REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

WIBOR i stopa referencyjna NBP w umowach kredytu konsumenckiego. Polemika prawnika z ekonomistą

Subskrybuj nas na Youtube
Dołącz do ekspertów Dołącz do grona ekspertów
WIBOR i stopa referencyjna w umowach kredytu konsumenckiego. Polemika prawnika z ekonomistą
WIBOR i stopa referencyjna w umowach kredytu konsumenckiego. Polemika prawnika z ekonomistą
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W artykule „Zamiast WIBOR-u w umowie kredytu konsumenckiego - stopa referencyjna NBP. Czy to legalne?” opublikowanym 30 stycznia 2025 r. na portalu Infor.pl pan Krzysztof Szymański, ekonomista, wyraża szereg wątpliwości co do wskaźników referencyjnych stosowanych w umowach kredytu ze zmiennym oprocentowaniem. Co ciekawe, mimo że autor czyni to z perspektywy ekonomisty, formułuje poglądy dotyczące legalności działań kredytodawców, które to zagadnienia należą do sfery prawa, nie ekonomii. Stąd powstała potrzeba, aby podniesione przez niego zastrzeżenia zostały przeanalizowane również z perspektywy prawnika.

Niniejsza polemika dotyczy artykułu:

REKLAMA

Rozporządzenie BMR a WIBOR

W pierwszej kolejności chciałbym odnieść się do tezy podniesionej w komentowanym artykule, jakoby indeks stawał się pełnoprawnym wskaźnikiem dopiero w chwili uzyskania licencji na administrowanie a GPW Benchmark uzyskał ją dopiero od KNF 16 grudnia 2020. Dalej zaś autor artykułu wskazuje, że z tego powodu w przyszłości może dochodzić do kwestionowania wskaźnika użytego w umowie kredytowej właśnie na podstawie jego niezgodności z ustawą – mowa tutaj o umowy kredytów hipoteczny zawartych pomiędzy 22 października 2017 a 15 grudnia 2020. Zdaniem autora ustawa o kredycie hipotecznym wymagała stosowania wskaźnika referencyjnego zgodnego z unijnym rozporządzeniem BMR, a WIBOR miał rzekomo takim wskaźnikiem nie być.

Przykład ten dobrze obrazuje, czym różni się analiza prawna przeprowadzana przez nie-prawnika od tej, jaką przeprowadza prawnik. Dla każdego prawnika jasnym jest bowiem, że oceniając sytuacje, które miały miejsce na etapie wchodzenia w życie nowych przepisów – tu rozporządzenia BMR – w pierwszej kolejności poszukiwać należy przepisów przejściowych (intertemporalnych). Należy bowiem oczekiwać, że poważne instytucje składające się na prawodawcę unijnego nie doprowadzą do sytuacji, w której z uwagi na wejście w życie nowego prawa wszystkie wskaźniki referencyjne w Unii Europejskiej zostaną nagle zawieszone – co skutkowałoby załamaniem się rynków finansowych - na wiele miesięcy czy nawet lat w związku z procesem udzielania ich administratorom licencji na nowych zasadach. Ta oczywistość umyka jednak nie-prawnikowi zajmującemu się analizą prawną.

I tak oczywiście rozporządzenie BMR zawiera stosowne przepisy przejściowe. W szczególności zaś przepis art. 51, który w ustępie 1 stanowi, iż podmiot opracowujący indeks, który opracowuje wskaźnik referencyjny, występuje z wnioskiem o udzielenie zezwolenia lub o rejestrację, zgodnie z art. 34, do dnia 1 stycznia 2020 r.

Ustęp 3 tego artykułu stanowi zaś: Podmiot opracowujący indeks może nadal opracowywać istniejący wskaźnik referencyjny, który mogą stosować podmioty nadzorowane, do dnia 1 stycznia 2020 r., lub, jeżeli podmiot opracowujący indeks złoży wniosek o udzielenie zezwolenia lub rejestrację zgodnie z ust. 1 – do czasu odmowy udzielenia zezwolenia lub dokonania rejestracji, o ile taka nastąpi.

Licencję na administrowanie wskaźnikiem spółka GPW Benchmark – administrator WIBOR-u - uzyskała od KNF 16 grudnia 2020 r., ale ze stosownym wnioskiem wystąpiła już 6 grudnia 2019 r. W myśl przywołanych wyżej przepisów rozporządzenia BMR mogła więc w całym tym okresie ustalać wskaźnik WIBOR i był to wskaźnik, o którym mowa w przepisach rozporządzenia. Skoro spółka GPW Benchmark złożyła stosowny wniosek przed 1 stycznia 2020 r., to mogła opracowywać indeks a kredytodawcy mogli go stosować aż do czasu odmownej decyzji KNF. Skoro zaś KNF nie udzieliła decyzji odmownej, a wręcz przeciwnie – udzieliła licencji administratorowi, to przez cały ten okres wskaźnik WIBOR spełniał wymogi BMR i jego stosowanie było legalne.

Czy można stosować stopę referencyjną NBP jako podstawę do określenia oprocentowania kredytu konsumenckiego?

REKLAMA

W swym artykule pan Krzysztof Szymański przeprowadza też kolejną, zaskakującą analizę prawną. Mianowicie, wbrew jasnemu stanowisku KNF, twierdzi, że nie jest dopuszczalne stosowanie w umowach kredytu konsumenckiego stopy referencyjnej NBP jako podstawy do określenia oprocentowania kredytu. Autor komentowanego artykułu doszukuje się sprzeczności pomiędzy ustawą o kredycie konsumenckim, dopuszczającą możliwość stosowania stóp banku centralnego, a rozporządzeniem BMR. Mianowicie twierdzi on, że stopa referencyjna NBP nie jest wskaźnikiem referencyjnym, o którym mowa w przepisach BMR, nie może być więc stosowana w umowach kredytu, nawet jeśli wprost dopuszcza to polska ustawa o kredycie konsumenckim.

Jak wywodzi autor komentowanego artykułu: Już preambuła (art.1) Rozporządzenia BMR wskazuje, że: „Niniejsze rozporządzenie wprowadza wspólne ramy mające na celu zapewnienie dokładności i rzetelności indeksów stosowanych w Unii jako wskaźniki referencyjne w instrumentach i umowach finansowych lub do pomiaru wyników funduszy inwestycyjnych. Niniejsze rozporządzenie przyczynia się w ten sposób do prawidłowego funkcjonowania rynku wewnętrznego, zapewniając jednocześnie wysoki poziom ochrony konsumentów i inwestorów.”.

Poprzestanie jedynie na zacytowanym powyżej fragmencie jest jednak zdecydowanie niewystarczające. Należy bowiem zauważyć, że ustawa o kredycie konsumenckim stanowi wprowadzenie do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki. Rzeczona Dyrektywa posługuje się sformułowaniem „indeksu lub stopy referencyjnej” i odbiciem tych regulacji są odpowiednie przepisy ustawy o kredycie konsumenckim.

Co istotne, Rozporządzenie BMR wprowadziło istotną zmianę do Dyrektywy 2008/48/WE. Była to zmiana art. 5 ust. 1 w następującym brzmieniu: Jeżeli w umowie o kredyt stosuje się odniesienie do wskaźnika referencyjnego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 3 [Rozporządzenia BMR], kredytodawca, lub w stosownych przypadkach pośrednik kredytowy, podaje konsumentowi nazwę wskaźnika referencyjnego i jego administratora oraz informuje o potencjalnych konsekwencjach dla konsumenta w osobnym dokumencie, który może zostać załączony do standardowego europejskiego arkusza informacyjnego dotyczącego kredytu konsumenckiego.

Tym samym, po pierwsze, Rozporządzenie BRM nie zmieniło przepisów Dyrektywy 2008/48/WE odnoszących się do możliwości stosowania „indeksu lub stopy referencyjnej” w umowach kredytu konsumenckiego. Po drugie, nawet w nowo wprowadzanym art. 5 ust. 1 Dyrektywy (w treści Rozporządzenia BMR), ustawodawca unijny posłużył się sformułowaniem „jeżeli w umowie o kredyt stosuje się odniesienie do wskaźnika referencyjnego”, a więc musiał zakładać również takie sytuacje, kiedy stosowane są inne podstawy oprocentowania niż wskaźnik referencyjny.

Na tym jednak nie koniec. W dniu 18 października 2023 r. uchwalona została nowa Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2225 w sprawie umów o kredyt konsumencki oraz uchylająca Dyrektywę 2008/48/WE (ze skutkiem od dnia 20 listopada 2026 r.; nie oznacza to jednak końca jej obowiązywania, ponieważ Dyrektywa 2008/48/WE będzie nadal znajdowała zastosowanie do umów o kredyt zawartych do dnia 20 listopada 2026 r. – do czasu ich rozwiązania). Dyrektywa 2023/2225 zawiera analogiczne postanowienia dotyczące oprocentowania zmiennego kredytu konsumenckiego, jak Dyrektywa 2008/48/WE, dopuszczając stosowanie w umowach kredytu konsumenckiego „indeksów lub stóp referencyjnych”, bez ograniczenia do jedynie wskaźników referencyjnych.

Przepisy ustawy o kredycie konsumenckim pozostają więc w pełni zgodne z regulacją unijną.

Nie oznacza to, że omawiane zagadnienie jest proste, wprost przeciwnie. Jednak apele o doprecyzowanie pojęciowe między poszczególnymi aktami prawodawstwa unijnego należy traktować jedynie jako postulaty o zmianę prawa (de lege ferenda), a nie wyprowadzać z nich nieprawidłowych pod kątem prawnym wniosków o rzekomej niezgodności ustawy o kredycie konsumenckim z regulacjami unijnymi.

Ta sama zasada odnosi się nie tylko do stopy referencyjnej NBP, ale też do wskaźników takich jak WIBOR czy WIRON. Podnoszone w artykule pana Krzysztofa Szymańskiego zarzuty, jakoby wskaźnikami tymi łatwo można było manipulować, nie uwzględniają kwestii kluczowej z puntu widzenia sporów prawnych. Mianowicie, że wskaźniki te spełniały i nadal spełniają wymogi Rozporządzenia BMR. Co więcej, wskaźnik WIBOR ustalany był na podstawie wiążących kwotowań – banki uczestniczące w panelu były zobowiązane zawierać transakcje po podanym kwotowaniu. Tymczasem rozporządzenie BMR w ramach kaskady danych dopuszcza ustalanie wskaźnika również na podstawie kwotowań niewiążących, a nawet opinii ekspertów. Prawodawca unijny, wprowadzając kaskadę danych uznał te ostatnie za mniej wiarygodne od kwotowań wiążących, a mimo tego dopuścił ustalanie wskaźników referencyjnych na ich podstawie.

WIBOR ustalany był więc w sposób, który nie tylko spełniał wymogi BMR, ale dodatkowo zasady jego ustalania zapewniały jego wiarygodność w stopniu znacznie wyższym niż dopuszczalne przez BMR minimum.

Niezadowolenie z zasad przyjętych w powszechnie obowiązujących przepisach to nie jest wystarczający powód do twierdzenia, że wskaźnik referencyjny, czy jego stosowanie w umowach kredytu było niezgodne z prawem. Zachodzi tu nieporozumienie co do oceny legalności danego działania oraz formułowania postulatów zmiany prawa na przyszłość.

Kredyty bez prowizji

Skutkiem podobnego braku zrozumienia przepisów wydaje się być kolejna z tez komentowanego artykułu. Jego autor wskazuje bowiem, że: Banki rozpoczęły akcję „rolowania” kredytów, zamieniając te z kredytowaną prowizją na kredyty bez prowizji. Celem tego działania jest upływ rocznego terminu wskazanego w art. 45 ustawy o kredycie konsumenckim, co miałoby pozbawić klientów prawa do dochodzenia roszczeń w ramach sankcji kredytu darmowego.

Otóż decyzja niektórych kredytodawców, aby udzielić kredytu bez prowizji jest decyzją biznesową danego kredytodawcy. Niestosowanie prowizji dotyczy oczywiście nowych umów, zawieranych obecnie. Nie ma ono jednak, ani w przypadku tych umów ani w przypadku umów już zawartych nic wspólnego z upływem rocznego terminu do złożenia oświadczenia o skorzystaniu z sankcji kredytu darmowego. Termin ten liczy się bowiem od wykonania umowy. Niezależnie od tego, czy przyjąć, że wykonanie umowy oznacza w tym przypadku wypłatę ostatniej transzy kredytu, czy całkowitą spłatę kredytu, to z pewnością żadnego znaczenia dla ustalenia początku biegu tego terminu nie ma to, czy zawarcie umowy było związane z zapłatą prowizji, czy też prowizja ta nie była pobierana. To jakby porównywać kąt prosty z temperaturą wrzenia wody.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dlaczego trwają prace nad nowym wskaźnikiem referencyjnym, który ma zastąpić WIBOR

W ramach niniejszej polemiki przyjrzeć powinniśmy się również działaniom Narodowej Grupy Roboczej ds. Wskaźników Referencyjnych, która została wywołana do odpowiedzi w omawianym artykule ekonomisty K. Szymańskiego w zakresie wskaźnika WIRON i indeksu WIRF. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że prowadzone prace nad reformą wskaźnika referencyjnego wpisują się w ogólnoświatową tendencję do odchodzenia od wskaźników typu IBOR na rzecz stawek czysto transakcyjnych, najczęściej jednodniowych. W żadnym jednak razie nie świadczą one o wadliwości wskaźnika WIBOR, lecz wynikają z proaktywnej postawy polskiego rynku finansowego wpisującego się trend ogólnoświatowy.

Pierwotnie Komitet Sterujący Narodowej Grupy Roboczej wybrał wskaźnik WIRON jako następcę WIBOR-u, jednak ostatecznie, wskutek realizowanego przeglądu i analizy kilku różnych wskaźników alternatywnych dla WIBOR (wniosek w tej sprawie złożyło Ministerstwo Finansów), w grudniu ubiegłego roku zdecydowano się na indeks z rodziny WIRF o technicznej nazwie WIRF– (jako docelową nazwę indeksu wybrano POLSTR – Polish Short Term Rate). Decyzja o rezygnacji z WIRON-u była podyktowana tym, że przy wyliczaniu wysokości tego wskaźnika brano pod uwagę również depozyty składane przez duże przedsiębiorstwa, co w praktyce potencjalnie mogło generować problemy. W przypadku hipotetycznie nieprawidłowej autokwalifikacji takiego podmiotu jako dużego przedsiębiorstwa (a nie np. małego lub średniego), występowałaby konieczność następczych korekt wskaźnika.

Z kolei indeks WIRF– (POLSTR) będzie bazował na jednodniowych depozytach niezabezpieczonych instytucji kredytowych i finansowych, a więc głównie banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych. Z przebiegu konsultacji publicznych wynika również, że WIRF– cechuje się wystarczającym zasobem transakcyjnym.

Co ciekawe, autor komentowanego artykułu popada na jego łamach w wewnętrzną sprzeczność. Z jednej strony podważa wskaźniki typu IBOR powołując się na mechanizm ich obliczania, który dopuszcza możliwość ustalania wskaźnika na podstawie wiążących „ofert” panelistów, a nie rzeczywistych transakcji, z drugiej natomiast – atakuje indeks typu WIRF z uwagi na to, że byłby on ustalany właśnie na podstawie rzeczywiście przeprowadzonych transakcji. Przy czym, wysuwana przez autora teza dotyczącą potencjalnych manipulacji nowym wskaźnikiem jest zdecydowanie zbyt daleko idącą. Przypominam, że manipulowanie wskaźnikiem referencyjnym jest czynem zabronionym zarówno przepisami Rozporządzenia BMR, jak i przepisami rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z dnia 16 kwietnia 2014 r. w sprawie nadużyć na rynku (tzw. Rozporządzenie MAR). Ponadto, Rozporządzenie BMR nakłada na administratora wskaźnika szereg restrykcyjnych obowiązków w zakresie zarządzania i konfliktu interesów (art. 6 Rozporządzenia BMR).

Mam nadzieję, że poczynione w niniejszym artykule wyjaśnienia rozwieją wątpliwości, jakie mogły pojawić się po lekturze komentowanego artykułu K. Szymańskiego. Istotnym jest bowiem, aby ocena zgodności lub niezgodności z prawem danego postanowienia umowy prowadzona była z perspektywy rzetelnej analizy przepisów, a nie pozaprawnych, subiektywnych ocen.

Wojciech Wandzel, adwokat, lider Praktyki Banking & Finance w KKG Legal

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Zapisz się na newsletter
Zobacz przykładowy newsletter
Zapisz się
Wpisz poprawny e-mail
Rodzice nie unikną kłopotliwego obowiązku, ale do szkoły nie wejdzie też osoba skazana za poważne przestępstwa – 3x „nie” Prezydenta wobec nowelizacji ustawy lex Kamilek

W dniu 29 sierpnia 2025 r. Prezydent Karol Nawrocki odmówił podpisania nowelizacji ustawy lex Kamilek, która miałaby wyjaśnić niektóre wątpliwości interpretacyjne związane ze stosowaniem ustawy, jak również m.in. uprawnić pracowników zakwaterowania zbiorowego (czyli np. hoteli) do weryfikacji osób, które przebywają w takich obiektach z dziećmi. Jednocześnie jednak zakładała ona złagodzenie wymogów weryfikacji osób dopuszczonych do kontaktu z dziećmi (w tym m.in. rodziców pomagających w przedszkolu, szkole czy podczas wycieczek), co Prezydent ocenił jako – osłabienie gwarancji bezpieczeństwa małoletnich.

Jak uniknąć niechcianego spadku – poradnik na 2025 r.

Niechciany spadek kojarzy się przede wszystkim z dziedziczeniem długów i innych kłopotliwych zobowiązań. W polskim prawie spadkobierca dziedziczy zarówno prawa, jak i obowiązki majątkowe. Obejmują one m.in. kredyty, zaległe alimenty i inne długi. Aby uniknąć przejęcia cudzych zobowiązań, trzeba w odpowiednim terminie podjąć świadomą decyzję. Poniżej przedstawiamy najważniejsze sposoby uniknięcia niechcianego spadku w świetle aktualnych przepisów obowiązujących w 2025 r.

Sądy kwestionują WIBOR w umowach kredytowych i pożyczkowych. Kluczowe orzeczenia o braku transparentności klauzul zmiennego oprocentowania

Pojawiły się nowe rozstrzygnięcia sądów powszechnych, w których to sędziowie, nie czekając na zbliżające się rozstrzygnięcie TSUE, zakwestionowali odesłanie do wskaźnika WIBOR w umowach kredytowych i pożyczkowych. Orzeczenia te, wydane w sprawach konsumenckich oraz między przedsiębiorcami, wskazują na istotne naruszenia obowiązków informacyjnych banków i pożyczkodawców, skutkujące uznaniem klauzul oprocentowania za nieważne lub abuzywne. Te omawiane niżej orzeczenia rzucają nowe światło na problem stosowania wskaźnika WIBOR w umowach finansowych, wskazując na konieczność zapewnienia pełnej transparentności przez instytucje finansowe w toku zawierania umowy kredytu bądź pożyczki.

Nowelizacja ustawy o podatku od spadków i darowizn 2025 – rząd szykuje rewolucję: łatwiejsze zasady dziedziczenia, przywracanie terminów i koniec z pułapkami podatkowymi

Rząd planuje istotne zmiany w podatku od spadków i darowizn. Na stronie Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt nowelizacji, który ma wprowadzić większą przejrzystość, uproszczenie procedur oraz ochronę spadkobierców przed utratą zwolnień podatkowych. Najważniejsze rozwiązania to możliwość przywrócenia terminu na zgłoszenie spadku oraz doprecyzowanie momentu powstania obowiązku podatkowego, co ma zakończyć wieloletnie wątpliwości i pułapki prawne.

REKLAMA

Przepisy nie przewidują jednoznacznych zasad umożliwiających bliskim dostęp do dokumentacji osobistej zmarłych

Przepisy nie przewidują jasnych i jednoznacznych zasad dostępu do dokumentów osobistych zmarłych przez ich bliskich. Powoduje to problemy osób, które chcą poznać przeszłość swoich najbliższych. Rzecznik Praw Obywatelskich występuje do MSWiA o podjęcie prac legislacyjnych ws. jednoznacznych przesłanek takiego dostępu do historycznych dokumentów ewidencji ludności osób zmarłych - czytamy w komunikacie biura RPO.

W Sejmie: Przepadły pieniądze dla osób niepełnosprawnych. Rząd zapomniał zapisać art. 136 ustawy emerytalnej

Posłanka Iwona Hartwich próbowała załatwić sprawę dodatku dopełniającego, który przepadł w efekcie śmierci osoby niepełnosprawnej. Osoba ta nabyła prawo do dodatku w styczniu 2025 r. Ponieważ dodatek wypłacano (z wyrównaniem od stycznia) dopiero w maju 2025 r. pieniądze przepadły (np. za styczeń i luty, kiedy osoba niepełnosprawna zmarła w marcu).

Apelują: dziadkowie i babcie nie róbcie tego swoim wnukom. Jak uchronić przed niechcianym spadkiem?

Wydawało się, że dziedziczenie przynosi przede wszystkim zysk - no nie zawsze. Dla pewnego młodego mężczyzny okazało się jednak, że spuścizna może mieć zupełnie inny wymiar. Gdy jego dziadek zmarł, nastoletni wówczas wnuk zdawał się jedynym spadkobiercą – i jednocześnie dłużnikiem. Taka właśnie sprawa (zresztą już nie pierwsza tego typu) rozegrała się w polskim sądzie i de facto zmusiła Rzecznika Praw Obywatelskich do interwencji. W komunikacie RPO czytamy: "Jako dziecko odziedziczył dług dziadka - po latach sąd nakazał mu spłatę. Zasadna skarga nadzwyczajna RPO". Poniżej szczegóły tego interesującego przypadku.

Fiskus wszczyna coraz mniej kontroli podatkowych. Mimo to zyskuje na skuteczności [DANE MF]

W pierwszej połowie 2025 roku liczba wszczętych kontroli podatkowych spadła o ponad 16% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Spośród tego typu działań, zakończonych od stycznia do czerwca tego roku, w przeszło 99% stwierdzono nieprawidłowości. Ostatnio uszczuplenia wyniosły prawie 769 mln zł, a wpłaty pokontrolne – niespełna 208 mln zł. Część ekspertów przekonuje, że dla organów podatkowych wygodniejsze są czynności sprawdzające. Nie brakuje też opinii, że po stronie podatników zmniejsza się zjawisko nieprawidłowości.

REKLAMA

Jawność transakcji kryptowalutowych. Jakie dane trafią do fiskusa? Czy mniejsza anonimowość to mniejsza innowacyjność?

Świat kryptowalut zawsze balansował pomiędzy wolnością a kontrolą. Dopóki branża nie stała się dochodowa, waluty wirtualne można było uznać za ciekawostkę. To właśnie wtedy jeszcze kilka lat temu były anonimowe. Z jednej strony technologia blockchain została stworzona po to, aby dawać niezależność i przejrzystość bez konieczności angażowania instytucji centralnych. Z drugiej, coraz częściej pojawiają się przepisy, które wymagają raportowania transakcji do organów podatkowych. W Polsce już wiadomo, że kolejne zmiany w tym obszarze są nieuniknione. Warto w tym zakresie odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czy większa jawność oznacza krok naprzód w profesjonalizacji rynku? Czy może jednak ograniczenie anonimowości jest raczej zagrożeniem dla innowacyjności? Dowiedz się więcej na ten temat właśnie w tym artykule.

Rząd informuje Polaków co mają robić, jak wybuchnie wojna – „Poradnik bezpieczeństwa” trafi do każdego domu w Polsce [udostępniamy wersję PDF]. „Ten poradnik ma czynić nas bezpieczniejszymi”

W dniu 28 sierpnia 2025 r. na stronie internetowej Rządowego Centrum Bezpieczeństwa (RCB) został opublikowany „Poradnik bezpieczeństwa” dla wszystkich Polaków, który został opracowany wspólnie przez MON, MSWiA oraz RCB. Ma on pełnić funkcję praktycznego poradnika, umożliwiającego każdemu obywatelowi skuteczne przygotowanie i działania w sytuacjach kryzysowych, takich jak wojna, klęski żywiołowe czy awarie infrastruktury. Już wkrótce, ma on trafić do wszystkich gospodarstw domowych w Polsce.

REKLAMA