Twoje dziecko zarabia w sieci? Skarbówka wyjaśnia, kto musi zapłacić podatek

REKLAMA
REKLAMA
Twój nastoletni syn albo córka pisze książki, tworzy grafiki, komponuje muzykę lub nagrywa filmy i zarabia na tym realne pieniądze w internecie. Tyle że konto na platformie i wpływające tantiemy są zarejestrowane na ciebie, bo serwis nie pozwala zakładać kont osobom niepełnoletnim. Czyj to w takim razie dochód i kto ma zapłacić od niego podatek? Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej rozstrzygnął tę wątpliwość w interpretacji z czerwca 2026 r., a wnioski są korzystne dla młodego twórcy i jego rodziców.
- Konto matki, twórczość syna
- Zasada: dochody dziecka doliczasz do swoich
- Klucz tkwi w słowie „praca”
- Wiek nie odbiera praw autorskich
- Uwaga na pułapkę: to nie to samo co tantiemy z dziedziczenia
- Powołana interpretacja
Konto matki, twórczość syna
REKLAMA
REKLAMA
Sprawa, którą zajął się fiskus, jest typowa dla ery cyfrowych twórców. Matka prowadzi konto na platformie wydawniczej i publikuje na nim książki. Część tytułów to wyłącznie jej dzieło, ale znaczna część została w całości stworzona przez jej siedemnastoletniego syna. To on odpowiada za koncepcję, treść, grafiki oraz materiały wideo. Udział twórczy chłopca jest niemal stuprocentowy, a rola matki sprowadza się do redakcji, korekty i obsługi konta.
Konto zarejestrowane jest wyłącznie na matkę, ponieważ platforma wymaga pełnoletności. Z tego samego powodu wszystkie tantiemy licencyjne, czyli royalties, wpływają co miesiąc, w euro, na jej rachunek bankowy. Pieniądze płyną nieprzerwanie od marca 2021 r. Przez kilka lat kobieta z ostrożności wykazywała całość tych wpływów jako własny przychód z praw majątkowych. W końcu zapytała skarbówkę, czy postępuje prawidłowo, obejmując pytaniem lata 2021–2025.
REKLAMA
Zasada: dochody dziecka doliczasz do swoich
Punktem wyjścia jest art. 7 ustawy o PIT. Zgodnie z nim dochody małoletnich dzieci co do zasady dolicza się do dochodów rodziców, którzy wykazują je we własnym zeznaniu PIT-36 wraz z załącznikiem PIT/M. Logika jest prosta: dopóki rodzice sprawują zarząd majątkiem dziecka i mają prawo pobierać pożytki z jego źródeł przychodów, to oni rozliczają jego zarobki.
Ten sam przepis przewiduje jednak trzy istotne wyjątki. Do dochodów rodziców nie dolicza się dochodów dziecka z jego pracy, ze stypendiów oraz z przedmiotów oddanych mu do swobodnego użytku. Te kategorie rozlicza się odrębnie, w zeznaniu wystawionym na imię i nazwisko małoletniego, które podpisuje rodzic jako przedstawiciel ustawowy. Całe rozstrzygnięcie sprowadza się więc do jednego pytania: czy tantiemy nastolatka to jego „praca”.
Klucz tkwi w słowie „praca”
Ustawa o PIT nie definiuje pojęcia pracy, dlatego organ sięgnął po jego znaczenie słownikowe. Praca to świadoma i celowa działalność człowieka, służąca zaspokajaniu potrzeb lub polegająca na wytwarzaniu dóbr i wykonywaniu czynności za wynagrodzeniem. Tak rozumiana praca nie ogranicza się do umowy o pracę. Obejmuje również działalność wykonywaną osobiście, w tym wytworzenie utworu objętego ochroną prawnoautorską.
Dyrektor KIS potwierdził, że pod pojęcie „dochodów z pracy” małoletniego podpadają także zarobki z jego własnej aktywności twórczej. Skoro chłopiec samodzielnie napisał książki, opracował ich koncepcję, wykonał grafiki i nagrał materiały wideo, to tantiemy z licencji udzielonej platformie są bezpośrednim ekonomicznym efektem jego osobistej pracy twórczej, a nie biernym czerpaniem pożytków z majątku.
Wiek nie odbiera praw autorskich
Organ przypomniał przy okazji ważną zasadę prawa autorskiego. Twórcą jest ten, kto stworzył utwór, a niepełnoletność nie ma tu żadnego znaczenia. Ustawa o prawie autorskim nie uzależnia nabycia praw od pełnej zdolności do czynności prawnych. Autorskie prawa osobiste i majątkowe powstają z chwilą ustalenia utworu i od początku przysługują twórcy, niezależnie od jego wieku.
Dlatego to syn, a nie matka, jest podmiotem praw do swoich książek i to jemu należy przypisać przychód z licencji. Fakt, że pieniądze fizycznie trafiają na konto rodzica, ma charakter wyłącznie techniczny, wymuszony regulaminem platformy. Nie tworzy on po stronie matki żadnego przysporzenia z tytułu praw autorskich, bo nie jest ona podmiotem tych praw. Wniosek fiskusa jest jednoznaczny: kobieta nie musi wykazywać tantiem syna jako swojego przychodu, a dochody te nie podlegają doliczeniu do jej dochodów na podstawie art. 7 ustawy o PIT.
Uwaga na pułapkę: to nie to samo co tantiemy z dziedziczenia
Tu pojawia się rozróżnienie, które łatwo przeoczyć. W wielu poradnikach przeczytasz, że tantiemy z praw autorskich to przychód z praw majątkowych, który należy doliczyć do dochodów rodziców w PIT/M. To prawda, ale tylko wtedy, gdy dziecko nie jest aktywnym twórcą, na przykład gdy odziedziczyło prawa autorskie po zmarłym rodzicu albo biernie czerpie korzyści z cudzego utworu.
Decyduje to, kto faktycznie stworzył dzieło. Jeśli utwór jest efektem osobistej twórczości małoletniego, jego zarobek to „dochód z pracy” rozliczany odrębnie. Jeśli źródłem jest sam majątek, a nie praca dziecka, dochód wraca do wspólnego rozliczenia z rodzicami. Podobnie skarbówka oceniała wcześniej wynagrodzenie za sam wizerunek dziecka: gdy nie wykonuje ono przy tym żadnej czynności twórczej, takiego przychodu nie traktuje się jako pracy.
Co to oznacza dla rodziców cyfrowych twórców
Jeśli twoje niepełnoletnie dziecko realnie zarabia na własnej twórczości w sieci, czyli pisze, komponuje, projektuje grafiki, nagrywa filmy czy użycza głosu, jego zarobki najpewniej będą jego „pracą”. W praktyce oznacza to trzy rzeczy:
- odrębne roczne zeznanie składane na imię i nazwisko dziecka, podpisane przez ciebie jako przedstawiciela ustawowego,
- brak doliczania tych kwot do twojego PIT i brak załącznika PIT/M dla tej części dochodów,
- konieczność zachowania dokumentacji: raportów sprzedaży w podziale na poszczególne tytuły, warunków licencji oraz dowodów na to, że to dziecko jest rzeczywistym autorem.
Pamiętaj jednak, że interpretacja indywidualna chroni wyłącznie osobę, która o nią wystąpiła. Linia fiskusa jest tu korzystna i spójna z wcześniejszymi stanowiskami, ale jeśli twój przypadek jest mniej oczywisty, najbezpieczniej wystąpić o własną interpretację. Jej koszt to 40 zł, a chroni przed odpowiedzialnością nawet wtedy, gdy organ później zmieni zdanie.
- art. 7 ust. 1, art. 9 ust. 1, art. 10 ust. 1 pkt 7, art. 18 oraz art. 45 ust. 1 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r. poz. 592 ze zm.),
- art. 1 ust. 1, art. 8 ust. 1, art. 16 oraz art. 17 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz.U. z 2025 r. poz. 24 ze zm.),
- art. 101 § 1 ustawy z dnia 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jednolity: Dz.U. z 2026 r. poz. 236 ze zm.).
Powołana interpretacja
– interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 24 czerwca 2026 r., sygn. 0113-KDWPT.4011.137.2026.2.DS
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



