40 lat pracy i emerytura. Ile dostanie kobieta zarabiająca najniższą krajową? Oto wyliczenia

REKLAMA
REKLAMA
Przepracowała 40 lat, ale przez całą karierę zarabiała najniższą krajową. Czy tak długi staż wystarczy, by otrzymać wysoką emeryturę? W obecnym systemie emerytalnym o wysokości świadczenia decyduje nie tylko liczba przepracowanych lat, ale przede wszystkim suma zgromadzonych i zwaloryzowanych składek. Sprawdzamy, na jaką emeryturę może liczyć kobieta, która przez 40 lat otrzymywała wynagrodzenie na poziomie płacy minimalnej.
- 40 lat pracy i niska emerytura? ZUS bierze pod uwagę nie tylko staż
- Przepracowała 40 lat za minimalną pensję. Tyle może dostać emerytury
- 40 lat pracy. Czy emerytura może być niższa niż 1978,49 zł?
- 527 tys. zł w ZUS na emeryturę minimalną. 65-latek potrzebuje mniej
- Ile naprawdę masz na koncie w ZUS? Waloryzacja robi dużą różnicę
- 40 lat pracy za minimalną i 40 lat za średnią. Różnica w emeryturze jest ogromna
- Czy warto pracować dłużej po 60. roku życia? Emerytura może być wyższa
40 lat pracy i niska emerytura? ZUS bierze pod uwagę nie tylko staż
Wiele osób wychodzi z założenia, że cztery dekady pracy powinny automatycznie przełożyć się na wysoką emeryturę. Wysokość emerytury w obecnym systemie nie jest ustalana na podstawie samej liczby przepracowanych lat. ZUS stosuje tzw. zasadę zdefiniowanej składki. W uproszczeniu oznacza to, że o wysokości świadczenia decyduje przede wszystkim to, ile kapitału udało się zgromadzić w trakcie całej aktywności zawodowej.
REKLAMA
REKLAMA
Mechanizm można sprowadzić do prostego działania. Zgromadzony kapitał dzieli się przez średnie dalsze trwanie życia, wyrażone w miesiącach. Im większa kwota zapisana na koncie, tym wyższa emerytura. Z kolei im później ubezpieczony przechodzi na świadczenie, tym krótszy statystyczny okres jego wypłaty, co przy tym samym kapitale podnosi miesięczną emeryturę.
Na podstawę obliczenia emerytury składają się zwaloryzowane składki zapisane na koncie w ZUS, zwaloryzowany kapitał początkowy oraz - w odpowiednich przypadkach - środki zapisane na subkoncie. W efekcie dwie osoby z identycznym, 40-letnim stażem mogą otrzymać zupełnie inne świadczenia. Jeżeli jedna przez całą karierę zarabiała minimalną pensję, a druga otrzymywała znacznie wyższe wynagrodzenie, na ich kontach emerytalnych zgromadzą się różne kwoty. A to właśnie kapitał, a nie sam staż, jest podstawą wyliczenia emerytury.
Ponadto jeżeli w trakcie 40-letniej kariery zawodowej występowały dłuższe okresy bez opłacania składek, może to mieć wpływ na wysokość zgromadzonego kapitału. Dotyczy to m.in. urlopów bezpłatnych czy niektórych umów cywilnoprawnych, od których nie były odprowadzane składki emerytalne.
REKLAMA
Przepracowała 40 lat za minimalną pensję. Tyle może dostać emerytury
W 2026 r. minimalne wynagrodzenie za pracę wynosi 4806 zł brutto miesięcznie. Stawka ta obowiązuje od 1 stycznia 2026 r. Jeżeli więc rozpatrujemy przypadek kobiety, która przez większość swojej aktywności zawodowej zarabiała na poziomie najniższego wynagrodzenia, jej zgromadzony kapitał będzie zdecydowanie niższy niż w przypadku pracownicy otrzymującej przeciętne lub wyższe wynagrodzenie.
Nie można jednak po prostu pomnożyć dzisiejszej płacy minimalnej przez 40 lat. 4806 zł nie było wynagrodzeniem minimalnym przez cały okres jej zatrudnienia - płaca minimalna zmieniała się w kolejnych latach. Na końcowe świadczenie wpływają również waloryzacje składek oraz kapitału początkowego.
Dlatego przy 40-letnim stażu i zarobkach utrzymujących się w pobliżu minimum emerytura może być niewiele wyższa od ustawowej emerytury minimalnej. Ostateczną kwotę dla konkretnej osoby może jednak wyliczyć tylko ZUS na podstawie jej indywidualnej historii ubezpieczenia.
