Dziura budżetowa rośnie. Deficyt państwa sięgnął już ponad 89 mld

REKLAMA
REKLAMA
Ministerstwo Finansów pokazało najnowsze dane o stanie budżetu. Deficyt po kwietniu wyniósł już 89,29 mld zł, czyli niemal jedną trzecią całorocznego planu. Resort wskazuje jednak na rosnące wpływy z VAT i CIT oraz wyższe dochody samorządów z PIT.
- Co to jest dziura budżetowa?
- Deficyt budżetu po kwietniu przekroczył 89 mld zł
- Ministerstwo tłumaczy spadek wpływów z PIT
- VAT i CIT rosną. MF wskazuje na wpływ przemysłu i handlu
- Wydatki państwa przekroczyły 276 mld zł
- Czy dziura budżetowa to poważny problem? Komentarze i opinie
Co to jest dziura budżetowa?
Dziura budżetowa to potoczne określenie deficytu budżetowego, czyli sytuacji, w której wydatki danej instytucji (np. państwa, samorządu lub firmy) przewyższają jej dochody w określonym okresie rozliczeniowym (najczęściej w ciągu roku). Oznacza to, że podmiot wydaje więcej pieniędzy, niż jest w stanie zarobić lub pozyskać m.in. z podatków czy opłat.
REKLAMA
REKLAMA
Dlaczego powstaje dziura budżetowa? Niedobór środków finansowych w budżecie publicznym najczęściej wynika z następujących czynników, przykładowo:
- wzrost wydatków sztywnych - zwiększenie nakładów na obronność, realizację programów socjalnych, edukację czy publiczną ochronę zdrowia,
- spadek wpływów do budżetu - niższe od zakładanych wpływy z podatków (np. VAT, PIT, CIT) spowodowane m.in. spowolnieniem gospodarczym lub ulgami podatkowymi,
- kryzysy i czynniki zewnętrzne - nieprzewidziane wydarzenia, takie jak recesja, katastrofy naturalne czy konieczność stymulowania gospodarki w czasie kryzysu gospodarczego.
Deficyt budżetu po kwietniu przekroczył 89 mld zł
„Z szacunkowych danych resortu finansów za okres od stycznia do kwietnia br. wynika, że deficyt budżetu państwa wyniósł ok. 89,29 mld zł, co stanowi 32,9 proc. deficytu zaplanowanego na 2026 r. Dochody budżetu wyniosły 187 mld zł, czyli ok. 29 proc. tegorocznego planu” - podało Ministerstwo Finansów.
Zgodnie z publikacją Ministerstwa Finansów z 15 maja br. dochody podatkowe państwa w pierwszych czterech miesiącach roku wyniosły 168,4 mld zł, w tym z podatków pośrednich (m.in. VAT i akcyza) uzyskano 145,25 mld zł, a z podatku CIT - 40,2 mld zł. Dochody z PIT były ujemne i wyniosły -23,7 mld zł. Z podatku od niektórych instytucji finansowych budżet uzyskał ok. 2,5 mld zł. Całkowite dochody podatkowe na koniec kwietnia wyniosły 168,4 mld zł, tj. 29 proc. zaplanowanych na ten rok.
REKLAMA
MF doprecyzowało, że dochody z VAT wyniosły 113,5 mld zł i były wyższe o ok. 1,7 mld zł (tj. 1,5 proc.) w stosunku do wykonania w okresie styczeń – kwiecień 2025 r., a dochody akcyzy wyniosły 29,6 mld zł i były wyższe o ok. 2,1 mld zł (tj. 7,7 proc.) w stosunku do tego samego okresu zeszłego roku. Dochody z podatku PIT były niższe o ok. 1 mld zł w stosunku do wykonania w ubiegłym roku, a z CIT były wyższe o ok. 6,2 mld zł (tj. 18,1 proc.) w stosunku do wykonania w tym samym okresie 2025 r.
Ministerstwo tłumaczy spadek wpływów z PIT
„Rok 2026 jest drugim rokiem funkcjonowania reformy dochodów JST. Oznacza to, że dochody budżetu państwa w przypadku PIT oraz CIT są porównywalne do dochodów w 2025 r. Przy czym udziały JST w PIT w 2025 r. wyniosły 174,1 mld zł, natomiast na 2026 r. zaplanowano 193,8 mld zł, tj. 11,4 proc. więcej. Dla CIT są to kwoty 28,2 mld zł w 2025 r. oraz 27,5 mld zł w 2026 r. Gdyby udziały JST w PIT za okres I-IV były takie jak w 2025 r., dochody budżetu państwa z PIT wyniosłyby -14,6 mld zł, tj. 8,1 mld zł więcej r/r.” - poinformowało MF.
Resort dodał, że niższe dochody budżetu państwa z PIT w okresie styczeń-kwiecień 2026 r. w porównaniu z rokiem poprzedzającym wynikają ze wzrostu wysokości udziałów przekazanych JST. Udziały te w roku bieżącym w okresie styczeń-kwiecień wyniosły 89,4 mld zł wobec 80,3 mld zł w 2025 r., co stanowi wzrost o 11,4 proc. Całkowite wpływy z PIT (budżet państwa oraz JST) w okresie styczeń-kwiecień 2026 r. wyniosły 65,7 mld zł i były wyższe o 9,1 mld zł (14 proc.), w ujęciu rok do roku - poinformowano.
VAT i CIT rosną. MF wskazuje na wpływ przemysłu i handlu
Ministerstwo zwróciło uwagę, że w marcu produkcja sprzedana przemysłu wzrosła nominalnie o 8,7 proc. r/r, a sprzedaż detaliczna o 9,8 proc. r/r, co pozytywnie wpłynęło na dochody z VAT. Jednocześnie wraz z wejściem w życie KSeF skróceniu uległ domyślny termin zwrotu VAT z 60 dni na 40 dni, co było widoczne na przełomie kwietnia i maja w postaci szybszych zwrotów VAT na konta podatników. Wpłaty VAT z kwietnia dotyczą deklaracji za marzec, więc nie uwzględniają jeszcze efektów wprowadzenia CPN - zastrzegło ministerstwo.
„Porównując dane o wykonaniu dochodów budżetu państwa w zakresie CIT do wykonania z 2025 r. należy pamiętać, że od 2026 r. podwyższona została stawka podatku CIT dla banków, co znajduje odzwierciedlenie w dochodach od lutego (płatność za styczeń br.). Na przełomie marca i kwietnia obserwowane są wpłaty z tytułu rozliczenia rocznego CIT. Według wstępnych danych z deklaracji wpłaty z tytułu rozliczenia rocznego za 2025 r. są wyższe, zaś kwoty do zwrotu niższe, co oznacza wyższe saldo rozliczenia rocznego w stosunku do poprzedniego roku” - zaznaczyło MF. Resort podkreśla, że wyższe wpływy z VAT i CIT są efektem zarówno poprawy aktywności gospodarczej, jak i zmian podatkowych wprowadzonych od początku roku.
Wydatki państwa przekroczyły 276 mld zł
Zgodnie z szacunkami MF wydatki państwa wyniosły w okresie od stycznia do kwietnia 276,3 mld zł. Na obsługę długu Skarbu Państwa wydano 23,5 mld zł, a na subwencje ogólne dla jednostek samorządu terytorialnego 22,84 mld zł. Na dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych przeznaczono 16,6 mld zł.
Tegoroczna ustawa budżetowa przewiduje maksymalny deficyt w wysokości 271,74 mld zł, przy dochodach 647,2 mld zł i wydatkach 918,94 mld zł.
Resort finansów poinformował także, że na koniec kwietnia na walutowych rachunkach budżetowych było łącznie 16 mld 509 mln euro (70 mld 310,3 mln zł). W ramach obsługi zadłużenia zagranicznego Skarbu Państwa w kwietniu br. spłacono kapitał o równowartości 1 mld 542,8 mln euro (6 mld 612,8 mln zł) oraz odsetki o równowartości 126,2 mln euro (541 mln zł).
Czy dziura budżetowa to poważny problem? Komentarze i opinie
- Skala obaw o finanse: Limit deficytu określany jest przez ekspertów jako gigantyczny. Budzi on kontrowersje, choć część ekonomistów (np. dr Sławomir Możdżeń z Klubu Jagiellońskiego) wskazuje, że sam w sobie nie musi przerażać, jeśli idzie w parze z prokondycyjnymi inwestycjami i jest wynikiem realizacji konkretnych celów.
- Perspektywa opozycyjna: Politycy i prawicowe media krytykują rząd za narastające zadłużenie. Wskazują, że suma deficytów z ostatnich lat osiąga astronomiczne pułapy, co w ich ocenie grozi zapaścią finansów publicznych i wymusza drastyczne cięcia.
- Oceny instytucjonalne: Analitycy rynku (m.in. w komentarzach Konfederacji Lewiatan) zwracają uwagę, że wysoki deficyt systemowy może wywindować relację długu publicznego do PKB do wysokich, trudnych do utrzymania poziomów. Wskazuje się, że to cena za sztywne wydatki państwa i niższe od oczekiwań wpływy podatkowe.
- Tłumaczenie resortu finansów: Ministerstwo Finansów uspokaja nastroje, tłumacząc, że dynamika powstawania "dziury budżetowej" nie jest równomierna w ciągu 12 miesięcy. W początkowych miesiącach roku wydatki rzędu kosztów obsługi długu czy programów społecznych koncentrują się szybciej niż przychody.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



