Oszczędzanie w PPK zamienili w zarabianie. Polak potrafi

REKLAMA
REKLAMA
Miały budować prywatne emerytury i zwiększyć bezpieczeństwo finansowe na starość. Pracownicze Plany Kapitałowe funkcjonują już od kilku lat, ale praktyka pokazała, że „Polak potrafi”. Zamiast długoterminowego oszczędzania pojawiła się strategia szybkiego… zarabiania. Niektórzy wypłacają pieniądze regularnie, wykorzystując mechanizm dopłat od pracodawcy i państwa.
- Oszczędzanie zamienili w zarabianie
- Wypłata niemal od ręki
- To już miliardy złotych
- Tyle zarabia się na PPK
- Druga strona medalu
- Po 60. roku życia, Wypłata bez podatku
- Kobiety robią to częściej
- Wypłata pieniędzy na dwa sposoby
- Większość stawia na wypłatę jednorazową
- Tyle wynosi podatek przy dużych oszczędnościach
- Nie wszyscy wierzą w PPK
- Dlaczego rezygnują z programu?
Pracownicze Plany Kapitałowe zostały wprowadzone jako element systemu, który miał pomóc Polakom zgromadzić dodatkowe środki na emeryturę. Idea jest prosta: oszczędzanie ma się odbywać wspólnym wysiłkiem pracownika, pracodawcy i państwa.
REKLAMA
REKLAMA
Podstawową zaletą Pracowniczych Planów Kapitałowych jest to, że uczestnik programu nie odkłada pieniędzy sam. Do każdej złotówki wpłacanej przez pracownika swoją część dokłada pracodawca oraz państwo. Standardowa składka pracownika wynosi 2 proc. wynagrodzenia, natomiast pracodawca dopłaca 1,5 proc. pensji. Na start państwo przekazuje uczestnikowi jednorazową wpłatę w wysokości 250 zł. Dodatkowo raz w roku na konto trafia dopłata w wysokości 240 zł.
Oszczędzanie zamienili w zarabianie
W założeniu Pracownicze Plany Kapitałowe miały być zabezpieczeniem na przyszłość, finansową poduszką na czas po zakończeniu aktywności zawodowej. Tymczasem część uczestników potraktowała program w zupełnie inny sposób.
Długoterminowe oszczędzanie zamieniło się dla nich w krótkoterminową strategię zarabiania. Mechanizm, który umożliwia takie działanie, opisywał serwis wyborcza.biz. W praktyce polega on na regularnym odkładaniu pieniędzy przez pewien czas, a następnie ich wcześniejszej wypłacie.
REKLAMA
Wypłata niemal od ręki
Jak to działa? Środki zgromadzone w PPK można wypłacić jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego. System pozwala na zwrot pieniędzy nawet po krótkim okresie oszczędzania.W przypadku wcześniejszej wypłaty uczestnik otrzymuje 100 proc. swoich składek oraz 70 proc. składek wpłaconych przez pracodawcę. Pozostałe 30 proc. trafia na konto w ZUS. To właśnie ten mechanizm sprawił, że część uczestników zaczęła traktować PPK jak nietypową lokatę.
To już miliardy złotych
Polacy mają w PPK już niemal 47 mld zł, do takich danych dotarł "Fakt”. Tylko w grudniu wycofano prawie 226 mln zł. Także ze statystyk Komisji Nadzoru Finansowego wynika, że skala wcześniejszych wypłat z programu jest bardzo duża. Tylko w pierwszym kwartale 2025 roku uczestnicy PPK wypłacili ponad 600 mln zł. Największą pojedynczą wypłatę – wynoszącą 800 tys. zł – zrealizował anonimowy rekordzista, ujawniła wyborcza.biz.
Dla porównania, w drugim kwartale ubiegłego roku Polacy wypłacili z PPK około 500 mln zł, czyli średnio około 150 mln zł miesięcznie. W 2022 roku miesięczne wypłaty wynosiły jeszcze około 40–50 mln zł.
W pierwszych trzech kwartałach 2024 roku uczestnicy programu wycofali już blisko 1,5 mld zł – podaje interia.pl. Rosła także liczba samych wypłat. W 2023 roku dokonywano średnio 140 tys. zwrotów. Rok później było ich już co najmniej 173 tys. Od początku funkcjonowania programu wcześniejszą wypłatę wybrało 792 tys. osób, a łączna kwota zwrotów przekroczyła 7 mld zł.
Tyle zarabia się na PPK
Serwis wyborcza.biz opisywał historię jednego z uczestników programu, który potraktował PPK jak regularnie zamykaną lokatę. Mężczyzna zarabia 8 tys. zł brutto miesięcznie. Jego składka wynosi 160 zł miesięcznie, natomiast pracodawca dokłada kolejne 1,5 proc. wynagrodzenia. Po roku oszczędzania odzyskał 1920 zł własnych wpłat oraz 1008 zł wpłaconych przez pracodawcę. Łącznie na jego konto trafiło 2928 zł, a dodatkowe 432 zł zostało przekazane do ZUS.
Oznacza to, że w stosunku do własnych wpłat jego zysk wyniósł 52,5 proc. W praktyce wypłacił 152,5 proc. tego, co sam wpłacił.
Druga strona medalu
Taka strategia nie jest jednak pozbawiona kosztów. W przypadku wcześniejszego zwrotu uczestnik musi zapłacić 19-procentowy podatek od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatek Belki. Traci także dopłaty państwowe – zarówno wpłatę powitalną, jak i roczne dopłaty.
Jak wskazuje wyborcza.biz, w opisanym przypadku zyski kapitałowe nie zostały uwzględnione w wyliczeniu. Oznacza to, że faktyczny zysk mógłby być jeszcze wyższy, choć jego część byłaby opodatkowana. Istnieje jednak sposób, by uniknąć zarówno podatku, jak i utraty dopłat państwa.
Po 60. roku życia, Wypłata bez podatku
Zgodnie z ustawą uczestnik programu może wypłacić środki bez podatku oraz bez utraty dopłat państwowych po ukończeniu 60 lat – niezależnie od płci.
Jak podaje wyborcza.biz, obecnie takie prawo ma 95 173 uczestników programu. Do tej pory skorzystało z niego jednak tylko 19 911 osób, czyli niewiele ponad 20 proc. Oznacza to, że ponad 75 tys. osób, które mogłyby już wypłacić środki, nadal pozostawia pieniądze w programie.
Kobiety robią to częściej
Wśród osób, które zdecydowały się na wypłatę po osiągnięciu odpowiedniego wieku, jest 9643 kobiet oraz 10 268 mężczyzn. Różnice widoczne są także w wysokości oszczędności. Kobiety mają średnio około 10 tys. zł zgromadzonych środków, natomiast mężczyźni około 18 tys. zł.
Jak tłumaczą eksperci, różnice te wynikają przede wszystkim z odmiennego wieku emerytalnego. – Zróżnicowanie wieku emerytalnego – przyznaje w rozmowie z Wyborczą.biz dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego. Wyjaśnia, że kobiety przechodzą na emeryturę w wieku 60 lat i często właśnie wtedy decydują się na wypłatę środków z PPK.
Mężczyźni natomiast, mimo że mogą wypłacić pieniądze już po ukończeniu 60 lat, zwykle robią to dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego, czyli 65 lat.
Wypłata pieniędzy na dwa sposoby
Po ukończeniu 60 lat uczestnik programu może skorzystać z dwóch wariantów wypłaty środków – wyjaśnia wyborcza.biz.
Pierwszy polega na jednorazowej wypłacie 25 proc. zgromadzonych pieniędzy. Pozostałe 75 proc. wypłacane jest w co najmniej 120 ratach. W takim przypadku nie obowiązuje podatek Belki, a pozostałe środki nadal pracują przez kolejne dziesięć lat.
Druga opcja to jednorazowa wypłata całych 100 proc. środków. W takim przypadku trzeba jednak zapłacić podatek Belki od zysków wypracowanych przez 75 proc. kapitału, ponieważ tylko jedna czwarta zysków jest zwolniona z opodatkowania.
W obu wariantach uczestnik otrzymuje wszystkie wpłaty – własne, pracodawcy oraz państwa.
Większość stawia na wypłatę jednorazową
W praktyce aż 94 proc. uczestników decyduje się na jednorazową wypłatę środków, mimo że wiąże się ona z koniecznością zapłaty podatku. Zaledwie 3,5 proc. wybiera wariant ratalny, który pozwala uniknąć podatku Belki.
Często jednak nie chodzi o preferencje, lecz o przepisy. Jeśli rata byłaby niższa niż 50 zł miesięcznie, uczestnik nie może skorzystać z wypłaty ratalnej.
W praktyce oznacza to, że aby uniknąć podatku, trzeba mieć zgromadzone co najmniej około 8 tys. zł. Przy takiej kwocie jednorazowa wypłata 25 proc. wynosi 2 tys. zł, a pozostałe 6 tys. zł rozłożone na 120 rat daje dokładnie 50 zł miesięcznie.
Ci, którzy uzbierali 6–7 tys. zł, nie mogą skorzystać z wypłat ratalnych, ponieważ miesięczna rata spadłaby poniżej wymaganej kwoty.
Tyle wynosi podatek przy dużych oszczędnościach
Wyborcza.biz przytacza również wyliczenia dr. Łukasza Wacławika z Akademii Górniczo-Hutniczej, który przeanalizował przykład 100 tys. zł zgromadzonych w PPK.
Załóżmy, że z tej kwoty 10 tys. zł stanowią zyski kapitałowe. Jedna czwarta zysków – czyli 2,5 tys. zł – jest zwolniona z podatku. Podatek Belki trzeba więc zapłacić od pozostałych 7,5 tys. zł. W praktyce oznacza to 1425 zł podatku. Faktyczna stopa opodatkowania zysków wynosi więc około 14,25 proc., ponieważ część z nich jest zwolniona z opodatkowania.
Nie wszyscy wierzą w PPK
Zainteresowanie programem rośnie, choć nie tak szybko, jak przewidywano na początku jego funkcjonowania. W październiku ubiegłego roku liczba uczestników Pracowniczych Planów Kapitałowych przekroczyła 4 miliony, a wartość zgromadzonych aktywów osiągnęła 41 miliardów złotych. Mimo to w programie uczestniczy około 55 proc. uprawnionych pracowników. Tymczasem prognozy z 2019 roku zakładały, że udział sięgnie nawet 75 proc.
Dlaczego rezygnują z programu?
– Część osób, zwłaszcza tych gorzej zarabiających, może przyznawać, że dodatkowa składka to jest ubytek wynagrodzenia. Niewielki, ale ubytek, dla nich na tyle istotny, że decydują się z programu wystąpić – tłumaczył na łamach wyborczej.biz Mariusz Jaszczyk, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



