Przepracowała 10 lat i natychmiast przeszła na emeryturę. ZUS wyliczył kwotę. To bolesne zderzenie z rzeczywistością

REKLAMA
REKLAMA
Większość Polaków przechodzi na emeryturę dokładnie w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego. Szybka decyzja o zakończeniu aktywności zawodowej bywa jednak finansową pułapką. Przekonała się o tym 60-latka, która złożyła wniosek do ZUS z zaledwie 10-letnim stażem pracy. Wynik wyliczeń świadczenia okazuje się dla wielu ogromnym zaskoczeniem - w obecnym systemie nie ma bowiem mowy o jakiejkolwiek proporcjonalności.
- Emerytura minimalna nie dla każdego. Ile brakuje do gwarantowanej kwoty?
- 10 lat na minimalnej krajowej. Ile konkretnie wypłaci ZUS?
- Od czego tak naprawdę zależy wysokość Twojej emerytury?
- Niska waloryzacja na horyzoncie
Osiągnięcie powszechnego wieku emerytalnego – czyli 60 lat dla kobiet oraz 65 lat dla mężczyzn – nie gwarantuje automatycznie wypłaty minimalnego świadczenia. Aby państwo dopłaciło do gwarantowanej przez prawo kwoty, trzeba wykazać się odpowiednim stażem ubezpieczeniowym.
REKLAMA
REKLAMA
Emerytura minimalna nie dla każdego. Ile brakuje do gwarantowanej kwoty?
Obecnie minimalna emerytura wynosi 1978,49 zł brutto (ok. 1800 zł "na rękę"). Żeby jednak ZUS podniósł wyliczone świadczenie do tego poziomu, należy spełnić twardy warunek stażowy:
- Kobiety muszą udokumentować co najmniej 20 lat pracy,
- Mężczyźni muszą legitymować się stażem wynoszącym minimum 25 lat.
Co w sytuacji, gdy 60-letnia seniorka ma na koncie przepracowaną dokładnie połowę wymaganego okresu, czyli 10 lat? Wiele osób błędnie zakłada, że w takim przypadku otrzyma połowę minimalnej emerytury (czyli niemal 1000 zł). System emerytalny tak jednak nie działa. Jeśli ubezpieczona nie osiągnęła 20 lat stażu, ZUS nie dopłaca ani grosza do poziomu minimalnego. Wypłaca wyłącznie tyle, ile faktycznie odłożyło się na indywidualnym koncie.
10 lat na minimalnej krajowej. Ile konkretnie wypłaci ZUS?
Wychodząc z założenia, że seniorka przez cały okres 10 lat otrzymywała płacę minimalną, wyliczone przez ZUS świadczenie będzie głodowe. Zebrany kapitał przeliczony przez wskaźnik średniego dalszego trwania życia (publikowany co roku przez GUS) daje wygraną na poziomie zaledwie od 300 zł do 350 zł miesięcznie. Praca przez połowę wymaganego czasu przekłada się więc na zaledwie kilkanaście procent gwarantowanej kwoty minimalnej.
REKLAMA
Od czego tak naprawdę zależy wysokość Twojej emerytury?
Ostateczna kwota, jaka co miesiąc trafia na konto seniora, jest wynikiem prostego wzoru matematycznego, na który składają się:
- Zwaloryzowane składki zgromadzone na koncie w ZUS,
- Kapitał początkowy (dla osób pracujących przed 1999 rokiem),
- Środki zapisane na subkoncie,
- Wskaźnik dalszego trwania życia (dla 60-latków GUS zakłada statystyczną liczbę miesięcy, przez którą dzieli się cały zgromadzony kapitał).
Każdy dodatkowy rok pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego znacząco podnosi kwotę świadczenia. Z jednej strony powiększa się pula zgromadzonych i zwaloryzowanych składek, z drugiej - maleje statystyczna liczba miesięcy dalszego życia, przez którą ZUS dzieli zebrane pieniądze.
Niska waloryzacja na horyzoncie
Warto pamiętać, że kwota minimalnej emerytury (1978,49 zł brutto) obowiązuje do końca lutego 2027 roku. Kolejna waloryzacja świadczeń nastąpi tradycyjnie w marcu, jednak według rządowych prognoz wskaźnik podwyżek ma wynieść ok. 3,4 proc., co oznacza jedną z najniższych waloryzacji od lat.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



