Opłata za odczyt licznika energii. Trzeba płacić już od kwietnia 2026 r. Ile to kosztuje?

REKLAMA
REKLAMA
Od kwietnia 2026 r. odbiorcy energii muszą płacić co miesiąc za odczyt licznika. To rozwiązanie ma zarówno plusy, jak i minusy. Do tych drugich należą oczywiście zwiększone obciążenia finansowe będące ceną zautomatyzowania działań.
Koniec samodzielnego odczytywania liczników
Rynek energii już od wielu miesięcy skupia na sobie uwagę opinii publicznej. Konteksty, w których ma to miejsce bywają różne, ale na koniec zazwyczaj chodzi o to samo, czyli o pieniądze. I choć odbiorcy energii zazwyczaj interesują się głównie zagadnieniami związanymi z cenami energii i możliwościami uzyskania w tym zakresie dofinansowania i dopłat, to warto zwrócić uwagę również na inne zagadnienia. Chodzi między innymi o zmiany na rynku energii wiążące się z wprowadzeniem Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii. Ich konsekwencją jest bowiem m.in. wprowadzenie zmiany w zakresie usługi rozliczeń rzeczywistych. Sprowadzała się ona do tego, że odbiorcy mieli możliwość samodzielnego podawania stanu liczników i dokonywania opłat na podstawie rzeczywistego zużycia, a nie prognozy. System ten był najbardziej spopularyzowany przez Energa, w przypadku którego od 1 kwietnia 2026 r. stosowanie tego prostego rozwiązania nie jest już możliwe, a rozliczenie zużycia energii odbywa się wyłącznie na podstawie danych przekazywanych przez dystrybutora.
REKLAMA
REKLAMA
Od kwietnia 2026 r. trzeba płacić za odczyt licznika
Choć we wprowadzonych zmianach można dopatrywać się dobrych stron, bo oznaczają m.in., że odbiorcy nie muszą już pamiętać o konieczności dokonania odczytu i podania danych, a cały proces został zautomatyzowany i zcentralizowany, to jednak mają one swój konkrektny wymiar finansowy. Za odczyt licznika przez operatora trzeba bowiem płacić 0,91 zł brutto za miesiąc, jeśli odbiorca posiada licznik zdalny i 5,71 zł brutto za miesiąc, jeśli odbiorca posiada licznik tradycyjny.
Warto przypomnieć, że zmiana ta została wymuszona wdrożeniem Centralnego Systemu Informacji Rynku Energii (CSIRE), który wprowadził jednolity standard przekazywania danych pomiarowych i wyłączył możliwość ich ręcznego raportowania przez klientów. Odejście od modelu rozliczeń rzeczywistych dotyczy terenu całego kraju. I choć każdy odbiorca, który nie akceptuje takiego rozwiązania, ma prawo wypowiedzieć umowę łączącą go z dostawcą, to należy pamiętać o tym, że zmiany, które zaszły w tym zakresie wynikają z powszechnie obowiązujących przepisów i obejmą swym zakresem teren całego kraju, a powrotu do poprzedniego systemu rozliczeń w praktyce już nie ma.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
