REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prawnicy ostrzegają przed cesjami. Sprzedaż wierzytelności frankowej nie bardzo się opłaca: frankowicze mogą na tym stracić nawet 90% wartości roszczenia

Kinga Piwowarska
Doktor nauk prawnych, adwokat, adiunkt na Wydziale Prawa Uniwersytetu Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie oraz Rzecznik Akademicki ds. równego traktowania i przeciwdziałania dyskryminacji. Specjalizuje się w prawie pracy, zabezpieczeniu społecznym oraz administracyjnoprawnych aspektach związanych z pracą i pomocą socjalną.
Prawnicy ostrzegają przed cesjami. Sprzedaż wierzytelności frankowej nie bardzo się opłaca: frankowicze mogą na tym stracić nawet 90% wartości roszczenia
cesja, frankowicze, kredyt
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Aż 50-70%, a czasem nawet 85-90%, wartości roszczenia można stracić, sprzedając wierzytelność frankową. Oznacza to, że w przypadku wygranej kredytobiorca odzyskuje np. o 50-100 tys. zł mniej, niż gdyby złożył pozew. Traci też kontrolę nad sprawą, choć i tak musi pojawić się w sądzie. A nabywca wierzytelności zupełnie nie chroni jego interesów, np. przed pozwaniem przez bank o zwrot kapitału. Prawnicy ostrzegają frankowiczów przed pułapkami, jakie może zawierać to rozwiązanie. Jeśli już ktoś się na nie decyduje, to powinien precyzyjnie określić odpowiedzialność nabywcy roszczeń w umowie i wyraźnie zaznaczyć, kto i w jaki sposób rozlicza się z bankiem.

rozwiń >

Prawnicy ostrzegają przed cesjami. Sprzedaż wierzytelności frankowej nie bardzo się opłaca: frankowicze mogą na tym stracić nawet 90% wartości roszczenia

Aż 50-70%, a czasem nawet 85-90%, wartości roszczenia można stracić, sprzedając wierzytelność frankową. Oznacza to, że w przypadku wygranej kredytobiorca odzyskuje np. o 50-100 tys. zł mniej, niż gdyby złożył pozew. Traci też kontrolę nad sprawą, choć i tak musi pojawić się w sądzie. A nabywca wierzytelności zupełnie nie chroni jego interesów, np. przed pozwaniem przez bank o zwrot kapitału. Prawnicy ostrzegają frankowiczów przed pułapkami, jakie może zawierać to rozwiązanie. Jeśli już ktoś się na nie decyduje, to powinien precyzyjnie określić odpowiedzialność nabywcy roszczeń w umowie i wyraźnie zaznaczyć, kto i w jaki sposób rozlicza się z bankiem.

REKLAMA

REKLAMA

Coraz więcej mówi się o skupowaniu wierzytelności z kredytów frankowych

Coraz więcej mówi się o skupowaniu wierzytelności z kredytów frankowych. Z tego typu ofert przeważnie korzystają osoby, które nie chcą się procesować z bankami. W zamian za rezygnację z 50-70% wartości roszczenia (zwykle co najmniej 50 tys. zł, w zależności od wysokości spłaconej kwoty), kredytobiorca unika bezpośredniego konfliktu z bankiem.

– Nabywca wierzytelności przejmuje obowiązek prowadzenia sporu. Jednak kredytobiorcy i tak muszą co najmniej raz stawić się w sądzie. Z kolei zaletą cesji jest szybkie otrzymanie pieniędzy i ograniczenie aktywności frankowicza do minimum. Nie musi on szukać prawnika ani ponosić początkowych kosztów. Rezygnuje jednak ze znaczącej części roszczeń. W skrajnej sytuacji i przy źle skonstruowanej umowie cesji, po stronie kredytobiorcy pozostaje ponadto ryzyko zwrotu otrzymanego kapitału – komentuje adwokat Jakub Bartosiak z Kancelarii MBM Legal.

W umowie ważne jest precyzyjne określenie odpowiedzialności nabywcy roszczeń. Należy wskazać, jakie koszty ponosi, czy i za co przejmuje odpowiedzialność względem banku

Jak podkreśla ekspert, w umowie ważne jest precyzyjne określenie odpowiedzialności nabywcy roszczeń. Należy wskazać, jakie koszty ponosi, czy i za co przejmuje odpowiedzialność względem banku, a także jakie są zasady rozliczeń kwot zasądzonych wyrokiem. Warto wpisać do umowy terminy podejmowania czynności przez firmę, zasady kontaktu z klientem, prawo do uzyskiwania informacji. Szczególną uwagę należy zwrócić na to, kto rozlicza się z bankiem. Jeśli dokonuje tego kredytobiorca, powinno to być uwzględnione w umowie z nabywcą cesji.

REKLAMA

– Przykładowo frankowicz otrzymał za cesję 100 tys. zł. Po wyroku bank wypłaca 200 tys. zł, które trafiają do nabywcy roszczeń. Jeśli bank skutecznie zażąda zwrotu wypłaconego kredytu, np. 150 tys. zł, to powinna to być odpowiedzialność nabywcy, ewentualnie wspólna – a nie wyłącznie kredytobiorcy – wyjaśnia wieloletni ekspert rynku kredytów walutowych i złotowych.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Samodzielny proces (bez cesji) oznacza, że kredytobiorca uzyskuje 100% możliwych do odzyskania środków i w pełni kontroluje przebieg procesu

Samodzielny proces (bez cesji) oznacza, że kredytobiorca uzyskuje 100% możliwych do odzyskania środków i w pełni kontroluje przebieg procesu. Po zleceniu sprawy prawnikowi jego zaangażowanie ograniczone jest właściwie do 1-2 godzin poświęconych na przygotowanie do rozprawy i samą rozprawę. Z kolei cesja może odbywać się na różnych warunkach. Zawsze jest to decyzja kredytobiorcy.

Nabywcy cesji najczęściej oferują frankowiczom 30-50% wartości roszczenia. Zdarzają się też oferty znacznie niższe – w wysokości jedynie 10-15% roszczenia. Oznacza to, że kredytobiorca otrzymuje zaledwie niewielką część potencjalnej wygranej. Różnice wynikają z indywidualnych sytuacji kredytobiorców – daty zawarcia umowy kredytu, banku czy spłaconej kwoty – tłumaczy mec. Bartosiak.

Trzeba też pamiętać o tym, że sprzedaż roszczenia wobec banku nie zamyka sprawy całkowicie

Trzeba też pamiętać o tym, że sprzedaż roszczenia wobec banku nie zamyka sprawy całkowicie. Kredytobiorca i tak musi przynajmniej raz stawić się w sądzie. Może to być rozprawa zdalna (połączenie online), ale może odbyć się także stacjonarnie w siedzibie sądu. Zwykle jest to sąd właściwy dla miejsca zamieszkania, najczęściej sąd okręgowy.

– Jednak większym problemem jest fakt, że bank może pozwać kredytobiorcę o zwrot kapitału. Cesja dotyczy tylko roszczeń majątkowych, np. zwrotu nadpłat. Natomiast nie eliminuje obowiązku zwrotu wypłaconego kapitału i nie dotyczy unieważnienia umowy, niezbędnego np. do wykreślenia hipoteki z księgi wieczystej nieruchomości – zwraca uwagę adwokat z MBM Legal.

Opłacenie procesu przez zewnętrzne firmy finansujące może wydawać się atrakcyjne, ale wiąże się zwykle z bardzo wysokimi kosztami i utratą kontroli nad sprawą. Klient nie ma wpływu na podejmowane w toku procesu działania. Dla nabywcy cesji rezygnacja (np. wskutek niedochowania terminu do wniesienia pisma albo zawarcia ugody) z jednej z setek czy tysięcy spraw jest nieistotna. Jednak dla kredytobiorcy zobowiązanie hipoteczne to często najważniejsze finansowe wyzwanie w życiu. Odzyskuje również znacznie mniej, niż gdyby sprawę prowadził profesjonalny pełnomocnik.

– Jeśli początkowe koszty są zbyt wysokie, warto negocjować z pełnomocnikiem lub zwyczajnie poszukać innego. Zawsze będzie to rozwiązanie tańsze niż cesja roszczeń na rzecz dodatkowego pośrednika. Do tego prawnicy ponoszą osobistą odpowiedzialność za należyte działanie i zawsze są ubezpieczeni na wypadek popełnienia błędu – wskazuje mec. Jakub Bartosiak.

Ekspert dodaje również, że odpowiedzialność firm kupujących takie wierzytelności jest ograniczona. W przypadku spółek z o.o. jest to wskazane wprost w nazwie – „spółka z ograniczoną odpowiedzialnością”. Problem dotyczy też innych firm finansujących. – Umowy z nimi bywają niejasne i mogą zawierać ww. pułapki, szczególnie w kwestii rozliczeń z bankiem. Wynika to z różnego rozumienia „korzyści” uzyskanych w wyniku procesu oraz – ewentualnej – konieczności zwrotu części lub całości kapitału kredytu – zaznacza adwokat.

Frankowicze mają też możliwość zawarcia ugody z bankiem

Frankowicze mają też możliwość zawarcia ugody z bankiem. W ten sposób spór zostaje zamknięty szybciej niż na drodze procesowej. Natomiast każdy bank proponuje inne warunki ugody. Obecnie zdarzają się już takie, które są opłacalne dla klientów – niewiele mniej korzystne niż możliwy do uzyskania wyrok. Dotyczy to już ok. 5-10% spraw. Ocena, czy ugoda jest korzystniejsza niż cesja, musi być dokonana indywidualnie, w zależności od konkretnych propozycji.

– Można też wspomnieć o sceptycznym podejściu niektórych sędziów do cesji. Wynika to z faktu, że po cesji zmienia sią charakter roszczenia. Miejsce faktycznie pokrzywdzonych, indywidualnych kredytobiorców zajmują profesjonalne podmioty, których wyłącznym celem jest maksymalizacja zysku. Ponownie trzeba podkreślić znaczenie szczegółów umowy cesji. Czy nabywca cesji może się z niej wycofać, jeśli sprawa sądowa nie pójdzie po jego myśli? Czy kwota, którą otrzymuje kredytobiorca przy sprzedaży roszczenia, jest ostateczna? Czy również dla niego wynik procesu ma znaczenie? – wylicza mec. Bartosiak.

Najpewniejszym i najszybszym sposobem na pozbycie się zadłużenia i wykreślenie hipoteki jest uzyskanie wyroku ustalającego nieważność, następnie – zaświadczenia z banku ze zgodą na wykreślenie i złożenie go w sądzie wieczystoksięgowym. Teoretycznie powinien wystarczyć do tego sam wyrok. Jednak warto dołączyć do niego również zgodę banku, by uniknąć długotrwałych sporów i wyjaśnień w sądzie wieczystoksięgowym.

– Po prawomocnym wyroku banki bez problemu wydają takie dokumenty. Jeśli kredytobiorca nie dysponuje wyrokiem ustalającym nieważność, konieczne jest wszczęcie odrębnego postępowania o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym. Tak może być, gdy np. pozew dotyczył tylko zapłaty albo to bank pozwał kredytobiorców – podsumowuje adwokat z MBM Legal.

Źródło: MondayNews

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To świadczenie nie podlega ochronie. To przykra niespodzianka przed urlopem. Komornik zajmie je w całości

Czy pracodawca powinien dokonywać potrąceń z należnego pracownikom świadczenia z zfśs? Choć pracownicy często uważają, że jako świadczenie socjalne jest ono spod niej wyłączone, to rzeczywistość jest inna

Ten nadajnik automatycznie przekaże informacje o trybie życia mieszkańców. Co będzie wynikało z profilu grzewczego?

Już od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady rozliczania zużycia wody i ciepła. Z danych dotyczących zużycia będzie można stworzyć profil grzewczy. Czego będzie można się z niego dowiedzieć o mieszkańcach?

Osoby z niepełnosprawnościami coraz częściej pracują. Co z limitami w ZUS?

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż w Polsce rośnie zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami. Czy jest szansa na likwidację limitów dorabiania do rent socjalnych i chorobowych?

WZON: Podobno niepełnosprawny dostał miskę z wodą, żeby udowodnił, że potrafi sam umyć ręce. Kazali mu się podrapać po głowie, wstać z łóżka i chodzić po pokoju

Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).

REKLAMA

Zasądzenie kwoty na rzecz małżonków bez solidarności oznacza podział kwoty po połowie - wtedy może być poniżej progu do skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy 27 lutego 2026 (I CSK 150/25) odrzucił skargę kasacyjną pozwanego w sprawie, gdzie małżonkowie żądali solidarnego zasądzenia 90 261 zł. Problem? Sąd zasądził tę kwotę, ale bez solidarności – więc z mocy prawa podzieliła się po połowie (art. 379 § 1 k.c.). Każdy małżonek dostał 45 131 zł, czyli poniżej progu 50 000 zł wymaganego dla skargi kasacyjnej. Co to oznacza, gdy majątek jest wspólny?

Najem krótkoterminowy: wysokie zyski czy kosztowna pułapka? Kiedy staje się działalnością gospodarczą?

Najem krótkoterminowy w Polsce wciąż jest trochę „między światami”. Nie ma jednej ustawy, która porządkuje go od A do Z, a wszystko zależy od charakteru najmu i jego skali. Oznacza to, że ten sam wynajem może być raz traktowany jako prywatny, innym razem jako działalność gospodarcza, a w pewnych sytuacjach nawet jako coś zbliżonego do usług hotelowych. I właśnie przez tę nieostrość wielu właścicieli porusza się w szarej strefie interpretacyjnej – dopóki nic się nie wydarzy, temat nie istnieje.

Ceny paliwa na środę. Tyle jutro zapłacimy za benzynę i olej napędowy

Minister energii wydał nowe obwieszczenie, w którym określił maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego obowiązujące w środę 27 maja. Czy nadal utrzymuje się tendencja spadkowa cen paliw? Sprawdzamy!

Czy banki celowo dawały kredytobiorcom wadliwe umowy do podpisu? Anatomia systemowego błędu

W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.

REKLAMA

Polska coraz bardziej zależna od cudzoziemców na rynku pracy. Nowe dane

W 2025 r. pracujący i mieszkający w Polsce cudzoziemcy zwiększyli nasz PKB od 200 do 416 mld zł, czyli od 5,1 proc. do 10,7 proc. - wynika z raportu „Migracja w Polsce”, którego wyniki publikuje „Rz”.

Pracodawcy żądają rachunków potwierdzających zakup wakacyjnych wyjazdów. Bez tego nie chcą wypłacać pieniędzy. Czy to jest zgodne z prawem?

Prawo do świadczeń z ZFŚS budzi wiele emocji. Uprawnieni błędnie zakładają, że należą się one każdemu po równo, a pracodawcy często próbują w uchwalanych regulaminach niezgodnie z prawem ograniczać dostęp do świadczeń. Są też kwestie, których od lat nie udaje się ostatecznie wyjaśnić. Tymczasem każdemu zależy na przysługujących mu pieniądzach.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA