REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zaświadczenia o niekaralności: Nauczyciele narzekają na chaos w szkołach

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
uczniowie szkoła lekcje wolne przerwa
Zaświadczenia o niekaralności: Nauczyciele narzekają na chaos w szkołach
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Ustawa Kamilka, lub inaczej lex Kamilek, wywołała pewne zamieszanie w kręgach nauczycieli i dyrektorów szkół. Ich wątpliwości budzi m. in. przepis o konieczności przedstawienia zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego. Ten fragment ustawy pozostawia szerokie pole do interpretacji.

Kto przedstawia zaświadczenie o niekaralności

Wraz z rozpoczęciem roku szkolnego pojawiły się wątpliwości związane z przepisami dotyczącymi ochrony dzieci przed przemocą, tzw. ustawą Kamilka. Zgodnie z nimi pracodawca przed nawiązaniem z osobą stosunku pracy lub przed dopuszczeniem osoby do innej działalności związanej z wychowaniem i edukacją sprawdza, czy jej dane są zamieszczone w rejestrach pedofili. Z kolei osoba ta przedkłada pracodawcy informację z Krajowego Rejestru Karnego w zakresie wskazanych w ustawie przestępstw wykluczających pracę z dziećmi.

REKLAMA

Tu nie chodzi o zbieranie papierów, ale o bezpieczeństwo dzieci - tak o ustawie i wątpliwościach z nią związanych mówiła Marta Hołub, dyrektor Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 1 we Wrocławiu.

REKLAMA

Ustawa Kamilka, lub inaczej lex Kamilek, wywołała pewne zamieszanie w kręgach m.in. nauczycieli i dyrektorów szkół. Przede wszystkim wątpliwości budzi przepis o konieczności przedstawienia zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego przez osoby, które mają wziąć udział w zajęciach z małoletnimi. Marta Hołub w rozmowie z Serwisem Samorządowym PAP przyznała, że ten fragment ustawy pozostawia szerokie pole do interpretacji, w efekcie utrudniając jego właściwą interpretację.

- Cały czas w środowisku dyrektorskim toczy się dyskusja dotycząca osób zapraszanych do szkół, np. przedstawicieli fundacji, różnych osób, które organizują dla dzieci warsztaty, prowadzą pogadanki np. na temat niepełnosprawności, babcie, które są zapraszane do grup przedszkolnych [...]. Czy one też powinny przedstawić zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego i być sprawdzone? - pytała. Jak zauważyła, takie zajęcia odbywają się pod ścisłym nadzorem i w obecności nauczyciela.

Niejasności dotyczące praktyk studenckich

Hołub podkreśliła, że niejasności w sprawie zaświadczenia o niekaralności powodują inne, bardziej znaczące problemy organizacyjne.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

REKLAMA

- Moja szkoła organizuje praktyki studenckie. Studenci, którzy przychodzą na praktyki, okazali zaświadczenie o niekaralności, zostali sprawdzenie w Krajowym Rejestrze Karnym. Ale okazało się, ze mój nauczyciel, który jest opiekunem praktyk, także musi przedstawić na uczelni zaświadczenie o niekaralności. Zastanawiam się jaki jest tego cel, bo przecież odpowiednie dokumenty są u mnie w szkole, a będąc opiekunem praktyk studenckich pracuje z osobami dorosłymi - zastanawiała się dyrektorka. Dodała, że problemy w tej sprawie mają również dyrektorzy szkół branżowych. Pracodawcy, z obawy o naruszenie nowych przepisów o ochronie małoletnich, nie chcą podejmować współpracy w organizowaniu praktyk.

- Kolejny mój niepokój właśnie budzi też to, że ustawa nie jest do końca spójna z Kartą Nauczyciela, właśnie jeśli chodzi o te zaświadczenie z Krajowego Rejestru Karnego. Bo tutaj Karta Nauczyciela mówi o dopuszczalnej 3-miesięcznej przerwie w zatrudnieniu i braku konieczności okazywania zaświadczenia, a w ustawie o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczości, już takiego zapisu nie ma. Więc która z tych ustaw jest w tym momencie ważniejsza? - przekazała Marta Hołub.

Problemy z obcokrajowcami i rodzicami

Marta Hołub zwróciła także uwagę na kwestię przyjmowania do pracy osób z obywatelstwem innego kraju. 

- Miałam problem w szkole z zatrudnieniem obcokrajowców i osób, które pracowały wcześniej za granicą (na Ukrainie i w Wielkiej Brytanii), ponieważ za okres pracy zagranicą też musiały dostarczyć zaświadczenie o niekaralności, a nie były w stanie tego zrobić. Jak oni mają dostarczyć zaświadczenia ze swojego kraju? Na szczęście pojawiło się „dojaśnienie”, że wystarczy ich oświadczenie w tej sprawie, że nie byli karani – powiedziała dyrektorka.

Kolejną niejasnością jest udział rodziców w wycieczkach szkolnych. Według ministerstwa sprawiedliwości w takiej sytuacji przedstawienie zaświadczenia z Krajowego Rejestru Karnego jest obowiązkowe. 

- Ale jeśli za miesiąc, albo nawet za pół roku, po raz drugi ten sam rodzic będzie opiekunem na wycieczce - czy on znowu ma przedstawić zaświadczenie z rejestru karnego czy nie? - dociekała Hołub.

Kontrole kuratorów są wyzwaniem dla nauczycieli

Innym wyzwaniem, jakie resort edukacji postawił przed pedagogami, są kontrole kuratorów. Mają oni oceniać, jak w placówkach edukacyjnych przebiega wprowadzanie nowych standardów ochrony małoletnich wynikających z ustawy Kamilka. 

- Jak sobie myślę, że jeśli mieliśmy czas na wprowadzenie standardów ochrony małoletnich do 15 sierpnia, a rok szkolny zaczął się 1 września, to zapowiedzenie kontroli w pierwszym tygodniu funkcjonowania tych przepisów było dla mnie trochę kontrowersyjne - Marta Hołub nie kryła rozczarowania. W jej opinii Ministerstwo Sprawiedliwości oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej powinny objąć szkoły opieką, zanim te będą poddawane ocenie. 

- Więc ja bym raczej oczekiwała może nie kontroli, ale być może monitorowania, sprawdzenia czy wszystko jest jasne, dania możliwości zadania pytań, zgłoszenia wątpliwości.[...] Według mnie na kontrolę jest zbyt wcześnie, raczej oczekiwałabym i prosiłabym o takie wsparcie ze strony ministerstwa - podkreślała dyrektorka.

Hołub przyznała, że ustawa Kamilka ma słuszne założenia, jednak w obliczu niesprecyzowanych przepisów jest „źle przekierowana”, ponieważ środowisko pedagogiczne bardziej skupia się na biurokracji, nie na dzieciach. 

Źródło: Serwis Samorządowy PAP

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Trump ogłasza cła. Co na to Europa? [Eksperci]

Donald Trump ogłasza cła na Europę - rekordowy pakiet finansowych zobowiązań obejmuje hurtowo wszystkie kraje Unii Europejskiej. Czy cła dotkną Polskę? Czego najbardziej obawiają się eksperci?

SN: ZUS przegrywa sprawę o pominięcie 2-3 lat służby wojskowej do emerytury

Wydawało się, że to będzie archiwalny problem prawny – kilka lat służby wojskowej w czasach PRL pomijanych przy ustalaniu emerytury przez ZUS. To jednak wciąż aktualna sprawa, o czym świadczy to, że wciąż zajmują się nim sądy. Z ZUSem skutecznie spierają się byli żołnierze, którzy służyli w wojsku np. w latach 80-tych, a ZUS pomija ten okres w wyliczeniach emerytalnych. Np. ZUS uważa, że do czasu pracy w szczególnych warunkach nie zalicza się okresu zasadniczej służby wojskowej np. w 1983 r.

Mam długi. Jak z nich wyjść? Co robić? [PORADNIK]

Mam długi. Jak z nich wyjść? Co robić? - to częste pytania zadawane na forum w Internecie. Po pierwsze, należy zaprzestać zaciągania kolejnych zobowiązań. Co dalej? Oto poradnik, który pokazuje jak krok po kroku wyjść z długów. Zawiera wszystko, co należy widzieć o oddłużaniu.

Sprawdź uprawnienia kierowcy. Nowa usługa w aplikacji mObywatel

W aplikacji mObywatel można już sprawdzić uprawnienia kierowcy. Wystarczy wpisać imię, nazwisko oraz numer blankietu dokumentu, aby uzyskać możliwość weryfikacji danych każdego kierowcy i statusu jego prawa jazdy, tymczasowego prawa jazdy oraz pozwolenia na kierowanie tramwajem.

REKLAMA

Opłaty za pobyt w DPS. Współpraca z MOPS ma znaczenie [Kryteria 2025]

W kontekście opłat za pobyt mieszkańca w domu pomocy społecznej sporo mówi się o kryteriach dochodowych i kręgu osób zobowiązanych. Nie każdy jednak pamięta, iż na zakres tej opłaty wpływa również wywiad środowiskowy. Dlaczego?

Sąd Apelacyjny unieważnił umowę kredytu złotówkowego (prawomocnie). Jakie były powody? Analiza radcy prawnego

Jeśli w pierwszej i drugiej dekadzie XXI wieku prawie każdy mógł powiedzieć, że kojarzy kogoś znajomego, kto wyjechał za granicę ze względu na exodus migracyjny, to zakładam, że już w trzeciej dekadzie prawie każdy będzie kojarzył kogoś, kto unieważnił swoją umowę z bankiem. I to nie tylko tę waloryzowaną kursem waluty obcej. Unieważnianie kredytów i pożyczek stanie się sportem narodowym Polaków, takim jak jest nim teraz grillowanie.

Ile naprawdę zarabia przeciętny Polak? Duże różnice różnice płacowe ze względu na płeć i wiek

Znamy już najnowsze dane o wynagrodzeniach za październik 2024 roku. GUS podał, że przeciętne wynagrodzenie wyniosło 8363,69 zł brutto, ale mediana była o 18% niższa i wyniosła 6856,75 zł. Dysproporcje te wskazują na duże rozwarstwienie płacowe, szczególnie widoczne w zależności od płci, wieku, branży oraz wielkości firmy. Sprawdź, co kryje się za tymi liczbami.

Już niebawem gminy będą mogły zablokować budowę tysięcy domów, a rolnicy – pomimo posiadania znacznych areałów – będą zmuszani do zakupu działek na terenach wyznaczonych pod zabudowę. Zmiana ważnego terminu w ramach reformy systemu planowania przestrzennego

To, że już niebawem miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego oraz decyzje o warunkach zabudowy będą musiały być zgodne z uchwalanymi przez gminy planami ogólnymi, a tym samym – gminy będą mogły uniemożliwić właścicielowi nieruchomości np. budowę domu na działce, która w ww. planie ogólnym zostanie zlokalizowana w strefie objętej zakazem zabudowy – jest nieuniknione, ponieważ ustawa wprowadzająca reformę systemu planowania przestrzennego już obowiązuje. Aktualnie rozchodzi się jednak o termin, do którego samorządy mają obowiązek opracowania ww. planów ogólnych, który rząd chce o pół roku wydłużyć, tj. do 1 lipca 2026 r. Ww. reformy obawiają się zwłaszcza rolnicy, którzy – w przypadku ustalenia na będących w ich posiadaniu terenach rolnych tzw. stref otwartych z zakazem zabudowy – celem budowy domu, pomimo posiadania znacznych areałów ziemi, będą zmuszani do zakupu działek na terenach wyznaczonych pod zabudowę.

REKLAMA

Wielkie zmiany w dowodach osobistych. Milionom Polaków grozi za to kilka tysięcy kary

Mamy czas wielkiej wymiany dowodów osobistych. Wedla danych resortu cyfryzacji, po nowy dokument w tym roku musi się zgłosić blisko 3,5 miliona Polaków. Co z tymi, którzy się będą ociągać i tego nie zrobią? Grozi im za to kara grzywny. Jak wysoka? Nawet 5 tysięcy złotych. 

Po co raz na 7 lat przepuszczać osoby niepełnosprawne ze stałym orzeczeniem przez specjalistów w WZON?

Tak pyta nasza czytelniczka. I argumentuje „Skoro niektóre osoby niepełnosprawne mają orzeczenia na stałe z MZON lub ZUS, bo ich schorzenia nie rokują poprawy, to po co zasadnym jest "przepuszczanie" ich co 7 lat przez "specjalistów" WZON? Moim zdaniem chyba tylko po to, by tysiące osób oceniających miały nadal zapewnioną pracę. Może i ona niewdzięczna, ale chyba nie aż taka zła, skoro są chętni...

REKLAMA