Te nowe podwyżki nas wykończą. Od 1 kwietnia idą w górę opłaty za wywóz śmieci. Już wiadomo o ile wzrosną miesięczne rachunki

REKLAMA
REKLAMA
To już fala podwyżek. Domowe budżety demolują coraz wyższe opłaty za prąd, gaz, coraz więcej trzeba płacić za żywność… teraz są kolejne złe wieści. Od kwietnia mieszkańców wielu polskich miast dotknie wzrost opłat za wywóz śmieci. I nic nie wskazuje na to, to chwilowy trend. Samorządy tłumaczą podwyżki nie tylko inflacją, kosztami transportu czy energii, ale też zmianami systemowymi, które wpływają na cały rynek odpadów. Jednym z nich jest system kaucyjny, który – jak przekonują urzędnicy – zmienia ekonomię gospodarki odpadami.
- Podwyżki od kwietnia. Warszawa wraca do wyższych stawek
- Gdańsk też podnosi opłaty. Liczy się metraż
- Nie tylko duże miasta. Podwyżki w całej Polsce
- Dlaczego śmieci drożeją? Samorządy wskazują kilka powodów
- System pod presją
Opłaty za wywóz śmieci rosną w kolejnych miastach i nic nie wskazuje na to, by był to chwilowy trend. Podwyżkowa lista dotyka i duże i mniejsze ośrodki. Fala wyższych opłat ruszy z początkiem kwietnia.
REKLAMA
REKLAMA
Podwyżki od kwietnia. Warszawa wraca do wyższych stawek
Więcej za wywóz śmieci zapłacą między innymi warszawiacy. Jak wyjaśnia internetowy serwis dziennika „Rzeczpospolita”, nie jest to jednak nowa podwyżka w ścisłym sensie. Miasto przywraca stawki sprzed czasowej obniżki, która obowiązywała od października 2024 roku.
W praktyce oznacza to wyraźny wzrost miesięcznych rachunków. Gospodarstwa domowe w zabudowie wielolokalowej zapłacą 85 zł, natomiast właściciele domów jednorodzinnych – 107 zł. Osoby kompostujące bioodpady mogą liczyć na niewielką ulgę w wysokości 9 zł.
Do końca marca 2026 roku obowiązywały niższe stawki – odpowiednio 60 i 91 zł – co oznacza, że część mieszkańców odczuje podwyżkę przekraczającą 20 zł miesięcznie.
REKLAMA
Ratusz tłumaczy, że obniżka była możliwa dzięki wcześniejszej nadwyżce w systemie gospodarowania odpadami. Dziś, przy rosnących kosztach, miasto wraca do wyższych opłat.
Gdańsk też podnosi opłaty. Liczy się metraż
Zmiany szykują się również na północy kraju. W Gdańsku wysokość opłat zależy od powierzchni mieszkania, a nowe stawki zaczną obowiązywać od kwietnia.
W przypadku lokali do 110 metrów kwadratowych opłata wzrośnie do 1,10 zł za metr kwadratowy (z dotychczasowych 0,88 zł), natomiast dla większych mieszkań – do 0,20 zł za metr kwadratowy (wcześniej 0,10 zł).
Z wyliczeń urzędu miasta przytoczonych przez rp.pl wynika, że przykładowa rodzina mieszkająca w lokalu o powierzchni 65 metrów kwadratowych zapłaci miesięcznie o 14,30 zł więcej.
Dziennik cytuje też oficjalne komunikaty zamieszczone na stronie miasta: „Inflacja i duży wzrost płacy minimalnej w ostatnich latach, ale też wyraźny wzrost ilości odpadów to główne przyczyny podwyżki opłat za ich odbiór w Gdańsku”.
Nie tylko duże miasta. Podwyżki w całej Polsce
Fala podwyżek nie ogranicza się do największych ośrodków. Wyższe stawki wprowadzają również mniejsze miasta, między innymi Gniezno, Piła, Chełmża czy Nakło nad Notecią.
W wielu z nich opłaty rosną z 33–35 zł do 39 zł od osoby. W przypadku czteroosobowej rodziny oznacza to dodatkowe obciążenie rzędu 16–24 zł miesięcznie.
Podwyżki zdążyły już wejść w życie w części miast na początku roku – dotyczy to między innymi Jaworzna, Jeleniej Góry, Kołobrzegu i Szczecina, wylicza rp.pl.
Dlaczego śmieci drożeją? Samorządy wskazują kilka powodów
Powody podwyżek są złożone i – jak podkreślają samorządowcy – nakładają się na siebie. Z jednej strony to rosnące koszty systemowe: inflacja, wyższe ceny energii, transportu oraz wzrost płacy minimalnej. Z drugiej, coraz większa ilość odpadów, które trzeba zagospodarować.
Coraz częściej pojawia się jednak jeszcze jeden argument: wpływ systemu kaucyjnego.
Jak podaje cytowany przez rp.pl portalkomunalny.pl, w Warszawie jednym z kluczowych czynników wzrostu kosztów okazał się transport, ale także „negatywny wpływ systemu kaucyjnego, który pozbawił miejskie sortownie surowców”.
Podobnie sytuację tłumaczą władze Gniezno: „Od 2023 r. bardzo wzrosły ceny zagospodarowania odpadów, w Polsce wprowadzono system kaucyjny, a także znacząco wzrosła płaca minimalna. Te czynniki powodują konieczność zmiany wysokości opłat za nieczystości”.
System pod presją
Choć różnice w stawkach między miastami są widoczne, kierunek zmian pozostaje wspólny – opłaty rosną niemal wszędzie. Samorządy przekonują, że bez korekt system gospodarowania odpadami przestaje się bilansować.
Dla mieszkańców oznacza to jedno. Śmieci będą kosztować coraz więcej, a rachunki – choć rosną stopniowo – w skali roku stają się coraz bardziej odczuwalne.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



