REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Deweloperzy zawyżają metraże mieszkań. Jak odzyskać nadpłacone pieniądze? Do powierzchni użytkowej wlicza się metraż pod ścianami?

Karolina Pilawska
Adwokat, wspólnik w kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci
metraż mieszkania, pomiar, powierzchnia użytkowa
Deweloperzy zawyżają metraż mieszkań. Jak odzyskać nadpłacone pieniądze? Czy do powierzchni użytkowej wlicza się metraż pod ścianami?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Zawyżony metraż mieszkania to problem prawny, z którym coraz częściej spotykają się nabywcy – pisze adwokat Karolina Pilawska. Choć deweloperzy są zobowiązani do precyzyjnego określenia powierzchni lokalu w umowie, wiele firm budowlanych podaje błędne informacje, co prowadzi do wątpliwości i problemów finansowych dla nowych właścicieli nieruchomości. W takiej sytuacji pojawia się pytanie: jak odzyskać nadpłacone środki? Odpowiedzią mogą być procesy sądowe przeciwko deweloperom, które pozwalają dochodzić swoich praw i odzyskać nienależnie zapłaconą kwotę.

Na czym polega problem zawyżania metrażu?

Zakup mieszkania to jedna z najważniejszych decyzji w życiu, a dla wielu osób także jedna z największych inwestycji. Każdy nabywca liczy na to, że jego nowe lokum będzie zgodne z opisem zawartym w umowie, a rzeczywisty metraż będzie odpowiadał temu, za co zapłacił. Niestety, nie wszyscy deweloperzy przestrzegają tych zasad, stosując praktyki, które mogą wprowadzać kupujących w błąd. Jednym z najczęstszych problemów jest zawyżanie powierzchni mieszkań, co skutkuje wyższą ceną nieruchomości. Współczesny rynek nieruchomości charakteryzuje się dużą konkurencją między deweloperami, którzy często dążą do maksymalizacji zysków. Wykorzystują oni niejednoznaczność przepisów prawnych, przez co nabywcy, nieświadomi pewnych niuansów, mogą stać się ofiarami nieuczciwych praktyk.

Zawyżony metraż mieszkania oznacza, że deweloper wskazuje na umowie większą powierzchnię nieruchomości niż ta, którą rzeczywiście otrzymuje kupujący. Może to wynikać z różnych powodów, w tym z błędów w pomiarach, niedopatrzeń, a czasem nawet celowego działania. Zawyżony metraż mieszkania może prowadzić do nieuzasadnionych opłat za zakupioną nieruchomość. Kupując mieszkanie, płacimy za każdy metr kwadratowy, a ceny nieruchomości osiągnęły rekordowe poziomy – często wynoszą nawet 15 – 20 tysięcy złotych za metr kwadratowy.

Dlatego każdy dodatkowy metr, który faktycznie nie istnieje, to realna strata finansowa dla kupującego. Praktyka doliczania powierzchni pod ściankami działowymi, które zgodnie z obowiązującymi przepisami nie powinny być wliczane do powierzchni użytkowej, prowadzi do zawyżania metrażu mieszkań. W efekcie kupujący zapłacili za coś, czego w rzeczywistości nie otrzymali. Załóżmy, że różnica w powierzchni wynosi 2 – 3 metry kwadratowe. Przy dzisiejszych cenach oznacza to, że mogliśmy przepłacić od 30 do nawet 60 tysięcy złotych. To nie jest drobna kwota, a dla wielu osób kupujących mieszkanie, zwłaszcza na kredyt, stanowi to istotne obciążenie finansowe.

REKLAMA

REKLAMA

Co na to przepisy prawne?

Pojęcie powierzchni użytkowej jest uregulowane w polskich normach, przy czym nie są one prawem powszechnie obowiązującym. Ich zastosowanie jest zwykle dobrowolne, chyba że przepis szczególny wyraźnie nakazuje skorzystanie z konkretnej normy. W Polsce obowiązują trzy główne normy dotyczące pomiaru powierzchni użytkowej budynków, tj.:

a) PN-ISO 9836:1997 – starsza norma, która umożliwia uwzględnianie ścian działowych w pomiarze powierzchni. Często wykorzystywana przez deweloperów, ta zasada pozwalała na zawyżenie metrażu, co mogło prowadzić do nieporozumień w kwestii rzeczywistej wielkości lokali.

b) PN-ISO 9836:2015-12 – nowsza norma, zgodnie z którą powierzchnię pod ścianami działowymi przeznaczonymi do demontażu wlicza się do powierzchni użytkowej.

c) PN-ISO 9836:2022-07 – najnowsza norma opublikowana i obowiązująca od 18 lipca 2022 roku. Zgodnie z interpretacją jej postanowień powierzchnię zajmowaną przez stałe ściany działowe (mierzoną na poziomie posadzki) wlicza się do powierzchni konstrukcji, a nie do powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego.

Oprócz wskazanych norm znaczenie mają 2 rozporządzenia:
a) nieobowiązujące już Rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 25 kwietnia 2012 roku w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, które odsyłało wprost do normy PN-ISO 9836:1997. W rezultacie do 19 września 2020 roku norma z 1997 roku, pozwalając a doliczać do powierzchni użytkowej powierzchnię pod ścianami działowymi, była w praktyce powszechnie wiążąca.
b) obowiązujące Rozporządzenie Ministra Rozwoju z dnia 11 września 2020 roku w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego.

Czy do powierzchni użytkowej należy wliczać metraż pod ścianami?

Na tle tych uregulowań bardzo często pojawiają się wątpliwości, czy do powierzchni użytkowej należy wliczać metraż pod ścianami. Obowiązujące jeszcze do niedawna regulacje nie dawały jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. W najnowszych wersjach normy PN-ISO 9836 widać jednak wyraźną próbę rozstrzygnięcia tych wątpliwości. Pomimo różnic w tych normach, żadna z nich, w tym także najnowsza wersja z 2022 roku, nie podaje jednoznacznej definicji ściany działowej. Istotne znaczenie w tej kwestii ma funkcja, jaką pełnią te ściany. W praktyce wyróżnia się dwa typy ścian działowych: stałe oraz te, które można łatwo demontować, zwane przepierzeniami.

W przypadku stałych ścian działowych, powierzchnia, którą one zajmują, nie jest wliczana do powierzchni użytkowej budynku. Z kolei ściany działowe typu przepierzenia, które można łatwo zdemontować i ewentualnie ponownie zamontować w innym miejscu, są uwzględniane w powierzchni użytkowej.

Podsumowując: powierzchnia zajmowana przez murowane, stałe ściany działowe, które nie mogą być demontowane i ponownie montowane, nie powinna być wliczana do powierzchni użytkowej lokalu. Takie rozumowanie jest zgodne z definicją powierzchni użytkowej zawartą w punkcie 5.1.7.1 normy, która precyzuje, że jest to część powierzchni kondygnacji netto przeznaczoną do określonych celów użytkowych. W przypadku budynków mieszkalnych, powierzchnia użytkowa obejmuje tylko przestrzeń, która służy do zamieszkiwania (spanie, pobyt) lub wykonywania innych czynności pomocniczych, takich jak przygotowywanie posiłków, utrzymywanie higieny osobistej czy przechowywanie rzeczy. Czynności te, jak można się domyślić, nie mogą być wykonywane w przestrzeni zajmowanej przez stałe ściany działowe.

Precedensowy wyrok Sądu Okręgowego Warszawa – Praga w Warszawie, sygn. akt IV Ca 1735/23

W sprawie o sygn. akt IV Ca 1735/23, rozpoznawanej przez Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie, deweloper zawyżył powierzchnię użytkową mieszkania, doliczając do niej przestrzeń pod ściankami działowymi, które w umowie zostały uznane za część powierzchni mieszkalnej. Deweloper, posługując się tym zapisem, obciążył nabywców dodatkową opłatą za metry, których de facto nie otrzymali. Choć początkowo sąd pierwszej instancji nie uznał tych roszczeń, apelacja kupujących okazała się skuteczna.

Sąd Okręgowy Warszawa – Praga w Warszawie uznał, że zapis w umowie deweloperskiej był nieprecyzyjny i mógł wprowadzać w błąd, a samo doliczanie do powierzchni użytkowej przestrzeni pod ściankami działowymi było niezgodne z przepisami. Sąd podkreślił, że elementy te, zgodnie z Polską Normą PN-ISO 9836:1997, powinny być traktowane jako lekkie przegrody, które mogą zostać zdemontowane i nie mają wpływu na rzeczywistą powierzchnię mieszkania. W wyniku wyroku sądowego, deweloper został zobowiązany do zwrotu nabywcom kwoty 21.779,34 PLN wraz z odsetkami, a także do pokrycia kosztów postępowania. Orzeczenie to może stanowić przełom w walce konsumentów z nieuczciwymi praktykami deweloperów i stać się podstawą do kolejnych roszczeń. Wyrok jest prawomocny.

REKLAMA

Co zrobić, jeśli metraż jest zawyżony?

Jeśli po odbiorze mieszkania okaże się, że jego rzeczywista powierzchnia jest mniejsza niż w umowie kupujący może domagać się obniżenia ceny. Zgodnie z kodeksem cywilnym, kupujący prawo do proporcjonalnego obniżenia ceny mieszkania, jeśli jego metraż jest mniejszy od deklarowanego. Odpowiedzią na nieuczciwe praktyki deweloperów mogą być także pozwy sądowe. Coraz więcej właścicieli nieruchomości decyduje się na dochodzenie roszczeń z tytułu zawyżonego metrażu. Sąd może zobowiązać dewelopera do zwrotu nadpłaconych środków, jeśli udowodnimy, że zakupione mieszkanie ma mniejszą powierzchnię niż deklarowana w umowie.

adw. Karolina Pilawska - Pilawska Zorski Adwokaci (www. pzadwokaci.pl)

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To już koniec pracy zdalnej? Tej zmiany nikt się nie spodziewał

Nie trzeba nastawiać budzika na wczesną godzinę, tracić czasu w korkach ani codziennie szykować się do wyjścia. Praca z domu miała być sposobem na większą swobodę i lepsze godzenie obowiązków zawodowych z prywatnymi. W praktyce nie zawsze tak wygląda. Dla części pracowników home office oznacza niekończące się telekonferencje, domowe obowiązki wciśnięte między służbowe zadania i dostępność dla szefa niemal do wieczora. Nic dziwnego, że oczekiwania na rynku pracy się zmieniają. Z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service wynika, że dziś bardziej niż samo miejsce wykonywania obowiązków liczy się elastyczność. Pracownicy chcą sami decydować, jak zorganizują swój dzień.

Czy pozwy kredytobiorców doprowadzą banki do upadłości? Mamy kumulację ryzyk prawnych w sektorze bankowym

Teza, że masowe pozwy konsumentów nie mogą doprowadzić banku do upadłości, nie wytrzymuje zderzenia z faktami. Najlepszym dowodem jest Getin Noble Bank, objęty przymusową restrukturyzacją we wrześniu 2022 r. – w dużej mierze z powodu ryzyka prawnego kredytów frankowych. Dziś sektor bankowy mierzy się nie z jednym, lecz z kilkoma ryzykami naraz: końcówką sporów frankowych, masowymi sprawami o sankcję kredytu darmowego i – potencjalnie – sporami o WIBOR. Nakładają się one na kurczącą się poduszkę dochodową banków: stopy są o 2 pkt proc. niższe niż wiosną 2025 r., a CIT dla banków wzrósł do 30%. To scenariusz, którego nie wolno bagatelizować.

Wynajem krótkoterminowy po zmianach przepisów w Hiszpanii. Gdzie licencje są wstrzymane, a gdzie wciąż dostępne

Polacy kupili w pierwszym półroczu 2026 r. w Hiszpanii rekordowe 2269 nieruchomości, a wielu z nich liczy, że apartament nad morzem częściowo zarobi na siebie dzięki wynajmowi turystom. Tymczasem w ciągu kilkunastu miesięcy zasady najmu na doby zmieniły się tam bardziej niż przez poprzednią dekadę: Barcelona wygasza wszystkie licencje, Alicante i Malaga wstrzymały nowe pozwolenia, a w całym kraju potrzebna jest zgoda wspólnoty mieszkaniowej.

Czym różni się asystencja od świadczenia wspierającego? Jakie podobieństwa?

Kluczowa różnica jest taka, że asystencja osobista jest świadczeniem niepieniężnym przeliczanym na godziny opieki (część niewykorzystana może przejść na okresy późniejsze - w Senacie planowana jest dyskusja, aby było to dalej niż "następny miesiąc"). Podobieństwem jest przede wszystkim to, że oba świadczenia są oparte na ocenie stopnia rzeczywistej niesamodzielności osoby niepełnosprawnej w domu i na jego zewnątrz, a nie suchych zapisach medycznych w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie jest tylko przesłanką startową - osoba niepełnosprawna wchodzi do starań o asystencję czy świadczenie wspierające. Ale jego przyznanie zależy już stopień niesamodzielności. Nowością dla asystencji jest uwzględnianie wprost sytuacji mieszkaniowej, barier transportowych jakie ma dana osoba niepełnosprawna i jej potrzeb/ograniczeń komunikacyjnych.