40 lat pracy. Czy emerytura może być niższa niż 1978,49 zł?
Od 1 marca 2026 r. najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. To o 99,58 zł więcej niż przed marcową waloryzacją. Kobieta, która osiągnęła wiek emerytalny i ma co najmniej 20 lat okresów składkowych i nieskładkowych, może mieć zagwarantowane podwyższenie świadczenia do poziomu emerytury minimalnej, jeżeli wyliczona przez ZUS emerytura jest niższa od tej kwoty. Dla mężczyzny wymagany staż wynosi 25 lat. Oznacza to, że przy spełnieniu warunków dotyczących stażu kobieta nie otrzyma mniej niż 1978,49 zł brutto miesięcznie (około 1 800,43 zł netto "na rękę").
527 tys. zł w ZUS na emeryturę minimalną. 65-latek potrzebuje mniej
Przy założeniu powyższych przeliczników kobieta przechodząca na emeryturę w wieku 60 lat potrzebowałaby około 527 tys. zł kapitału, aby wyliczona emerytura wyniosła 1978,49 zł brutto. W wieku 65 lat potrzebny kapitał byłby niższy i wyniósłby około 437 tys. zł. Różnica to około 90 tys. zł kapitału przy tym samym poziomie miesięcznego świadczenia.
Nie oznacza to jednak, że kobieta, która przepracowała 40 lat, musi mieć dokładnie taką kwotę na koncie. To jedynie pokazuje mechanizm obliczania świadczenia. Na wysokość kapitału wpływa bowiem historia składek z całego życia zawodowego oraz ich waloryzacja.
Ile naprawdę masz na koncie w ZUS? Waloryzacja robi dużą różnicę
Na konto emerytalne nie trafia wyłącznie suma składek odprowadzonych przez pracownika i pracodawcę. Zgromadzone środki są waloryzowane. Dla przyszłego emeryta szczególne znaczenie ma waloryzacja składek i kapitału zapisanych na koncie oraz subkoncie w ZUS. Dzięki niej wartość zgromadzonego kapitału jest zwiększana zgodnie z zasadami określonymi w przepisach.
W przypadku osób, które pracowały również przed 1999 r., znaczenie ma ponadto kapitał początkowy, który również podlega waloryzacji. Dlatego sprawdzając, ile emerytury można dostać po 40 latach pracy, nie należy sumować wyłącznie wszystkich nominalnych składek. Liczy się przede wszystkim zwaloryzowana kwota zapisana na koncie w ZUS.
40 lat pracy za minimalną i 40 lat za średnią. Różnica w emeryturze jest ogromna
Różnicę między stażem a wysokością zarobków dobrze pokazuje porównanie dwóch pracownic. Pierwsza przez całą karierę zarabiała w okolicach minimalnego wynagrodzenia. Druga miała taki sam, 40-letni staż, ale przez wiele lat otrzymywała wynagrodzenie zbliżone do średniej krajowej. Mimo identycznego stażu ich emerytury będą znacząco różne. Druga osoba odprowadzała bowiem znacznie wyższe składki, a tym samym zgromadziła większy kapitał emerytalny.
Według danych GUS przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 r. wyniosło 8903,56 zł brutto. Osoba, która przez całą karierę zawodową odprowadzałaby składki od wynagrodzenia na podobnym poziomie, zgromadziłaby znacznie wyższy kapitał emerytalny niż pracownik zarabiający minimalną krajową. Przy takich założeniach emerytura po 40 latach pracy może wynieść około 6600 - 6900 zł brutto miesięcznie.
Z kolei, jeżeli kobieta przez całą aktywność zawodową otrzymywała wynagrodzenie na poziomie najniższej krajowej, jej emerytura po 40 latach pracy może wynieść około 2000 - 2200 zł brutto miesięcznie.
Czy warto pracować dłużej po 60. roku życia? Emerytura może być wyższa
Tak, ale nie dlatego, że ZUS przyznaje określoną kwotę za każdy przepracowany rok. Dłuższa praca może zwiększyć świadczenie z kilku powodów. Po pierwsze, na konto trafiają kolejne składki. Po drugie, zgromadzony kapitał podlega waloryzacji. Po trzecie, przejście na emeryturę w późniejszym wieku oznacza zastosowanie innego średniego dalszego trwania życia, co przy tym samym kapitale prowadzi do wyższej miesięcznej wypłaty.
Dlatego kobieta, która po osiągnięciu wieku emerytalnego zdecyduje się jeszcze pracować, może w przyszłości otrzymać wyższe świadczenie niż w przypadku przejścia na emeryturę od razu po osiągnięciu 60 lat.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



