REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Płatności kartą w podróży zagranicznej: co trzeba wiedzieć (i zrobić) by nie przepłacać

karta płatnicza, zapłata bezgotówkowa
Płatności kartą w podróży zagranicznej: co trzeba wiedzieć (i zrobić) by nie przepłacać
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Płatności kartą to dla osób podróżujących za granicę ogromne ułatwienie oraz bezpieczeństwo. Nie wszyscy są jednak świadomi kosztów, możliwości i ograniczeń jakie wiążą się z tą wygodną forma płatności. Wybór odpowiedniej karty – debetowej, kredytowej, walutowej czy wielowalutowej – może decydować o tym, ile faktycznie zapłacimy za zakupy czy wypłaty gotówki za granicą. Zagraniczne wakacje z kartą płatniczą mogą być znacznie tańsze, jeśli wie się, jak jej używać i jak zadbać o bezpieczeństwo swojego portfela.

rozwiń >

Płacenie kartą za granicą jest dziś wygodne i bezpieczne – ale może wiązać się też z szeregiem kosztów, które mogą zaskoczyć nieprzygotowanego podróżnika. Wysokość prowizji, sposób przewalutowania czy dostępność odpowiedniej waluty – to tylko niektóre czynniki wpływające na ostateczny koszt każdej transakcji. Warto wiedzieć, jak uniknąć zbędnych kosztów i sprawić, że transakcje zostaną rozliczone w najkorzystniejszy sposób.

REKLAMA

REKLAMA

Nie każda karta działa tak samo

Podczas wyjazdu warto pamiętać, czym różnią się poszczególne rodzaje kart. Korzystanie za granicą ze standardowej karty debetowej, połączonej z kontem złotówkowym, nie jest najlepszym pomysłem, ponieważ najczęściej wiąże się z przewalutowaniem i dodatkowymi opłatami za obsługę transakcji. Również bardzo popularna ze względu na możliwości jakie daje – karta kredytowa, może generować dodatkowe koszty – szczególnie w przypadku wypłat z bankomatów lub niespłaconego salda.

Przykładowo: w ofercie jednego ze światowych liderów płatności cyfrowych – Visa, znajdują rozwiązania, które są najlepszym wyborem dla podróżujących za granicę. Są nimi karty walutowe i wielowalutowe. Pozwalają one płacić bezpośrednio w walutach obcych – z pominięciem kosztownego przewalutowania i niepewności – jaki koszt w złotówkach przyniesie płatność. Karta wielowalutowa Visa automatycznie rozpoznaje walutę transakcji i obciąża odpowiednie konto. Daje to większą kontrolę nad wydatkami i pozwala uniknąć dodatkowych prowizji.

Przewalutowanie – ukryty koszt płatności zagranicznych

Większość transakcji zagranicznych kartą do konta w złotówkach wymaga przeliczenia waluty. Oznacza to nie tylko zastosowanie kursu bankowego (często mniej korzystnego niż rynkowy – np. w kantorach), ale także naliczenie dodatkowych opłat – w tym prowizji sięgającej nawet 6% wartości transakcji. Co więcej, w przypadku niektórych kart stosowany jest tzw. podwójny kurs – np. najpierw z waluty lokalnej na dolary lub euro, a potem dopiero na złotówki – co dodatkowo zwiększa koszt.

REKLAMA

Czy warto mieć konto walutowe?

Tak – szczególnie jeśli wyjeżdżamy do jednego kraju lub strefy euro, USA lub Wielkiej Brytanii. Konto walutowe umożliwia wcześniejsze zakupienie waluty po korzystnym kursie i uniknięcie kosztów przewalutowania. W połączeniu z odpowiednią kartą – np. wielowalutową Visa – to dziś jedno z najbardziej ekonomicznych rozwiązań dla osób podróżujących prywatnie i zawodowo.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Uwaga na wypłaty gotówki

Choć płatność kartą za granicą jest zazwyczaj bardziej opłacalna niż wypłata gotówki, ta w niektórych sytuacjach może być jednak również potrzebna. Warto przy tym pamiętać, że wypłaty z bankomatów zagranicznych zwykle obciążone są dodatkowymi opłatami – zarówno po stronie banku, jak i operatora bankomatu. W połączeniu z przewalutowaniem, koszty mogą być naprawdę wysokie, dlatego spodziewając się, że możemy potrzebować waluty w gotówce, warto zabrać ze sobą kwotę odpowiadającą spodziewanym potrzebom.

Mówiąc o gotówce warto też pamiętać, że za granicą na turystów czekają nie tylko atrakcje, ale także amatorzy ich portfeli. W przypadku utraty portfela cała jego gotówkowa zawartość przepada bezpowrotnie, natomiast szybkie zastrzeżenie karty i ustalony wcześniej limit transakcji mogą zdecydowanie ograniczyć poniesione straty.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Podróżując z kartą, również warto zachować ostrożność. Najważniejsze zasady to: nie oddawanie karty w obce ręce – nawet jeśli kelner lub sprzedawca są bardzo sympatyczni. W żadnej sytuacji nie można sobie pozwolić na utratę kontroli nad tym, co się dzieje z kartą. Kolejną zasadą jest unikanie podejrzanych bankomatów, korzystanie z bankowych aplikacji mobilnych umożliwiających monitorowanie karty oraz stosowanie zabezpieczeń biometrycznych. Dobrym pomysłem jest też posiadanie zapasowej metody płatności – np. drugiej karty lub możliwości płacenia zbliżeniowego– np. za pomocą telefonu.

Oczywiście może zdarzyć się, że mimo ostrożności dojdzie do utraty karty. W przypadku kart Visa – to także nie koniec świata, nawet jeśli kartę straciliśmy gdzieś „na końcu świata”. Visa działa w ponad 200 krajach i terytoriach zależnych, a jej centra wsparcia są dostępne przez internet i telefon – przez całą dobę. W sytuacjach awaryjnych umożliwiają nie tylko szybkie zablokowanie utraconej karty, ale także szybkie otrzymanie zastępczej karty awaryjnej lub wsparcia w postaci gotówki.

A co z podróżującymi po Polsce i turystami odwiedzającymi nasz kraj?

Wygoda wykorzystania płatności kartą w podróży po Polsce bardzo często stoi na jeszcze wyższym poziomie niż za granicą. Nasz kraj jest jednym ze światowych liderów pod względem popularności tej metody płatności – zwłaszcza, jeśli mówimy o płatnościach zbliżeniowych. Na terminalach oferowanych przez eService zarówno turyści z kraju, jak i z zagranicy mogą korzystać z wygody, i bezpieczeństwa jaką daje posługiwanie się kartą. Jeśli w pobliżu nie ma bankomatu, w wielu miejscach przy okazji zakupów mogą skorzystać z usługi Cashback (https://www.eservice.pl/blog/cashback-wyplata-gotowki-w-sklepie), czyli „wypłaty gotówki z terminala”. Wystarczy poprosić o to sprzedawcę – w sklepie czy np. na Poczcie.

Turyści zagraniczni z pewnością docenią możliwość skorzystania z usługi DCC (Dynamic Currency Conversion), czyli zapłacenia za zakupy kartą - we własnej walucie. Dzięki tej usłudze od razu dowiedzą się, ile finalnie kosztuje ich zakup – bez obaw o nieznany kurs przewalutowania i wartość opłat dodatkowych. To również cenna wskazówka dla polskich sprzedawców – oferując takie rozwiązaniem, można zwiększyć obroty wśród zagranicznych klientów, zapewniając im wygodne, transparentne i bezpieczne płatności.

Wiedza to oszczędność

Znajomość kosztów przewalutowania i dostępnych rozwiązań – od kart fintechowych, przez wielowalutowe np. te od Visa, po usługi dynamicznego przewalutowania transakcji – DCC– pozwala podróżować bez obaw o niespodziewane koszty. Dzięki globalnej dostępności terminali zgodnych ze standardami Visa oraz innych organizacji płatniczych, bezgotówkowa podróż może być bezpieczna i korzystna finansowo.

eService od lat wspiera bezpieczne i wygodne płatności – nie tylko w Polsce, ale i za granicą – w 11 krajach, w których działają nasze terminale. Naszym celem jest, by niezależnie od miejsca pobytu użytkownicy kart płatniczych mieli dostęp do szybkich, nowoczesnych i korzystnych dla nich rozwiązań, dlatego stale rozwijamy nasze terminale i systemy tak, by były kompatybilne z różnymi formami płatności – i usługami dodatkowymi, które ułatwiają życie zarówno sprzedawcom, jak i kupującym – mówi Zdzisław Mikłaszewicz, eService.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

Czternasta emerytura w 2026 roku (tabela brutto -netto). Kiedy wypłata z ZUS? Jaka kwota – najniższa emerytura, czy więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA