ZUS zabiera pieniądze zadłużonym emerytom. Te przygnębiające zmiany zaczęły się w marcu

REKLAMA
REKLAMA
Rosnące opłaty za czynsz, coraz wyższe rachunki za gaz i prąd, coraz droższe leki i lawinowy wzrost cen żywności… dla wielu seniorów to ciężar nie do udźwignięcia. Jedni ciągle zaciskają pasa, inni zaciągają pożyczki. Z danych Krajowy Rejestr Długów wynika, że osoby w wieku emerytalnym są już winne wierzycielom około 5 mld zł. W statystykach widać ponad ćwierć miliona seniorów, którzy mają zaległości. A kiedy sprawa trafia do komornika, pojawia się pytanie. Ile z emerytury można zabrać, a ile musi zostać na życie
- Emerytura z długiem w tle
- Ile komornik może zabrać z emerytury
- Seniorzy od lat domagają się zmian
- Jak ZUS liczy potrącenia
- O ile wzrosły kwoty wolne od potrąceń
Państwo określa to dość precyzyjnie. Przepisy mówią, jaką część świadczenia można potrącić i jaką kwotę trzeba pozostawić seniorowi. Od marca kwoty wrosły, ale skala podwyżki raczej nie zmieni życia zadłużonych emerytów.
REKLAMA
REKLAMA
Emerytura z długiem w tle
Statystyki pokazują dwie rzeczy jednocześnie. Z jednej strony liczba seniorów z zaległościami powoli spada. Z drugiej, wciąż pozostaje bardzo wysoka. Według danych Krajowy Rejestr Długów chodzi o około 277 tys. osób w wieku 60 plus.
Średni dług jednego zadłużonego emeryta wynosi dziś 18,7 tys. zł. To kwota, która dla wielu osób żyjących z jednego świadczenia jest praktycznie niemożliwa do spłacenia bez pomocy albo bez ingerencji komornika.
Gdy senior przestaje regulować zobowiązania, wierzyciel może skierować sprawę do egzekucji. W praktyce oznacza to, że komornik sięga po emeryturę albo rentę. Nie może jednak zabrać wszystkiego. Prawo chroni minimalną część świadczenia, która ma pozwolić dłużnikowi na podstawowe utrzymanie.
REKLAMA
Ile komornik może zabrać z emerytury
Zasada jest prosta. Przy zwykłych długach komornik może zająć do 25 proc. emerytury. Nawet wtedy musi jednak zostawić seniorowi tak zwaną kwotę wolną od potrąceń. W przypadku emerytów, wysokość tej kwoty co roku rośnie wraz z waloryzacją świadczeń. Dotychczas minimalna suma, jaka musiała zostać na koncie seniora po potrąceniach, wynosiła 1 331,03 zł. Po tegorocznej waloryzacji, wynoszącej 5,3 proc. wzrosła do 1 401,57 zł.
To właśnie tyle komornik będzie musiał zostawić zadłużonemu emerytowi na życie. Wyjątkiem są długi alimentacyjne, gdzie przepisy pozwalają na znacznie wyższe potrącenia.
Seniorzy od lat domagają się zmian
Jak zauważa fakt.pl, środowiska emeryckie od dawna zwracają uwagę na inną dysproporcję w przepisach. Przy egzekucji z pensji pracownika chroniona jest kwota odpowiadająca 100 proc. płacy minimalnej. Dziś oznacza to 4809 zł. W przypadku emerytur ta ochrona jest znacznie mniejsza. Dlatego do parlamentu regularnie trafiają petycje, by wprowadzić zasadę, że kwota wolna od potrąceń dla seniorów powinna wynosić 100 proc. minimalnej emerytury. Po marcowej waloryzacji oznaczałoby to 1978,49 zł brutto pozostawione do dyspozycji emeryta. Na razie jednak rząd zmian w tek kwestii nie zapowiada.
Jak ZUS liczy potrącenia
W praktyce egzekucja z emerytury odbywa się najczęściej za pośrednictwem Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Instytucja ta potrąca część świadczenia zanim trafi ono na konto seniora. Ważny szczegół polega na tym, że wysokość potrącenia liczona jest od kwoty brutto świadczenia czyli przed odliczeniem zaliczki na podatek dochodowy oraz składki zdrowotnej.
Prawo przewiduje różne maksymalne poziomy potrąceń w zależności od rodzaju długu. Najwyższe dotyczą alimentów. W tym przypadku można zabrać nawet 60 proc. świadczenia. W przypadku należności związanych z opłatami za pobyt w domach pomocy społecznej czy zakładach opiekuńczo-leczniczych potrącenia mogą sięgać 50 proc. emerytury lub renty. Przy innych zobowiązaniach, takich jak kredyty czy rachunki, limit wynosi wspomniane 25 proc. świadczenia.
O ile wzrosły kwoty wolne od potrąceń
Marcowa waloryzacja świadczeń oznacza również podniesienie minimalnych kwot, które muszą pozostać emerytowi po egzekucji. W przypadku alimentów oraz należności z funduszu alimentacyjnego kwota chroniona wzrosła z 806,67 zł do 849,42 zł. Przy zwykłych długach, takich jak kredyty czy rachunki, minimalna suma pozostawiona seniorowi zwiększyła się z 1 331,03 zł do 1 401,57 zł.
Wyższa jest także kwota wolna przy potrącaniu nienależnie pobranych świadczeń z systemu pomocy społecznej lub ubezpieczeń społecznych. Wzrosła z 1 064,84 zł do 1 121,28 zł. Najniższa kwota chroniona dotyczy należności związanych z opłatami za pobyt w domach pomocy społecznej lub placówkach opiekuńczych. Tu minimalna suma pozostawiona emerytowi zwiększyła się z 322,66 zł do 339,76 zł.
Zmiany więc są. Tyle że - jak mówią sami seniorzy - trudno je nazwać przełomem. W praktyce oznaczają raczej kilkadziesiąt złotych więcej w portfelu, a nie realną ulgę dla osób, które i tak liczą każdą złotówkę.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



