REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Zakaz spowiadania dzieci w Kościele katolickim i innych kościołach, jeśli stosują obrzęd spowiedzi – Sejm rozpatrzy postulat 12 tys. obywateli

komunia, sejm, petycja, dziecko, spowiedź
Zakaz spowiadania dzieci w Kościele katolickim i innych kościołach, jeśli stosują obrzęd spowiedzi – Sejm rozpatrzy postulat 12 tys. obywateli
INFOR

REKLAMA

REKLAMA

W dniu 16 października 2024 r. do Sejmu została złożona petycja obywatelska w sprawie wprowadzenia zakazu spowiadania dzieci, w której 12 tys. wnoszących ją osób, zawnioskowało o uchwalenie przepisów wprowadzających w Polsce zakaz „spowiadania dzieci poniżej 18 roku życia w Kościele katolickim i innych kościołach, jeśli ją stosują”. W ocenie autora petycji – dzieci „są zmuszane przez tradycję, Kościół i swoje rodziny do uczestnictwa w spowiedzi świętej, jako nieodzownego elementu religijnej edukacji”, spowiedź natomiast – „nie jest dostosowana do poziomu rozwoju psychicznego dzieci i powinna być wyborem osób dorosłych”.

Petycja w sprawie wprowadzenia zakazu spowiadania dzieci poniżej 18 roku życia

W dniu 16 października 2024 r. do Sejmu została złożona petycja obywatelska (znak: BKSP-155-X-304/24) w sprawie zakazu spowiadania dzieci, w której osoby ją wnoszące, zawnioskowały o uchwalenie przepisów wprowadzających w Polsce zakaz „spowiadania dzieci poniżej 18 roku życia w Kościele katolickim i innych kościołach, jeśli ją stosują”. Autorem petycji jest Rafał Betlejewski – polski performer, pisarz i aktywista na rzecz spraw społecznych. W ramach uzasadnienia petycji, pojawiło się wiele argumentów odnoszących się do konieczności ochrony dobrostanu psychicznego dzieci z rodzin religijnych, które – w ocenie wnoszących petycję – „są zmuszane przez tradycję, Kościół i swoje rodziny do uczestnictwa w spowiedzi świętej, jako nieodzownego elementu religijnej edukacji”, spowiedź natomiast – nie jest dostosowana do poziomu rozwoju psychicznego dzieci i powinna być wyborem osób dorosłych. Autorzy petycji, powołują się w tym zakresie m.in. na art. 53 ust. 6 Konstytucji RP, zgodnie z którym – „Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych”. Tymczasem – w ich ocenie – wolność dzieci, w tym zakresie, jest ograniczona, a dzieci są – w praktyce – zmuszane do uczestnictwa w rytuale spowiedzi. Autorzy petycji zwracają również uwagę, że żadna obca osoba dorosła nie ma prawa przesłuchiwać dziecka sam na sam, bez nadzoru opiekunów i psychologów, nie ma prawa zadawać pytań dotyczących intymnego życia dziecka – nie ma takiego prawa nauczyciel, lekarz policjant – nie powinien go mieć ksiądz”. Jako przykład – przytaczają art. 171 par. 3 kodeksu postępowania karnego, zgodnie z którym – przesłuchanie osoby, która nie ukończyła 18 roku życia, podejrzanej o popełnienie czynu karalnego, powinno odbywać się (w miarę możliwości) w obecności przedstawiciela ustawowego, faktycznego opiekuna lub innej pełnoletniej osoby wskazanej przez przesłuchiwane dziecko. Dla wnoszących petycję, nie bez znaczenia pozostają również brak „odpowiedniego przygotowania psychologicznego” spowiedników, fakt, że zachowanie księży wobec dzieci w konfesjonale nie podlega żadnej kontroli, a co za tym idzie – jest polem do nadużyć i patologiioraz okoliczności w jakich odbywa się spowiedź kościelna – „indywidualnie, sam na sam, na kolanach, pod groźbą kary, w poczuciu winy i upokorzenia, prowadzona przez dorosłego mężczyznę i autorytet społeczny, któremu „nie wolno kłamać””, co – w ocenie autorów petycji – „pozwala na niedopuszczalną ingerencję w świat intymny dzieci, zaburza wzajemne relacje pomiędzy ludźmi i buduje w oczach dzieci fałszywy oraz relacji społecznych”. Podsumowując – wnoszący petycję stwierdzili, że w ich ocenie i „jak pokazują wspomnienia wielu osób” spowiedź to doświadczenie upokorzenia i strachu, zdarzenie traumatyczne, paskudne, którego dzieci nie chciały, a przed którym nie potrafiły się obronić – gdyż odbywa się pod presją rodziny i Kościoła”. (…) „Wiele osób wspomina niestosowne pytania księdza o sferę seksualną, a niektóre ofiary molestowania seksualnego ze strony księży mówią, że ich oprawcy wytypowali ich właśnie w konfesjonale. Dlatego też – powołując się na art. 72 Konstytucji RP, który stanowi, iż – Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka i każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją domagają się objęcia ochroną dzieci z rodzin religijnych, które „są zmuszane przez tradycję, Kościół i swoje rodziny do uczestnictwa w spowiedzi świętej, jako nieodzownym elemencie religijnej edukacji”.

