| INFORLEX | GAZETA PRAWNA | KONFERENCJE | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Prawo > Wiadomości > Ile osób przystępuje do PPK?

Ile osób przystępuje do PPK?

Pierwsze statystyki wskazują, że do PPK przystępuje 40% pracowników. Dla porównania zakładano, że będzie to około 70-75%. Sytuacja ta może ulec zmianie, gdyż kolejne etapy wdrażania PPK (w mniejszych firmach) są jeszcze przed nami.

Uczestnictwo w PPK - 40%

Uczestnictwo w Pracowniczych Planach Kapitałowych na poziomie 40 proc. to byłby bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę nasze historyczne obciążenia oraz poziom zamożności; z czasem partycypacja w PPK powinna rosnąć - powiedział PAP wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju Bartosz Marczuk.

Wiceprezes wskazał, że termin podpisywania umów o prowadzenie PPK upłynął 12 listopada, ale cały czas do ewidencji PFR napływają dane od kolejnych firm, trwa proces ich wczytywania i analizowania.

Przyznał, że są przedsiębiorstwa, do których formularze trzeba odsyłać, ponieważ zdarzają się błędy, takie jak np. brak odpowiednich informacji czy zgłaszanie pracowników z pomylonymi danymi. Zaznaczył, że choć oczywiste jest, że w przypadku procedury, która dopiero jest wprowadzana mogą zdarzać się błędy, to jednak firmy powinny przykładać większą wagę do jakości wysyłanych informacji.

Polecamy: Pracownicze Plany Kapitałowe. Praktyczny komentarz do ustawy

Brak umiejętności oszczędzania

Na pytanie jakiej partycypacji spodziewa się ostatecznie, powiedział, że "uczestnictwo na poziomie 40 proc. to będzie bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę obciążenia, jakie mamy jako naród". Wskazał, że najbardziej traumatycznym doświadczeniem jest rozmontowanie Otwartych Funduszy Emerytalnych w latach 2013-2014. Ale - jak zaznaczył - przyczyn braku umiejętności oszczędzania należy szukać również w naszej historii. "Zabory, wojny, potem komunizm sprawiły, że nie ma w naszym genotypie nawyku odkładania, tworzenia majątku. Wręcz przeciwnie; mamy zakodowane, że nie ma sensu oszczędzać, bo zaraz ktoś przyjdzie, zabierze, zrujnuje" - wyjaśnił wiceprezes.

Naturalną barierą w gromadzeniu oszczędności była i – jak zaznaczył – jeszcze jest, stosunkowo niska zamożność polskiego społeczeństwa. Dodał też, że „cały czas odrabiamy zaległości konsumpcyjne po latach komunizmu”.

Jego zdaniem, propozycja premiera Mateusza Morawieckiego, który podczas expose Sejmie wyszedł z propozycją zmiany Konstytucji RP tak, aby zwiększyć bezpieczeństwo środków gromadzonych m.in. w Pracowniczych Planach Kapitałowych, jest elementem bardzo potrzebnym, ponieważ pomoże odzyskać zaufanie zarówno do państwa, jak i samej instytucji oszczędzania. Zaznaczył jednak, że jest to dodatkowy element bezpieczeństwa. „To jest propozycja bardziej odpowiadająca na obawy i lęki Polaków niż zmieniająca coś zasadniczo w systemie” – powiedział.

Prywatne oszczędności

Podkreślił, że środki gromadzone w PPK są już jak najbardziej prywatne. Dowodem tego – jak zaznaczył - jest chociażby fakt, że sami decydujemy o wpłatach, a ich źródłem są nasze prywatne pieniądze z pensji, a nie część składki do ZUS, jak było w przypadku OFE. Poza tym, w każdej chwili możemy te pieniądze wypłacić. Dodał, że w ustawie o PPK w art. 3 jest zapis mówiący wprost, że są to środki prywatne. „Zapis o PPK do Konstytucji będzie więc dodatkowym elementem, bardziej oddziałującym w sferze dodatkowej gwarancji” – powiedział.

Czytaj także

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Artykuł Partnerski

Eksperci portalu infor.pl

Anita Pardej

Aplikant radcowski

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »