Dlaczego miasta pobierają opłatę za parkowanie bezpodstawnie? Decyduje jeden zwrot w regulaminie

REKLAMA
REKLAMA
Jak się okazało na przykładzie Szczecina, miasta ustanawiają opłaty dodatkowe za parkowanie bez podstawy prawnej. WSA w Szczecinie właśnie po latach procesu unieważnił przepisy regulaminu strefy płatnego parkowania: za opłacony parking i tak można było dostać karę. Wyrok może zmusić miasta do ponownej analizy regulaminów całej Polsce. Sprawdź, czy masz prawo do zwrotu pieniędzy również w Twoim mieście.
- Taka opłata dodatkowa za parkowanie w strefie płatnego parkowania jest nielegalna
- Zapłaciłeś za parkowanie? I tak możesz dostać karę
- Sąd: to nie jest opłata dodatkowa - to nielegalna kara, naliczana bez podstawy prawnej
- „Miejsce dobrze widoczne" - czyli jakie?
- Parkowanie poza miejscem: holuj, nie karај opłatą dodatkową
- Sprawa ciągnęła się cztery lata
- Co z pieniędzmi, które już zapłaciłeś za parkowanie, a miasto naliczyło je nienależnie?
- Efekt domina: co z innymi miastami i opłatami dodatkowymi?
- Koniec zarabiania przez miasta na absurdach w parkowaniu
Taka opłata dodatkowa za parkowanie w strefie płatnego parkowania jest nielegalna
Kupiłeś bilet parkingowy. Położyłeś go za szybą. Wróciłeś do samochodu, a tam wezwanie do zapłaty. Opłata dodatkowa: kilkaset złotych. Powód? Bilet „nie był umieszczony w miejscu dobrze widocznym". Absurd? Tak. I właśnie został prawomocnie potwierdzony przez sąd.
REKLAMA
REKLAMA
Zapłaciłeś za parkowanie? I tak możesz dostać karę
O opisywanej sprawie informuje biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. 19 lutego 2026 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie wydał wyrok, który obnaża prawdziwe oblicze miejskich systemów parkingowych. Sąd stwierdził częściową nieważność przepisów regulaminu Strefy Zamieszkania Stare Miasto (obecnie już "Śródmiejska Strefa Płatnego Parkowania", ale sprawa zaczęła się przed zmianą nazwy) - i to w kluczowym punkcie.
Chodzi o opłatę dodatkową za - uwaga - nieumieszczenie biletu parkingowego w widocznym miejscu. Nie za brak biletu. Nie za niepłacenie za parkowanie. Za to, że bilet leżał w samochodzie, ale kontroler uznał, że nie był wystarczająco widoczny.
Kierowca mógł uczciwie zapłacić za postój, włożyć bilet za przednią szybę - i mimo to zostać ukarany. Bo zarządca strefy stwierdził, że miejsce umieszczenia „nie było dobrze widoczne z zewnątrz pojazdu". Bez jasnych kryteriów. Bez możliwości odwołania. Na podstawie widzimisię kontrolera.
REKLAMA
Sąd: to nie jest opłata dodatkowa - to nielegalna kara, naliczana bez podstawy prawnej
WSA w Szczecinie nie miał wątpliwości. Opłata dodatkowa za „niewidoczny bilet" to nie jest opłata za usługę parkingową. To sankcja. Kara pieniężna. A do nakładania kar gmina potrzebuje wyraźnej podstawy w ustawie. Takiej podstawy nie ma.
Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek, który zaskarżył szczecińskie przepisy, tłumaczył to wprost: ustawa o samorządzie gminnym pozwala określać zasady korzystania z parkingów. Ale nie pozwala wymyślać sankcji za ich naruszenie.
Gdyby regulamin przewidywał opłatę dodatkową za całkowity brak uiszczenia opłaty parkingowej - byłoby to zgodne z prawem. Miasto świadczy usługę, kierowca nie płaci, jest naliczenie. Logiczne.
Ale opłata za „niewidoczny bilet"? Kierowca zapłacił. Usługa została opłacona. A miasto i tak karze - bo bilet leżał o pięć centymetrów za nisko albo był zasłonięty przez odblaski słońca. To już nie jest pobieranie opłaty za usługę. To jest zarabianie na absurdalnych wymogach formalnych.
„Miejsce dobrze widoczne" - czyli jakie?
Sąd odniósł się wprost do nieostrego pojęcia „miejsca dobrze widocznego z zewnątrz pojazdu". I orzekł to, co każdy kierowca wie od dawna: ten wymóg jest niemożliwy do spełnienia w sposób pewny. Nawet wyłożenie biletu za przednią szybą pojazdu nie gwarantuje uniknięcia opłaty dodatkowej. Jeśli zarządca strefy uzna, że miejsce nie było „dobrze widoczne" - kierowca płaci. Bez względu na to, czy bilet faktycznie tam był.
To pułapka bez wyjścia. Regulamin wymaga „widocznego miejsca", ale nie definiuje, co to znaczy. Ocena należy do kontrolera, który ma interes w wystawianiu jak największej liczby wezwań. Kierowca jest z góry na przegranej pozycji.
Parkowanie poza miejscem: holuj, nie karај opłatą dodatkową
Wyrok dotyczy też drugiej kwestii - opłaty dodatkowej za parkowanie poza wyznaczonymi miejscami. Tu sąd był równie jednoznaczny: reakcją miasta na nieprawidłowe parkowanie powinno być odholowanie pojazdu, nie nakładanie kary finansowej. Kierowca zapłaci za holowanie i parking depozytowy - to uczciwe. Ale gmina nie może tworzyć sobie dodatkowego źródła dochodu z tytułu wykroczeń. Nieprawidłowe parkowanie, będące złamaniem zasad (np. na trawniku i jego niszczenie), podlega kodeksowi wykroczeń, a od ich ścigania są służby mundurowe, a nie kontrolerzy strefy płatnego parkowania.
Różnica jest fundamentalna. Holowanie rozwiązuje problem - samochód znika z miejsca, gdzie nie powinien stać. Opłata dodatkowa niczego nie rozwiązuje - samochód dalej stoi, a miasto tylko zarabia.
Sprawa ciągnęła się cztery lata
Historia tego wyroku pokazuje, jak trudno jest walczyć z miejską machiną. RPO zaskarżył szczecińskie przepisy w 2022 roku. Pierwszy wyrok WSA, unieważniający regulamin, wydano w sierpniu 2022. Miasto się odwołało. Naczelny Sąd Administracyjny zwrócił sprawę z powodu wadliwości uzasadnienia - nie dlatego, że RPO nie miał racji, ale dlatego, że sąd pierwszej instancji źle uargumentował wyrok.
Sprawa wróciła do Szczecina, uzupełniono argumentację, miasto znowu skarżyło. A 19 lutego 2026 roku sąd administracyjny orzekł ponownie, tak jak powyżej opisano. Cztery lata walki. O coś, co od początku było oczywiste: miasto nie może wymyślać sobie kar bez podstawy prawnej.
Co z pieniędzmi, które już zapłaciłeś za parkowanie, a miasto naliczyło je nienależnie?
Jeśli zapłaciłeś opłatę dodatkową za „niewidoczny bilet" w szczecińskiej strefie - masz argument do żądania zwrotu. Świadczenie pobrane na podstawie nieważnych przepisów to świadczenie nienależne.
Możesz:
- Wystąpić do miasta z pisemnym wezwaniem do zwrotu.
- W przypadku odmowy – skierować sprawę do sądu cywilnego.
- Powołać się na wyrok WSA z 19 lutego 2026 roku (sygn. akt II SA/Sz 976/25).
Czy miasto odda pieniądze dobrowolnie? Trudno powiedzieć, ale w razie sporu w sądzie cywilnym masz teraz mocne karty.
Efekt domina: co z innymi miastami i opłatami dodatkowymi?
Szczecin nie jest jedyny. Podobne konstrukcje - regulaminy z opłatami dodatkowymi za „nieprawidłowe umieszczenie biletu" - mogą funkcjonować w wielu polskich miastach. Często na terenach, które formalnie nie są strefami płatnego parkowania w rozumieniu ustawy o drogach publicznych, więc gminy kombinują z „umowami cywilnoprawnymi", na co zwracał też uwagę RPO.
Argumenty prawne użyte w szczecińskiej sprawie są uniwersalne. Jeśli gmina nie ma podstawy ustawowej do nakładania kar w Szczecinie - nie ma jej też w innych miastach, jeżeli mają one niewłaściwe zapisy w regulaminach płatnego parkowania. Wyrok WSA może otworzyć falę podobnych skarg w całej Polsce. RPO od lat sygnalizuje problem - teraz jest precedens, na który można się powoływać.
Koniec zarabiania przez miasta na absurdach w parkowaniu
Ta sprawa to coś więcej niż lokalna ciekawostka ze Szczecina. Sądy zaczynają przyglądać się miejskim praktykom parkingowym i biorą pod uwagę logiczną argumentację, która w powyższym przypadku zadziałała przeciwko miastu.
Gminy przez lata traktowały strefy parkowania jak maszynki do zarabiania. Niejasne przepisy, arbitralne kontrole, opłaty dodatkowe za byle co. Kierowca był bezbronny - bo kto będzie się sądził o 50 czy 100 złotych? Ale od kilku lat opłaty dodatkowe rosną znacznie. Teraz sięgają już nawet kilkuset złotych, np. w Warszawie - 300 zł, w Krakowie - 400 zł, w Gdańsku - 300 zł. Im więcej wynoszą, tym bardziej warto upomnieć się o swoje, gdy jest wymierzana w absurdalnej i nieuprawnionej sytuacji.
Absurdalne przepisy można bowiem podważyć. Że „bo tak jest w regulaminie" to za mało, żeby nakładać kary na obywateli, bo sam regulamin może nie być zgodny z prawem. Ten wyrok to także ostrzeżenie dla zarządów dróg w innych miastach: lepiej sprawdźcie swoje regulaminy, zanim sąd sprawdzi je za was.
Źródło: RPO
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