REKLAMA

REKLAMA

Pod ww. petycją złożyło swoje podpisy ponad 12 tys. osób.

Spowiadanie dzieci przynależących do związków wyznaniowych, a powszechnie obowiązujące przepisy – czy spowiedź może zostać zakazana w drodze ustawy?

W następstwie ww. petycji obywatelskiej w sprawie zakazu spowiadania dzieci – powyższa kwestia (tj. czy spowiedź dzieci przynależących do związków wyznaniowych, może zostać zakazana w drodze ustawy), stała się przedmiotem analizy sejmowego Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji (dalej: BEOS), które w swojej opinii, z dnia 14 lutego 2025 r. (znak: BEOS-WP-2682/24), stwierdziło, iż – na kanwie przeanalizowanych przepisów nikt, nawet rodzice, nie mogą zmuszać dziecka do uczestniczenia bądź nieuczestniczenia w spowiedzi. Rolą państwa w tym zakresie jest stwarzanie mechanizmów zapewniających, by dziecko mogło korzystać z przysługującej mu wolności sumienia i wyznania w sposób odpowiadający jego rozwojowi psychicznemu. Należy mieć przy tym świadomość, iż jest to zadanie niezwykle trudne. Niektórzy przedstawiciele doktryny wskazują wręcz, iż „nie sposób […] tego złożonego problemu poddać szczegółowej regulacji prawnej”1, a „egzekwowanie tych przepisów byłoby problematyczne”2. Do zwiększenia autonomii dzieci w zakresie dobrowolności przystępowania do obrzędów religijnych, takich jak m.in. spowiedź – w ocenie BEOS – mogłoby doprowadzić wycofanie polskiej deklaracji do Konwencji o prawach dziecka, zgodnie z którą „Rzeczpospolita Polska uważa, że wykonanie przez dziecko jego praw określonych w konwencji, w szczególności praw określonych w artykułach od 12 do 16, dokonuje się z poszanowaniem władzy rodzicielskiej, zgodnie z polskimi zwyczajami i tradycjami dotyczącymi miejsca dziecka w rodzinie i poza rodziną”. Ostatecznie jednak, z przeprowadzonej analizy został przez BEOS wyciągnięty wniosek, iż – wprowadzenie zakazu spowiedzi odnoszącego się do wszystkich dzieci, a więc do ukończenia przez nie 18 roku życia, przynależących do wszystkich związków wyznaniowych, które stosują spowiedź indywidualną, stanowiłoby nie tylko nieproporcjonalną ingerencję w wolność sumienia i wyznania dziecka oraz prawo rodziców do wychowania go zgodnie z własnymi przekonaniami, ale także naruszenie instytucjonalnych relacji państwa z kościołami i innymi związkami wyznaniowymi”. Dlatego też – BEOS uznało, iż petycja nie zasługuje na uwzględnienie, choć przyznało również, że dotyczy niewątpliwie ważnego społecznie tematu(jakim jest możliwość ingerencji państwa w prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, motywowana ochroną dobra dziecka).

