| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Sprawy rodzinne > Rozwody > Rozwód kościelny > Akta procesowe w kościelnym procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa

Akta procesowe w kościelnym procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa

W odniesieniu do kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa warto przyjrzeć się bliżej tematyce akt procesowych. Nie zawsze bowiem informacje w nich zawarte są przedmiotowo nieistotne.

Na niektóre z pism można też spojrzeć w aspekcie podejścia stron do danej sprawy (ciągłe prośby o przesunięcie terminu mimo stanu faktycznego, który takiej prośby nie usprawiedliwia itp.).

Ważnym też pismem jest stwierdzenie o wystarczającej instrukcji dowodowej oraz o przekazaniu akt do obrońcy węzła małżeńskiego. Dlaczego podkreślam treść tegoż, bowiem można to wykorzystać przy okazji odpowiedzi na jedną z uwag od tegoż obrońcy.

Co prawda kwestia ta dotyczy bardziej akt sprawy, niemniej akurat ten dokument nie jest przedstawiany stronom do zapoznania się z nim, stąd pozwoliłam sobie na umieszczenie o nim wzmianki przy okazji tegoż artykułu, gdyż strony praktycznie nie mogą wykorzystać treści tegoż dokumentu, co w pewnym sensie jest podobne do bagatelizowania pism wchodzących w skład akt procesowych. Kolejny dokument to świadectwo (świadectwa) kwalifikacyjne. To, że nie podaje się ich treści do wiadomości stron, ich pełnomocników czy adwokatów wynika z tego, aby nie doszło do jakiegoś zatargu czy pretensji od strony (stron) wobec duszpasterza wystawiającego dokument. Niemniej jednak stoję na stanowisku, iż treść jego, jeśli nie w całości, to przynajmniej w istocie winna jednak zostać przedstawiona stronom, bowiem treść świadectwa opiera się na faktach. Strony powinny przyznać, iż albo są prawdziwe, albo nie. W przeciwnym razie, to jakby niepodanie treści negatywnych o danej stronie, a pochodzących od świadków czy strony przeciwnej. Innymi słowy, warto by było podać treść świadectwa do wiadomości, aby strony mogły zająć do niego merytoryczne stanowisko. Chyba, że korzysta się z innej metody, tj. z postawienia takich zapytań przez sam trybunał, na które to odpowiedzi potwierdziłyby bądź nie, treść świadectw. W omawianym dokumencie postawione są pytania odnośnie spełniania praktyk religijnych przez strony, świadków, przyjmowania przez nie sakramentów świętych czy  przyjmowanie przez nie popularnie mówiąc „kolędy”, czyli duszpasterskich wizyt.

Nieważność wyroku kościelnego

Poruszona jest też kwestia zaangażowania ich w jakieś organizacje, ruchy bądź stowarzyszenia religijne. Przy okazji jest zalecenie, gdy informacje o w/w osobach są skąpe, zasięgnięcia opinii u osób zaufanych (prawdomównych). Treść świadectw jest następnie korelowana z treścią zeznań nt. religijności, religijnych praktyk, tak stron czy świadków, aby w konsekwencji ocenić ich pod kątem moralnym. Stoję na stanowisku, iż idealnie byłoby, aby dokumenty te wypełniane były przy obecności samej strony (stron). Przecież skoro strona (strony) starają się o stwierdzenie nieważności małżeństwa to pragną pełnego uczestnictwa w życiu sakramentalnym, zatem raczej nie będzie problemem niespełnianie praktyk przez nie na tyle, na ile jest to możliwe. Raczej nie powinno być problemem kłamstwo z ich strony. Może pewnym wyjątkiem być strona pozwana, która nie angażuje się w proces, ale nie wyklucza to jakiejś jawności dla strony powodowej. Naturalnie świadectwa dotyczące świadków mogą nie zostać podane do wiadomości stronie (stronom), gdyż proces nie dotyczy ich, tj. świadków, a nadto posiadanie informacji o świadkach strony przeciwnej mogłoby być związane z nadużyciami. Co prawda można by udostępnić ich treść tej stronie, która zaproponowała świadków, aczkolwiek z drugiej strony, nie zawsze świadek pozostaje w bliskiej relacji do tej strony. Kwestia jest na pewno otwarta i z pewnością duszpasterze mają swoją praktykę, którą stosują, opartą na doświadczeniu. Nieudostępnianie treści stronie (stronom) o niej samej nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem zwłaszcza, gdy treści te są negatywne, a strona (strony) być może mogłyby je jakoś racjonalnie wyjaśnić. Byłaby to również dodatkowa okazja do podjęcia działań już sensu stricte pastoralnych.

Na zakończenie warto dodać, iż w przypadku umorzenia procesu akta procesowe, wyznaczone tam przykładowo terminy, ulegają wygaśnięciu (kan. 1522 KPK).

Uznałam za stosowne poruszenie tej tematyki, gdyż niesłusznie jest ona traktowana po macoszemu, a przecież od tych pism w dużej mierze zależy też ważność przeprowadzonego procesu. To bowiem z nich dowiadujemy się o przyjęciu sprawy do rozpatrzenia ze względu na właściwość danego trybunału i to z nich dowiadujemy się o właściwym zawiadomieniu strony pozwanej, a zatem bez dania prawa do obrony - wyrok, który zapadłby, byłby nieważny. To wreszcie z nich dowiadujemy się o zawieszeniu, umorzeniu procesu (kan. 1620 pkt. 1 KPK; kan. 1620 pkt. 7 KPK), a takich przykładów można podać o wiele więcej.

Stwierdzenie nieważności małżeństwa – jak rozpocząć?

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Finelog

Finelog sprawia, że logistyka przestaje ograniczać Twój biznes. Tam, gdzie większość ludzi widzi tylko problemy, my widzimy wyzwania i, co jeszcze ważniejsze, rozwiązania.

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »