Prawie 2 tysiące złotych co miesiąc z ZUS. Możecie nie wiedzieć, że te pieniądze wam przysługują

REKLAMA
REKLAMA
Zrezygnowały z pracy, żeby wychowywać gromadkę dzieci, albo w ogóle nie były zatrudnione. Po tych wszystkich latach ciężkiej harówki w domu nie miały żadnego prawa do emerytury. To się zmieniło kilka lat temu. Od 2029 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych wypłaca tak zwane matczyne emerytury. Nie każdy jednak może skorzystać z takiego rozwiązania. Żeby otrzymać comiesięczny przelew na bankowe konto, trzeba spełnić określone wymogi.
Wychowanie dzieci też miało mieć swoją cenę na emeryturze
REKLAMA
REKLAMA
Przez lata zostawały w domu z dziećmi, przez co często wypadały z rynku pracy. Nie odprowadzały składek albo robiły to przez zbyt krótki czas, aby wypracować własną emeryturę. Problem pojawiła się dopiero po osiągnięciu wieku emerytalnego, gdy okazywało się, że wieloletnia praca na rzecz rodziny nie przełożyła się na świadczenie z systemu ubezpieczeń społecznych.
To dlatego powstał program „Mama 4 plus”. Rząd Mateusza Morawieckiego uruchomił go 2019 roku. Rodzicielskie świadczenie uzupełniające miało być odpowiedzią na sytuację matek, które zrezygnowały z zatrudnienia albo w ogóle go nie podjęły, ponieważ zajmowały się wychowaniem co najmniej czworga dzieci.
Z wieloletnią pracą w domu, na rzecz rodziny, nie wiązały się dotychczas żadne gwarancje bezpieczeństwa na starość, w postaci na przykład świadczeń – argumentowało wówczas ministerstwo rodziny, pracy i polityki. Dlatego decyzja matki czy ojca, by całą energię życiową przekierować na rodzinę i wychowanie dzieci, była dla nich wybitnie trudna, bo niosła ze sobą, w perspektywie, potencjalną możliwość niedostatku na starość – wskazywało ministerstwo.
REKLAMA
Nie jest to więc świadczenie przyznawane automatycznie każdemu rodzicowi czworga dzieci. Przepisy określają zarówno liczbę wychowanych dzieci, jak i wiek osoby ubiegającej się o pieniądze oraz jej sytuację dochodową.
Ile wynosi Mama 4 w 2026 roku?
Wysokość rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, nazywanego matczyną emeryturą, jest powiązana z najniższą emeryturą. Dlatego kwota zmienia się wraz z coroczną waloryzacją świadczeń emerytalno-rentowych.
Od 1 marca 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto. Tyle samo może wynosić maksymalna kwota rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego dla osoby, która nie ma własnej emerytury ani renty. Świadczenie jest co roku waloryzowane.
To ważne, ponieważ określenie „emerytura Mama 4+” może być nieco mylące. Formalnie jest to rodzicielskie świadczenie uzupełniające, a nie klasyczna emerytura wyliczona na podstawie zgromadzonego kapitału i odprowadzonych składek.
Pieniądze mogą trafić zarówno do osób, które nie mają prawa do żadnego świadczenia emerytalno-rentowego, jak i do tych, które mają własną emeryturę lub rentę, ale jest ona niższa od najniższej emerytury. W tym drugim przypadku Mama 4+ działa jako uzupełnienie do ustawowego minimum.
Nie każdy dostanie 1978,49 zł z ZUS
Maksymalna kwota świadczenia nie oznacza, że właśnie taki przelew zobaczy na swoim koncie każda osoba uprawniona.
Jeżeli osoba spełniająca pozostałe warunki nie pobiera żadnej emerytury ani renty, rodzicielskie świadczenie uzupełniające może wynieść 1978,49 zł brutto miesięcznie. Jeżeli natomiast pobiera własne świadczenie niższe od najniższej emerytury, ZUS wypłaci tylko kwotę potrzebną do wyrównania jej dochodu do ustawowego minimum.
Przykład jest prosty. Jeśli ktoś otrzymuje własną emeryturę w wysokości 1500 zł brutto, może otrzymać z programu Mama 4+ dodatkowo 478,49 zł brutto. Łącznie daje to 1978,49 zł brutto miesięcznie.
Jeżeli natomiast własna emerytura lub renta jest równa najniższej emeryturze albo od niej wyższa, dodatkowe świadczenie z programu Mama 4+ nie przysługuje.
Oznacza to, że rodzicielskie świadczenie uzupełniające ma przede wszystkim zagwarantować minimum osobom, które z powodu wieloletniego wychowywania dużej liczby dzieci nie wypracowały odpowiedniego świadczenia.
Pieniądze dostają tysiące osób
Program działa już od ponad siedmiu lat. Według danych przywołanych w materiale, w pierwszym kwartale tego roku rodzicielskie świadczenie uzupełniające pobierało 59 871 osób. Łączna kwota wypłat przekroczyła 187,8 mln zł.
Najwięcej osób korzystających ze świadczenia mieszka w województwie śląskim. W pierwszym kwartale było ich 6801. Na kolejnych miejscach znalazły się województwa wielkopolskie, gdzie świadczenie pobierało 5911 osób, oraz małopolskie z liczbą 5379 beneficjentów.
Najmniej osób otrzymujących rodzicielskie świadczenie uzupełniające mieszkało natomiast w województwie podlaskim – 1363 osoby – oraz opolskim, gdzie świadczenie pobierało 1713 osób.
Dane pokazują więc, że Mama 4 plus nie jest marginalnym rozwiązaniem. Co roku tysiące osób korzystają z pieniędzy, które mają stanowić zabezpieczenie na starość po latach poświęconych wychowaniu licznej rodziny.
Mama musi wychować co najmniej czworo dzieci
Podstawowym warunkiem uzyskania świadczenia jest wychowanie co najmniej czworga dzieci. Co ważne, przepisy nie wymagają, aby osoba przez całe życie nie pracowała. Chodzi o sytuację, w której wychowanie licznej rodziny sprawiło, że osoba nie mogła podjąć pracy albo musiała z niej zrezygnować i w efekcie nie wypracowała prawa do emerytury w wysokości zapewniającej podstawowe środki utrzymania.
Świadczenie jest kierowane przede wszystkim do matek. W wyjątkowych sytuacjach mogą je otrzymać również ojcowie. Dotyczy to przypadków, w których matka dzieci zmarła, porzuciła dzieci albo przez długi czas ich nie wychowywała, a obowiązek wychowania co najmniej czworga dzieci przejął ojciec.
Nie wystarczy jednak sama liczba dzieci. ZUS bada również sytuację osoby, która składa wniosek. Jednym z podstawowych warunków jest brak niezbędnych środków utrzymania.
Jest też granica wieku
O świadczenie nie można wystąpić w dowolnym momencie życia. Kobieta musi mieć ukończone 60 lat, a mężczyzna 65 lat. Jest to więc świadczenie związane z osiągnięciem ustawowego wieku emerytalnego.
Samo ukończenie odpowiedniego wieku nie powoduje jednak automatycznej wypłaty pieniędzy. Osoba zainteresowana musi złożyć wniosek, a ZUS lub KRUS oceni, czy zostały spełnione wszystkie wymagania.
Prawo do świadczenia powstaje od pierwszego dnia miesiąca, w którym wydano decyzję, ale nie wcześniej niż od dnia osiągnięcia wieku emerytalnego.
Trzeba złożyć wniosek do ZUS
Pieniądze nie są wypłacane z urzędu. Osoba, która chce skorzystać z programu, musi złożyć wniosek w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. W przypadku osób objętych systemem rolniczym wniosek składa się w Kasie Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Do dokumentów trzeba dołączyć między innymi informacje dotyczące dzieci, w tym ich numery PESEL, a także oświadczenie dotyczące sytuacji osobistej, rodzinnej, majątkowej i materialnej. W określonych przypadkach potrzebne mogą być również dodatkowe dokumenty, na przykład zagraniczne akty stanu cywilnego potwierdzające urodzenie dziecka.
ZUS nie przyznaje więc świadczenia wyłącznie na podstawie informacji o liczbie wychowanych dzieci. Każdy wniosek jest rozpatrywany indywidualnie, a decyzja ma formę decyzji administracyjnej.
To nie jest nagroda za liczbę dzieci
Rodzicielskie świadczenie uzupełniające często określane jest mianem „matczynej emerytury”. W rzeczywistości jego zadaniem jest przede wszystkim zapewnienie podstawowego zabezpieczenia osobom, które znalazły się w trudnej sytuacji finansowej po latach poświęconych wychowaniu dużej rodziny.
Nie jest to klasyczna emerytura wypracowana dzięki składkom. Państwo uznało, że wieloletnia praca wykonywana w domu przy wychowywaniu dzieci może mieć konsekwencje dla późniejszej sytuacji materialnej rodzica i dlatego zdecydowało się stworzyć specjalne świadczenie uzupełniające. Program „Mama 4 plus” wystartował 1 marca 2019 roku i od tego czasu jest jednym z elementów systemu wsparcia osób, które wychowały liczną rodzinę.
Dla części beneficjentów jest to jedyne regularne świadczenie wypłacane w związku z osiągnięciem wieku emerytalnego. Dla innych – dodatkowa kwota, która podnosi ich własną emeryturę lub rentę do poziomu najniższego świadczenia.
W 2026 roku granica ta wynosi 1978,49 zł brutto miesięcznie. Aby jednak dostać pieniądze, trzeba spełnić wszystkie ustawowe warunki i złożyć wniosek.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