W sprawie wprowadzenia zakazu spowiadania dzieci zdecydowała komisja sejmowa

Petycja obywatelska w sprawie wprowadzenia zakazu spowiadania dzieci poniżej 18 roku życia, była przedmiotem obrad sejmowej Komisji do Spraw Petycji podczas posiedzenia, które odbyło się w dniu 3 kwietnia 2025 r. Po przedstawieniu przez zastępcę przewodniczącego komisji, posłankę Urszulę Augustyn, żądania wynikającego z petycji i przemawiających za nim argumentów, przytoczonych przez jej autorów, w konfrontacji z obowiązującymi przepisami, mającymi na celu ochronę praw dziecka – na posiedzeniu komisji rozgorzała dyskusja na temat zasadności ingerencji państwa i ustawodawcy w tę sferę – tj. prawa rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, a tym samym – decydowania o jego uczestniczeniu bądź nieuczestniczeniu w rytuale spowiedzi.

REKLAMA

Podczas swojego przemówienia, zastępca przewodniczącego komisji podkreśliła, że – Temat, który proponują autorzy tej petycji jest tematem ważnym i nie wolno go lekceważyć.” W jej ocenie jednak – ze względu na prawo rodziców do takiego wychowania dziecka, jakie uznają za stosowne – państwo nie powinno wkraczać w obszary wyznania, pisząc ustawę, w której określi czego w tym zakresie „wolno”, a czego „nie wolno”. Zresztą – w ocenie sprawozdawczyni petycji – byłoby to bardzo trudne: „Jak zredagować przepis, który będzie mówił, że wolno spowiadać z czegoś, albo nie wolno spowiadać z czegoś?” – podkreśliła i wyraziła nadzieję, że tematem zainteresują się właściwe środowiska: Mówię o tym, żeby zwrócić uwagę, żeby środowiska kościelne także zastanowiły się nad tym, czy propozycje które mają – są na pewno odpowiednie do wieku dzieci. Tu jest obszar tej debaty i uzgodnień pomiędzy środowiskiem kościelnym, poszczególnych wyznań, ale także środowiskiem rodziców, nauczycieli. Taką dyskusję, w tych środowiskach, powinno to wywołać. Natomiast jestem pewna, że wkraczanie tutaj z regulacją ustawową jest zbyt daleko idące, bo nie jest to ani proste, ani łatwe, ani możliwe.”

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W ramach dyskusji nad petycją, głos zabrał m.in. poseł Marcin Józefaciuk, w którego ocenie prawo dziecka w przypadku spowiedzi (w zakresie tego na ile pójście do owej spowiedzi stanowi własny wybór dziecka, a na ile nie) jest często pomijane – dlatego warto podjąć debatę na ten temat. Poseł zasugerował przekazanie przedmiotowej petycji do komisji dzieci i młodzieży lub innej komisji merytorycznej, która „byłaby w stanie wszcząć dyskusję na ten temat, bo dyskusja jest bardzo ważna. (…)”. W jego ocenie – „byłoby to również pole do dialogu ze związkami wyznaniowymi.”

Z posłem Józefaciukiem zgodziła się także posłanka Izabela Bodnar. Uważam, że problem jednak jest. Z ogromnym szacunkiem dla wiary i naszych osobistych przekonań w tym zakresie. Uważam, że jednak ten ceremoniał (red.: tj. ceremoniał spowiedzi) jest to już nieco archaiczna kwestia, która często czyni dzieciom również krzywdę. Bo często ksiądz nie jest osobą, która jest kompetentna, wchodzi „za głęboko”, wzbudza w dziecku poczucie winy. Wiemy, jak ogromny mamy teraz w Polsce problem psychologiczny z dziećmi, które mają niegraniczony dostęp do informacji, są często hejtowane, dochodzi do przemocy w szkole. Jeżeli jeszcze dodatkowo, rodzice wysyłają takie dziecko do spowiedzi i po tej spowiedzi wychodzi ono jeszcze bardziej skołowane i z poczuciem krzywdy, winy – uważam, że temat jest i przekazanie go do dyskusji, debaty, wyciągnięcie tematu do przestrzeni publicznej, może już przynieść jakąś poprawę tej sytuacji.” – powiedziała.

Zupełnie przeciwny głos w sprawie zabrała natomiast posłanka Urszula Rusecka, która opowiedziała się za kategorycznym odrzuceniem petycji, z tego względu, że „spowiedź jest jednym z bardzo ważnych dla katolików sakramentów i nie można odbierać praw rodzica do wychowania w wierze katolickiej.”. „Nie może państwo „z butami”, wchodzić w obszary, które nie należą do jego kompetencji.” – kontynuowała posłanka, aktualnych problemów dzieci upatrując się w wychowaniu ich bez żadnych wartości. – „Jeżeli chodzi o problemy dzieci, z którymi się mierzymy, to właśnie wynikają one z tego, że dzieci wychowywane są bez żadnych wartości, bez odpowiedniej ochrony, wychowywane są na zasadzie „róbta co chceta” i później są tego skutki. Dlatego uważam że petycja ta jest bezzasadna i będą wnioskować, żeby ją odrzucić.” – stwierdziła.

W mowie podsumowującej, zastępca przewodniczącego komisji, posłanka Urszula Augustyn, odnosząc się do słów posłanki Ruseckiej w kwestii wychowania dzieci oświadczyła – „Bardzo się cieszę, że temat został podniesiony, ponieważ odpowiednie grupy społeczne powinny o nim rozmawiać i każdy powinien się zastanowić nad tym, w jaki sposób dostosowywać dobierane metody do tego, żeby one były adekwatne dla danego dziecka. Ale nie mówmy, że jak dziecko nie chodzi do spowiedzi, to już jest źle wychowane. Trochę więcej tolerancji, trochę więcej spokoju.” W kontekście sposobu rozpatrzenia petycji natomiast – w jej opinii – komisja nie powinna podejmować inicjatywy ustawodawczej, mającej na celu wprowadzenie zakazu spowiadania dzieci poniżej 18 roku życia. „W imieniu moim własnym, jako sprawozdawcy tej petycji, rekomenduję nieuwzględnienie żądania zawartego w tej petycji, natomiast – to wcale nie zamyka tematu. Niech teraz osoby odpowiedzialne i te środowiska, które czują się tą petycją poruszone, zaczną debatę. To już będzie dobry punkt. A do pozostałych apel – nie bądźmy obojętni. Jak dziecku dzieje się krzywda – to starajmy się wtedy reagować.” – podsumowała.

Podczas głosowania nad petycją – 8 członków komisji zagłosowało za odrzuceniem petycji (tj. za nieuwzględnieniem żądania zawartego w petycji), a 2 członków komisji – przeciw jej odrzuceniu. Tym samym – petycja została więc przez komisję odrzucona. Jak jednak wielokrotnie wybrzmiało podczas tej ważnej debaty – być może, jednocześnie otworzy to jednak drogę do głębszego „pochylenia się” nad tematem w przestrzeni publicznej i wśród zainteresowanych tym obszarem środowisk. Sami autorzy petycji, przyznali, że – „zakaz spowiedzi dzieci nie nastanie w Polsce z dnia na dzień. Ale dzięki ogólnopolskiej debacie, która teraz nabiera rozpędu, mamy szansę ruszyć we właściwą stronę.”

1 T. Sokołowski, Prawo dziecka do swobody myśli, sumienia i wyznania oraz ochrony jego prywatności [w:] T. Smyczyński (red.), Konwencja o Prawach Dziecka. Wybrane zagadnienia prawne i socjalne, Warszawa 1994, s. 109

2 P. Błasiak-Czerniakowska, Wolność religijna dziecka a władza rodzicielska, „Miscellanea HistoricoIuridica” 2020, t. XIX, z. 2, s. 216. Zob. też M. Dyrdół, Relacje rodzice – dziecko i ich prawne konteksty, „Wychowanie w Rodzinie” 2014, t. 10, nr 2, s. 290

Podstawa prawna:

  • Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r.
  • Ustawa z dnia 6.06.1997 r. – Kodeks postępowania karnego (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 46 z późn. zm.)
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Ograniczenie prac domowych w podstawówkach bez uprzednich analiz. Poseł sprawdził dokumenty w MEN. Rodzic nie może zaskarżyć rozporządzenia a instytucje milczą

Rozporządzenie ograniczające prace domowe w szkołach podstawowych było jedną z najbardziej medialnych decyzji w polskiej edukacji ostatnich lat. Zmiana objęła kilka milionów uczniów i tysiące szkół w całym kraju. Jednak z informacji ujawnionych po kontroli poselskiej w Ministerstwie Edukacji wynika, że reforma mogła zostać wprowadzona bez podstawowych analiz systemowych. Kontrolę dokumentacji w tej sprawie przeprowadził poseł Marcin Józefaciuk, który poinformował publicznie, że sprawdził materiały znajdujące się w MEN dotyczące procesu przygotowania rozporządzenia. Wnioski – jak sam napisał – są „szokujące”.

Co dalej z zatrudnianiem obywateli Ukrainy? Od 5 marca 2026 r. obowiązują nowe przepisy

Jak wynika z danych podawanych przez GUS pod koniec 2025 r., udział cudzoziemców w ogólnej liczbie osób wykonujących w Polsce pracę wynosił 6,5 proc. Znaczną większość w tej grupie stanowią obywatele Ukrainy. Tymczasem w odniesieniu do powierzania im pracy weszły w życie nowe przepisy.

Urodziło ci się dziecko? Zapomnij o kolejce w urzędzie. Wystarczy telefon i kilka minut

Od 5 marca 2026 r. narodziny dziecka można zgłosić przez aplikację mObywatel - bez wizyty w urzędzie, bez kolejek, o dowolnej porze. Wystarczy smartfon i Internet. Informujemy, jak działa nowa usługa, co trzeba przygotować i ile zajmuje czasu.

Tysiące osób rezygnują z sanatorium. NFZ podał zaskakujące liczby

Leczenie uzdrowiskowe nazywane potocznie pobytem w sanatorium niezmiennie cieszy się dużym zainteresowaniem pacjentów. Kolejka oczekujących jest długa i nie każdy ma możliwość skorzystania z niego od razu. Mimo tego NFZ obserwuje zaskakującą tendencję – tysiące pacjentów rezygnują z leczenia w ostatniej chwili.

REKLAMA

Kiedy przedawnia się karalność przestępstwa? Najważniejsze przepisy i orzeczenia

Odpowiedzialność karna za popełnienie czynu zabronionego jest surowa oraz bardzo potrzebna w społeczeństwie. Nie zawsze jednak możliwe jest pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności. Jednym z takich przypadków jest przedawnienie karalności czynu, kiedy to od momentu popełnienia czynu upłynęło bardzo dużo czasu.

UE sięga po zapomnianą klauzulę obrony. Jeden atak drona wystarczył, by wrócił przepis z Traktatu Lizbońskiego

Czy Unia Europejska jest o krok od uruchomienia rzadko używanego mechanizmu obronnego? Po ataku irańskiego drona na bazę wojskową na Cyprze w Brukseli wróciła dyskusja o klauzuli wzajemnej obrony. Przepis, który ostatni raz zastosowano dekadę temu, może nagle odegrać kluczową rolę w bezpieczeństwie Europy.

30 tys. zł grzywny i 5 tys. (a nie 500 zł) mandatu za rozniecenie ogniska na własnej działce wiosną 2026 r. Nowe przepisy obowiązują już od 2 stycznia 2026 r.

Rozniecenie ogniska w celu wypalania trawy, słomy lub pozostałości roślinnych, nawet jeżeli dokonywane jest w obrębie własnej nieruchomości – w określonych w ustawie przypadkach – jest kategorycznie zabronione. Do procederu tego – na temat którego, nadal krąży mit, iż może on mieć pozytywne skutki w postaci bujniejszego odrostu traw i użyźnienia gleby, a tak naprawdę jest katastrofalny w skutkach dla ekosystemu i może sprowadzić poważne zagrożenie dla ludzi – dochodzi najczęściej na przełomie zimy i wiosny. Od 2 stycznia 2026 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaostrzyło sankcje za wypalanie, aby „wzmocnić ochronę środowiska i bezpieczeństwo mieszkańców”.

Czego naprawdę boją się banki w sporze o WIBOR? Kwestionowania umów czy samej stawki? Problemy dowodowe w sprawach WIBOR-owych

Debata dotycząca kredytów złotowych opartych na WIBOR bardzo często koncentruje się na konstrukcji umów kredytowych. W przestrzeni publicznej można odnieść wrażenie, że głównym przedmiotem sporu jest sposób implementacji WIBOR do umowy, obowiązki informacyjne banku czy przejrzystość klauzuli zmiennego oprocentowania. To jednak tylko część rzeczywistego problemu. Z perspektywy systemowej najpoważniejsze ryzyko dla sektora bankowego – ale także dla całego systemu finansowego – nie dotyczy wcale samej konstrukcji umów, lecz możliwości zakwestionowania sposobu ustalania samej stawki WIBOR w okresie sprzed pełnego reżimu nadzorczego wynikającego z rozporządzenia BMR. Jeżeli bowiem pojawiłoby się przekonujące wykazanie nieprawidłowości w funkcjonowaniu samego benchmarku, konsekwencje mogłyby być znacznie poważniejsze niż w sporach dotyczących jedynie treści umów.

REKLAMA

Polacy stracą mieszkania, bo wszyscy zostali „wrzuceni do jednego worka” w nowej ustawie rządowej – „państwo chce odebrać naszym rodzinom prawo do dziedziczenia”

„Oddaliśmy miastu własne mieszkania (lub przekazaliśmy naszą własność poprzednim najemcom, zdejmując z gminy ciężar ich relokacji i długów), płaciliśmy wielokrotnie podwyższony, licytowany rynkowo czynsz, a teraz państwo chce nas zrównać z beneficjentami pomocy socjalnej, odebrać naszym rodzinom prawo do dziedziczenia najmu i inwigilować nas w księgach wieczystych” – skarżą się mieszkańcy warszawskich osiedli. Nowy rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego oraz niektórych innych ustaw autorstwa Minister Finansów i Gospodarki – w zakresie wyłączenia „automatyzmu” w dziedziczeniu stosunku najmu komunalnego – „wrzuca do jednego worka” wszystkich najemców lokali należących do zasobów miasta/gminy, niezależnie od tego, czy w najem ten wstąpiono w zamian za przekazanie miastu/gminie prawa własności (lub spółdzielczego własnościowego prawa) do swojego dotychczasowego mieszkania. W obronie najemców staje Urząd m.st. Warszawy, który zgłasza zastrzeżenia do projektu, jednak – czy ochronią one wszystkich najemców?

Pułapka w prawie budowlanym, na którą „łapie” się wiele osób: Szopa ogrodowa w odległości mniejszej niż 1,5 m od granicy nieruchomości, to samowola budowlana, za którą trzeba zapłacić nawet 10 tys. zł. Urzędnicy nie mają litości

W wielu regionach Polski, temperatury zewnętrzne zaczynają już przypominać te wiosenne, co jest wystarczającą motywacją do rozpoczęcia pozimowych porządków w przydomowych ogródkach. Tych jednak nie wykonamy bez niezbędnych narzędzi ogrodowych (często niemałych gabarytów, jak choćby – kosiarka). Narzędzia te, jak i rowery, zapasowe opony do samochodu i wiele innych rzeczy, których (z oczywistych przyczyn) nie chcemy trzymać w domu – trzeba gdzieś przechowywać, a najlepszym miejscem do tego jest – szopa ogrodowa (domek narzędziowy). Posadowienie takiej szopy, choć technicznie nieskomplikowane i łatwe do wykonania w kilka godzin, nawet dla „amatorów” – jeżeli zostanie dokonane niezgodnie z zawiłymi i pełnymi pułapek przepisami prawa budowlanego i bez wymaganych zgód administracyjnych – może jednak właściciela nieruchomości słono kosztować.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA