REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Drożej na półkach, taniej tylko w jednym dziale. Ile płacimy za codzienne zakupy?

Drożej na półkach, taniej tylko w jednym dziale. Ile płacimy za codzienne zakupy?
Drożej na półkach, taniej tylko w jednym dziale. Ile płacimy za codzienne zakupy?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Analiza ponad 82 tys. cen pokazuje, że w styczniu codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,7 proc. rdr., a sama żywność – o 3,2 proc. Wzrost objął większość kategorii, choć tempo podwyżek nadal hamuje. Najbardziej podrożały używki, chemia i mięso, a potaniały warzywa i owoce. Eksperci prognozują, że ceny w sklepach będą rosnąć w tempie 3–4 proc. rdr.

Ogólne wyniki

Według cyklicznie publikowanego raportu pt. „Indeks Cen w Sklepach Detalicznych”, w styczniu br. codzienne zakupy zdrożały średnio o 3,7% rdr. Dotyczyło to w sumie 17 kategorii, w tym żywności, napojów bezalkoholowych i alkoholowych oraz pozostałego asortymentu, np. chemii gospodarczej. Łącznie przeanalizowano ponad 82 tys. cen detalicznych z przeszło 38,5 tys. sklepów należących do 62 sieci handlowych. W grudniu wzrost rdr. (wyliczony w ten sam sposób) wyniósł 3,8%, a w listopadzie – 4,2%.

REKLAMA

REKLAMA

– Spadek dynamiki wzrostu cen w styczniu był symboliczny, ale warto mieć w pamięci, że obniża się ona już od miesięcy. Moim zdaniem, ten trend się utrzyma. Na razie ostrożnie założyłbym, że w tym roku zejdziemy poniżej 3%, a może nawet 2% rdr. – mówi Marcin Luziński, ekonomista z Santander Bank Polska.

W styczniu br. ceny samej żywności poszły w górę średnio o 3,2% rdr. Miesiąc wcześniej odnotowano wzrost rdr. o 3,1%, a w listopadzie – o 3,7%. – Rynek nie dostarcza impulsów do zwiększonej presji cenowej w obszarze żywności. Jej ceny utrzymują się na tym samym poziomie wzrostów co w grudniu. Nieznaczne różnice w tym wypadku są raczej kosmetyczne i mogą być spowodowane niewielkimi wahaniami kursów walut. Te z kolei utrzymują się na stabilnym poziomie i nic nie wskazuje na to, by sytuacja ta miała się zmienić – komentuje dr inż. Anna Motylska-Kuźma z Uniwersytetu Dolnośląskiego DSW.

Ekspert z Santander Bank Polska zauważa, że dynamika wzrostu cen samej żywności w minionych miesiącach obniżała się. I w jego opinii, dalej będzie spadać. – Styczniowym wynikiem nie należy się przejmować. W Polsce bardzo dobrze wyglądały zeszłoroczne zbiory owoców i warzyw. Poprawiła się światowa podaż zbóż, roślin oleistych, cukru i mleka. Globalne indeksy FAO, opisujące ceny żywności, w ostatnich miesiącach, wyraźnie maleją i od szczytu w sierpniu spadły już o ok. 4,5%, w tym mleka – o niemal 15%, a cukru – o 12,5%. Będzie to miało wpływ na ceny art. spożywczych w Polsce i ściągało je w dół – prognozuje Marcin Luziński.

REKLAMA

Wyniki pokazują, że różnica między wszystkimi analizowanymi kategoriami a samą żywnością jest nadal widoczna, choć właściwie coraz mniejsza. Dr Joanna Myślińska-Wieprow z Uniwersytetu WSB Merito stwierdza, że to jest dobrą wiadomością dla gospodarstw domowych. – Ceny żywności, jako największej części wydatków, rosną wolniej niż chemia czy używki. Tendencja ta wynika z globalnego spadku cen surowców rolnych i efektu bazowego po wysokich wzrostach w 2025 r. Analiza danych wskazuje na stopniową normalizację, gdzie handel detaliczny odbudowuje marże bez szokowych podwyżek – wyjaśnia ekspertka.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Wzrosty i spadki cen

W TOP5 najbardziej drożejących kategorii w styczniu br. widać używki (+10,2% rdr.), chemię gospodarczą (+8,3% rdr.), słodycze i desery (+7,1% rdr.), mięso (+6,7% rdr.), a także dodatki spożywcze (+5,9% rdr.). – Używki, chemia gospodarcza, słodycze, mięso i dodatki spożywcze drożeją najszybciej ze względu na wzrost kosztów surowców, energii i transportu, a w niektórych przypadkach – również sezonowość. To efekt presji kosztowej w łańcuchach dostaw, która przekłada się bezpośrednio na półki sklepowe – zwraca uwagę dr Piotr Arak, główny ekonomista VeloBanku.

