Fiskus bierze się za zbiórki na leczenie. Kto zapłaci podatek, od jakich wpłat i na jakich zasadach

REKLAMA
REKLAMA
Wpłaty od darczyńców, których można zidentyfikować, są traktowane jak darowizny. Jeżeli kwoty otrzymane od poszczególnych osób mieszczą się w ustawowych limitach, beneficjent nie zapłaci podatku od spadków i darowizn ani nie złoży SD-3. Problem zaczyna się przy wpłatach anonimowych. Fiskus nie uznaje ich za darowizny, co zgodnie z utrwalającą się linią interpretacyjną – może oznaczać konieczność rozliczenia ich w PIT.
- Wypadek, zbiórka i pytanie do fiskusa
- Darczyńca musi mieć imię i nazwisko
- Fiskus utrwala nową wykładnię
- Bez podatku od darowizn, ale z PIT
- Powołane interpretacje:
Zbiórki internetowe stały się powszechnym sposobem finansowania leczenia i rehabilitacji. Wpłacający kierują się odruchem serca, rzadko jednak ktokolwiek zastanawia się nad podatkowymi skutkami takiej pomocy po stronie obdarowanego. Interpretacja z 3 lipca 2026 r. (sygn. 0111-KDIB2-2.4015.104.2026.1.PB) pokazuje, że rozliczenie zebranych środków nie jest wcale oczywiste, a kluczowe znaczenie ma to, czy darczyńcę można w ogóle zidentyfikować.
REKLAMA
REKLAMA
Wypadek, zbiórka i pytanie do fiskusa
Z wnioskiem o interpretację wystąpił cudzoziemiec, polski rezydent podatkowy, od maja 2022 r. zatrudniony w polskiej spółce na podstawie umowy o pracę. Mężczyzna uległ tragicznemu wypadkowi, w którym doznał poważnych urazów – długo przebywał w śpiączce, a przed nim wiele miesięcy trudnej rehabilitacji. W związku z tym zdarzeniem jego rodzina i przyjaciele założyli zbiórkę na jednym z portali internetowych. Zebrane środki przeznaczono na leczenie, rehabilitację oraz wsparcie psychologiczne. Najwyższa pojedyncza wpłata wyniosła 2 tys. zł, a więc żaden z darczyńców nie przekroczył kwot wolnych określonych w art. 9 ust. 1 ustawy o podatku od spadków i darowizn.
Problem w tym, że jak wskazał sam wnioskodawca, części wpłacających nie da się zidentyfikować. Część wpłat była całkowicie anonimowa, a przy innych widniały jedynie login, pseudonim, adres mailowy lub samo imię. Ustalenie tożsamości darczyńców nie było możliwe ani samodzielnie, ani we współpracy z operatorem platformy, na co nie pozwalał regulamin portalu. Zgodnie z tym regulaminem każda wpłata stanowiła przy tym darowiznę – bez względu na to, czy darczyńca ujawnił swoje dane.
Podatnik uznał, że skoro żaden z darczyńców nie przekroczył ustawowego limitu, nie jest zobowiązany do złożenia zeznania SD-3 ani do zapłaty podatku. Powołał się przy tym na wcześniejszą, korzystną dla beneficjenta zbiórki interpretację z 9 kwietnia 2025 r. (sygn. 0111-KDIB2-3.4015.39.2025.1.MD).
REKLAMA
Darczyńca musi mieć imię i nazwisko
Dyrektor KIS uznał to stanowisko za prawidłowe tylko częściowo. W odniesieniu do wpłat od osób, które można zidentyfikować, organ potwierdził, że są to darowizny. Skoro kwoty otrzymane od poszczególnych darczyńców nie przekroczyły kwot wolnych – 36 120 zł dla I grupy podatkowej, 27 090 zł dla II grupy i 5733 zł dla III grupy (przy uwzględnieniu pięcioletniej zasady kumulacji z art. 9 ust. 2 ustawy) – podatek nie wystąpi, a beneficjent nie musi składać zeznania SD-3.
Zupełnie inaczej fiskus ocenił wpłaty anonimowe. Zdaniem organu, aby wpłata mogła zostać uznana za darowiznę, darczyńca musi być możliwy do zidentyfikowania przynajmniej z imienia i nazwiska, a gdy darczyńcą nie jest osoba fizyczna – z innych danych pozwalających wskazać ten podmiot. Darowizna jest umową jednostronnie zobowiązującą, w której to darczyńca zobowiązuje się do bezpłatnego świadczenia kosztem swego majątku. Przy wpłacie anonimowej nie sposób ustalić strony umowy, jej treści ani wysokości świadczenia od konkretnej osoby.
