Kupujesz dom? Sprawdź, czy ma ważne obowiązkowe przeglądy. Ubezpieczyciele na to zwracają uwagę

REKLAMA
REKLAMA
Co roku w Polsce kupowane są dziesiątki tysięcy używanych domów. Wielu nabywców takich budynków nie zwraca szczególnej uwagi na to, czy poprzedni właściciel wykonywał wymagane przez prawo przeglądy. Refleksja niekiedy przychodzi dopiero po szkodzie, a więc wtedy, gdy jest już zbyt późno. Leszek Markiewicz prowadzący warszawską agencję nieruchomości (NieruchomosciSzybko.pl) wyjaśnia, dlaczego tematu przeglądów trzeba dopilnować. Ubezpieczyciele zwracają uwagę na tę kwestię. Jeżeli brak przeglądu miał wpływ na szkodę, to właściciel domu może nie zobaczyć nawet złotówki wypłaconej z polisy.
- Uwaga: wymagane przeglądy dotyczą nie tylko kominów
- Brak przeglądu uzasadnia zupełny brak odszkodowania?
- Nieliczni ubezpieczyciele są bardziej liberalni dla klienta
Uwaga: wymagane przeglądy dotyczą nie tylko kominów
Wspomniane już podejście ubezpieczycieli, którzy sprawdzają, czy poszkodowany właściciel domu wykonał wymagane przeglądy techniczne, ma oczywiście umocowanie w przepisach. Pamiętajmy, że w przypadku budynków jednorodzinnych to na ich właścicielu spoczywa obowiązek dokonywania przeglądów technicznych. Mowa o obowiązku mniej restrykcyjnym względem budynków wielorodzinnych. „Właściciele domów zgodnie z art. 62 prawa budowlanego nie muszą bowiem wykonywać corocznej kontroli stanu technicznego elementów budynku i instalacji narażonych na szkodliwe wpływy atmosferyczne oraz niszczące działania czynników występujących podczas użytkowania obiektu” - podkreśla Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).
Jeżeli chodzi o inne obowiązki dotyczące przeglądów, to właściciel domu nie może liczyć na taryfę ulgową. Taka osoba musi bowiem:
- co roku sprawdzać stan techniczny instalacji gazowych oraz przewodów kominowych (dymowych, spalinowych i wentylacyjnych),
- wykonywać przynajmniej raz na pięć lat kontrolę stanu technicznego i przydatności do użytkowania obiektu budowlanego, estetyki obiektu budowlanego oraz jego otoczenia (uwaga: kontrolą powinno być objęte także badanie instalacji elektrycznej i piorunochronnej w zakresie stanu sprawności połączeń, osprzętu, zabezpieczeń i środków ochrony od porażeń, oporności izolacji przewodów oraz uziemień instalacji i aparatów).
Powyższe kontrole powinny wykonywać osoby posiadające odpowiednie uprawnienia oraz kwalifikacje. Bardziej liberalne dla właścicieli domów jednorodzinnych jest Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów. Wskazuje ono bowiem, że właściciel domu jednorodzinnego może sam wykonywać wymagane prace polegające na usuwaniu zanieczyszczeń z przewodów dymowych i spalinowych w okresie użytkowania:
- co najmniej raz na 3 miesiące - jeśli wspomniane przewody prowadzą od palenisk na paliwo stałe (węgiel, drewno itp.),
- co najmniej raz na 6 miesięcy - w przypadku spalania paliwa gazowego lub płynnego
REKLAMA
REKLAMA
Oczywiście, właściciel domu może dobrowolnie zadecydować, że wymagane przez prawo czyszczenie przeprowadzi osoba posiadająca kwalifikacje kominiarskie. „Podobna zasada dotyczy usuwania zanieczyszczeń z przewodów wentylacyjnych. Trzeba to robić co najmniej raz w roku, jeśli większa częstotliwość nie jest wymagana przez sytuację” - dodaje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).
Brak przeglądu uzasadnia zupełny brak odszkodowania?
Pamiętajmy, że w Polsce domy jednorodzinne są obowiązkowo ubezpieczane tylko jako składnik gospodarstwa rolnego (patrz: obowiązkowe ubezpieczenia budynków rolnika). W przypadku pozostałych ubezpieczeń domów, które są dobrowolne, towarzystwa posiadają dużą swobodę dotyczącą kształtowania warunków ochrony. „Jednak regułą jest klauzula z ogólnych warunków ubezpieczenia, która wskazuje, że właściciel domu powinien wykonywać przeglądy wymagane przez przepisy” - zaznacza Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).
Najpoważniejszą karą dla klienta firmy ubezpieczeniowej jest oczywiście odmowa wypłaty odszkodowania w związku z niewykonaniem wymaganych przeglądów. Stanowisko UOKiK-u wskazuje, że taką bardzo poważną sankcję można zastosować w razie istnienia związku między brakiem przeglądu oraz wystąpieniem szkody (zobacz: Wyrok Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 30 stycznia 2007 r. - sygn. akt: XVII Amc 30/06). „Zresztą ubezpieczyciele sami dość często zaznaczają w OWU konieczność wystąpienia wspomnianego związku przyczynowego jako uzasadnienie dla odmowy wypłaty świadczenia” - komentuje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).
REKLAMA
Spory pomiędzy zakładami ubezpieczeń oraz właścicielami domów oczywiście czasem trafiają do sądu. Przykład stanowi sprawa, którą zakończyło Postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2018 r. (II CSK 359/18). Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia do rozpoznania skargi kasacyjnej właściciela domu zniszczonego przez wybuch gazu. Wcześniej sądy niższych instancji wydały wyroki korzystne dla ubezpieczyciela. „Bardzo istotny w sprawie był fakt, że właściciel ubezpieczonego domu nie wykonywał co najmniej raz w roku przeglądu instalacji gazowej, a także nie dokonał próby szczelności instalacji gazowej po jej modernizacji. Sądy stwierdziły bezpośredni związek uchybień właściciela domu z zaistniałą szkodą” - opisuje Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl).
Nieliczni ubezpieczyciele są bardziej liberalni dla klienta
Analizując ogólne warunki ubezpieczeń mieszkaniowych widzimy, że niektórzy ubezpieczyciele są bardziej liberalni dla klienta. Przykładowo ograniczają oni poziom wypłacanego świadczenia za szkody powstałe w związku z brakiem przeglądu do sumy 100 000 zł - 150 000 zł, o ile dom nie był bardzo stary (tzn. miał do 40 lat - 50 lat). Oczywiście 150 000 zł z polisy to lepsza perspektywa niż 0 zł. Lepiej jednak nie liczyć na takie klauzule występujące czasem u bardziej liberalnych ubezpieczycieli. Kwestię obowiązkowych przeglądów warto poruszyć jeszcze przed zakupem domu. Dzięki temu będziemy wiedzieli, jakie dodatkowe koszty czekają na nas jako nowych właścicieli. „Poza tym aktualny przegląd to aspekt ważny nie tylko z ubezpieczeniowego punktu widzenia, ale również potwierdzenie bezpieczeństwa dla nowego właściciela domu” - podsumowuje Leszek Markiewicz.
Źródło: Leszek Markiewicz prowadzący agencję nieruchomości z Warszawy (NieruchomosciSzybko.pl)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
