REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Świat walczy z kryzysem na dwa sposoby

fot. fotolia
fot. fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Druk pieniędzy w USA jako sposób walki z kryzysem prowadzi do inflacji. Natomiast ograniczanie wydatków w Europie ogranicza popyt i obniża wzrost gospodarczy - uważają eksperci. Wskazują jednak, że nie ma doskonałej recepty na kryzys.

Można mówić o dwóch podejściach rozwiązania kryzysu. Podejście europejskie zakłada, że rozwiązaniem problemu zadłużenia są cięcia wydatków i dyscyplina fiskalna. Amerykanie zaś wzbraniają się przed cięciami, zadłużając się i drukując pieniądze z obawy przed wytłumieniem popytu wewnętrznego.

REKLAMA

Niektórzy jednak uważają, że nie ma dużej różnicy w podejściu europejskim oraz amerykańskim. Analityk agencji ratingowej Fitch Matteo Napolitano nie widzi różnicy w polityce monetarnej po obu stronach Oceanu Atlantyckiego. Bank centralny USA stosował politykę elektronicznej kreacji pieniądza (tzw. QE od Quantitative Easing) polegającą na skupowaniu państwowych obligacji od banków w celu wsparcia płynności sektora bankowego. Tymczasem Europejski Bank Centralny nie pożyczał pieniędzy bezpośrednio rządom. Wykorzystał on do tego celu inne banki. Stworzył dla banków możliwość zaciągania tanich kredytów, aby mogły one inwestować w obligacje ich rządów i nie utraciły płynności.

Główny analityk agencji ratingowej Standard&Poor's Moritz Kraemer uważa, że stawiająca na oszczędzanie polityka UE ogranicza wydatki i "kurczy popyt". W ten sposób - jego zdaniem - rośnie ryzyko głębokich i długotrwałych recesji. Wskazuje też, że samymi cięciami nie da się uzdrowić wad w samej konstrukcji unii walutowej oraz nierównowadze handlowej między bogatszą Północą i biedniejszym Południem.

Prof. Witold Orłowski z PwC wskazuje, że podejście amerykańskie prowadzi do inflacji i w ten sposób prowadzi do zmniejszenia zadłużenia USA. Natomiast podejście europejskie - które Orłowski nazywa niemieckim - to metoda, która pozwala wierzycielom odzyskać wszystko kosztem dłużników, dlatego - jego zdaniem - wydaje się być zdroworozsądkowa i bardziej uczciwa. Wyjaśnia, że dla USA, które są światowym dłużnikiem, lepsze jest oczywiście rozwiązanie inflacyjne. Natomiast z punktu widzenia Niemiec, które są wielkim wierzycielem świata, lepszym rozwiązaniem jest to, które zmusza dłużników do oddania pożyczonych środków.

REKLAMA

Orłowski podkreślił, że każde podejście wiąże się z konsekwencjami. "Inflacja jest częściowym rozwiązaniem problemu długu - sama w sobie jest problemem, poza tym przerzuca koszty rozwiązania tego problemu na wierzycieli - wierzyciele w rzeczywistości otrzymują tylko część z pieniędzy, które pożyczyli" - wskazuje. Z kolei konsekwencją metody niemieckiej mogą być problemy z wywiązaniem się dłużników ze swoich zobowiązań i masowe bankructwa.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"Tak na prawdę oba rozwiązania są złe, ponieważ oba będą bolesne" - powiedział PAP. Dodał jednak, że są to koszty kryzysu i nadmiernego długu. "Jednak nie wydaje się, aby istniały jakiekolwiek inne rozwiązania poza tymi dwoma" - podsumował.

Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha również podkreślił, że podejście amerykańskie, polegające na sztucznym pobudzaniu popytu poprzez dodruk pieniądza prowadzi do inflacji. "Za te same pieniądze obywatele otrzymują mniejsze porcje, lub nie mogą kupić wielu rzeczy, na które wcześniej sobie mogli pozwolić. Sztuczne tworzenie wartości, czy poprzez pożyczanie, czy poprzez druk pieniądza, nie daje trwałego efektu" - zaznaczył.

