REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Niezwykłe i precedensowe procesy w 2011 r.

fot. shutterstock
fot. shutterstock
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

O budynek po ambasadzie byłej Jugosławii, własność żaglowca "Dar Młodzieży", kolekcję broni z Powstania Warszawskiego, noszenie turbanów na lotniskach i dostępność toalet w bankach - m.in. takie procesy toczyły się w tym roku przed sądami w Polsce.

Warszawski sąd rejonowy odpowie na pytanie, czy właścicielem budynku w Alejach Ujazdowskich, w którym niegdyś znajdowała się ambasada Jugosławii, jest państwo serbskie czy też spadkobiercy przedwojennych właścicieli - państwo Gawrońscy. Wyrok miał zapaść 20 grudnia, ale rozchorował się sędzia i orzeczenie będzie ogłoszone w styczniu.

REKLAMA

Wyrok nie oznacza końca spraw związanych z budynkiem, gdyż spory sądowe pomiędzy spadkobiercami a Republiką Serbii toczą się od kilku lat. W 2002 r. nieruchomość formalnie wróciła do spadkobierców, jednak przez kilka kolejnych lat nadal znajdowała się w nim siedziba ambasady. Spadkobiercy wystąpili więc do sądu o zapłatę blisko 25 mln zł za użytkowanie budynku bez umowy. Wtedy Serbia wystąpiła z wnioskiem o uznanie nabycia spornej nieruchomości w drodze zasiedzenia. Ciąg dalszy procesu dotyczącego bezumownego użytkowania w przyszłym roku.

* * *

Szkolne wycieczki nie będą już miały okazji obejrzeć w mieszkaniu na warszawskim Kole imponującej kolekcji broni, którą zgromadził blisko 80-letni uczestnik powstania warszawskiego Waldemar Nowakowski. Zbiory utracił w lutym na mocy wyroku stołecznego sądu okręgowego.

REKLAMA

"Około 200 sztuk broni ocaliłem od zapomnienia i zniszczenia, zrobiłem coś dobrego, a nie złego" - mówił kolekcjoner. Zebrane przez siebie przedmioty Nowakowski wypożyczał też telewizji oraz organizatorom wystaw związanych z II wojną światową, a także muzeom. Jego obrońca dowodził, że mężczyzna zbierał "destrukty", które nie spełniają definicji broni palnej zawartej w ustawie o broni i amunicji. Wymiar sprawiedliwości nie podzielił jednak tych argumentów.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W lipcu 2008 r. policja zabrała z domu Nowakowskiego ponad 190 sztuk broni. Po zbadaniu przez ekspertów tylko niewielka część kolekcji została zwrócona - głównie wiatrówki, straszaki i pistolety startowe. Decyzję o odebraniu kolekcji potwierdziły sądy obu instancji. Orzekły one, że zgromadzonym przedmiotom "można przywrócić cechy użyteczności", więc lepiej będzie, jak trafią one do wyspecjalizowanej instytucji.

* * *

Od początku roku przed stołecznym sądem trwa cywilny proces w sprawie dostępności toalet w budynkach użyteczności publicznej. Wytoczył go dwóm bankom pewien emeryt, któremu utrudniano skorzystanie z toalety.

Domaga się on uznania, że takie utrudnienie było naruszeniem dóbr osobistych; chce przeprosin i wypłaty 15 tys. zł zadośćuczynienia oraz odszkodowania za ubranie, które pobrudziło się w konsekwencji bankowego "utrudnienia". Pozwane banki odrzucają argumenty pozwu. Jak napisały, świadczą usługi finansowe, a nie są toaletą publiczną. Proces będzie trwał także w przyszłym roku.

* * *

Przed sądem z polską Strażą Graniczną procesuje się sikh, któremu podczas kontroli na warszawskim Okęciu nakazano zdjęcie turbanu - rytualnego nakrycia głowy. Dotykanie turbanu sikhowie uznają za zniewagę. W grudniu sąd oddalił jego pozew i uznał, że strażnicy działali zgodnie z prawem i mogą prowadzić takie kontrole. Według sądu doszło do naruszenia dóbr osobistych powoda, ale że nie było ono bezprawne - pozew został oddalony. Prawdopodobnie będzie apelacja.

Mężczyzna, który twierdzi, że na żadnym innym lotnisku na świecie nic podobnego go nie spotkało, chciał, by go przeprosić, wpłacić 30 tys. zł na cel społeczny i zakazać Straży Granicznej prowadzenia takiej kontroli bez wyraźnego powodu - podejrzenia, że w turbanie kryje się coś niebezpiecznego. Jak mówił, można to sprawdzić za pomocą specjalnych bramek, jakie są na Okęciu i innych lotniskach. Straż Graniczna wnosiła o oddalenie pozwu i wyjaśnia, że postępuje zgodnie z procedurami nakazującymi podróżnym zdejmowanie do kontroli nakryć głowy.

* * *

Kto jest właścicielem sławnego żaglowca "Dar Młodzieży": Akademia Morska w Gdyni czy Skarb Państwa - także na takie pytanie będzie musiał odpowiedzieć sąd. Akademia stara się o uznanie jej za właściciela tego żaglowca szkolnego, figurującego w rejestrze statków jako własność Skarbu Państwa. Uczelnia jest zdania, że wynika to z przepisów prawa stanowiących, iż od 1990 r. majątkiem uczelni wyższych stało się wszystko, czym wtedy zarządzały - bez względu czy to nieruchomości, czy ruchomości takie jak żaglowiec.

Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, występująca w imieniu dawnego resortu infrastruktury (obecnie ministerstwo transportu i gospodarki morskiej) chce, aby taki wpis był utrzymany. Resortowi prawnicy przypominają, że żaglowiec był budowany w latach 80. ze składek społecznych i z tego tytułu powinien pozostać własnością społeczeństwa. Akademia obawia się, że takie stanowisko ministerstwa oznacza, iż myśli ono o możliwości "prywatyzacji Białej Fregaty", którą zarządzałaby nie szkoła, lecz nowo powołana spółka. Kolejne rozprawy - w przyszłym roku.

* * *

27 października Sąd Apelacyjny w Warszawie rozstrzygnął prawomocnie proces cywilny między Aleksandrą Przymanowską - wdową po autorze książki i scenarzyście popularnego w PRL serialu "Czterej pancerni i pies" a znaną piosenkarką Marylą Rodowicz, która na motywach tej historii nagrała piosenkę i teledysk pt. "Marusia"; występuje w nim ucharakteryzowana tak, jakby grała w tym serialu. W teledysk wmontowano też sceny z niektórych jego odcinków.

Sąd nakazał Rodowicz zapłatę Przymanowskiej 37 tys. zł za wykorzystanie w teledysku scen filmu - na co nie uzyskała ona wcześniej zgody od wdowy po pisarzu. Sąd uznał to za naruszenie praw autorskich, za które należy się odszkodowanie i zadośćuczynienie. Proces trwał od 2003 r.

* * *

Precedensowy jest też prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 października. Tego dnia sąd orzekł, że europoseł Jacek Kurski (wówczas PiS, dziś Solidarna Polska) ma przeprosić b. prezesa PZU Cezarego Stypułkowskiego za sugerowanie jego udziału w rzekomej aferze billboardowej z 2005 r. Kurski twierdził, że PZU wycofało się wtedy z kampanii "Stop wariatom drogowym" i sprzedało przeznaczone dla tej kampanii billboardy za 3 proc. wartości firmie związanej z synem Andrzeja Olechowskiego, od którego miała je odkupić PO na kampanię prezydencką Donalda Tuska. Prokuratura nie potwierdziła tych zarzutów Kurskiego, który następnie przegrał cywilne procesy w tej sprawie.

Precedensowe rozstrzygnięcie sprawy Kurskiego ze Stypułkowskim polega na tym, że przeprosiny europosła mają się ukazać nie - tak jak zwykle orzekają sądy - w prasie, radiu, telewizji czy na portalach internetowych, ale na billboardach i wisieć tam przez dwa tygodnie. Koszt wynajęcia jednego billboardu na dwa tygodnie waha się od ok. 800 zł do nawet kilku tysięcy zł.

Kurski uznał ten wyrok za niesprawiedliwy i mówił o "odwecie za dwa lata rządów PiS". Pytany, czy go wykona, odparł: "Zachowam się tak, jak mi sumienie nakazuje".

* * *

Polskie sądy wydają niekiedy także precedensowe wyroki dotyczące zasad, jakie powinny obowiązywać w internecie. W październiku Sąd Okręgowy w Tarnowie orzekł, że administrator internetowego bloga ponosi odpowiedzialność prawną za treści w nim rozpowszechniane. Niektórzy prawnicy oceniają, że takie rozstrzygnięcie oznacza konieczność cenzurowania wpisów przez administratorów.

Tarnowski sąd uwzględnił pozew o ochronę dóbr osobistych b. burmistrza jednego z miast, który twierdził, że przez obraźliwy komentarz anonimowego internauty pod artykułem na blogu przegrał wybory samorządowe w 2010 r. Sąd uznał, że pozwany administrator bloga (będący też radnym z miasta burmistrza) odpowiada za rozpowszechnianie bezprawnych treści. Ta sprawa nie skończy się na orzeczeniu polskiego sądu, bo Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która zaangażowała się w sprawę, zamierza sporządzić w imieniu pozwanego skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

* * *

Warszawski sąd okręgowy będzie musiał rozstrzygnąć w sprawie dopuszczalnych granic nieuprawnionej modyfikacji firmowego logo. Portal aukcyjny Allegro domaga się przeprosin od Fundacji "Zielone Światło" za zmodyfikowanie logo firmy poprzez wpisanie w nie symbolu nazistowskiej SS.

W sprawie chodzi o akcję zorganizowaną w marcu zeszłego roku podczas Dnia Walki z Rasizmem m.in. przez pozwaną fundację. Pikieta, która odbyła się wtedy w Warszawie, dotyczyła walki z handlem emblematami i materiałami faszystowskimi na portalu aukcyjnym. "Bezpośrednio po akcji i wywołanej dyskusji liczba tego typu aukcji na portalu zmniejszyła się" - dowodzą przedstawiciele fundacji. Portal odpowiada, że akcja przekroczyła granice krytyki, bo przerobienie logo może sugerować, że popiera ideologię nazistowską. Przedstawiciele firmy dowodzą, że portal jest zaangażowany w ograniczenie problemu obrotu neonazistowskimi precjozami.

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Infor.pl
Spacer z szefem w godzinach pracy. Potrącenie na pasach to wypadek przy pracy, ale złamana ręka na schodach ruchomych w galerii handlowej już nie. Gdzie przebiega granica? [przykłady]

Coraz więcej firm wprowadza tzw. walking meetings, czyli spotkania i pracę wykonywaną podczas spaceru poza siedzibą pracodawcy. To rozwiązanie korzystne dla zdrowia i kreatywności zatrudnionych, ale generuje ono realne obowiązki po stronie pracodawcy – od właściwego określenia miejsca pracy, przez aktualizację oceny ryzyka zawodowego, po kwalifikację zdarzeń losowych jako wypadków przy pracy. Sprawdzamy, jak bezpiecznie zorganizować spacery biznesowe w świetle przepisów bhp.

Zwrot akcji w sprawie Karty Rodziny Mundurowej. Znamy nowy harmonogram i kulisy przełomu w Sejmie

Projekt Karty Rodziny Mundurowej, na który czekają setki tysięcy rodzin żołnierzy i funkcjonariuszy w Polsce, po długich miesiącach paraliżu legislacyjnego oficjalnie wraca na agendę parlamentarną. Pierwotny termin wdrożenia programu, zapowiadany na 1 lipca 2025 roku, dawno minął. Dopiero narastająca frustracja środowiska, wezwanie ze strony związkowców oraz nowe, zakulisowe kompromisy międzyresortowe zmusiły decydentów do działania. Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji przedstawił właśnie konkretne deklaracje. Co zablokowało ustawę, jakie zmiany zostaną wprowadzone i kiedy przepisy mają ostatecznie wejść w życie?

Skarbówka na całego weszła do telefonów komórkowych. Możecie się zdziwić, kiedy to zobaczycie w swoim smartfonie

Wystarczy telefon, kilka kliknięć i można załatwić sprawę, która jeszcze niedawno oznaczała wizytę w urzędzie skarbowym, wypełnianie papierowych dokumentów i czekanie na odpowiedź. Fiskus coraz śmielej przenosi swoje usługi do smartfonów, a niedawna aktualizacja, o których ciągle nie wszyscy wiedzą mobilnego e-Urzędu Skarbowego przynosi kolejne zmiany. Nowe formularze, funkcje dla przedsiębiorców i udogodnienia dla pełnomocników to jednak nie wszystko

KSeF a korekta danych nieliczbowych faktury. Problem większy niż sam błąd?

Paradoksalnie wiele problemów ujawnionych po wdrożeniu KSeF nie dotyczy dziś kluczowych elementów transakcji (kwot sprzedaży, asortymentu). Dotyczy danych, które przez lata traktowano jako drugorzędne lub do poprawienia przez nabywcę notą korygującą. W środowisku faktur ustrukturyzowanych takie elementy jak brak PO zamówienia, zły Incoterms, nieprawidłowy termin płatności, informacja o „odwrotnym obciążeniu”, czy brak przeliczonego VAT w PLN na samej fakturze stają się jednak częścią danych przetwarzanych automatycznie przez systemy podatników, kontrahentów i administracji skarbowej. W konsekwencji nawet przy całkowicie prawidłowych wartościach sprzedaży może pojawić się potrzeba wystawienia faktury korygującej.

REKLAMA

Wigilia, mikołajki, andrzejki, wycieczka dla emerytów. Za co zapłaci ZFŚS – dlaczego nie każdy dostanie tyle samo.

Jakie wydarzenia indywidualne i zbiorowe można sfinansować ze środków ZFŚS

Nastolatek zachorował? Zasiłek opiekuńczy na 17-latka też z druku Z-15A, nie Z-15B

Który druk Z-15 należy wypełnić w razie choroby dziecka powyżej 14 lat?

Dziecko czeka 4 godziny dziennie na szkolny bus. MEN: gmina musi brać pod uwagę potrzeby ucznia. Co mogą zrobić rodzice

Ministerstwo Edukacji Narodowej odniosło się do sprawy uczennicy szkoły specjalnej, która z powodu organizacji gminnego transportu spędza nawet około czterech dodatkowych godzin dziennie w świetlicy. Interpelację w tej sprawie złożył poseł Maciej Konieczny. MEN wskazało też, jakie działania mogą podjąć rodzice.

Urzędnik nie oddał butelek do kaucjomatu? Może odpowiedzieć za naruszenie dyscypliny finansów publicznych

Stan faktyczny: Jednostka budżetowa nabywa napoje w opakowaniach szklanych i plastikowych objętych systemem kaucyjnym. Przy zakupie jednostka ponosi zatem koszt kaucji. Opakowania nie zawsze są zwracane do recyklomatów, w związku z czym jednostka nie odzyskuje wpłaconej kwoty. Czy nieodzyskanie kaucji stanowi naruszenie dyscypliny finansów publicznych?

REKLAMA

Prezydent podpisał ważne zmiany dla kupujących. Koniec z podatkiem od drobnych zakupów

Prezydent Karol Nawrocki podpisał nową nowelizację przepisów podatkowych, która przynosi rewolucyjne zmiany dla milionów Polaków. Zmiany dotkną zarówno osoby kupujące rzeczy z drugiej ręki, jak i wszystkich turystów oraz podmioty świadczące usługi zakwaterowania. Nowy limit zwolnienia z podatku PCC zacznie obowiązywać jeszcze w tym roku, natomiast rewolucja w opłatach lokalnych wejdzie w życie od 1 stycznia 2027 roku.

Bank oddaje odsetki. Czy zwraca wszystko, co należy się kredytobiorcy? Niestety nie zawsze

Klienci naszej kancelarii – Kancelarii Radców Prawnych Kosowicz i Piechota-Młot s.c. – otrzymują wiadomości, w których banki informują o zaprzestaniu naliczania odsetek od kredytowanych kosztów pożyczki, zmianie harmonogramu oraz przekazaniu części pobranych odsetek na konto do spłaty pożyczki. Banki nie tylko zapowiadają takie rozliczenia, lecz także dokonują już zwrotów. W części przypadków obejmują one jednak wyłącznie okres od 23 kwietnia 2026 r., czyli dnia wydania wyroku TSUE w sprawie C-744/24, do dnia rozpatrzenia reklamacji. Zarówno treść tych wiadomości, jak i dokonywane rozliczenia rodzą dwa istotne pytania: dlaczego pomija się wcześniejsze odsetki i na jakiej podstawie bank decyduje o przeznaczeniu zwracanych pieniędzy?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA