REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nowa opłata obejmie także te urządzenia - już niedługo uderzy wszystkich po kieszeni

Tomasz Piwowarski
Od 2025 roku w redakcji Infor.pl, a od 2017 roku posiada tytuł zawodowy radcy prawnego. Pisze teksty związane głównie z nowościami prawnymi, a także z obszaru prawa cywilnego, gospodarczego, nowych technologii, pracy, ubezpieczeń społecznych, nieruchomości.
opłaty, opłata reprograficzna, urządzenia, organizacje zbiorowego zarządzania, prawo autorskie
Nowa opłata obejmie także te urządzenia - już niedługo uderzy wszystkich po kieszeni
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Już niedługo trzeba będzie płacić więcej za urządzenia elektroniczne codziennego użytku, takie jak komputery (w tym laptopy), telewizory, tablety czy smartfony. Zostaną objęte nową opłatą, która ma w założeniu rekompensować ich używanie do pewnych celów. Jakich?

Opłata reprograficzna będzie wliczona w cenę niektórych produktów

Rząd chce rozszerzenia opłaty reprograficznej na nowe rodzaje urządzeń. Prawdopodobne jest, że na ostatecznej liście znajdą się: smartfony i tablety z pojemnością pamięci co najmniej 32 GB, komputery stacjonarne, laptopy, telewizory z funkcją nagrywania, dyski twarde – HDD i SSD, zarówno wewnętrzne, jak i zewnętrzne, oraz karty pamięci i pendrive’y.

REKLAMA

REKLAMA

Ważne

Opłata reprograficzna stanowi formę zryczałtowanej rekompensaty przeznaczoną dla twórców utworów w rozumieniu przepisów o prawie autorskim. Jest ona pobierana od producentów lub importerów urządzeń i nośników, które ze względów technologicznych są przystosowane do kopiowania utworów na własny użytek. Kwota opłaty stanowi pewną część ceny takiego urządzenia lub nośnika. Opłata reprograficzna rekompensuje potencjalne straty twórców mogące wynikać z legalnego kopiowania ich dzieł w ramach dozwolonego użytku prywatnego. Opłatę uiszczają producenci i importerzy objętych nią urządzeń oraz nośników, ale w praktyce stawka opłaty jest doliczana do finalnej ceny produktu, za którą klient kupuje dany sprzęt, jest więc przerzucana na kupujących. Środki zebrane z opłaty reprograficznej są przekazywane do organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (np. ZAiKS), a te kolejno rozdzielają je wśród twórców, których zrzeszają.

Jaka będzie stawka opłaty reprograficznej od komputerów czy smartfonów w 2026?

Planowana wysokość opłaty reprograficznej nie wydaje się duża, bowiem będzie to 1%. Jednakże spowoduje zapewne wzrost cen objętych nią sprzętów, który zostanie przerzucony na kupujących. Np. w telewizorze z funkcją nagrywania, który kosztuje przykładowo 4.500,00 zł, będzie ona wynosiła 45 zł.

Po co nakładać opłatę na kolejną grupę urządzeń?

Obecnie opłata reprograficzna jest nałożona na producentów i importerów bardziej klasycznych urządzeń kojarzących się z kopiowaniem, to jest kserokopiarek, skanerów, drukarek, faksów, nośników informacji do nagrania/zapisania, jak płyty CD, DVD, Blu-Ray, kasety. Natomiast rząd liczy na większe zyski dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi z tej opłaty w przypadku objęcia nią nowoczesnych urządzeń, które także z powodzeniem mogą być wykorzystywane do kopiowania. Oprogramowanie do skanowania dokumentów jest przecież z łatwością dostępne dla użytkowników smartfonów, a dyski twarde czy przenośne pamięci są tak samo dobre, a nawet lepsze, dla kopiowania jak płyty CD, DVD, czy wykonane w innej technologii zapisu. Rząd podawał informację, iż w 2024 r. wpływy z opłaty reprograficznej sięgnęły ponad 35 milionów zł. Po wprowadzeniu opłaty od nowych rodzajów urządzeń szacuje, że wpływy te mogą sięgnąć nawet 200 milionów zł rocznie. Byłby to odczuwalny skok dla organizacji zbiorowego zarządzania, a więc i dla twórców.

Ważne

Co ciekawe, opłatę reprograficzną w wyższej stawce muszą płacić producenci i importerzy tradycyjnych urządzeń, takich jak: magnetowidy, magnetofony, kserokopiarki, skanery, czyste nośniki służące do utrwalania utworów (np. płyty zapisywalne). Dla nich stawka wynosi nawet 3% i zapewne jest zaszyta w cenach takich urządzeń. Taką samą opłatę są zobowiązani ponosić także od swoich wpływów właściciele punktów ksero, którzy prowadzą działalność gospodarczą w tym zakresie, to jest zwielokrotniają utwory dla własnego użytku osobistego osób trzecich (klientów), chyba że procent wpływów z tego tytułu jest odpowiednio mniejszy – wówczas może to być 1,5% lub najmniej 1%. Można więc nieco odetchnąć z ulgą, że stawka dla nowych urządzeń też nie została ustalona na najwyższym znanym poziomie 3%, tylko 1 %. Zapewne wynika to jednak z mieszanego przeznaczenia tych urządzeń, gdzie powielanie utworów jest tylko jedną z funkcji. W przypadku powyższych urządzeń, kopiowanie jest ich głównym przeznaczeniem, co uzasadnia wyższą stawkę.

Czy będą wyjątki od opłaty?

Dyskusyjne jest, czy naliczenie takiej opłaty na nową grupę urządzeń w stawce 1%, odbije się negatywnie w dostępności i możliwości nabycia urządzeń, bowiem skala nie wydaje się duża. Tym niemniej Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego odpowiedzialne za zmianę, rozważało taki aspekt w kontekście potencjalnego ograniczenia dostępności takich nowoczesnych urządzeń, które mogą być z powodzeniem wykorzystywane w nauce, dla uczniów i studentów, co miałoby wynikać ze stawki opłaty reprograficznej. Resort kultury jednak zbija taki argument krótko, wskazując, że taki poziom opłaty nie będzie dla uczniów czy studentów zauważalny. Nie przewiduje się zatem zwolnień z opłaty reprograficznej, np., zakupu sprzętu dla uczniów przez szkoły czy dla studentów przez uczelnie, lub w ramach programów edukacyjnych czy socjalnych. Koszty opłaty reprograficznej poniosą wszyscy nabywcy nowo objętych nią urządzeń.

REKLAMA

Czy jest szansa na weto Prezydenta w sprawie nowej opłaty?

W przypadku wprowadzenia opłaty w drodze ustawowej mogłaby być taka szansa, albowiem Prezydent określał się wielokrotnie jako przeciwnik podnoszenia podatków, opłat i danin publicznych, czy nakładania nowych. Opłata reprograficzna na nowe rodzaje sprzętów będzie jednak nałożona w formie rozporządzenia, które oczywiście jako akt wykonawczy, nie trafi na biurko Prezydenta, a w tym przypadku wyda je Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Ważne

Podstawę prawną do wydania rozporządzenia MKiDN stanowi w tym przypadku art. 20 ust. 5 ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, zgodnie z którym: „Minister właściwy do spraw kultury i ochrony dziedzictwa narodowego po zasięgnięciu opinii organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi, stowarzyszeń twórców, artystów wykonawców, organizacji producentów fonogramów, producentów wideogramów oraz wydawców, jak również organizacji producentów lub importerów urządzeń i czystych nośników wymienionych w ust. 1, określa, w drodze rozporządzenia: kategorie urządzeń i nośników oraz wysokość opłat, o których mowa w ust. 1, kierując się zdolnością urządzenia i nośnika do zwielokrotniania utworów, jak również ich przeznaczeniem do wykonywania innych funkcji niż zwielokrotnianie utworów, sposób pobierania i podziału opłat oraz organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi uprawnione do ich pobierania.”.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Przygotuj stertę papierów w RODO, bo inaczej kara 10 000 zł za utratę konta

W przypadku włamania na konto firmowe przedsiębiorca może zapłacić karę. Nawet jeżeli nic nie zapobiegłoby atakowi hakera, to posiadanie odpowiednich dokumentów chroni przed karą, np. w wysokości 10 000 zł. Dlatego jako administratorzy danych gromadźcie dokumenty potwierdzające, że posiadacie regulacje dotyczące ochrony danych osobowych. Przeprowadzajcie analizy ryzyka dla procesu przetwarzania danych osobowych. Testujcie zabezpieczenia i oceniajcie ich skuteczność. W mojej opinii nie ma znaczenia, czy Wasze działania mają znaczenie praktyczne (w sensie tego, czy zapobiegłyby włamaniu na konto). Ważne, aby dysponować dokumentami pokazującymi Waszą staranność. Nie ochronią one przed hakerem, ale ochronią przed karą na podstawie przepisów RODO. Bez zgromadzenia odpowiednich dokumentów nawet niezawiniona utrata kontroli nad kontem e-mail oznacza nałożenie kary.

Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

REKLAMA

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

REKLAMA

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA