REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

E-dyplom od 1 stycznia 2027 roku. Co jeśli uczelnia nie będzie gotowa na te zmiany?

E-dyplom od 1 stycznia 2027 roku. Co jeśli uczelnia nie będzie gotowa na tę zmianę?
E-dyplom od 1 stycznia 2027 roku. Co jeśli uczelnia nie będzie gotowa na tę zmianę?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Od kilku miesięcy temat e-dyplomów regularnie powraca podczas spotkań z przedstawicielami uczelni. Zwykle rozmowy zaczynają się od pytań o integrację systemów, wymagania techniczne czy harmonogram wdrożenia Repozytorium Dyplomów Elektronicznych. To naturalne, że każda duża zmiana regulacyjna w pierwszej kolejności kieruje uwagę na technologię. Jednak w przypadku e-dyplomów największe wyzwania znajdują się gdzie indziej.

rozwiń >

E-dyplom od 2027 roku

Od 1 stycznia 2027 roku dokument elektroniczny stanie się podstawową formą wydawania dyplomów ukończenia studiów. Dla wielu osób będzie to symboliczny moment zakończenia epoki papierowych dokumentów. Z perspektywy uczelni warto jednak spojrzeć na tę zmianę szerzej. E-dyplomy nie są kolejnym projektem informatycznym ani nową funkcjonalnością systemu POL-on. To pierwsza od lat zmiana, która jednocześnie dotyka procesów administracyjnych, jakości danych, organizacji pracy dziekanatów, procedur bezpieczeństwa oraz sposobu zarządzania dokumentacją studencką.

REKLAMA

REKLAMA

Ważne

Dlatego warto dziś postawić pytanie: „Co stanie się, jeśli uczelnia nie będzie odpowiednio przygotowana do wystawiania e-dyplomu?”.

Wystarczy rozbieżność w danych, aby dokument nie został zarejestrowany

Przez wiele lat administracja akademicka funkcjonowała w środowisku, w którym część nieścisłości można było wychwycić na późniejszych etapach procesu. Jeśli w dokumentacji pojawił się błąd, doświadczeni pracownicy dziekanatu zwykle potrafili go zauważyć i skorygować przed wydaniem dokumentów końcowych.

Model oparty na Repozytorium Dyplomów Elektronicznych znacząco zmienia tę logikę. Dane zawarte w dokumentach będą podlegały automatycznej weryfikacji względem różnych źródeł, w tym wykazu studentów oraz rejestru PESEL. Oznacza to, że zgodność danych wyłącznie w obrębie systemów uczelnianych może okazać się niewystarczająca. W praktyce może dojść do sytuacji, w której informacje zapisane w systemie dziekanatowym oraz na samym dyplomie są identyczne, ale nie odpowiadają danym znajdującym się w rejestrze państwowym. W takim przypadku dokument nie zostanie zarejestrowany, a uczelnia będzie musiała najpierw poprawić dane źródłowe, a następnie ponownie przygotować dokument.

Ten pozornie techniczny szczegół w rzeczywistości pokazuje skalę zmiany. Po raz pierwszy jakość danych gromadzonych przez lata studiów będzie miała bezpośredni wpływ na możliwość wydania dokumentu końcowego. Dla wielu uczelni oznacza to konieczność dokładnego przejrzenia procesów związanych z aktualizacją danych osobowych studentów oraz sposobem ich przechowywania w różnych systemach.

Po rejestracji dokument staje się niezmienny

Jednym z najważniejszych elementów nowego modelu jest fakt, że formalnym momentem wydania e-dyplomu będzie jego rejestracja w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych. To właśnie wtedy dokument zostanie opatrzony kwalifikowaną pieczęcią repozytorium oraz znacznikiem czasu.

W praktyce oznacza to również coś jeszcze. Po zarejestrowaniu dokument nie będzie podlegał edycji.

W przypadku dokumentów papierowych poprawienie błędu najczęściej oznaczało przygotowanie nowego egzemplarza i wykonanie kilku dodatkowych czynności administracyjnych. W środowisku elektronicznym sytuacja wygląda inaczej. Jeżeli po rejestracji okaże się, że dokument zawiera nieprawidłowości, konieczne będzie przeprowadzenie procedury unieważnienia oraz wydania nowego dokumentu. Nie jest to oczywiście przeszkoda nie do pokonania, ale pokazuje, jak duże znaczenie zyskuje kontrola jakości danych jeszcze przed zakończeniem procesu. W praktyce może to wymagać zmian organizacyjnych oraz dodatkowych punktów kontrolnych w procedurach obowiązujących na uczelni.

Ponad 100 tysięcy studentów zagranicznych to osobne wyzwanie

Polskie uczelnie od lat konsekwentnie zwiększają liczbę studentów zagranicznych. Dla wielu szkół wyższych internacjonalizacja stała się jednym z kluczowych elementów strategii rozwoju. Tymczasem w dyskusji o e-dyplomach ten aspekt pojawia się stosunkowo rzadko. Absolwenci posiadający numer PESEL będą mogli korzystać z usług cyfrowych państwa, takich jak login.gov.pl czy aplikacja mObywatel, aby pobrać swoje dokumenty. Inaczej wygląda sytuacja osób, które numeru PESEL nie posiadają.

W ich przypadku uczelnia będzie musiała samodzielnie przygotować procedury związane z przekazywaniem dokumentów oraz obsługą procesu. Dla instytucji kształcących dużą liczbę cudzoziemców może to oznaczać konieczność opracowania nowych zasad komunikacji, dodatkowych ścieżek administracyjnych i sposobów bezpiecznego udostępniania dokumentów.

To przykład wyzwania, którego nie rozwiąże nawet najlepiej przygotowany system informatyczny. Wymaga ono przede wszystkim odpowiedniego zaprojektowania procesu.

REKLAMA

E-dyplomy to pierwszy projekt, który obejmuje całą uczelnię

Wiele wcześniejszych projektów cyfryzacyjnych dotyczyło jedynie wybranych obszarów działalności szkoły wyższej. Elektroniczna rekrutacja usprawniała proces pozyskiwania kandydatów, systemy dziekanatowe wspierały obsługę toku studiów, a elektroniczny obieg dokumentów porządkował procedury administracyjne. E-dyplomy są inne.

Po raz pierwszy w jednym procesie spotykają się dane zgromadzone podczas rekrutacji, informacje o przebiegu studiów, działania dziekanatów, kwestie związane z podpisami kwalifikowanymi, procedury bezpieczeństwa, systemy uczelniane oraz centralne rejestry państwowe. Z tego powodu największym błędem byłoby traktowanie wdrożenia wyłącznie jako projektu technologicznego. O powodzeniu przedsięwzięcia zdecyduje nie tylko integracja z Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, ale również jasny podział odpowiedzialności, uporządkowanie procesów oraz przygotowanie osób, które będą uczestniczyć w całym procesie.

W wielu uczelniach oznacza to konieczność ścisłej współpracy administracji, działów IT, dziekanatów, władz uczelni oraz osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo informacji. To właśnie dlatego e-dyplomy można traktować jako swoisty test dojrzałości organizacyjnej instytucji.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Styczeń 2027 roku będzie jedynie podsumowaniem wcześniejszych decyzji

Patrząc na skalę zmian, łatwo ulec pokusie sprowadzenia całego projektu do konkretnej daty. Tymczasem 1 stycznia 2027 roku nie będzie początkiem rewolucji, a raczej momentem, w którym okaże się, jakie decyzje uczelnie podjęły wcześniej.

Te instytucje, które wykorzystają najbliższe miesiące do uporządkowania danych, przeglądu procedur i przygotowania organizacji do nowych obowiązków, prawdopodobnie przejdą przez ten proces bez większych problemów. Pozostałe mogą odkryć, że największym wyzwaniem nie jest wcale technologia, lecz konsekwencje wieloletnich zaniedbań w obszarze zarządzania informacją.

I być może właśnie to jest najważniejsza lekcja płynąca z projektu e-dyplomów. Cyfrowa transformacja szkolnictwa wyższego nie zaczyna się od wdrożenia nowego systemu, tylko od uporządkowania procesów, które od dawna funkcjonują w uczelni, ale dopiero teraz zostaną poddane prawdziwej próbie.

Autor: Adam Przymusiała, Akademus

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Masz tyle punktów? ZUS wypłaci nowe świadczenie wspierające w wysokości 4350 zł

Lipiec 2026 roku przynosi przełomowe zmiany, dzięki którym grono uprawnionych do otrzymania wysokiego wsparcia finansowego w postaci świadczenia wspierającego drastycznie się powiększyło. Do urzędów i systemu ZUS zalewa fala nowych dokumentów, ponieważ kryteria przyznawania pieniędzy stały się znacznie łagodniejsze.

Pilna dyskusja o wieku emerytalnym. ZUS ujawnił nowe dane, Polacy masowo sprawdzają jeden dokument

Temat wieku emerytalnego rozpala emocje milionów Polaków, a lipiec 2026 roku przynosi kolejne, niezwykle gorące debaty wokół obecnych progów. Choć 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn to obecnie jedne z najniższych wskaźników w Europie, demografia i finanse publiczne bezwzględnie testują granice polskiego systemu. ZUS opublikował nowe prognozy, a eksperci, politycy oraz sami obywatele zderzają się w brutalnej dyskusji o przyszłość naszych portfeli. Czy zrównanie lub podniesienie wieku emerytalnego to jedyny ratunek przed głodowymi wypłatami?

Chcą łączyć świadczenie pielęgnacyjne i wspierające. Nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

REKLAMA

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

Polacy będą pracować dłużej? Prezes ZUS komentuje podwyższenie wieku emerytalnego

Jako społeczeństwo nie jesteśmy dziś gotowi na dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego - ocenił na łamach piątkowej „Rzeczpospolitej” prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska. Wskazał jednocześnie, że rolą ZUS nie jest prowadzenie debaty politycznej, lecz pokazywanie obywatelom konsekwencji ich decyzji.

Nie każdy wie, że MOPS oferuje więcej niż comiesięczne świadczenia

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej mogą ubiegać się o wsparcie z pomocy społecznej. Udzielona pomoc może obejmować wsparcie finansowe oraz wsparcie rzeczowe. Często uzyskanie świadczenia uzależnione jest od spełnienia kryteriów dochodowych oraz przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez pracownika socjalnego.

REKLAMA

Pieniądze po wypadku przy pracy i w czasie choroby zawodowej: zasiłek, renta, odszkodowanie, świadczenie rehabilitacyjne. Kiedy ZUS może odmówić wypłaty?

Wypadek przy pracy lub choroba zawodowa to sytuacje, które z dnia na dzień zmieniają życie pracownika. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że osoby objęte ubezpieczeniem wypadkowym mogą w takich okolicznościach liczyć na wsparcie finansowe. Katalog świadczeń obejmuje m.in. zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne, rentę wypadkową oraz jednorazowe odszkodowanie.

Zmiany w BIK od lipca 2026 r. a zdolność kredytowa. Co wpływa na wysokość dostępnego kredytu?

Od lipca 2026 r. Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wprowadziło nowe zasady oceny punktowej. Polacy planujący zaciągnięcie kredytu zaczęli sprawdzać, jak zmieniła się ich ocena oraz zdolność kredytowa. Z danych zebranych przez Rankomat.pl wynika, że po zmianach wciąż kluczowe znaczenie dla zdolności kredytowej ma to, jak duże jest posiadane zadłużenie i czy mamy dzieci. Jeśli w momencie wnioskowania o kredyt hipoteczny spłacamy już inny kredyt z ratą np. 1000 zł, to dostępna kwota kredytu może spaść o 128 tys. zł. Podobny spadek wywoła limit kredytowy w rachunku lub na karcie kredytowej w wysokości 20 tys. zł. Z kolei posiadanie dwojga dzieci oraz limitu kredytowego na 10 000 zł i kredytu z ratą 500 zł obniży zdolność kredytową aż o 353 tys. zł. Z kolei niska ocena w BIK może doprowadzić do odmowy przyznania kredytu, nawet jeśli mamy odpowiednio wysokie dochody.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA