Sądy: Emigranci muszą płacić abonament RTV mimo, że telewizor został w kraju. Dopóki nie wyrejestrujesz odbiornika opłaty są naliczane

REKLAMA
REKLAMA
Naczelny Sąd Administracyjny wydał pod koniec 2025 roku wyrok, który może być zaskoczeniem dla tysięcy Polaków mieszkających za granicą. Okazuje się, że nawet jeśli od lat mieszkasz poza krajem, a telewizor zostawiłeś w Polsce, nadal musisz płacić abonament RTV. Decyduje fakt rejestracji i stan techniczny odbiornika.
- Długa batalia sądowa
- "Nie używam, więc nie płacę" – argument, który nie przekonał sądów
- Rejestracja i domniemanie – podstawa obowiązku
- Emigracja nie jest wymówką – co mówi NSA?
- Ciężar dowodu na barkach abonenta
- Praktyczne rady: Jak uniknąć pułapki abonamentowej?
Długa batalia sądowa
Kobieta zarejestrowała swoje odbiorniki radiowe i telewizyjne w 2001 roku, regularnie opłacając abonament do końca 2007 roku. Potem wyjechała za granicę na ponad dekadę, od 2008 do 2019 roku, co według niej zwalniało z płatności. Poczta Polska po latach wszczęła egzekucję zaległości, co doprowadziło do skargi w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Gliwicach w 2022 roku, a ostatecznie do NSA.
REKLAMA
REKLAMA
"Nie używam, więc nie płacę" – argument, który nie przekonał sądów
Skarżąca podkreślała, że ustawa mówi o opłacie za używanie odbiorników, a jej długa nieobecność w Polsce uniemożliwiała jakiekolwiek korzystanie z urządzeń pozostawionych w kraju. Nie kwestionowała rejestracji ani stanu faktycznego ustaleń organu. Jednak ani WSA, ani NSA nie dały wiary tej linii obrony.
Rejestracja i domniemanie – podstawa obowiązku
Sądy uznały, że obowiązek płacenia abonamentu wynika z posiadania zarejestrowanego i sprawnego odbiornika, co rodzi domniemanie możliwości odbierania programów. NSA wyjaśnił, że to danina publiczna, powstająca automatycznie z mocy prawa po rejestracji, bez potrzeby decyzji administracyjnej. Wysokość opłaty określa ustawa z 21 kwietnia 2005 r. oraz coroczne rozporządzenia KRRiT.
Emigracja nie jest wymówką – co mówi NSA?
Pobyt za granicą nie kończy obowiązku, bo nie dowodzi braku odbiornika ani jego awarii, ani nie zastępuje wyrejestrowania. Sąd podkreślił, że zdolność do odbioru programu liczy się bardziej niż faktyczne oglądanie, a opłatę abonent oblicza samodzielnie. Argument o nieobecności nie zmienia faktu sprawności urządzeń w Polsce.
REKLAMA
Ciężar dowodu na barkach abonenta
To obywatel musi przechowywać dowód wyrejestrowania odbiornika przez długie lata, bo wierzyciel może dochodzić należności bez ograniczeń przedawnienia. NSA oddalił skargę kasacyjną, utrzymując wyrok WSA i utrwaloną linię orzeczniczą bez naruszeń prawa.
Praktyczne rady: Jak uniknąć pułapki abonamentowej?
Na kanwie tego i wielu innych wyroków sądów administracyjnych w podobnych sprawach można sformułować następujące zalecenia dla osób wyjeżdżających z Polski na dłuższy okres:
1) Wyrejestruj formalnie odbiornik (radio, telewizor) – to jedyny sposób na pozbycie się obowiązku płacenia abonamentu RTV, niezależnie od nieoglądania TV czy emigracji.
2) Zachowaj dokumenty – brak potwierdzenia działa na Twoją niekorzyść nawet po latach.
3) Sprawdź stan urządzeń – sprawność techniczna decyduje o kontynuacji płatności.
4) Nie licz na domniemania – wymogi formalne są bezlitosne, jak pokazuje wyrok NSA z 7 listopada 2025 r. (sygn. I GSK 442/23).
Ten prawomocny wyrok z 7 listopada 2025 r. to jasne ostrzeżenie: w abonamencie RTV liczy się papier, nie praktyka życia.
Źródło: wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 7 listopada 2025 r. (sygn. I GSK 442/23)
Podstawa prawna: ustawa z 21 kwietnia 2005 roku o opłatach abonamentowych.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA