REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ustawa frankowa weszła w życie 7 sierpnia 2026 r. Co się zmieniło dla Frankowiczów? Kredytobiorcy w euro i dolarowi poza ochroną ustawową

Karolina Pilawska
Adwokat, wspólnik w kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci
Ustawa frankowa podpisana przez Prezydenta i już niedługo zacznie obowiązywać. Co się zmienia dla Frankowiczów? Kredytobiorcy w euro i dolarowi poza ochroną
Ustawa frankowa podpisana przez Prezydenta i już niedługo zacznie obowiązywać. Co się zmienia dla Frankowiczów? Kredytobiorcy w euro i dolarowi poza ochroną
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Obowiązującą od 7 sierpnia 2026 r. ustawę dotyczącą postępowań frankowych oceniam ostrożnie pozytywnie. Nie dlatego, że rozwiązuje wszystkie problemy kredytobiorców, ale dlatego, że podczas prac parlamentarnych usunięto z niej przepisy, które mogły poważnie pogorszyć ich sytuację - pisze Karolina Pilawska, adwokat z Kancelarii Pilawska Zorski Adwokaci.

rozwiń >

Sukcesem Frankowiczów jest wykreślenie niebezpiecznych przepisów

Najważniejszym osiągnięciem Frankowiczów jest wykreślenie szczególnych zasad potrącenia przewidzianych w pierwotnej wersji projektu. Nie była to drobna korekta proceduralna. Proponowane rozwiązanie mogło prowadzić do pozbawienia kredytobiorców znacznej części, a w określonych przypadkach nawet całości należnych im odsetek ustawowych za opóźnienie. Bank, który przez lata dysponował pieniędzmi konsumenta i korzystał z przedłużającego się postępowania, mógłby pod koniec procesu skorzystać z uprzywilejowanego mechanizmu potrącenia i ograniczyć finansowe skutki własnej przegranej. Frankowicz formalnie wygrałby sprawę, ale zostałby pozbawiony rekompensaty za wieloletnie oczekiwanie na odzyskanie swoich środków.

Usunięcie tych przepisów uważam za jeden z największych sukcesów kredytobiorców podczas prac nad ustawą. Banki nie otrzymają specjalnego narzędzia pozwalającego ograniczać odpowiedzialność odsetkową kosztem konsumentów. Potrącenie będzie rozliczane zgodnie z zasadami ogólnymi, obowiązującymi także w innych postępowaniach cywilnych.

REKLAMA

REKLAMA

Koniec oczekiwania na zabezpieczenie

Najbardziej praktyczną zmianą jest automatyczne wstrzymanie obowiązku spłacania rat po doręczeniu bankowi pozwu. Ochrona powstanie z mocy prawa i będzie obowiązywała aż do prawomocnego zakończenia procesu. Kredytobiorca nie będzie musiał składać osobnego wniosku o zabezpieczenie, czekać na postanowienie sądu ani uczestniczyć w kolejnym postępowaniu wywołanym zażaleniem banku. Od momentu doręczenia pozwu przestanie być zobowiązany do dalszego spełniania świadczeń wynikających z kwestionowanej umowy.

Od lat wskazywaliśmy, że konsument nie powinien przez cały okres procesu finansować banku, któremu zarzuca stosowanie niedozwolonych postanowień umownych. Dotychczas uzyskanie takiej ochrony zależało od decyzji sądu i mogło trwać wiele miesięcy. Po wejściu ustawy w życie skutek nastąpi automatycznie.

Wstrzymanie płatności nie będzie mogło zostać uznane za niewykonanie umowy. Bank nie będzie uprawniony do jej wypowiedzenia z tego powodu ani do przekazywania negatywnych informacji do BIK lub biur informacji gospodarczej. Jednocześnie osoby, które będą chciały nadal dokonywać wpłat, zachowają taką możliwość.

Zmiana ta powinna odciążyć także sądy. Znaczna liczba spraw trafiających do drugiej instancji dotyczyła dotychczas właśnie zabezpieczeń. Wyeliminowanie konieczności rozpoznawania takich wniosków i zażaleń może pozwolić sądom apelacyjnym przeznaczyć więcej czasu na rozstrzyganie spraw głównych.

Nie każde uproszczenie jest korzystne

Pozytywnie oceniam możliwość zdalnego przesłuchiwania świadków, odbierania zeznań stron na piśmie oraz szersze wykorzystanie referendarzy sądowych. W sprawach opartych na powtarzalnych wzorcach umownych takie rozwiązania mogą usprawnić postępowanie bez naruszania praw stron.

Więcej zastrzeżeń budzi możliwość rozpoznania sprawy na posiedzeniu niejawnym nawet wtedy, gdy strona domaga się przeprowadzenia rozprawy. Orzecznictwo frankowe jest szeroko ukształtowane, a wiele sporów sprowadza się do oceny prawnej treści umowy. Nie oznacza to jednak, że bezpośrednie wysłuchanie konsumenta nigdy nie będzie potrzebne. Sąd powinien każdorazowo oceniać, czy skierowanie sprawy na posiedzenie niejawne nie ograniczy rzeczywistego prawa strony do udziału w postępowaniu. Sprawność procesu jest istotna, ale nie może odbywać się kosztem prawa do rzetelnego rozpoznania sprawy.

Zdecydowanie negatywnie oceniam natomiast wydłużenie bankom terminu na wniesienie powództwa wzajemnego. Jest to odstępstwo od zasad ogólnych, które ponownie przyznaje szczególne uprawnienie profesjonalnej stronie sporu. Banki posiadają wyspecjalizowane departamenty prawne, korzystają z obsługi zewnętrznych kancelarii i od chwili otrzymania pozwu wiedzą, jakie roszczenia mogą zgłosić wobec kredytobiorcy. Nie znajduję uzasadnienia dla przyznawania im dodatkowego czasu na podjęcie decyzji procesowej. Rozwiązanie to może nie skrócić, lecz wydłużyć postępowania. Bank będzie mógł przez dłuższy czas pozostawać bierny, a następnie wystąpić z własnym żądaniem na późniejszym etapie procesu. Może to wymusić przeprowadzenie dodatkowego postępowania dowodowego i odsunąć w czasie wydanie wyroku.

REKLAMA

Łączne rozpoznanie roszczeń stron może być korzystne, ale nie powinno odbywać się kosztem zasady koncentracji materiału procesowego i równego traktowania uczestników postępowania. Banki już wcześniej posiadały wystarczające instrumenty do dochodzenia zwrotu kapitału.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ustawa nie zatrzyma masowych apelacji

Najpoważniejszy problem postępowań frankowych nadal pozostaje nierozwiązany. Obecnie wąskim gardłem coraz częściej nie są sądy pierwszej instancji, lecz postępowania apelacyjne. Banki nadal zaskarżają znaczną część niekorzystnych wyroków, mimo że linia orzecznicza TSUE, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych jest szeroko ukształtowana. Zdecydowana większość takich apelacji kończy się ich oddaleniem, ale dla konsumenta oznacza to kolejne miesiące, a często lata oczekiwania na prawomocne rozstrzygnięcie.

W ustawie zabrakło rozwiązań, które realnie zniechęcałyby banki do nadużywania uprawnień procesowych i wykorzystywania środków zaskarżenia wyłącznie do odsuwania w czasie zakończenia sprawy. Pewne instrumenty już istnieją. Sąd może na wniosek strony przeciwnej podwyższyć nawet dwukrotnie stopę odsetek za okres zwłoki wywołanej nadużyciem prawa procesowego, a także zasądzić podwyższone koszty postępowania. W praktyce rozwiązania te są jednak stosowane bardzo rzadko.

Dopóki przedłużanie spraw nie będzie wiązało się dla banków z odczuwalną konsekwencją finansową, dopóty taka strategia może pozostawać dla nich opłacalna. Gdyby nadużywanie procedury realnie kosztowało, decyzje o wnoszeniu kolejnych środków zaskarżenia byłyby podejmowane znacznie ostrożniej, a konsumenci szybciej uzyskiwaliby prawomocne wyroki.

Kredytobiorcy euro i dolarowi poza ochroną

Wątpliwości budzi także ograniczenie zakresu ustawy wyłącznie do umów denominowanych lub indeksowanych do franka szwajcarskiego. Do sądów trafia coraz więcej spraw dotyczących kredytów powiązanych z euro lub dolarem. Konstrukcja tych umów oraz podnoszone przez konsumentów zarzuty są często analogiczne do spraw frankowych. Również w tych przypadkach chodzi o kontrolę niedozwolonych postanowień umownych i skutki stosowania mechanizmów przeliczeniowych narzuconych przez bank.

Trudno więc racjonalnie uzasadnić, dlaczego jedna grupa konsumentów otrzymuje automatyczną ochronę procesową, a pozostali kredytobiorcy walutowi zostają poza zakresem nowych przepisów. Spodziewam się, że wraz ze wzrostem liczby spraw euro i dolarowych ustawodawca będzie musiał powrócić do tego zagadnienia.

Najwięcej zyskają przyszli powodowie

Ustawa nie stanowi przełomu i nie rozwiązuje wszystkich problemów postępowań frankowych. Jej końcowy kształt jest jednak znacznie bezpieczniejszy dla konsumentów niż pierwotna propozycja. Najwięcej zyskają osoby, które dopiero zamierzają pozwać bank. Od momentu doręczenia pozwu uzyskają automatyczne wstrzymanie obowiązku spłaty rat, bez konieczności prowadzenia dodatkowego postępowania zabezpieczającego. Jednocześnie banki nie otrzymają szczególnego mechanizmu potrącenia, który mógłby pozbawić frankowiczów należnych odsetek.

Kiedy nowa ustawa weszła w życie?

Nowe przepisy zaczęły obowiązywać 7 sierpnia 2026 r. po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

adw. Karolina Pilawska, Pilawska Zorski Adwokaci
www.pzadwokaci.pl

Podstawa prawna: Ustawa z 29 maja 2026 r. o szczególnych rozwiązaniach w zakresie rozpoznawania spraw dotyczących zawartych z konsumentami umów kredytu denominowanego lub indeksowanego do franka szwajcarskiego. 17 lipca 2026 r. została podpisana przez Prezydenta RP a 23 lipca 2026 r. została opublikowana w Dzienniku Ustaw - poz. 985. Weszła w życie 7 sierpnia 2026 r. po upływie 14 dni od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
KNF a ochrona klientów banków. Nadzorca nie może recenzować własnej decyzji

Postulat przekazania Komisji Nadzoru Finansowego wyłącznej odpowiedzialności za zbiorową ochronę klientów rynku finansowego wraca w debacie regularnie. Sprawa WIBOR pokazuje, dlaczego jest to zły pomysł. Nie z powodu ludzi, lecz z powodu konstrukcji: organ, który ma jednocześnie dbać o stabilność sektora i oceniać prawidłowość wskaźnika, na którym opiera się kilkaset miliardów złotych kredytów, znajduje się w sytuacji, w której jedna z możliwych odpowiedzi jest dla niego instytucjonalnie nie do przyjęcia.

Pośrednik nieruchomości z większą odpowiedzialnością. Czy na zmianach w przepisach zyskają klienci?

Branżę pośrednictwa nieruchomości może czekać jedna z ważniejszych zmian od czasu deregulacji zawodu w 2014 roku. Mowa o rządowym projekcie nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami, oznaczonym numerem UD424. 4 września 2026 roku projekt ten został skierowany do uzgodnień międzyresortowych i konsultacji publicznych, co oznacza, że na tym etapie nie jest jeszcze obowiązującym prawem, ale znamy już kierunek proponowanych zmian. Planowane przepisy mają dokładniej określić obowiązki pośredników, uporządkować zasady wynagradzania i publikowania ofert oraz zwiększyć ochronę klientów. Z perspektywy osoby, która od blisko dwóch dekad pracuje na rynku nieruchomości, obok pytania „co zmieni się dla pośredników?” równie ważne jest inne: „co dzięki tym zmianom ma zyskać klient?”.

Minimalna emerytura w 2026 r. - ile wynosi i kto może liczyć na dopłatę. Jakie świadczenia dla emerytów na "groszowych" emeryturach

Emerytura minimalna to najniższa kwota emerytury gwarantowana przez państwo osobom, które spełniają określone warunki. Od 1 marca 2026 roku wynosi 1978,49 zł brutto. Jeśli świadczenie obliczone na podstawie zgromadzonych składek jest niższe, ZUS podwyższy je do tej kwoty, ale nie w każdym przypadku. Jednak nawet emeryci otrzymujący emerytury niższe od minimalnej mają prawo do innych świadczeń i zasiłków.

ZUS wyliczył mu emeryturę, o której inni mogą tylko pomarzyć. Pobiera najwyższe świadczenie w Polsce

ZUS ujawnił ciekawe dane dotyczące wysokości emerytur. Trzeba jasno powiedzieć, że wielu seniorów w Polsce pobiera bardzo niskie emerytury, często wręcz groszowe. Są jednak świadczeniobiorcy, którzy miesięcznie inkasują emerytury w wysokości grubo ponad 50 tys. zł brutto. I nie są to odosobnione przypadki.

REKLAMA

Senior nie zostanie już pozbawiony majątku ze względu na stan zdrowia – rząd likwiduje archaiczną instytucję

W dniu 2 czerwca 2026 r. rząd przyjął projekt ustawy o instrumentach wspieranego podejmowania decyzji, autorstwa Ministerstwa Sprawiedliwości, który – zakłada całkowite odejście od archaicznej instytucji ubezwłasnowolnienia, na rzecz nowego systemu wsparcia dla osób (w tym m.in. dla seniorów), które potrzebują pomocy w podejmowaniu decyzji, m.in. z powodu schorzeń wieku podeszłego (takich jak demencja starcza czy choroba Alzheimera). „W zmianie tej chodzi o to, żeby przejść od zastępowania ludzi w ich decyzjach [red.: m.in. w sprawach dotyczących majątku] do wspierania ich w samodzielnym decydowaniu z zachowaniem maksymalnej możliwej autonomii.” – podkreśla resort sprawiedliwości.

Od kart przedpłaconych nie trzeba płacić podatku. Mogą korzystać ze zwolnienia, a pracodawca nie musi pobierać zaliczki

Ulgowe usługi i świadczenia przekazywane pracownikom w ramach działalności socjalnej prowadzonej przez pracodawcę mają wyrównywać różnice w poziomie sytuacji życiowej, rodzinnej i materialnej między osobami uprawnionymi. To między innymi dlatego w wielu przypadkach mogą korzystać ze zwolnienia od podatku. Jest tak jednak tylko do określonej wartości.

16,4 tys. zł brutto miesięcznie. Tyle zarabiają dziś specjaliści i menedżerowie

Średnie wynagrodzenie specjalistów i menedżerów wzrosło o 5 proc., z prawie 15,7 tys. zł do 16,4 tys. zł brutto miesięczne - wynika z raportu Antal. Największe podwyżki widać w branżach związanych z nowymi technologiami, szczególnie w sektorze sztucznej inteligencji i cyberbezpieczeństwa.

Menedżerowie mogą odetchnąć? Jest projekt likwidacji "bezszkodowej niegospodarności"

Projekt nowelizacji kodeksu karnego dotyczący przestępstw majątkowych zakłada istotne zmiany w zasadach odpowiedzialności za niegospodarność. Planowane przepisy przewidują odejście od tzw. bezszkodowej niegospodarności, podniesienie progów wartości mienia, od których uzależniona jest wysokość sankcji, a także możliwość uniknięcia kary w przypadku pełnego naprawienia wyrządzonej szkody - jak podaje „Rz”.

REKLAMA

SN: Przyczyna wypowiedzenia nie musi być doniosła, ale ma być na tyle konkretna, by umożliwić pracownikowi obronę

Wypowiadając pracownikowi umowę o pracę, pracodawca musi wskazać przyczynę uzasadniającą swoje działanie. Przyczyna nie musi być doniosła, ale ma być konkretna i ma umożliwiać pracownikowi obronę. W ostatnim czasie po raz kolejny wypowiedział się na ten temat Sąd Najwyższy.

W tym roku, zmiana czasu letniego na zimowy, zaskoczy nas szybciej niż w roku ubiegłym. Ostatni raz przestawimy zegarki, a osoby pracujące w noc zmiany czasu otrzymają wyższe wynagrodzenia? [czas zimowy 2026]

Już niebawem czeka nas kolejna zmiana czasu – tym razem z letniego na zimowy. W tym roku, przypada ona szybciej, niż w roku ubiegłym. W noc zmiany czasu, będziemy spali godzinę dłużej, tym samym jednak – po przestawieniu zegarków, zmrok będzie zapadał wcześniej. W związku z trwającą od kilku lat (zarówno na szczeblu krajowym, jak i UE) ożywioną dyskusją na temat likwidacji dwukrotnych zmian czasu w ciągu roku – wiele osób zadaje sobie pytanie, czy to tym razem, przestawimy zegarki po raz ostatni? Zmiana czasu letniego na zimowy, nie bez znaczenia pozostaje również dla wynagrodzenia osób pracujących w momencie, kiedy jest ona dokonywana.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA