internetowych działających na rynku UE. I to bez względu na kraj rejestracji. Dla polskich sklepów i serwisów oznacza to m.in. obowiązek identyfikowania i usuwania nielegalnych treści oraz produktów, prowadzenia rejestrów reklam, a w przypadku większych platform - cyklicznego raportowania do organu nadzorczego.
Równie doniosłe zmiany niesie nowelizacja dyrektywy o prawach konsumentów (Omnibus), która nakazuje informowanie kupujących o zasadach tworzenia rankingów produktów, historycznych cenach przy promocjach oraz statusie sprzedawcy (przedsiębiorca czy osoba prywatna). Sprzedawcy nieposiadający odpowiednich mechanizmów na swoich stronach muszą liczyć się z zarzutem stosowania nieuczciwych praktyk handlowych.
AI Act wchodzi w życie etapami - pierwsze zakazy praktyk uznanych za niedopuszczalne obowiązują od lutego 2025 r., a wymogi wobec systemów AI wysokiego ryzyka zaczną być egzekwowane od połowy 2026 r. Sprzedawcy korzystający z systemów rekomendacji, dynamicznego ustalania cen czy automatycznej obsługi reklamacji powinni już teraz sprawdzić, jak ich rozwiązania zostaną zakwalifikowane przez nowe przepisy.

AI Act
AI Act
Shutterstock
2. Skumulowane koszty compliance
Z badań e-Izby wynika, że koszty dostosowania do regulacji stanowią coraz istotniejszą część budżetów operacyjnych firm. Obejmują one nie tylko obsługę prawną, lecz także audyty bezpieczeństwa, modernizację systemów informatycznych, szkolenia oraz rozbudowę działów compliance. Dla dużych organizacji to element standardowego zarządzania ryzykiem. Dla średnich firm technologicznych oznacza to jednak znaczące obciążenia finansowe. Najbardziej narażony pozostaje sektor MŚP — skumulowane obowiązki regulacyjne mogą ograniczać tempo inwestycji i ekspansji zagranicznej.
“Niepokojący jest efekt kumulacji. Regulacje są tworzone osobno, mimo że wzajemnie na siebie oddziałują. To prowadzi do istotnych wątpliwości interpretacyjnych. Są one widoczne, gdy e-przedsiębiorcy muszą jednocześnie stosować wymogi z zakresu ochrony danych, usług cyfrowych, AI, prawa konsumenckiego i podatkowego. Często brakuje spójności pomiędzy tymi przepisami. Dlatego konieczna jest zmiana podejścia na systemowe” — wskazuje Witold Chomiczewski, pełnomocnik e-Izby ds. legislacji, kancelaria Lubasz i Wspólnicy.
3. Równe zasady gry - problem platform spoza UE
Polscy sprzedawcy online działają dziś w coraz bardziej wymagającym środowisku konkurencyjnym. Platformy spoza Unii Europejskiej - w tym podmioty z Azji - zwiększają swój udział w rynku i według raportów e-Izby odpowiadają już za ok. 11 proc. polskiego e-commerce. Problem polega na tym, że nie wszystkie z nich stosują się do unijnych wymogów, a organy nadzorcze wciąż dopiero budują skuteczne mechanizmy egzekwowania prawa wobec podmiotów zarejestrowanych poza UE.
“Polscy przedsiębiorcy nie obawiają się konkurencji. Obawiają się nierównych zasad. Jeśli jedni gracze działają w pełnym reżimie regulacyjnym, a inni korzystają z luk systemowych, trudno mówić o uczciwym rynku” — podkreśla Patrycja Sass-Staniszewska.
Co powinni zrobić sprzedawcy i kupujący
Bez względu na skalę działalności - nabywca, jednoosobowy sklep internetowy czy marketplace - przygotowanie do zmian regulacyjnych wymaga podjęcia kilku konkretnych kroków.
Dla sprzedawców online:
- przeprowadzenie audytu zgodności z DSA i dyrektywą Omnibus — sprawdzenie, czy strona spełnia wymogi informacyjne przy promocjach cenowych i rankingach produktów,
- weryfikacja systemów algorytmicznych (rekomendacje, dynamiczne ceny, chatboty) pod kątem wymogów AI Act,
- aktualizacja regulaminów i polityk prywatności — szczególnie w zakresie przetwarzania danych w celach marketingowych i profilowania,
- wyznaczenie osoby lub zespołu odpowiedzialnego za śledzenie zmian legislacyjnych i ich wdrażanie.
Dla kupujących online:
- nowe przepisy wzmacniają prawa konsumenta — warto wiedzieć, że sklep ma obowiązek pokazywać najniższą cenę z ostatnich 30 dni przed ogłoszeniem promocji,
- platformy muszą wyraźnie odróżniać oferty przedsiębiorców od ofert osób prywatnych - różni ich zakres odpowiedzialności za wady towaru,
- w przypadku zakupów od sprzedawców spoza UE ochrona konsumencka może być ograniczona — warto sprawdzać kraj rejestracji sprzedającego.
Stabilność prawa jako warunek inwestycji
Środowisko e-commerce nie postuluje deregulacji. Przedsiębiorcy są zgodni co do tego, że przejrzyste i egzekwowane przepisy są warunkiem zdrowej konkurencji. Kluczowe jest jednak to, by prawo było przewidywalne, spójne i proporcjonalne i by powstawało w dialogu z rynkiem, a nie ponad jego głową.
“Największym problemem nie jest sama regulacja, lecz jej nieprzewidywalność. Inwestycja w innowację wymaga stabilnych ram prawnych. Jeśli przedsiębiorca nie wie, jak dany model biznesowy zostanie oceniony za rok czy dwa lata, naturalnie ogranicza skalę ryzyka” — podsumowuje Witold Chomiczewski.
Izba Gospodarki Elektronicznej zapowiedziała publikację Białej Księgi Regulacji Cyfrowych, dokumentu z rekomendacjami legislacyjnymi, który ma uporządkować i uprościć ramy prawne dla polskiej gospodarki cyfrowej. To inicjatywa warta obserwowania zarówno przez przedsiębiorców, jak i konsumentów. Na temat tej publikacji infor.pl będzie informować.
Źródło: materiał prasowy Izby Gospodarki Elektronicznej
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



