REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Górnik i programista (14 000 zł brutto) kontra (10 000 zł brutto). Górnik wydobywa 585 ton węgla. Programista sprzedaje oprogramowanie za 1 mln

Tomasz Król
prawnik - prawo pracy, cywilne, gospodarcze, administracyjne, podatki, ubezpieczenia społeczne, sektor publiczny
Górnik i programista (14 000 zł brutto) kontra (10 000 zł brutto). Górnik wydobywa 585 ton węgla. Programista sprzedaje oprogramowanie za 1 mln
Górnik i programista (14 000 zł brutto) kontra (10 000 zł brutto). Górnik wydobywa 585 ton węgla. Programista sprzedaje oprogramowanie za 1 mln
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Na portalu Linkedin niedawno zasięgi zdobył post Pawła Kurasia (pracownik naukowy Politechniki Rzeszowskiej im. Ignacego Łukasiewicza). Zestawił oparte o dane z GUS średnie wynagrodzenie górnika ze średnim wynagrodzeniem programisty. Dodatkowo pokazał, ile średnio wypracowuje górnik, a ile programista.

Poniżej omówienie publikacji Pawła Kurasia - porównał w niej wartość pracy (w relacji do pensji) górników (od których zależy bezpieczeństwo energetyczne Polski, a zawód związany jest z ryzykiem śmierci) z programistami będącymi symbolem topowych zarobków oraz nowoczesnej części gospodarki.

REKLAMA

REKLAMA

Porównajmy dochody: Górnik i programista (14 000 zł brutto, 585 ton węgla i wartość 700 000 zł) kontra (10 000 zł brutto i 1 mln zł)

"Średnia pensja w polskim IT, uważanym za "elitę narodu" to obecnie 10 159 zł brutto na etacie (czyli ok. 7 250 zł na rękę) lub 21 960 zł netto na B2B. Trzeba pamiętać, że w 2025 te pensje nieco... spadły (a wartość pieniądza - wręcz przeciwnie). Po odliczeniu podatku liniowego i ZUS-u zostaje jakieś 17 300 zł na rękę. Wciąż brzmi dobrze, prawda?

Ale to tylko jedna strona medalu. Bo w modelu B2B sam musisz odkładać na emeryturę, płacić składki, zabezpieczać zdrowie, planować urlop i martwić się o przyszłość. Masz swobodę, ale też pełną odpowiedzialność."

Wyżej programista, a teraz pensja górnika

"Tymczasem w górnictwie średnia pensja w 2025 roku to 14 000 zł brutto – czyli ok. 10 000 zł netto. Etat. Pełne składki. Przywileje. Emerytura wcześniej. Dopłaty. Bonusy. Wszystko w pakiecie.

REKLAMA

Ale nie chodzi tu tylko o pensje. Chodzi o to, co stoi za nimi."

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Ważne

W 2024 roku przeciętny górnik wydobywał 585 ton węgla rocznie. Przy cenie około 1 200 zł za tonę, wartość wydobycia przypadająca na jednego górnika to ok. 700 000 zł rocznie.

Ile wypracowuje programista, a ile górnik?

"Tymczasem, już w 2021 roku przeciętny pracownik sektora IT generował wartość rzędu 801 600 zł rocznie (ostatnie zmierzone dane), a ostrożne prognozy na 2025 mówiły już o ponad 1,17 mln zł (nawet nie uwzględniając inflacji..).

Mamy więc dwóch ludzi:

  • jeden zarabia 10 tys. netto i generuje wartość 700 tys.
  • drugi zarabia 7 tys. netto i generuje wartość ponad 1,1 mln."

Porównanie polskich i australijskich górników

"A teraz dodajmy jeszcze jedno porównanie: Australijska kopalnia Narrabri osiąga wydobycie 1 mln ton węgla rocznie przy 150 pracownikach. W Polsce potrzeba do tego ponad 2 000 ludzi.Rachunek? Jeden australijski górnik = 13–44 polskich.Pomimo wysokich wynagrodzeń i niskiej wydajności, polskie górnictwo otrzymuje znaczne dotacje rządowe. W 2024 roku koszty sektora górnictwa węgla kamiennego wzrosły do niemal 54 mld zł, podczas gdy wydajność pracy spadła.Tymczasem każdy projekt wspierający sektor IT – jak programy edukacyjne, współpraca z jakimś tech-gigantem, rozwój AI, granty czy ulgi podatkowe – często spotyka się z krytyką jako „faworyzowanie kasty specjalistów”. To o tyle paradoksalne, że sektor IT generuje wartość dodaną przy znacznie mniejszych kosztach, większej wydajności i globalnej konkurencyjności.

Paradoks?"

Dodatkowe komentarze i wyjaśnienia autora posta:

1) "AI zmienia też górnictwo - już teraz pomaga m.in. w mapowaniu przestrzennym kopalń, przewidywaniu zagrożeń czy optymalizacji tras maszyn. W ramach nowoczesnego górnictwa rośnie rola analityki i automatyzacji. Więc paradoksalnie: górnik i informatyk coraz częściej pracują… razem." (o tym, że AI zastąpi programistów)

2) (...) absolutnie nie chodziło mi o uderzanie w górników. Nie jestem ich wrogiem, a mój post nie był o ludziach, tylko o systemie. Średnie zawsze mają ograniczenia, ale to właśnie dlatego warto patrzeć nie tylko na indywidualne historie, ale też na to, ile kosztuje nas utrzymanie całego modelu, jakim jest dziś górnictwo: wydajność, rentowność, dotacje, emerytury, itd. Szacunek dla ludzi pracy to jedno – ale pytanie, czy cały system jest nadal do utrzymania w obecnej formie, to coś zupełnie innego."

3) Czytelnik - "Zapraszam w takim razie na kopalnie Bytom Bobrek, jak przeżyje Pan 30min na 1000m pod ziemią w upale 34C to doceni Pan pracę “zza komputerka”. Z tego postu leje się taka pogarda i ignorancja, że aż trudno to skomentować."

Paweł Kuraś w odpowiedzi: "Nie było moją intencją okazywanie pogardy, a tym bardziej lekceważenie pracy górników. Wręcz przeciwnie, mam ogromny szacunek dla ludzi, którzy dzień w dzień zjeżdżają pod ziemię, narażając zdrowie i życie. Mój post nie był o tym, kto ma ciężej. Był pytaniem o to, czy jako kraj inwestujemy mądrze i czy jesteśmy w stanie rozróżnić wartość pracy od efektywności systemu, w którym się ją wykonuje. To nie górnicy są winni sytuacji górnictwa. To decyzje polityczne, brak modernizacji i trzymanie się przeszłości kosztem przyszłości i to jest właśnie coś, o czym warto rozmawiać. Jeśli coś w moim tonie zabrzmiało źle - biorę to na siebie. Ale intencja była prosta: nie przeciw ludziom, tylko za zmianą systemu, który dzisiaj często zawodzi właśnie tych, którzy pracują najciężej."

4) "Narrabri to kopalnia podziemna, a dokładniej tzw. longwall, czyli technologia stosowana również w Polsce. To czyni porównanie wydajności tym bardziej ciekawe, bo mimo podobnej metody wydobycia, różnica w efektywności sięga kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu razy."

5) Średnia 14 tys. brutto pochodzi z oficjalnych danych GUS (...) i obejmuje wszystkie formy zatrudnienia, premie, dodatki itp. ale pełna zgoda, że to nie znaczy, że każdy tyle dostaje. To uśrednienie, które nie oddaje ciężaru codzienności tysięcy ludzi, którzy zarabiają mniej i pracują w dramatycznych warunkach. I właśnie dlatego ten post nie był o górnikach jako ludziach, tylko o systemie, który często zostawia ich bez wyboru, blokując rozwój regionów i nie oferując alternatywy. Nikt nie powinien być zmuszony do narażania życia, bo „w okolicy nie ma innej opcji. Zgadzam się też w 100%, że o zdrowiu, pylicy i wypadkach trzeba mówić głośno, nie jako argument w debacie, tylko jako realne cierpienie, które wymaga konkretnego wsparcia. Ten post nie miał podważać tej pracy, tylko zapytać: czy naprawdę niczego lepszego nie możemy jako kraj zaproponować ludziom, którzy codziennie tyle poświęcają."

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA