REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

P. Kuczyński: WIBOR straszy tylko na papierze. Masowych pozwów nie będzie

P. Kuczyński: WIBOR straszy tylko na papierze. Masowych pozwów nie będzie
P. Kuczyński: WIBOR straszy tylko na papierze. Masowych pozwów nie będzie
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Od kilku dni w przestrzeni medialnej znów pojawia się znany już schemat: zbliża się orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE, więc należy zapowiedzieć „moment przełomowy”, „początek lawiny pozwów” i „historyczne rozstrzygnięcie”, które rzekomo ma wywrócić do góry nogami rynek kredytów w Polsce. Artykuł Karoliny Pilawskiej wpisuje się dokładnie w ten scenariusz. Dlatego czuję się w obowiązku po raz kolejny tę narrację ostudzić.

Ważne

Niniejszy artykuł jest polemiką z artykułem opublikowanym pod poniższym linkiem:
TSUE pojutrze wyda wyrok dot. WIBOR. Czy miliony kredytobiorców w Polsce ruszą z pozwami do sądów?

Nie pierwszy raz zresztą prowadzę publiczną polemikę z Panią Mecenas w sprawie WIBOR-u. Poprzednio – na antenie Polsat News – dyskusja dotyczyła między innymi tak podstawowej kwestii, jak wskazanie administratora wskaźnika (Pani Mecenas upierała się, że kontrolowana przez Skarb Państwa spółka GPW Benchmark jest… prywatną firmą). Skoro więc znów wracamy do tego tematu, spróbujmy tym razem oprzeć się na faktach, a nie na emocjach i życzeniowym myśleniu.

REKLAMA

REKLAMA

Wyrok TSUE nie dotyczy WIBOR-u, tylko narracji wokół niego

Zacznijmy od rzeczy zasadniczej. Nadchodzący wyrok TSUE nie rozstrzyga, czy WIBOR jest legalny, ani czy można go „unieważnić”. To zostało już rozstrzygnięte wcześniej – zarówno regulacyjnie, jak i instytucjonalnie. Wskaźnik funkcjonuje w ramach unijnego rozporządzenia BMR i podlega ścisłemu nadzorowi. Trybunał nie jest od oceniania parametrów rynkowych ani od zastępowania regulatorów finansowych.

Przedmiotem rozstrzygnięcia jest coś zupełnie innego: zakres obowiązku informacyjnego banków wobec konsumentów. To ogromna różnica, którą w tekstach alarmistycznych konsekwentnie się zaciera. Czy bank wystarczająco jasno informował klienta, że oprocentowanie jest zmienne? Czy klient mógł zrozumieć, że rata może rosnąć wraz ze wzrostem stóp procentowych? To są pytania prawne. WIBOR jako wskaźnik referencyjny w ogóle nie jest tu bohaterem pierwszego planu.

WIBOR to nie „bankowy wymysł”, tylko rynkowy termometr

W artykule Karoliny Pilawskiej po raz kolejny pojawia się sugestia, że WIBOR jest konstrukcją, którą można podważać w sądzie niemal tak samo jak niektóre klauzule frankowe. To błąd podstawowy, wynikający z niezrozumienia mechanizmów rynku pieniężnego.

WIBOR nie jest elementem swobodnie kształtowanym przez banki udzielające kredytów. Jest wskaźnikiem rynkowym, który odzwierciedla koszt pieniądza w gospodarce. Gdy rosną stopy procentowe NBP, rośnie WIBOR. Gdy inflacja przyspiesza, rośnie WIBOR. Gdy bank centralny luzuje politykę pieniężną, WIBOR spada. To nie jest żadna tajemnica ani manipulacja, tylko elementarz ekonomii.

Próba zakwestionowania WIBOR-u oznaczałaby w praktyce zakwestionowanie samego mechanizmu transmisji polityki pieniężnej. To tak, jakby twierdzić, że termometr kłamie, bo pokazuje wysoką temperaturę podczas gorączki.

Gospodarka nie wytrzyma „drugiej sagi frankowej”

W artykule pojawia się sugestia, że miliony kredytobiorców mogą ruszyć do sądów. Ekonomicznie taki scenariusz byłby katastrofalny – i właśnie dlatego jest skrajnie nieprawdopodobny. System finansowy nie działa w próżni. Masowe podważanie umów złotowych oznaczałoby nie tylko problem dla banków, ale dla całej gospodarki: koszt kredytu dla nowych klientów, ograniczenie akcji kredytowej, presję na budżet państwa i wzrost ryzyka systemowego.

Unijne regulacje – w tym BMR – powstały właśnie po to, aby takie ryzyka eliminować, a nie generować. Trudno uwierzyć, by TSUE chciał własnym wyrokiem wywołać chaos finansowy w kraju członkowskim, skoro nie zrobił tego nawet w sprawach walutowych, gdzie skala nieprawidłowości była nieporównywalnie większa.

REKLAMA

Zachęcanie do pozwów to nie porada, to marketing

Najbardziej niepokojącym elementem narracji obecnej w tekście Karoliny Pilawskiej jest sugestia, że kredytobiorcy powinni „już teraz” przygotowywać się do pozwów, aby nie przegapić swojej szansy. Z ekonomicznego punktu widzenia to rada ryzykowna.

Nie ma prawomocnych wyroków podważających WIBOR jako wskaźnik. Nie ma orzeczenia TSUE, które dawałoby zielone światło do masowych roszczeń. Jest za to bardzo realne ryzyko poniesienia kosztów: opłat sądowych, wynagrodzeń pełnomocników, czasu i stresu. W tej układance wygrywają przede wszystkim kancelarie, które – jak pokazuje doświadczenie z kredytów frankowych – zarabiają niezależnie od ostatecznego wyniku spraw.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

To nie pierwsza taka prognoza i nie pierwsza, która się nie sprawdzi

Warto przypomnieć, że podobne zapowiedzi „przełomu” wokół WIBOR-u pojawiały się już wcześniej. Za każdym razem kończyło się na medialnym szumie, a nie na realnej zmianie rynku. Tym razem będzie podobnie. Wyrok TSUE może uporządkować kwestie informacyjne, ale nie wywróci systemu finansowego.

Ekonomia jest w tej sprawie bezlitosna dla sensacyjnych tez. WIBOR nie jest ani toksycznym produktem, ani prawną bombą z opóźnionym zapłonem. Jest wskaźnikiem, który – jak każdy rynkowy parametr – bywa wysoki lub niski w zależności od sytuacji gospodarczej. I dokładnie tak należy go traktować.

Piotr Kuczyński, analityk Domu Inwestycyjnego Xelion

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Masz tyle punktów? ZUS wypłaci nowe świadczenie wspierające w wysokości 4350 zł

Lipiec 2026 roku przynosi przełomowe zmiany, dzięki którym grono uprawnionych do otrzymania wysokiego wsparcia finansowego w postaci świadczenia wspierającego drastycznie się powiększyło. Do urzędów i systemu ZUS zalewa fala nowych dokumentów, ponieważ kryteria przyznawania pieniędzy stały się znacznie łagodniejsze.

Pilna dyskusja o wieku emerytalnym. ZUS ujawnił nowe dane, Polacy masowo sprawdzają jeden dokument

Temat wieku emerytalnego rozpala emocje milionów Polaków, a lipiec 2026 roku przynosi kolejne, niezwykle gorące debaty wokół obecnych progów. Choć 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn to obecnie jedne z najniższych wskaźników w Europie, demografia i finanse publiczne bezwzględnie testują granice polskiego systemu. ZUS opublikował nowe prognozy, a eksperci, politycy oraz sami obywatele zderzają się w brutalnej dyskusji o przyszłość naszych portfeli. Czy zrównanie lub podniesienie wieku emerytalnego to jedyny ratunek przed głodowymi wypłatami?

W 2027 r. Polacy chętnie łączyliby świadczenia. No, ale nie ma na to pieniędzy

Rodzina osoby niepełnosprawne nie może jednocześnie otrzymać: 1) świadczenia wspierającego (to dla np. niepełnosprawnego ojca 4353 zł miesięcznie za 95–100 punktów – kwota po waloryzacji obowiązująca od 1 marca 2026 r.) oraz 2) „starego” świadczenia pielęgnacyjnego (to dla np. syna opiekującego się ojcem – w 2026 r. 3386 zł miesięcznie po waloryzacji od 1 stycznia). Łącznie dałoby to 7739 zł, gdyby postulaty osób niepełnosprawnych o łączeniu tych świadczeń zostały spełnione. Tak się jednak nie stanie. W 2026 r. tak samo jak dziś opiekun otrzymujący „stare” świadczenie pielęgnacyjne nie pójdzie do pracy. Oto szczegóły.

Prezydent podpisał ustawę o sztucznej inteligencji

Ustawa o sztucznej inteligencji została podpisana przez prezydenta. Teraz jest czas na jej praktyczne zastosowanie. Przedsiębiorcy oceniają pozytywnie nowe regulacje. Powstaje Komisja Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji.

REKLAMA

Tylko pełne tygodnie nauki w szkołach? Do MEN trafiła zaskakująca propozycja

Organizacja roku szkolnego w polskich szkołach nie zmieniła się od lat. Jednak coraz częściej słychać głosy, zgodnie z którymi należałoby uważniej się jej przyjrzeć i być może wprowadzić w tym zakresie zdecydowane zmiany. Czy tak się stanie? Do resortu edukacji trafiła petycja dotycząca tej problematyki.

Koniec z łańcuchami dla psów i kotów. Prezydent podpisał ustawę

Trzymanie psów i kotów na uwięzi będzie zakazane – prezydent Karol Nawrocki podpisał nowelizację ustawy o ochronie zwierząt. Będzie ona obowiązywać po roku od ogłoszenia. To drugie podejście do wprowadzenia zakazu. Pierwsze przepisy Nawrocki zawetował w 2025 r.

Polacy będą pracować dłużej? Prezes ZUS komentuje podwyższenie wieku emerytalnego

Jako społeczeństwo nie jesteśmy dziś gotowi na dyskusję o podwyższeniu wieku emerytalnego - ocenił na łamach piątkowej „Rzeczpospolitej” prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Liwiusz Laska. Wskazał jednocześnie, że rolą ZUS nie jest prowadzenie debaty politycznej, lecz pokazywanie obywatelom konsekwencji ich decyzji.

Nie każdy wie, że MOPS oferuje więcej niż comiesięczne świadczenia

Osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej mogą ubiegać się o wsparcie z pomocy społecznej. Udzielona pomoc może obejmować wsparcie finansowe oraz wsparcie rzeczowe. Często uzyskanie świadczenia uzależnione jest od spełnienia kryteriów dochodowych oraz przeprowadzenia wywiadu środowiskowego przez pracownika socjalnego.

REKLAMA

Pieniądze po wypadku przy pracy i w czasie choroby zawodowej: zasiłek, renta, odszkodowanie, świadczenie rehabilitacyjne. Kiedy ZUS może odmówić wypłaty?

Wypadek przy pracy lub choroba zawodowa to sytuacje, które z dnia na dzień zmieniają życie pracownika. Zakład Ubezpieczeń Społecznych przypomina, że osoby objęte ubezpieczeniem wypadkowym mogą w takich okolicznościach liczyć na wsparcie finansowe. Katalog świadczeń obejmuje m.in. zasiłek chorobowy, świadczenie rehabilitacyjne, rentę wypadkową oraz jednorazowe odszkodowanie.

Zmiany w BIK od lipca 2026 r. a zdolność kredytowa. Co wpływa na wysokość dostępnego kredytu?

Od lipca 2026 r. Biuro Informacji Kredytowej (BIK) wprowadziło nowe zasady oceny punktowej. Polacy planujący zaciągnięcie kredytu zaczęli sprawdzać, jak zmieniła się ich ocena oraz zdolność kredytowa. Z danych zebranych przez Rankomat.pl wynika, że po zmianach wciąż kluczowe znaczenie dla zdolności kredytowej ma to, jak duże jest posiadane zadłużenie i czy mamy dzieci. Jeśli w momencie wnioskowania o kredyt hipoteczny spłacamy już inny kredyt z ratą np. 1000 zł, to dostępna kwota kredytu może spaść o 128 tys. zł. Podobny spadek wywoła limit kredytowy w rachunku lub na karcie kredytowej w wysokości 20 tys. zł. Z kolei posiadanie dwojga dzieci oraz limitu kredytowego na 10 000 zł i kredytu z ratą 500 zł obniży zdolność kredytową aż o 353 tys. zł. Z kolei niska ocena w BIK może doprowadzić do odmowy przyznania kredytu, nawet jeśli mamy odpowiednio wysokie dochody.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA