Pracodawca będzie mógł sprawdzić nie tylko pracownika, ale i kandydata do pracy. Chodzi o deklarowane kwalifikacje

REKLAMA
REKLAMA
Pracodawcy zyskają narzędzie umożliwiające im weryfikację kwalifikacji nie tylko pracowników, ale i kandydatów do pracy. W ramach deregulacyjnych zmian przepisów zostanie stworzona podstawa prawna umożliwiająca im współpracę w tym zakresie z uczelniami. To rozwiąże istniejący od lat problem.
- Deregulacja jeszcze się nie zakończyła, choć mówi się o niej mniej
- Wątpliwości co do kwalifikacji stają na przeszkodzie zatrudnieniu
- Pracodawca jako podmiot posiadający interes w sprawie
Deregulacja jeszcze się nie zakończyła, choć mówi się o niej mniej
Choć o deregulacji mówi się obecnie znacznie rzadziej niż jeszcze kilka miesięcy temu, to prace na przepisami trwają. We wtorek, 7 października 2026 r. rząd przyjął projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce oraz niektórych innych ustaw (UDER70), który przewiduje wprowadzenie rozwiązania niezwykle istotnego z perspektywy pracodawców – możliwość weryfikacji wykształcenia pracownika i osoby ubiegającej się o pracę. Jak poinformował rzecznik rządu, w projekcie zaproponowano, by szkoły wyższe odpłatnie udzielały informacji o danych z dyplomu ukończenia studiów wydanym w postaci papierowej.
REKLAMA
REKLAMA
Wątpliwości co do kwalifikacji stają na przeszkodzie zatrudnieniu
Na czym obecnie polega problem? Pracodawcy, którzy mają wątpliwości co do wiarygodności dokumentów dotyczących wykształcenia przedstawionych im przez kandydatów do pracy czy pracowników, w praktyce nie mają możliwości rozwiania swoich wątpliwości dzięki przeprowadzeniu ich weryfikacji „u źródła”. Zgodnie ze stanowiskiem prezentowanym przez Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych (PUODO) co do zasady przepisy krajowe nie przewidują bowiem dla nich uprawnienia do występowania do innych podmiotów w celu potwierdzenia lub sprawdzenia prawdziwości dokumentów przedłożonych im przez pracowników czy osoby ubiegające się o zatrudnienie. Tymczasem możliwość taka byłaby cenna nie tylko dla nich samych, ale również dla kandydatów do pracy, którzy wobec wątpliwości, które się pojawiły i nie mogą być rozwiane, mogą zostać wykluczeni z dalszego procesu rekrutacji.
POLECAMY: Kalendarz książkowy 2027
Pracodawca jako podmiot posiadający interes w sprawie
Co się zmieni? Nowelizacja ma stworzyć podstawę prawną umożliwiającą pracodawcom rozwianie powziętych wątpliwości dzięki możliwości zwrócenia się do uczelni z wnioskiem o potwierdzanie danych zawartych w dyplomie ukończenia studiów wydanym w postaci papierowej. Pracodawcy będą w tej sytuacji występowali jako podmioty posiadające w sprawie interes prawny, a uczelnie na podstawie zamieszczonych we wniosku danych posiadacza dyplomu, w tym w szczególności imienia i nazwiska oraz numeru dyplomu ukończenia studiów, będą potwierdzały dane zawarte w dyplomie. Taka weryfikacja będzie odpłatana, a każdorazowe potwierdzenie będzie wiązało się z kosztem w wysokości równej 1 proc. minimalnego wynagrodzenia za pracę obowiązującego w dniu złożenia wniosku.
Czy każdy dyplom, a właściwie zawarte w nim dane, będzie można zweryfikować? Projekt zakłada, że przesłanką wystąpienia z omawianym wnioskiem będzie powzięcie uzasadnionych wątpliwości co do autentyczności danych zawartych w dyplomie ukończenia studiów – m.in. po weryfikacji zabezpieczeń przed fałszerstwem określonych w przepisach wydanych na podstawie ustawy z dnia 22 listopada 2018 r. o dokumentach publicznych, w odniesieniu do dokumentów posiadających takie zabezpieczenia.
REKLAMA
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