W konsekwencji wpłaty oznaczone jedynie nickiem, loginem, mailem czy samym imieniem nie są – w ocenie dyrektora KIS – darowiznami w rozumieniu art. 888 kodeksu cywilnego. Nie podlegają więc w ogóle podatkowi od spadków i darowizn i w tym zakresie stanowisko podatnika uznano za nieprawidłowe.
Fiskus utrwala nową wykładnię
Lipcowa interpretacja nie jest odosobniona. Wpisuje się w linię, którą organy podatkowe – nie sądy – kształtują od 2024 r., początkowo na tle tzw. donejtów, czyli wpłat od widzów dla twórców internetowych, a następnie także wobec beneficjentów zbiórek charytatywnych. Wcześniej fiskus nie kwestionował darowizn od anonimowych wpłacających, jednak zmiana wykładni okazała się trwała i obejmuje kolejne stany faktyczne: zbiórki na terapię osób przewlekle chorych, wsparcie rodzin po śmierci bliskiej osoby czy leczenie dzieci.
Eksperci podatkowi krytykują to podejście, wskazując, że kodeks cywilny nie uzależnia ważności darowizny od znajomości danych darczyńcy, a o charakterze wpłaty decyduje zamiar obdarowania. Dopóki jednak wykładnia nie zostanie skorygowana przez sądy administracyjne lub ustawodawcę, beneficjenci zbiórek muszą liczyć się z jej praktycznymi konsekwencjami.
Bez podatku od darowizn, ale z PIT
Wyłączenie anonimowych wpłat spod ustawy o podatku od spadków i darowizn tylko na pierwszy rzut oka jest korzystne dla podatnika. Zgodnie z art. 2 ust. 1 pkt 3 ustawy o PIT jej przepisów nie stosuje się do przychodów podlegających przepisom o podatku od spadków i darowizn. Skoro jednak anonimowa wpłata darowizną nie jest, wyłączenie to nie zadziała, a otrzymane pieniądze stanowią przychód z innych źródeł, o którym mowa w art. 20 ust. 1 w związku z art. 10 ust. 1 pkt 9 ustawy o PIT.
Taki właśnie skutek fiskus potwierdził już w interpretacji z 3 września 2025 r. (sygn. 0114-KDIP3-2.4011.643.2025.2.JK2), dotyczącej zbiórki publicznej na rzecz siedmioletniego chłopca z czterokończynowym porażeniem mózgowym. Organ uznał, że środki od niezidentyfikowanych ofiarodawców są przychodem z innych źródeł, a rodzice małoletniego beneficjenta muszą doliczyć je do swoich dochodów w zeznaniu PIT-36 wraz z załącznikiem PIT/M.
Dla wnioskodawcy w lipcowej interpretacji oznacza to w praktyce obowiązek wykazania wpłat od niezidentyfikowanych darczyńców w zeznaniu rocznym jako przychodu z innych źródeł. Podatek będzie liczony według skali, po zsumowaniu z innymi dochodami podatnika i z uwzględnieniem kwoty wolnej. Skoro bowiem anonimowi wpłacający nie przekazali darowizny w rozumieniu prawa cywilnego, otrzymane od nich środki nie korzystają z kwot wolnych przewidzianych w ustawie o podatku od spadków i darowizn. Paradoks jest oczywisty: te same pieniądze, przekazane na ten sam cel, pozostaną poza opodatkowaniem, jeśli darczyńca ujawni imię i nazwisko, a trafią do rozliczenia w PIT – jeśli zechce pozostać anonimowy.
Beneficjent zbiórki internetowej powinien zadbać o możliwość identyfikacji darczyńców, np. weryfikując zasady działania platformy przed uruchomieniem zbiórki. Wpłaty od osób, których tożsamości nie da się ustalić, nie są – według fiskusa – darowiznami. Trzeba je wykazać w zeznaniu rocznym jako przychód z innych źródeł, a podatek zależy od łącznego rozliczenia według skali.
Powołane interpretacje:
- interpretacja indywidualna dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 3 lipca 2026 r., sygn. 0111-KDIB2-2.4015.104.2026.1.PB
- interpretacja indywidualna dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 3 września 2025 r., sygn. 0114-KDIP3-2.4011.643.2025.2.JK2
- interpretacja indywidualna dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 9 kwietnia 2025 r., sygn. 0111-KDIB2-3.4015.39.2025.1.MD
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



