Przez ten jeden błąd można stracić kilkaset złotych z emerytury. Termin jest kluczowy

REKLAMA
REKLAMA
Nie każdy przyszły emeryt zdaje sobie sprawę, że termin złożenia wniosku do ZUS może mieć realny wpływ na wysokość świadczenia. Wszystko za sprawą corocznej waloryzacji składek zapisanych na kontach ubezpieczonych. Jeśli prognozy się potwierdzą, w 2026 roku wartość zgromadzonego kapitału może wzrosnąć o około 9,1 proc., co dla części osób przełoży się na wyższą emeryturę nawet o kilkaset złotych miesięcznie.
- To nie jest podwyżka dla wszystkich emerytów. Na czym polega waloryzacja środków w ZUS?
- Przykład pokazuje, ile można zyskać
- W 2025 roku składki wzrosły o ponad 14 proc.
- Lipiec może okazać się korzystniejszy niż czerwiec
- Oprócz emerytury będzie także „czternastka”
To nie jest podwyżka dla wszystkich emerytów. Na czym polega waloryzacja środków w ZUS?
Wokół waloryzacji w ZUS często pojawia się wiele nieporozumień. Wiele osób sądzi, że chodzi o coroczną podwyżkę już wypłacanych emerytur. Tymczasem w tym przypadku mowa o czymś zupełnie innym.
REKLAMA
REKLAMA
ZUS każdego roku zwiększa wartość składek zapisanych na kontach i subkontach osób ubezpieczonych. Są to środki, które w przyszłości zostaną wykorzystane do wyliczenia emerytury. Im wyższy zgromadzony kapitał, tym wyższe może być późniejsze świadczenie. Mechanizm ten uwzględnia między innymi poziom inflacji, wzrost wynagrodzeń, liczbę osób odprowadzających składki oraz kondycję gospodarki. W przypadku subkont znaczenie mają także wskaźniki związane ze wzrostem gospodarczym.
W praktyce oznacza to, że pieniądze zapisane na koncie emerytalnym nie pozostają przez lata na tym samym poziomie. Są regularnie przeliczane i zwiększane, dzięki czemu ich wartość nie traci znaczenia wraz z upływem czasu.
Przykład pokazuje, ile można zyskać
Jeżeli ktoś ma na swoim koncie emerytalnym zapisane 500 tys. zł, a waloryzacja wyniesie 9,1 proc., wartość zgromadzonego kapitału wzrośnie do około 545,5 tys. zł.
REKLAMA
To właśnie od takiego kapitału ZUS wylicza później wysokość nowej emerytury. Ostateczna kwota świadczenia zależy oczywiście również od wieku przejścia na emeryturę oraz średniego dalszego trwania życia przyjmowanego przez ZUS, jednak większy kapitał niemal zawsze oznacza wyższe miesięczne wypłaty.
Dlatego ci, którzy planują zakończenie aktywności zawodowej często uważnie obserwują terminy waloryzacji. Nawet kilka tygodni różnicy może mieć znaczenie dla końcowego wyliczenia świadczenia.
W 2025 roku składki wzrosły o ponad 14 proc.
Skala waloryzacji potrafi być bardzo odczuwalna. W czerwcu 2025 roku środki zapisane na głównych kontach emerytalnych zostały zwaloryzowane o 14,41 proc., natomiast na subkontach o 9,49 proc.
Pokazuje to, że coroczne przeliczenia mogą znacząco zwiększać wartość kapitału zgromadzonego przez przyszłych emerytów. Jeśli prognozowany wskaźnik na poziomie około 9,1 proc. w 2026 roku zostanie utrzymany, osoby przechodzące na emeryturę po przeprowadzeniu waloryzacji mogą znaleźć się w korzystniejszej sytuacji niż ci, którzy złożą wniosek wcześniej.
Lipiec może okazać się korzystniejszy niż czerwiec
Eksperci od lat zwracają uwagę, że moment przejścia na emeryturę nie jest bez znaczenia. W niektórych przypadkach korzystniejsze może być złożenie wniosku dopiero po przeprowadzeniu czerwcowej waloryzacji środków zapisanych w ZUS. Dzięki temu do wyliczenia świadczenia zostanie przyjęty wyższy kapitał emerytalny. Według szacunków może to oznaczać wzrost nowej emerytury nawet o około 270–350 zł miesięcznie. Nie jest to jednak gwarantowana kwota dla każdego. Ostateczny efekt zależy od indywidualnej sytuacji przyszłego emeryta, przede wszystkim od wysokości zgromadzonych składek, wieku oraz długości aktywności zawodowej.
Oprócz emerytury będzie także „czternastka”
Niezależnie od zasad wyliczania nowych świadczeń, seniorzy mogą liczyć również na dodatkowe wsparcie w postaci czternastej emerytury.
W 2026 roku dodatek zostanie wypłacony automatycznie wraz ze świadczeniem podstawowym. Nie trzeba będzie składać żadnego dodatkowego wniosku, pod warunkiem że na dzień 31 sierpnia świadczenie nie będzie zawieszone. Pełną kwotę czternastej emerytury otrzymają osoby pobierające świadczenie do 2 900 zł brutto. Po przekroczeniu tego progu zacznie obowiązywać zasada „złotówka za złotówkę”, czyli stopniowe zmniejszanie dodatku.
Oznacza to, że wraz ze wzrostem emerytury wysokość dodatkowego świadczenia będzie malała. Osoby pobierające emeryturę przekraczającą 4 878,49 zł brutto nie otrzymają już czternastej emerytury.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
