Zmiany w liczeniu emerytury. ZUS robi to teraz po nowemu. Wychodzi się na tym lepiej czy gorzej? Oto konkretne wyliczenia

REKLAMA
REKLAMA
Zakończyć aktywność zawodową czy też nadal pracować, żeby zwiększyć wysokość „zusowskiej pensji” na starość. Ci, którzy zbliżają się do wieku emerytalnego stają przed ważną decyzją. Rząd od lat zachęca seniorów do dłuższej pracy i kusi ulgami podatkowymi. Kluczowe znaczenie mają też publikowane raz w roku przez GUS tablice średniego dalszego trwania życia.
- Państwo zachęca do dłuższej aktywności zawodowej
- Tablice życia GUS w 2026 roku oznaczają niższe świadczenia
- Kogo obejmą nowe zasady wyliczania emerytur
- O tyle mogą spaść przyszłe emerytury
- Dłuższe życie oznacza niższe miesięczne wypłaty
- Każdy dodatkowy rok pracy może wyraźnie podnieść emeryturę
Państwo zachęca do dłuższej aktywności zawodowej
Osiągnięcie wieku emerytalnego nie musi oznaczać natychmiastowego zakończenia kariery zawodowej. Coraz częściej zamiast przejścia na zasłużony odpoczynek Polacy decydują się na pozostanie na rynku pracy. Zachętą są nie tylko dodatkowe zarobki, ale także preferencje podatkowe oraz perspektywa wyższej emerytury w przyszłości.
REKLAMA
REKLAMA
Kluczowe znaczenie mają przy tym publikowane raz w roku przez GUS tablice średniego dalszego trwania życia. Jest to statystyczna prognoza określająca, jak długo może jeszcze żyć osoba, która osiągnęła konkretny wiek. Wskaźnik ten stanowi jeden z najważniejszych elementów wykorzystywanych przez ZUS do obliczania wysokości emerytur.
Tablice życia GUS w 2026 roku oznaczają niższe świadczenia
Dane opublikowane w 2026 roku pokazują, że przewidywana długość życia Polaków ponownie wzrosła – tym razem o kilka miesięcy. Dla osób przechodzących na emeryturę po 1 kwietnia oznacza to mniej korzystne wyliczenia, a w konsekwencji niższe miesięczne świadczenia.
Mechanizm jest prosty. Zgromadzony przez przyszłego emeryta kapitał dzielony jest przez prognozowaną liczbę miesięcy dalszego życia. Im dłuższy przewidywany okres pobierania emerytury, tym niższa będzie wysokość miesięcznej wypłaty.
REKLAMA
Kogo obejmą nowe zasady wyliczania emerytur
Najnowsze tablice dalszego trwania życia GUS opublikował w kwietniu i będą one obowiązywały do końca marca przyszłego roku. Nowe wyliczenia dotyczą osób, które osiągnęły wiek emerytalny po 1 kwietnia 2026 roku. Chodzi o kobiety urodzone między 1 kwietnia 1966 roku a 31 marca 1967 roku oraz mężczyzn urodzonych między 1 kwietnia 1961 roku a 31 marca 1962 roku. To właśnie te grupy zostaną objęte nowym sposobem obliczania świadczeń wynikającym z wydłużonej prognozowanej długości życia.
Zmiany nie dotyczą jednak wszystkich seniorów. Osoby, które już pobierają emeryturę, nie odczują żadnych konsekwencji nowych tablic. Ich świadczenia pozostaną na dotychczasowym poziomie.
Podobnie wygląda sytuacja osób, które osiągnęły już wiek emerytalny, ale jeszcze nie złożyły wniosku o przyznanie świadczenia. W ich przypadku ZUS stosuje korzystniejsze rozwiązanie i wybiera tablice obowiązujące w momencie nabycia prawa do emerytury albo aktualne – w zależności od tego, które okażą się bardziej opłacalne.
O tyle mogą spaść przyszłe emerytury
Jak wyliczył serwis superbiz.pl, nowe tablice przełożą się na konkretne kwoty. W zależności od zgromadzonego kapitału i wieku przejścia na emeryturę miesięczne świadczenia mogą być niższe od kilkudziesięciu do nawet blisko 80 zł.
W przypadku osoby, która zgromadziła 600 tys. zł kapitału emerytalnego, przejście na emeryturę w wieku 60 lat oznacza świadczenie na poziomie około 2231 zł miesięcznie, czyli o 40 zł mniej niż według poprzednich tablic. Jeśli taka osoba zakończy aktywność zawodową w wieku 65 lat, emerytura wyniesie około 2694 zł, co oznacza spadek o 47 zł. Z kolei przejście na emeryturę w wieku 70 lat przełoży się na świadczenie w wysokości około 3317 zł miesięcznie, czyli o 63 zł mniej.
Podobne zależności widać przy wyższym kapitale emerytalnym. Osoba, która zgromadziła 750 tys. zł, może liczyć na około 2789 zł miesięcznie, jeśli przejdzie na emeryturę w wieku 60 lat, co oznacza spadek o 50 zł względem poprzednich wyliczeń. W wieku 65 lat świadczenie wyniesie około 3368 zł i będzie niższe o 58 zł. Natomiast przejście na emeryturę w wieku 70 lat oznacza emeryturę na poziomie około 4146 zł miesięcznie, czyli aż o 79 zł mniej niż według wcześniejszych tablic.
Dłuższe życie oznacza niższe miesięczne wypłaty
Choć dla wielu osób może to wydawać się paradoksalne, mechanizm ten wynika wyłącznie z matematyki. Kapitał zgromadzony na koncie emerytalnym jest dzielony przez prognozowaną liczbę miesięcy życia po przejściu na emeryturę. Im dłużej statystycznie mamy żyć, tym niższa będzie wysokość miesięcznego świadczenia. – Jeśli według tablic mamy żyć dłużej, nasze miesięczne emerytury nominalnie będą trochę niższe. Tak to działa – tłumaczył na łamach superbiz.pl dr Marcin Wojewódka z Instytutu Emerytalnego.
Nie jest to efekt zmian w przepisach ani decyzji politycznych, lecz bezpośrednia konsekwencja wydłużającej się średniej długości życia.
Każdy dodatkowy rok pracy może wyraźnie podnieść emeryturę
Eksperci podkreślają jednak, że najważniejszym czynnikiem wpływającym na wysokość przyszłego świadczenia pozostaje moment zakończenia aktywności zawodowej. – Im później ktoś przejdzie na emeryturę, tym świadczenie będzie co do zasady wyższe. Ta sama kwota kapitału dzielona jest przez mniejszą liczbę miesięcy – podkreśla dr Marcin Wojewódka.
Różnice mogą być bardzo znaczące. Z symulacji wynika, że osoba dysponująca kapitałem w wysokości 750 tys. zł, która zdecyduje się przejść na emeryturę dopiero w wieku 70 lat zamiast 60, może otrzymywać nawet o ponad 1350 zł więcej miesięcznie. I to pomimo zastosowania nowych, mniej korzystnych tablic dalszego trwania życia.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