Jego zdaniem, dodruk pieniądza w USA wywołuje inflację nie tylko w tym kraju, ale i na całym świecie. "W Polsce inflacja jest w dużej części inflacją importowaną z USA. Importujemy paliwa, a cena ropy jest coraz wyższa, bo dostosowuje się do ilości wydrukowanego w USA pieniądza" - wyjaśnił.

Dr Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową uważa, że podejście europejskie w dłuższej perspektywie przyniesie swoje efekty. "Wskazuje też, że podejście amerykańskie daje obecnie rezultaty, ale nie wiadomo, jakie będą konsekwencję tej polityki w długim okresie. Natomiast w Europie w krótkim okresie rezultaty mogą okazać się gorsze, w długim z kolei lepsze. Przez pewien okres podejście europejskie będzie tłumiło popyt wewnętrzny i wzrost gospodarczy, ale później można liczyć na ożywienie. Po prostu płacimy cenę życia na kredyt" - wskazał.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Infor.pl
Będzie dożywotnie świadczenie pieniężne dla seniorów? Apel o ważną ustawę na biurku premiera. Kto przygotuje nowe przepisy?

Senior przekazuje własność mieszkania lub domu, a w zamian otrzymuje pieniądze do końca życia i może nadal mieszkać w swojej nieruchomości. Na tym ma polegać dożywotnie świadczenie pieniężne, którego zasady ma określić specjalna ustawa. Projekt takich przepisów powstał już przed laty, ale ustawy nie uchwalono, a seniorzy zawierają podobne umowy na podstawie obecnych przepisów, które nie chronią ich dostatecznie. Teraz organizacje senioralne i finansowe chcą powrotu prac nad ustawą, która ureguluje rynek i wprowadzi dodatkowe zabezpieczenia. Apel w tej sprawie trafił na biurko premiera.

Najnowszy sondaż IBRiS zmienia wszystko. Jedna partia niemal całkowicie straciła wyborców, a lider ma ogromny problem

Koalicja Obywatelska umacnia się na pozycji lidera na polskiej scenie politycznej, ale najnowsze badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” przynosi też sensacyjne rozstrzygnięcia. Jeden z dotychczasowych koalicjantów rządowych zaliczył spektakularne tąpnięcie i znalazł się na granicy politycznego niebytu. Na prawicy z kolei trwa bezwzględna walka, w której tradycyjny lider gwałtownie traci dystans do rosnących w siłę rywali.

Polacy tracą przez to tysiące złotych. ZUS bije na alarm i wskazuje bezwzględną metodę

ZUS opublikował krytyczne ostrzeżenie przed firmami, które bezwzględnie żerują na osobach ubiegających się o świadczenie wspierające. Naciągacze podszywają się pod oficjalną pomoc, oferując odpłatne pośrednictwo w załatwianiu formalności. W rzeczywistości ubezwłasnowolniają finansowo swoich klientów, przejmując gigantyczne kwoty z ich kont. Urzędnicy przypominają: wszystkie te sprawy można załatwić w urzędzie całkowicie za darmo.

Koszty utrzymania mieszkania. Spółdzielnie droższe od wspólnot mieszkaniowych? [porównanie stawek]

Analizując koszty dotyczące mieszkania, najczęściej mówi się o koszcie zakupu oraz ewentualnie remontu. Ale są to z reguły (poza kredytem mieszkaniowym) jednorazowe koszty. Zaś na co dzień ponosimy zwykłe koszty utrzymania mieszkania, jak ogrzewanie, prąd, woda i inne media. W ostatnich latach właśnie te koszty rosły regularnie. Leszek Markiewicz, właściciel agencji nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl) podkreśla, że potencjalni nabywcy mieszkań coraz częściej zwracają uwagę na koszty mediów oraz comiesięczne opłaty naliczane przez spółdzielnię mieszkaniową lub wspólnotę. Czy takie opłaty w przypadku spółdzielni są wyższe? Sprawdzamy.