REKLAMA

Podał niższy dochód i dostał wyższe świadczenie z pracy. Czy musi oddać pieniądze?

Co zrobić, gdy pracownik otrzymał dofinansowanie z ZFŚS na podstawie nieprawdziwych danych?

Koniec papierowych orzeczeń medycyny pracy. Co zmieni się dla pracowników od 18 października?

Jedynie do 17 października 2026 r. lekarze medycyny pracy będą mogli wystawiać kandydatom do pracy i pracownikom orzeczenia lekarskie w formie papierowej. Od 18 października 2026 r. w przypadku takich orzeczeń dopuszczalna będzie tylko forma elektroniczna. Pracownik otrzyma swoje dokumenty za pośrednictwem Internetowego Konta Pacjenta.

Syndyk Getin Noble Banku nie zwraca frankowiczom kosztów procesu. Naruszenie prawa czy obowiązek wynikający z ustawy?

Frankowicze uzyskują prawomocne wyroki zasądzające od syndyka masy upadłości Getin Noble Banku (GNB) zwrot kosztów procesu, a mimo to należności te nie są wypłacane. Nie oznacza to jednak, że syndyk ignoruje prawomocne orzeczenia. W odniesieniu do kosztów zasądzonych w sprawach wszczętych przez kredytobiorców brak bieżącej wypłaty kosztów procesu wynika z zasad dotyczących upadłości banku. Syndyk jest związany ustawową kolejnością zaspokajania należności i nie może wypłacić kosztów procesu przed należnościami korzystającymi z pierwszeństwa, w tym przed kosztami przymusowej restrukturyzacji poniesionymi przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny.

Doliczone lata pracy mogą oznaczać dodatkową nagrodę. Czy można dostać pieniądze za wcześniejszy okres?

Nowe zasady zaliczania do stażu pracy okresów wykonywania umów zlecenia czy prowadzenia działalności gospodarczej sprawiły, że wielu pracowników sfery budżetowej uzyskało prawo do wyższych nagród jubileuszowych. W praktyce pojawiły się jednak wątpliwości, czy pracodawca powinien wypłacić świadczenie także wtedy, gdy wymagany staż został osiągnięty przed 1 stycznia 2026 r., oraz od kiedy należy liczyć termin przedawnienia roszczenia. Wyjaśniamy, jakie stanowisko zajmuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz jak problem ten ocenił sąd w jednym z pierwszych orzeczeń dotyczących nowych przepisów.

REKLAMA

Jakie kary grożą za fake’owe zapowiedzi ataków na szkoły? Adwokat: więcej niż się wydaje

Piątek 9 października 2026 r. miał być dniem ataków na szkoły w całej Polsce. Tak przynajmniej głosiły wiadomości, które w ostatnich dniach krążyły w komunikatorach uczniów i na grupach rodziców, wraz z nagraniami zamaskowanych nastolatków z nożami. Część samorządów odwołała lekcje, policja sprawdziła ponad dziesięć tysięcy placówek, a wielu rodziców zastanawiało się, czy posłać dzieci do szkoły. Istnienia zorganizowanego wyzwania nie potwierdzono. Realni są jednak autorzy gróźb, czyli co najmniej dziesięciu zatrzymanych, w większości nieletnich, i realne jest tło, na którym się pojawili: atak w Ostrołęce, w którym 19-latek ranił dziewięć osób, i atak w Leszczydole-Nowinach, w którym 15-latek zabił szkolną woźną. Co grozi tym, którzy zapowiadają kolejne ataki? Więcej, niż się wydaje im samym i często także ich rodzicom.

Co należy zrobić w razie śmierci pracownika? Komu wydać świadectwo pracy i wypłacić należności po zmarłym?

Z dniem śmierci pracownika wygasa jego stosunek pracy. W takiej sytuacji pracodawca ma obowiązek sporządzenia świadectwa pracy, rozliczenia się z praw majątkowych po zmarłym oraz wypłaty rodzinie odprawy pośmiertnej.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA