Duża nowość: zakupy w galeriach handlowych znów na topie. Modę przywróciły Zetki - czyżby znudzone kupowaniem przez smartfona?

REKLAMA
REKLAMA
Prognozy o rychłej śmierci galerii i centrów handlowych okazały się przedwczesne. Nie doprowadziła ich do ruiny ani pandemia, ani zakaz handlu w niedzielę. Najpierw przeformatowały swoją działalność uzupełniając i rozbudowując te usługi, k, które w niedzielę nie są zakazane. Teraz zaś korzystają na współpracy z e-commerce.
- Idealne zakupy teraz: kupić on-line, bo taniej, ale najpierw obejrzeć i przymierzyć w realu galerii handlowej
- Łatwy i szybki zwrot towaru wspiera zakupy on-line łączone z wizytą w galerii handlowej
- Klienci wracają do galerii handlowych: trend umacniają wybory klientów z pokolenia Z
Jak to możliwe? Można by sądzić, że zakupy w sklepach internetowych to biegunowo odmienna opcja zakupowa, w związku z czym im szybciej rosną obroty e-commerce, tym bardziej spadają przychody sklepów realnych w galeriach i centrach handlowych.
Tymczasem okazuje się, ze w praktyce jest odwrotnie – szybkie wzrosty zakupów internetowych napędzają także klientów do galerii i centrów handlowych.
REKLAMA
REKLAMA
Idealne zakupy teraz: kupić on-line, bo taniej, ale najpierw obejrzeć i przymierzyć w realu galerii handlowej
Wszystko dlatego, że pewnych etapów procesu zakupowego nie da się całkowicie zastąpić ich wersją internetową – żadna wirtualna przymierzalnia, nawet ta w wersji 3D nie wygra konkurencji z tą realną, w której można nie tylko ubranie czy buty przymierzyć, ale dotknąć i w ogóle „zobaczyć na własne oczy”.
Najnowsze badanie CBRE „Nowy konsument, nowe centra handlowe” potwierdza to w całej rozciągłości – aż ponad 60 proc. osób wybierających się na zakupy do sklepu zlokalizowanego w galerii lub centrum handlowym kieruje się chęcią zobaczenia produktu na żywo lub potrzebą jego przymierzenia przed zakupem.
Oczywiście większość tych osób samego aktu zakupu dokonuje w większości w sklepie on-line – często nawet od razu, już w trakcie wizyty w realnym sklepie, korzystając z aplikacji w smartfonie.
Tylko najbardziej nakręceni chęcią natychmiastowego posiadania kupują przymierzaną rzecz od razu, w sklepie materialnym, choć nie jest ich wcale tak mało, bo aż 36 proc. badanych. Całkowicie na drugim planie pozostają jednak takie tradycyjne przymioty zakupów w galerii, jak sama atmosfera szopingu czy sposób na spędzenie wolnego czasu.
Łatwy i szybki zwrot towaru wspiera zakupy on-line łączone z wizytą w galerii handlowej
By zobaczyć i przymierzyć planowany do zakupu produkt nie trzeba udawać się aż do galerii czy centrum handlowego – taką możliwość od dawna stwarza wiele „zwykłych” sklepów zlokalizowanych blisko pracy czy miejsca zamieszkania. Tym jednak co jest pewną nowością i mocno zachęca teraz do odwiedzania galerii i centrów handlowych jest możliwość łatwego i szybkiego zwrotu towaru kupionego w sklepie internetowym, który finalnie nie przypadł do gustu.
Choć e-commerce rozwija też usługę łatwego zwrotu on-line choćby przez automaty paczkowe, to dla wielu osób możliwość załatwienia zwrotu w sposób tradycyjny i „od ręki” okazuje się sporym atutem. Taka funkcja jest dostępna teraz już także w wielu sklepach, ale w galeriach i centrach handlowych stała się praktycznie standardem.
Klienci wracają do galerii handlowych: trend umacniają wybory klientów z pokolenia Z
To nie koniec paradoksów zmieniających, a właśnie odwracającym trendy związane z odwiedzinami w galeriach i centrach handlowych. Przywołane badanie potwierdza opinię analityków, iż za renesansem wizyt w galeriach stoją głównie przedstawiciele pokolenia Z.
Uznawani że pierwsze pokolenie usadowione w całości w świecie cyfrowym, dzisiejsi 15-30 latkowie, jak widać, potrzebują także dystansu od świata pełni cyfrowego. W praktyce oznacza to, że są pokoleniem najczęściej odwiedzającym galeria i centra handlowe – trzy na cztery Zetki robo to nawet przynajmniej dwa razy w miesiącu.
REKLAMA
W tym kontekście już tylko na ciekawostkę nadaje się fakt, iż wśród fanów zakupów w galeriach i centrach handlowych ważną rolę odgrywają mężczyźni. Oczywiście najbardziej dla nich atrakcyjne są funkcje gastronomiczne, ale całkiem znaczny odsetek przyznaje, że lubi też cały antruaż i atmosferę towarzyszącą wyprawie do galerii. I tym różnią się od oceny atutów zakupów w takich miejscach wskazywanych przez kobiety, dla których kluczowa jest właśnie opcja zobaczenia, przymierzenia i zakupu upragnionej rzeczy. Mężczyźni też mniejszą wagę przywiązują do możliwości zwrotu chybionych zakupów internetowych.
REKLAMA
REKLAMA