REKLAMA

10 tys. złotych przy urodzeniu trzeciego dziecka i przedszkola pracujące na dwie zmiany. To odpowiedź na spadającą liczbę mieszkańców

Odpowiedzią większości samorządów na alarmujące wskaźniki demograficzne są m.in. przekształcenia, likwidacje i zmniejszenie zatrudnienia w placówkach oświatowych. Jednak niektórzy podchodzą do sprawy inaczej. 10 tys. złotych przy urodzeniu trzeciego dziecka i przedszkola pracujące na dwie zmiany - który samorząd wdrożył takie rozwiązania?

Ustawa wdrażająca DSA czeka na podpis prezydenta - RPO apeluje w liście do Nawrockiego

Rzecznik Praw Obywatelskich apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA). Nowe przepisy dadzą użytkownikom Internetu prawo do uzasadnienia zablokowania konta i dochodzenia odszkodowania od platform takich jak Facebook czy TikTok.

Oddają mieszkania w zamian za obietnicę. Seniorzy masowo podpisują te umowy, a urzędnicy milczą

Blisko 150 tysięcy starszych osób w Polsce zdecydowało się na krok, który miał uratować ich domowy budżet. Zamiast spokoju, wielu z nich przeżywa jednak prawdziwy dramat, tracąc majątek całego życia. Choć skala procederu dramatycznie rośnie, a eksperci alarmują o potężnej szarej strefie, kolejne ministerstwa traktują ten palący problem jak gorący kartofel. Dlaczego państwo wciąż nie chroni najsłabszych i co naprawdę dzieje się za drzwiami tysięcy polskich mieszkań? Cztery kluczowe postulaty trafiły właśnie na biurko premiera.

Nauczyciel może zabrać uczniowi telefon? Przepisy nie są tak oczywiste, jak sądzą rodzice

Od 1 września 2026 r. w szkołach podstawowych obowiązują nowe przepisy dotyczące telefonów komórkowych. Ustawowy zakaz ich używania nie oznacza jednak, że nauczyciel może po prostu odebrać smartfon uczniowi, który sięgnie po urządzenie podczas lekcji lub przerwy. Prawo przewiduje inne rozwiązania, a wiele zależy również od zasad przyjętych przez konkretną szkołę.

REKLAMA

Edukacja domowa: Czy egzamin klasyfikacyjny musi odbywać się stacjonarnie? Odpowiedź wiceminister Katarzyny Lubnauer

Egzaminy klasyfikacyjne uczniów korzystających z edukacji domowej nadal budzą kontrowersje wśród rodziców i samych uczniów. Wątpliwości mają też posłowie, którzy skierowali do Ministerstwa Edukacji Narodowej interpelację w sprawie niejasności przepisów dotyczących egzaminów klasyfikacyjnych.

"Wykonywałem polecenia przełożonego" – kiedy działania pracownika mogą narazić zarząd na konsekwencje karne?

W firmie decyzje rzadko zapadają w całkowitej izolacji. Pracownik wykonuje polecenie przełożonego, menedżer akceptuje określoną praktykę, dział finansowy realizuje płatność, a zarząd zatwierdza procedury albo – przeciwnie – pozostawia zbyt dużą swobodę bez realnego nadzoru. Problem pojawia się wtedy, gdy jedno z takich działań przekracza granicę błędu biznesowego i zaczyna rodzić ryzyko odpowiedzialności karnej. Wówczas pytanie nie brzmi już tylko „kto popełnił czyn?”, ale również „kto o nim wiedział, kto miał obowiązek zareagować i kto faktycznie odpowiadał za dany obszar działalności?”.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA