REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
„W ciągu ostatnich miesięcy wiele podróżowałem i nie miałem wiedzy o toczącym się postępowaniu spadkowym. Niedawno dowiedziałem się, iż przyjąłem zadłużony spadek. Co to oznacza? Czy mogę jakoś się z tego wycofać?”– pyta Czytelnik.
Wiele osób jest przekonanych, że po śmierci bliskiej osoby majątek „automatycznie" przechodzi na spadkobierców i wystarczy przyjść do banku z aktem zgonu, żeby wypłacić pieniądze albo sprzedać mieszkanie. Nic bardziej mylnego. Bez formalnego potwierdzenia, kto i na jakiej podstawie dziedziczy, żaden bank, sąd wieczystoksięgowy ani urząd skarbowy nie uzna naszych praw do spadku. Tym potwierdzeniem jest właśnie postanowienie o stwierdzeniu nabycia spadku.
Śmierć dłużnika nie oznacza końca długu. Wierzyciel, który wie, jak korzystać z dostępnych narzędzi prawnych, nie musi czekać, aż rodzina zmarłego sama przeprowadzi postępowanie spadkowe. Może to zrobić za nią – i to za niewielkie 105 zł. Nowa uchwała Sądu Najwyższego z 11 lutego 2026 r. daje mu do tego mocną podstawę i jasno potwierdza, że taki ruch przerywa bieg przedawnienia.
Odrzucenie spadku jest pozornie prostą decyzją. W praktyce jednak spotykam się z sytuacjami, w których spadkobierca jest przekonany, że skutecznie odrzucił spadek, a mimo to odpowiada za długi spadkowe albo dowiaduje się, że jego oświadczenie nie wywołało żadnych skutków. W jakich zatem sytuacjach odrzucenie spadku jest nieskuteczne? Na co trzeba uważać, by uniknąć kosztownego błędu?
REKLAMA
Ojciec jest osobą z niepełnosprawnością. Nie udało mu się jednak przywrócić terminu na złożenie oświadczenia o odrzuceniu spadku w imieniu dziecka. Teraz sprawą zajmie się Sąd Najwyższy. Skargę w imieniu ojca złożył Rzecznik Praw Obywatelskich.
Sąd Najwyższy wreszcie wyjaśnił: wierzyciel zmarłego dłużnika może sam złożyć wniosek o stwierdzenie nabycia spadku i przerwać przedawnienie długu. Koszt? Tylko 100 zł. Spadkobiercy muszą liczyć się z tym, że zobowiązania zostaną wyegzekwowane, nawet jeśli sami nic nie zrobią. Oto szczegóły nowej uchwały SN z 11 lutego 2026 r.
Prawo spadkowe w Polsce jest skomplikowane, a odrzucenie spadku rodzi wiele pytań. Potwierdzają to kontrowersyjne wyroki sądów, jak np. niedawna sprawa, w której córka – mimo odrzucenia zadłużonego spadku po matce – została przez sąd uznana za spadkobierczynię i musiała zmierzyć się z wierzycielami. Tekst wyjaśnia, jak prawidłowo złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku, jakie są inne opcje (przyjęcie wprost lub z dobrodziejstwem inwentarza) i kto dziedziczy w dalszej kolejności. Porusza też kwestie ochrony małoletnich przed długami spadkowymi oraz ryzyka związanego z nieznajomością stanu majątku zmarłego. Artykuł zawiera komentarze ekspertów oraz odpowiedzi na praktyczne pytania: ile kosztuje odrzucenie spadku, gdzie to zrobić, który sąd jest właściwy i czy planowane są zmiany w przepisach na 2026 rok.
W polskim prawie spadkowym wciąż zdarzają się sytuacje budzące gorące dyskusje. Jedna z nich dotyczy tego, że sąd stwierdził nabycie spadku przez córkę, chociaż ta wcześniej spadek odrzuciła. Efekt? Wierzyciele zaczęli dochodzić należności z długów matki. Sprawa trafiła do Rzecznika Praw Obywatelskich, który złożył skargę nadzwyczajną wskazując rażące naruszenia prawa. Wyjaśniamy przepisy, orzecznictwo, pułapki terminów i podpowiadamy, jak nie odziedziczyć długu w 2026 r.— także gdy w grę wchodzi małoletnie dziecko.
REKLAMA
Stwierdzenie nabycia spadku stanowi ważny dokument potwierdzający prawa spadkobiercy. Co jednak w sytuacji, gdy w obrocie prawnym pojawi się kilka takich dokumentów? Takie sytuacje się zdarzają i stanowią nie lada problem dla rodziny zmarłego. Czy nowe przepisy poprawią sytuację spadkobierców?
REKLAMA