REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jakich czynności powinien unikać adwokat kościelny?

dr Arletta Bolesta
Adwokat kościelny
Skarga powodowa uprawnia jedynie do oceny o zasadności przyjęcia sprawy, ale nie daje prawa do jednoznacznego określenia przez adwokata kościelnego, jaki będzie jej finał./Fot. Shutterstock
Skarga powodowa uprawnia jedynie do oceny o zasadności przyjęcia sprawy, ale nie daje prawa do jednoznacznego określenia przez adwokata kościelnego, jaki będzie jej finał./Fot. Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Żądanie zbyt wygórowanego wynagrodzenia nie jest jedynym zachowaniem, jakiego powinien unikać adwokat kościelny. Zdarzają się sytuacje, w których pełnomocnik powinien oddzielić płaszczyznę prawną od moralnej.

Zakazy przewidziane dla adwokatów kościelnych w prawie kanonicznym

Na początku warto wprost przytoczyć treść jednego z kanonów KPK. W kan. 1488 KPK mowa jest o zakazie żądania zbyt wygórowanego wynagrodzenia, jak i o takim przenoszeniu spraw do trybunałów, dzięki któremu sprawy te rozstrzygane są korzystniej. Stwierdzenie czy faktycznie miało miejsce przekroczenie zakazu w kwestii finansowej wymaga indywidualnej oceny sprawy. Na straży drugiej w kolejności regulacji stoi inny przepis: o braku zmiany sądu kościelnego, gdy ten przejął już sprawę.

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy: Darowizny, testamenty, spadki (PDF)

Zachowania, których powinien unikać adwokat kościelny – praktyczne przykłady

Weźmy jednak pod uwagę inne zachowania, czynności, których należałoby unikać, a które to wynikają już wprost z praktyki i doświadczenia.

Trybunał II Instancji przed przyjęciem apelacji wprost zadaje pytanie stronom o ich wolę zatwierdzenia bądź uchylenia wyroku instancji pierwszej. Naturalnie nie ma w udzieleniu odpowiedzi na to pytanie żadnego problemu, gdy adwokat czy pełnomocnik strony zna sprawę. Nie znając jej dokładnie, odpowiedź na pytanie, bez względu na to, jakby ona nie brzmiała, jest lekceważeniem sprawy, a przede wszystkim strony. Dlaczego? Po pierwsze, nie zawsze strona chce zatwierdzenia nawet pozytywnego wyroku. Po drugie, być może istnieje możliwość rozszerzenia przedmiotu sporu na szczeblu apelacyjnym, gdy tymczasem prosta odpowiedź „tak” lub „nie” może zaprzepaścić szansę na jej szybkie i - co najważniejsze - pomyślne zakończenie.

REKLAMA

Kolejne pytanie a równocześnie zachowanie, którego należy się wystrzegać, dotyczy treści przyszłego wyroku po opinii biegłego bądź po napisaniu powództwa. Owszem, częstokroć treść wyroku jest spójna z treścią opinii eksperta, ale nieraz mamy do czynienia z sytuacją, kiedy sąd wyraźnie zarzuca opinii braki i to niemałe. Poza tym, aby sprawa zakończyła się pozytywnym wyrokiem, nie może spełniać warunków jedynie z dyscypliny naukowej, jaką reprezentuje dany biegły, ale przede wszystkim ma czynić zadość warunkom postawionym przez prawodawcę. O ile po pewnej długoletniej praktyce przypuszczenia odnośnie do wyroku po opinii jeszcze w jakiś sposób można usprawiedliwić, o tyle ferowanie przyszłym werdyktem po samej tylko skardze jest niezrozumieniem istoty procesu. Przecież jak sama nazwa wskazuje, proces to nie tylko pozew, czyli wyrażenie zdania, często nie popartego innymi mocnymi dowodami, przez jedną stronę. Dlatego skarga powodowa uprawnia jedynie do oceny o zasadności przyjęcia sprawy, ale nie daje prawa do jednoznacznego określenia, jaki będzie jej finał.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Abstrahując już od formalnych kwestii, to nie do rzadkości należy postawienie przez stronę pytania: co będzie korzystniejsze (w domyśle, co będzie korzystniejsze dla niej): czy udział w procesie strony przeciwnej, czy wręcz przeciwnie? Naturalnie, konsekwencje uczestnictwa strony pozwanej bądź braku tego mogą być różne. W jednym przypadku brak udziału nie będzie stał na przeszkodzie uznania małżeństwa za nieważne, zaś w innym ten brak stanie się poważną przeszkodą. Nie chodzi jednak o wysunięcie takich oczywistych konkluzji. W rzeczonym pytaniu często kryje się tzw. drugie dno, które może przynieść różne skutki, a polegające na chociażby uczynieniu starań, aby druga strona nie uczestniczyła w procesie. Co to oznacza dla przyszłego wyroku? To powinien już wiedzieć każdy adwokat, pełnomocnik.

Jeszcze innym pytaniem, a przez to zachowaniem, którego należałoby unikać, jest to dotyczące legalizacji swojego wolnego związku. Innymi słowy, gdy strona pozostaje w wolnym związku może zapytać: czy czasem zawarcie przez nią ślubu cywilnego nie wpłynie w jakiś sposób na sprawę. I tutaj adwokat czy pełnomocnik strony winien dokonać rozróżnienia płaszczyzny prawnej od moralnej. Naturalnie, to czy strona będzie w cywilnym związku, czy nie i tak zawsze może zostać podniesione w procesie, dużo zależy od tytułu prawnego. Raz może to zostać zaakcentowane przez obrońcę węzła małżeńskiego, zaś innym razem przez reprezentanta strony. Zasadniczo jednak jej obecny stan nie ma wpływu na to, co miało miejsce w chwili przed zawiązaniem węzła małżeńskiego przez tę stronę. Na pewno jej aktualny, cywilny ślub nie spowoduje tzw. nagięcia prawa celem sformalizowania jej związku, jednak tym razem już na forum kościelnym. Zadaniem adwokata czy pełnomocnika jest udzielenie pełnej informacji tej stronie, czyli też o konsekwencjach wejścia w związek cywilny. Temat ten omawiałam w artykule pt. Prawa w Kościele dla cywilnych małżeństw.

Z pewnością można podać więcej takich postaw, których należałoby unikać, powyższe są przykładowe.

Polecamy serwis: Rozwód kościelny

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

Czternasta emerytura w 2026 roku (tabela brutto -netto). Kiedy wypłata z ZUS? Jaka kwota – najniższa emerytura, czy więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA