REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czym jest downsizing i kto jest najbardziej narażony na jego skutki?

dr Krzysztof Łuczak
dr Krzysztof Łuczak
główny ekonomista Grupy BLIX
Oprac. Paulina Karpińska
Czym jest downsizing i dlaczego tak szybko rośnie jego skala?

REKLAMA

REKLAMA

Downsizing rośnie w siłę w dobie inflacji. Na jego negatywne skutki najbardziej narażeni są seniorzy. Czym jest downsizing? Czy UOKiK powinien interweniować?

Czym jest downsizing i kto jest najbardziej narażony na jego skutki?

Downsizing, czyli oferowanie coraz lżejszych produktów, bez zmian ich cen, a często też rozmiarów opakowań, tak się upowszechniło w dobie wysokiej inflacji, że jest już zauważalne dla zdecydowanej większości konsumentów. Niestety, najmniej świadomi tego typu praktyk wciąż pozostają seniorzy, bo np. niedowidzą. To właśnie ich najłatwiej jest wprowadzić w błąd. 

REKLAMA

REKLAMA

Z kolei UOKiK stoi na stanowisku, że producenci mogą dowolnie zmieniać gramatury, o ile rzetelnie informują o nich na opakowaniach. Do tego wiele osób woli kupować mniejsze niż droższe produkty, choć to im się nie opłaca. Jeśli konsumenci pozostaną bierni i branża tego nie ureguluje, to problem się nasili, zwłaszcza w obrębie najbardziej drożejących produktów.

Czy Polacy zwracają uwagę na etykiety produktów?

Według nie tak dawno przeprowadzonego badania dla dziennika „Rzeczpospolita”, zdecydowana większość konsumentów zauważa, że opakowania produktów spożywczych w sklepach są coraz mniejsze. To oznacza, że problem na rynku jest już bardzo poważny. Wynik sondażu wskazuje też na to, że w czasach wysokiej inflacji Polacy zwracają uwagę na wszelkie aspekty kupowanych towarów. Z badań prowadzonych we wcześniejszych latach wynikało, że tylko nieco ponad 20% ankietowanych sprawdzało etykiety przy zakupie żywności. Teraz ten odsetek jest zdecydowanie większy. 

Badanie pokazuje też, że częściej kobiety niż mężczyźni dostrzegają, iż kupują coraz mniejsze art. To oczywiste, gdyż właśnie one przeważnie zarządzają domowym budżetem. Najbardziej świadomi tego zjawiska są konsumenci mający od 35 do 44 lat, czyli najaktywniejsze osoby na rynku. Spostrzegawczość w tej kwestii jest największa w średnich i dużych miastach.   

REKLAMA

Z kolei ww. zjawisko jest uważane za sporadyczne głównie przez mężczyzn, co potwierdza powyższą tezę. Najmniejszą świadomość jego występowania wykazują osoby po 65. roku życia. I tutaj trzeba pamiętać o tym, że seniorzy dużo częściej niż inne grupy wiekowe doświadczają utrudnień w poprawnym rozpoznaniu różnych zjawisk, m.in. z powodu słabszego wzroku. Czym klient jest starszy, tym gorzej radzi sobie z zauważaniem różnic w wielkości kupowanych produktów. Niestety, producenci dokonując zmian, najłatwiej mogą wprowadzić w błąd seniorów. 

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dlaczego downsizing rośnie w siłę?

Tymczasem coraz powszechniejsze na rynku stają się powyższe praktyki. Kiedy koszty produkcji rosną, wytwórca może zareagować, podnosząc cenę, produkując mniejsze opakowania albo zmieniając składniki. I właśnie to drugie rozwiązanie jest uważane za najbezpieczniejsze dla brandu. Kupujący są bardziej świadomi ceny niż wagi. A nawet niewielka podwyżka może zniechęcić do zakupu osoby będące na krawędzi wyboru tańszej marki. Z kolei zmiana receptury może np. pogorszyć smak produktu. 

Warto też zauważyć, że downsizing jest znany na świecie już od ponad 100 lat. I był obserwowany na długo, zanim pojawiła się obecna inflacja. Dla przykładu, wg brytyjskiego Urzędu Statystyki Narodowej, w latach 2012 a 2017 aż 2,5 tys. produktów na półkach supermarketów zmniejszyło się pod względem wielkości lub wagi. Jednak teraz to zjawisko w Polsce przybiera ogromne rozmiary. 

Obecnie najczęściej downsizing polega na zmniejszaniu wagi produktu – np. z 200g do 180g albo z 2 litrów do 1,75 l. Jednocześnie wielkość opakowania nie ulega zmianie. Istnieją też sposoby na zmniejszenie opakowań tak, aby wyglądały, jakby miały taką samą objętość jak wcześniej. I tak, jeśli pudełko staje się wyższe, ale szerokość i długość podstawy kurczą się, to ludzkie oko może wierzyć, że jedno rekompensuje drugie. Ale w rzeczywistości jest to znaczna różnica w objętości. Konsumenci, nawet jeżeli nie dostrzegają tych różnic w sklepach, to jednak zauważają, że kupowane artykuły starczają im na coraz krócej.

Czy UOKiK powinien interweniować w sprawie downsizingu?

Za powyższe zmiany odpowiadają producenci. Ale konsumenci coraz częściej twierdzą, że czują się oszukiwani przez sieci handlowe, przekonując, że sklepy powinny jasno informować o różnicach w gramaturze. Jednak retailerzy w Polsce – przynajmniej na razie – nie mają obowiązku porównywania towaru z poprzednią dostawą. Muszą tylko prawidłowo wskazać na półce, za co konkretnie płaci klient. 

Czasem też konsumenci snują teorie, że sieci handlowe są w zmowie z producentami. Gdyby jednak tak było, to do gry powinien wejść UOKiK i zdyscyplinować obie strony. Obecne stanowisko Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest takie, że producenci nie łamią prawa. Mogą dowolnie zwiększać lub zmniejszać opakowania, o ile informują na nich o wielkości produktów. Urząd właściwie ma rację, że rolą konsumenta jest weryfikacja towaru, w tym jego ceny w stosunku do gramatury. 

Natomiast temat został już tak nagłośniony, że branża retailowa powinna podjąć stanowcze działania naprawcze, by uregulować problem. Dobrym rozwiązaniem byłoby wydanie księgi dobrych praktyk w tym zakresie. Można np. zalecić, aby po zmniejszeniu opakowania producent przez określony czas wyróżniał na nim informację o tej zmianie. Teraz w praktyce to się nie zdarza. Jeżeli jednak nic takiego nie zostanie wprowadzone, to trend będzie dalej przyspieszał. 

Już teraz, gdy mówi się o tym problemie w mediach lub social mediach, to Polacy wskazują konkretne przypadki bez większego skrępowania. Z czasem mogą nauczyć się sprawnie wychwytywać takie praktyki i bojkotować marki, które ewidentnie je nagminnie stosują. 

Duży konsumencki bojkot konkretnej marki może w przyszłości zmienić sytuację, ale na razie na to się nie zapowiada. W całej tej kwestii jest też drugie dno. Downsizing jest akceptowany przez znaczną część konsumentów, co potwierdzają wewnętrzne sondaże prowadzone przez niektórych producentów. Wrażliwi cenowo Polacy np. twierdzą, że wolą mniejszą gramaturę w połączeniu z utrzymaniem ceny niż podwyżkę. W dobie szalejącej inflacji taki mechanizm zdaje się dawać im wrażenie chwilowej ulgi, ale nie przynosi faktycznej oszczędności.

Downsizing bezdyskusyjne jest antykonsumencką praktyką, niezależnie od tego, co twierdzą producenci, branża retailowa czy sami klienci. Do najbardziej zagrożonych nim grup towarowych obecnie należą art. tłuszczowe, sypkie i mięsne, a także wędliny paczkowane, słodycze i środki czystości. Te kategorie mocno podrożały i nadal drożeją. Warto więc, by klienci sprawdzali, czy nie zmieniają się ich gramatury. A branżę należy zachęcać do tego, żeby w końcu spróbowała uregulować temat, choćby w powyżej wskazany sposób.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Dodatkowe 12 dni wolnych od pracy dla wszystkich z powodu bólu uniemożliwiającego pracę i bez L4 – zamiast urlopu menstruacyjnego dla kobiet, który już obowiązuje

W OHP (tj. Ochotniczych Hufcach Pracy), będących jednostkami budżetowymi, podlegającymi pod Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej – obowiązuje tzw. urlop menstruacyjny dla zatrudnionych tam kobiet, w wymiarze 1 pełnopłatnego dnia w miesiącu, co daje łącznie 12 dodatkowych dni wolnych od pracy w ciągu roku. W ostatnim czasie, jeden z posłów, wystąpił z postulatem zastąpienia ww. urlopu – urlopem zdrowotnym, przysługującym każdemu pracownikowi (bez podziału na płeć), który miałby stanowić pełnopłatny dzień wolny od pracy (w każdym miesiącu w ciągu roku), z powodu przewlekłego lub silnego bólu uniemożliwiającego pracę.

Sprzeczne przepisy o wyrównaniach w świadczeniu wspierającym. ZUS ma art. 5 jednej ustawy, a osoby niepełnosprawne art. 26 ust. 2 innej

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. (w porównaniu do lat poprzednich) przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić z niego podstawę do blokady wyrównań przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS nie stosuje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wprost (bez wykładni systemowej) wypłatę wyrównań. Chodzi o poważne kwoty rzędu 4000 zł, 8000 zł, 12 000 zł, 30 000 zł, 50 000 zł .... Wysokość zależy od tego ile miesięcy upłynęło między datą złożenia wniosku (od tej daty liczy się wyrównanie) a datą przyznania punktów przez WZON (jest podana w decyzji WZON - przykład na skanie dokumentu poniżej).

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

REKLAMA

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

MOPS wygrywa w sądzie: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

REKLAMA

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje z restrykcyjną interpretacją

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA