| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Małżeństwo > Zawarcie małżeństwa > Jak zawrzeć ważne kościelne małżeństwo

Jak zawrzeć ważne kościelne małżeństwo

Gdyby strony przed wstąpieniem w związek małżeński odpowiedziały sobie na te pytania, które sama stawiam, pisząc skargę powodową, wówczas uniknęłyby - kolokwialnie mówiąc - przykrości z nieudanego, i co więcej, nieważnego związku małżeńskiego.

Na początku, celem wyjaśnienia, niniejsze rozważania nie dotyczą stricte norm prawnych określających, kiedy zawarte małżeństwo jest ważne, ale bardziej przemyśleń na ten temat, przemyśleń mających jednak związek z kościelnym prawem małżeńskim. Są to rozważania przede wszystkim powiązane z początkowym etapem, tj. z pisaniem pozwu. Można postawić pytanie, dlaczego akurat z tym etapem wykazują one związek. Wykazują, albowiem z własnego doświadczenia widzę, iż gdyby strony przed wstąpieniem w związek małżeński odpowiedziały sobie na te pytania, które sama stawiam, pisząc skargę powodową, wówczas uniknęłyby - kolokwialnie mówiąc - przykrości z nieudanego, i co więcej, nieważnego związku małżeńskiego.
Rzadko w polskich Sądach Kościelnych rozpatrywane są sprawy z powodu braku zachowania formy kanonicznej (tu strony nie ponoszą jako takiej „winy” za jej brak) czy z powodu istnienia jakiejś przeszkody (również w tym przypadku istnienie przeszkody winno zostać stwierdzone przez kompetentną władzę kościelną spisującą protokół przedślubny, Zatem także i w tej sytuacji strony są w większości przypadków jakby bez „winy”, gdy nie są naturalnie świadome danej przeszkody, bądź gdy jakaś nie jest przedmiotem zatajenia. Pomijam przeszkodę małżonkobójstwa czy uprowadzenia, dlatego my skoncentrujemy się na najczęstszych tytułach, na podstawie których prowadzony jest proces, i przy których na różny sposób strony są „współwinne”. Chodzi naturalnie o wady zgody małżeńskiej. Oczywiście, mówiąc o „winie” trzeba być świadomym, iż nie można jej obiektywnie przypisać stronie, po której stwierdzona zostaje wada niejako powstała niezależnie od jej woli (np. choroba psychiczna), ale chodzi ogólnie czy o bagatelizowanie problemu przez którąś ze stron, czy o posiadanie nadziei, iż w przyszłości na pewno wszystko się ułoży.

Polecamy także: Sprostowanie aktu stanu cywilnego

Procesy najczęściej przebiegają z tytułu niezdolności natury psychicznej do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich (kan. 1095 nr 3 KPK) po którejś ze stron procesowych. Pod niezdolność tę podpadają takie jednostki, jak: alkoholizm, narkomania, uzależnienie od hazardu, od rodziców, zaburzenia łaknienia, zaburzenia psychoseksualne, niedojrzałość emocjonalna, nie wspominam o chorobach psychicznych, zaburzeniach psychicznych, itp. Nie jest zadaniem adwokata kościelnego zdiagnozowanie właściwej jednostki, ale wykazanie, iż w konkretnym przypadku mamy do czynienia właśnie z niezdolnością w jej kontekście. W jaki sposób można ją udowodnić, czy raczej w jaki sposób można przekonać Kościelny Sąd, iż tytuł przez nas wybrany jest uzasadniony? Czyni się to poprzez odpowiedzi na odpowiednie pytania. Na początek warto zastanowić się nad takimi kwestiami, w przypadku jednej czy obu przyszłych stron procesowych, jak: czy strona była wcześniakiem; czy w czasie edukacji szkolnej sprawiała kłopoty szkolne, ale także wychowawcze; ewentualne odbycie służby wojskowej; jakie były jej relacje z rodzeństwem, rodzicami; czy strona podejmowała w swoim rodzinnym domu obowiązki domowe; czy była zdolna do nawiązywania relacji przyjaźni, jej ew. wcześniejsze związki; jakie miała negatywne cechy charakteru; opis wykonywanego przez nią czy wykonywanych funkcji zawodowych; czy przeszła jakieś zaburzenia, choroby psychiczne; czy miała jakieś urazy związane z uszkodzeniem mózgu; czy miała tendencje samobójcze; alkoholizm; narkomania; aborcja; przestępstwa; wykroczenia itp. Jak można rozpoznać po pytaniach chodzi przede wszystkim o czas zanim doszło do zapoznania się stron. Ktoś może zarzucić, iż przecież „takimi sprawami” człowiek nie dzieli się chętnie, niejako od siebie, szczególnie, gdy nie są one pozytywne, bądź też o takowe się nie zapytuje, gdyż nie wypada. A jednak, czasami warto zapytać, czasami warto w swoich obserwacjach być uważnym, aby potem uniknąć nieszczęścia. Kolejna tura pytań, naturalnie każde z nich podlegają uszczegółowieniu, to ta obejmująca już okres przedślubny, gdy strony się poznały. Strona winna być wrażliwa, gdy dochodzi do poważnych nieporozumień, zerwań. Wreszcie kolejna tura obejmuje rodzinę generacyjną, czyli pochodzenia tej strony, po której domniemywa się niezdolność. Każdy ma prawo do stwierdzenia, iż nie żenimy się czy też nie wychodzimy za mąż za rodzinę partnerki, partnera – zgadza się. Każdy ma prawo do skonkludowania, iż nie zawsze z – już stosując najmocniejszy przykład – patologicznej rodziny rodzi się patologia i odwrotnie. Jak najbardziej zgadza się, ale gdy uświadomimy sobie, że rzeczywiście patologiczna, zaburzona rodzina też może wywierać degradujący wpływ, że – inny przykład – strona może być uzależniona od swojego rodzica, rodziców, wówczas znowu dochodzimy do wniosku, iż gdybyśmy wzięli ten wątek pod uwagę, tj. rodzinę danej strony, to wówczas powtórnie można by uniknąć nieszczęścia. Pytania, które stawiam odnośnie rodziny generacyjnej częściowo są zbieżne z tymi dotyczącymi strony obarczonej ewentualną niezdolnością, można je wzbogacić o inne, jak: wewnętrzne scalenie rodziny; opinia w najbliższych w środowisku, ale i wewnątrz niej samej; rozwody, separacje, wolne związki itp.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

TRILUX Polska Sp. z o. o.

ekspert z zakresu BHP

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »