REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
MKiDN odpowiedziało na wystąpienie RPO w sprawie opłaty reprograficznej od nowych smartfonów, tabletów, komputerów i dekoderów. Odpowiedź, opublikowaną 18 sierpnia 2026 r., można streścić jednym zdaniem: żadnych zmian już nie będzie. Resort nie tylko odrzucił postulat obniżenia opłaty, ale wprost zakwestionował samo założenie, na którym RPO oparł swoje pismo. Zostaje 1 procent od ceny netto.
Kupujesz nowy telefon, tablet czy komputer? To się spiesz, bo od 13 listopada 2026 r. do ceny takiego urządzenia doliczona zostanie dodatkowa opłata reprograficzna. Ale RPO uważa, że sposób jej naliczania może być nieaktualny i niesprawiedliwy wobec konsumentów, którzy i tak płacą już abonamenty za platformy streamingowe. Sprawdzamy, co ma streaming do stawki 1% opłaty reprograficznej.
Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.
Od 1 stycznia 2026 roku w życie ma wejść nowa opłata, która dotknie każdego, kto kupi smartfona, tablet, komputer czy telewizor. Choć rząd zapewnia, że to nie podatek, w praktyce ceny elektroniki wzrosną o co najmniej 1%. Pieniądze nie trafią do budżetu państwa, lecz do organizacji reprezentujących artystów. Eksperci ostrzegają: to konsumenci zapłacą prawdziwą cenę tej decyzji.
REKLAMA
Już niedługo trzeba będzie płacić więcej za urządzenia elektroniczne codziennego użytku, takie jak komputery (w tym laptopy), telewizory, tablety czy smartfony. Zostaną objęte nową opłatą, która ma w założeniu rekompensować ich używanie do pewnych celów. Jakich?
Związek Cyfrowa Polska szacuje, że ewentualne wprowadzenie opłaty reprograficznej może przełożyć się na ok. 5-7 proc. wzrost cen sprzętu technologicznego dla całego rynku - poinformował PAP Biznes prezes związku, Michał Kanownik.
Resort kultury planuje opłatę reprograficzną na telefony, komputery i telewizory. Fundacja Wolności Gospodarczej ostrzega, że podwyżki cen uderzą w konsumentów i polskie firmy, a regulacja jest nieadekwatna w erze streamingu i nowoczesnej cyfryzacji.
REKLAMA
REKLAMA