Limit zarobków lekarzy. Donald Tusk mówi o 76,8 tys. zł miesięcznie. Rząd szykuje zmiany w ochronie zdrowia

REKLAMA
REKLAMA
Rząd przygotowuje zmiany w publicznym systemie ochrony zdrowia, które mają objąć m.in. wprowadzenie górnego limitu wynagrodzeń lekarzy, likwidację rozliczania części świadczeń jako procentu od procedury oraz stworzenie ogólnopolskiej e-kolejki. Premier Donald Tusk poinformował, że Rada Ministrów zajmie się projektami ustaw i rozporządzeń dotyczącymi tych zmian. Jak zapowiedział, projekty ustaw mają trafić do Sejmu we wrześniu.
- Limit wynagrodzeń lekarzy. Maksymalnie 76,8 tys. zł miesięcznie
- Koniec wynagrodzenia jako procent od procedury
- E-kolejka zamiast papierowych zapisów
- Dlaczego rząd zdecydował się na reformę ochrony zdrowia?
Podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem rządu Donald Tusk przekazał, że przygotowane rozwiązania mają odpowiedzieć na oczekiwania społeczne dotyczące funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia. „Dzisiaj zajmiemy się projektami ustaw i rozporządzeń dotyczących oczekiwanych przez ludzi zmian w systemie ochrony zdrowia” – powiedział premier. Szef rządu zaznaczył, że po zakończeniu konsultacji projekty zostaną przyjęte przez rząd, a następnie przekazane parlamentarzystom. „Tuż po zakończeniu konsultacji przyjmiemy te projekty i we wrześniu Sejm powinien mieć do dyspozycji projekty ustaw, natomiast rozporządzenia przyjmiemy szybciej” – dodał Donald Tusk.
REKLAMA
REKLAMA
Limit wynagrodzeń lekarzy. Maksymalnie 76,8 tys. zł miesięcznie
Jednym z najważniejszych elementów zapowiadanych zmian ma być wprowadzenie górnego pułapu wynagrodzeń lekarzy pracujących w systemie publicznej ochrony zdrowia. Premier poinformował, że limit zostanie powiązany z wysokością płacy minimalnej. „Górny limit wynagrodzenia to będzie 16-krotność płacy minimalnej. [...] Te 76 800 będzie mógł zarobić ktoś, kto wypracuje równowartość dwóch pełnych etatów” – powiedział Tusk.
Oznacza to, że najwyższe wynagrodzenie miałoby dotyczyć osób wykonujących pracę odpowiadającą dwóm pełnym etatom. Premier wskazał również maksymalną stawkę godzinową. „To oznacza maksymalnie 250 zł za godzinę” – przekazał. Według zapowiedzi rządu nowe przepisy mają uporządkować system wynagrodzeń w publicznej ochronie zdrowia i ograniczyć najwyższe wypłaty finansowane ze środków publicznych.
Koniec wynagrodzenia jako procent od procedury
Kolejna zmiana ma dotyczyć sposobu rozliczania świadczeń medycznych. Donald Tusk poinformował, że po reformie nie będzie już możliwości uzyskiwania wynagrodzenia na zasadzie procentu od wykonanej procedury. Premier wskazał, że takie rozwiązanie miało prowadzić do bardzo wysokich stawek godzinowych. „Po zmianach nie będzie już wynagrodzenia na zasadzie procentu od procedury, co pozwoli skończyć z "wielotysięcznymi" zarobkami za godzinę” – poinformował.
REKLAMA
Rząd chce również zwiększyć przejrzystość finansowania świadczeń zdrowotnych. Donald Tusk zapowiedział pełną jawność umów zawieranych przez podmioty korzystające z publicznych pieniędzy. „Pełna jawność kontraktów zawieranych przez wszystkie jednostki, które korzystają z publicznych środków” – zapowiedział premier.
E-kolejka zamiast papierowych zapisów
Wśród przygotowywanych rozwiązań znalazła się również e-kolejka, która ma zmienić sposób zapisywania pacjentów na świadczenia medyczne. Według premiera system ma wyeliminować nieformalną możliwość ustalania kolejności przyjęć poza oficjalnymi zasadami.
Donald Tusk mówił o likwidacji tzw. zeszytów, w których miały być zapisywane osoby przyjmowane poza standardową kolejnością. „Kolejnym projektem jest e-kolejka, której celem jest likwidacja "zeszytów", gdzie zapisuje się preferowanych pacjentów - np. członków partii politycznych lub znane osoby” – przekazał.
Nowe rozwiązania dotyczące ochrony zdrowia mają zostać przedstawione w formie projektów ustaw i rozporządzeń. Jak zapowiedział premier, część regulacji może zostać przyjęta szybciej, natomiast ustawy mają trafić do Sejmu we wrześniu.
Dlaczego rząd zdecydował się na reformę ochrony zdrowia?
Zapowiadane zmiany są odpowiedzią na narastającą debatę wokół sposobu wydawania publicznych pieniędzy w ochronie zdrowia. W ostatnich tygodniach szerokim echem odbiły się informacje o rekordowo wysokich wynagrodzeniach części lekarzy pracujących na kontraktach w publicznych placówkach, sięgających nawet ponad 100 tys. zł miesięcznie. Rząd wskazuje, że choć takie przypadki dotyczą niewielkiej grupy medyków, ujawniły one – w jego ocenie – potrzebę uporządkowania systemu wynagrodzeń finansowanych z pieniędzy NFZ.
Nowy pakiet zmian ma ograniczyć tzw. kominy płacowe, zwiększyć przejrzystość kontraktów zawieranych przez publiczne szpitale oraz wyeliminować mechanizmy, które pozwalały na osiąganie bardzo wysokich stawek za godzinę pracy. Jednocześnie rząd podkreśla, że celem nie jest obniżenie wynagrodzeń większości lekarzy, lecz wprowadzenie jednolitych zasad finansowania świadczeń ze środków publicznych oraz większej kontroli nad wydatkami systemu ochrony zdrowia. Reformy obejmują również cyfryzację zapisów do specjalistów poprzez e-kolejkę, która ma ograniczyć nadużycia i zwiększyć transparentność dostępu pacjentów do leczenia.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