Zestawienie analizowanych kategorii zamykają warzywa (-4,1% rdr.), owoce (-3,1% rdr.), a także art. dla dzieci (+1,6% rdr.). – Ceny wielu warzyw mogły być niższe w 2026 r. w stosunku do roku poprzedniego m.in. z powodu większej podaży po udanych zbiorach w 2025 r. To ma obniżający wpływ na ceny w sklepach i na giełdach hurtowych – dodaje dr Arak.

Z kolei dr inż. Anna Motylska-Kuźma tłumaczy, że w przypadku warzyw i owoców istotną rolę odgrywa zimowa struktura podaży. Dostawcy, przygotowując się do nowego sezonu, dążą do stopniowego upłynniania zapasów, co sprzyja obniżkom cen. W przypadku importowanych produktów kluczowe znaczenie mają koszty transportu oraz kursy walutowe. Niskie ceny ropy naftowej i paliw na światowych rynkach w ostatnim kwartale 2025 r. oraz w styczniu 2026 r. przełożyły się na spadek kosztów transportu, co ograniczało presję cenową w tych kategoriach.

– Jednocześnie należy podkreślić, że ceny surowców energetycznych pozostają silnie uzależnione od czynników geopolitycznych, które w ostatnim okresie cechują się podwyższoną niestabilnością, co utrudnia prognozowanie dalszych zmian cen paliw i gazu. Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym spadkom cen warzyw i owoców było umocnienie złotego wobec głównych walut, w szczególności euro i dolara amerykańskiego, co obniżało koszty importu. W rezultacie były to jedyne kategorie w styczniowym zestawieniu, w których dynamika cen rok do roku przyjęła wartości ujemne – zauważa ekspertka.

Natomiast dr Myślińska-Wieprow zaznacza, że tylko te dwie kategorie są na minusie. Większość art. spożywczych podlega efektowi pełzającego wzrostu, podczas gdy świeże produkty są wrażliwe na pogodę i cykle rolne. To kontrastuje z ogólnym wzrostem, podkreślając sezonowość w handlu.

– Z kolei relatywnie niska dynamika wzrostu cen w segmencie artykułów dla dzieci wynika z wysokiej konkurencji oraz ograniczonej możliwości przenoszenia kosztów na konsumentów. To sprzyja stabilizacji cen i utrzymywaniu ich wzrostu na wyraźnie niższym poziomie niż w pozostałych kategoriach – objaśnia dr inż. Anna Motylska-Kuźma.

Zakupy vs. inflacja

Widać, że styczniowe ceny w sklepach utrzymały się na wyższym plusie niż sama inflacja. Jak informuje Marcin Luziński, kategorie obserwowane w ramach badania stanowią ok. jednej trzeciej faktycznego koszyka inflacyjnego, który zawiera m.in. usługi, paliwo, koszty energii, utrzymania i wyposażenia mieszkania. Wśród tych pozostałych kategorii inflacyjnych wiele jest takich, które notują wzrost cen wolniejszy od produktów ze sklepów, a nawet spadki cen.

– Tańsze niż przed rokiem są obecnie takie kategorie, jak np. odzież i obuwie, paliwo, samochody czy sprzęty elektryczne dla gospodarstw domowych. Dlatego inflacja ogółem jest niższa od tempa wzrostu cen w sklepach. Moim zdaniem, tak będzie jeszcze przez jakiś czas, ale różnica między tymi liczbami będzie się zmniejszała, o ile oczywiście nie dojdzie do nowych szoków na rynku żywnościowym, a te niestety pojawiają się ostatnio dość często – analizuje ekspert z Santander Bank Polska.

Dr Joanna Myślińska-Wieprow wskazuje, że sieci handlowe wprowadzają selektywne podwyżki cen. Wynika to z odbudowy marż po pandemii, rosnących kosztów energii i logistyki oraz globalnych trendów cen surowców. Ekspertka stwierdza, że wynik ze stycznia sugeruje dalsze spowolnienie dynamiki do 3-3,5% rdr. w kolejnych miesiącach dla całego koszyka i 2,5-3% rdr. dla żywności. Jak przewiduje główny ekonomista VeloBanku, tempo wzrostu cen w sklepach prawdopodobnie utrzyma się na poziomie 3-4% rdr. dla całego koszyka, przy delikatnych wahaniach w przypadku żywności.

Źródło: MondayNews

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Infor.pl
Podatki 2027. Pierwszy próg PIT wzrośnie do 130 tys. zł, ale rząd podniesie też daninę solidarnościową

Rząd opublikował projekt zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. Pierwszy próg PIT zostanie podniesiony do 130 tys. zł, a stawka dla kolejnego przedziału dochodów spadnie do 24 proc. Jednocześnie osoby z dochodami powyżej 1 mln zł zapłacą wyższą daninę solidarnościową, przedsiębiorców czekają zmiany w ryczałcie, a największe firmy zostaną objęte 22-proc. stawką CIT.

Skarbówka właśnie odmówiła ulgi termomodernizacyjnej. Zadecydował jeden brak w dokumentach

Współwłaścicielka domu dołożyła 30 proc. do gminnej inwestycji w pompę ciepła i instalację fotowoltaiczną, ma dowód przelewu, zaświadczenie z gminy i potwierdzone za zgodność kopie faktur, a mimo to nie odliczy ani złotówki. Skarbówka uznała, że o wszystkim przesądza jeden dokument, którego podatniczka nie posiada.

Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 200 000 zł (a nie do 130 000 zł), bo aktualny próg „nie spełnia oczekiwań klasy średniej” – decyzja rządu spotkała się z kontrpropozycją

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – kwota graniczna pomiędzy pierwszym i drugim przedziałem skali podatkowej wynosi 120 000 zł. W dniu 19 sierpnia 2026 r. premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili plan rządu na podniesienie progów w skali podatkowej PIT, bo jak argumentowali – „nie może być tak, że to klasa średnia musi nieść na swoich barkach całość ciężaru związanego chociażby z rosnącymi nakładami na bezpieczeństwo.” Propozycja podniesienia pierwszego progu podatkowego do 130 000 zł nie spotkała się jednak z uznaniem przewodniczącego partii Rozwój Plus i byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który ma inny plan na nową skalę podatkową.

Skarbówka bierze się za pieniądze pożyczane od najbliższej rodziny. Fiskus wlepia za to dotkliwe, finansowe kary

Rodzice dokładają się do kupna mieszkania, rodzeństwo wspiera w finansowych tarapatach, dziadkowie dorzucają się do remontu… Wydawałoby się, że to oczywista pomoc, „rodzinny gest”, a jednak fiskus patrzy na takie przelewy z dużą uwagą. Okazuje się, że nawet pieniądze od bliskich mogą stać się formalnym obowiązkiem podatkowym. Brak zgłoszenia pożyczki lub pominięcie obowiązków wobec urzędu skarbowego może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, kiedy nie było w tym żadnej złej woli.

REKLAMA

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP dotyczących pracy w wysokich temperaturach. Regulacje wchodzą w życie w styczniu 2027 r. Które branże będą nimi najbardziej dotknięte? Co powinni już teraz robić zatrudniający?

Nawet 3292 zł z MOPS bez kryterium dochodowego. Kto może dostać specjalny zasiłek celowy?

Przekroczenie kryterium dochodowego nie zawsze zamyka drogę do uzyskania pieniędzy z pomocy społecznej. W szczególnie uzasadnionych przypadkach MOPS może przyznać specjalny zasiłek celowy - maksymalnie 1010 zł osobie samotnej, 1646 zł dwuosobowej rodzinie, a w przypadku czteroosobowej rodziny nawet 3292 zł. Świadczenie jest jednorazowe, bezzwrotne i zależy od indywidualnej oceny sytuacji.

5 uczelni w Polsce, które dają najlepszy start na rynku pracy [Ranking]

Jakie 5 uczelni w Polsce daje najlepszy start na rynku pracy? Oto ranking, który bierze pod uwagę m.in. wynagrodzenia, czas potrzebny na znalezienie pracy, ryzyko bezrobocia, przedsiębiorczość i kontynuowanie kształcenia przez absolwentów poszczególnych uczelni wyższych.

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu życia zawodowego innych w social mediach

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu treści przedstawiających życie zawodowe innych w social mediach. Zazdroszczą zarobków i łatwego łączenia życia zawodowego z życiem prywatnym.

REKLAMA

Nie 25%, a 55% [lub nawet 60%] świadczenia po zmarłym współmałżonku lub współmałżonce od 1 stycznia 2027 r. Dla kogo taka renta wdowia?

Od 1 lipca 2025 r. owdowiałe seniorki i seniorzy – w ramach tzw. renty wdowiej – mogą pobierać jednocześnie własne świadczenie emerytalno-rentowe i rentę rodzinną (stanowiącą część emerytury lub renty po zmarłym mężu lub żonie). W zależności od wybranej konfiguracji – jest to aktualnie 15% własnego świadczenia i 100% renty rodzinnej lub 15% renty rodzinnej i 100% własnego świadczenia. Od 1 stycznia 2027 r. wysokość własnego świadczenia lub odpowiednio renty rodzinnej wypłacanej w zbiegu (w ramach tzw. renty wdowiej), wzrośnie natomiast z 15% do 25%. Niektóre owdowiałe Polki i Polacy, mogą jednak liczyć na jeszcze wyższe świadczenia – sięgające nawet 55% lub 60% emerytury lub renty zmarłego współmałżonka lub współmałżonki.

Pieniądze po zmarłych leżą na kontach w ZUS. Można odzyskać nawet 100 tysięcy. Bliscy nie o tym nie wiedzą. Jak to zrobić?

Jak to jest z tymi pieniędzmi na subkoncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, kiedy ktoś umiera? Czy współmałżonek albo dzieci mogą je dziedziczyć? Okazuje się, że tak, jednak bliscy często nie wiedzą, że mają do tego prawo. Jak jest skala owej niewiedzy. Gigantyczna. To blisko 660 milionów złotych, po które nikt do ZUS się nie zwrócił.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA