REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nawet 1 mln zł kary także dla platform handlowych od 2026 roku? Ostatni dzwonek przed nowym nadzorem nad ogólnym bezpieczeństwem produktów (GPSR)

Mateusz Siedlecki
Prawnik, partner zarządzający Hi-LEGAL TRADE LAW FIRM
rozporządzenie unijne gpsr inspekcja handlowa kary bezpieczeństwo produktu
Nawet 1 mln zł kary także dla platform handlowych od 2026 roku? Ostatni dzwonek przed nowym nadzorem nad ogólnym bezpieczeństwem produktów (GPSR)
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Przyjęta w piątek ustawa to nie tylko realne kontrole, ale też realne sankcje – w całym łańcuchu dostaw. Inspekcja Handlowa zyska narzędzie, jakiego wcześniej nie miała. To tylko wierzchołek góry lodowej, pod którą kryje się możliwość nałożenia przez UOKiK kary sięgającej nawet miliona złotych. Polska – z prawie rocznym opóźnieniem – jest u progu przyjęcia przepisów krajowych, które zastąpią przestarzałe przepisy z 2003 r. i umożliwią faktyczne egzekwowanie rozporządzenia (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów.

rozwiń >

Krajowy element układanki GPSR

7 listopada 2025 r. Sejm uchwalił ustawę o nadzorze nad ogólnym bezpieczeństwem produktów, która po wejściu w życie zastąpi dotychczasową ustawę z 2003 r. o ogólnym bezpieczeństwie produktów. To krajowy element systemu tworzonego przez rozporządzenie (UE) 2023/988 w sprawie ogólnego bezpieczeństwa produktów (G-eneral P-roduct S-afety R-egulation). Nowa ustawa nie będzie wdrażać przepisów GPSR – bo te obowiązują już bezpośrednio od 13 grudnia 2024 r. – lecz określać, kto i jak będzie je w Polsce egzekwować.

REKLAMA

REKLAMA

Rozporządzenie 2023/988 uchyliło dotychczasową dyrektywę 2001/95/WE o tej samej nazwie i wprowadziło jednolite w całej Unii zasady ogólnego bezpieczeństwa produktów. W praktyce oznacza to rezygnację z rozwiązania, w którym każde państwo członkowskie implementowało dyrektywę po swojemu, na rzecz jednolitego modelu obowiązków. Celem tego było zapewnienie, że każdy produkt wprowadzany na rynek i udostępniany konsumentowi w UE – także za pośrednictwem platform internetowych – będzie spełniał te same ogólne wymogi bezpieczeństwa.

Ustawę czeka jeszcze przyjęcie przez Senat, ale wydaje się, że będzie to już tylko formalność – zapewne na najbliższym posiedzeniu 26–27 listopada 2025 r. Polska domyka krajowy element układanki GPSR. Rozporządzenie weszło w życie 12 czerwca 2023 r. Termin 18 miesięcy na ustanowienie krajowych przepisów dotyczących sankcji za naruszenia rozporządzenia 2023/988 minął zatem niespełna rok temu. Nowa ustawa wejdzie w życie po 14 dniach od ogłoszenia – jeśli zostanie przyjęta przez Senat i podpisana przez Prezydenta – co oznacza, że może obowiązywać już na początku 2026 r.

Na widelcu będą już nie tylko producenci i dystrybutorzy

Nowy system nadzoru nad ogólnym bezpieczeństwem produktów to efekt gruntownej przebudowy europejskich zasad ochrony konsumentów, wprowadzonej rozporządzeniem (UE) 2023/988. Obowiązki związane z ogólnym bezpieczeństwem produktu obejmują teraz cały łańcuch dostaw – od producenta, przez importera i dystrybutora, aż po dostawcę platformy internetowej, za pośrednictwem której konsumenci mogą kupować produkty od przedsiębiorców na odległość.

REKLAMA

Nie będzie to już nadzór ograniczony do producenta i dystrybutora, lecz systemowa kontrola wprowadzania i udostępniania produktów na rynku wewnętrznym UE – zbudowana na wzór modelu nadzoru rynku nad zgodnością produktów, ukształtowanego rozporządzeniem (UE) 2019/1020, do którego m.in. odnosi się także ustawa z 2016 r. o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Od 13 grudnia 2024 r., wraz z rozpoczęciem stosowania rozporządzenia GPSR, każdy podmiot gospodarczy, który wprowadza produkt do obrotu lub udostępnia go na rynku, ma obowiązek zapewnić, że produkt jest bezpieczny.

Pojęcie „podmiotu gospodarczego” obejmuje nie tylko producentów, ale także upoważnionych przedstawicieli, importerów, dystrybutorów oraz dostawców usług realizacji zamówień, a także wszystkie inne osoby fizyczne lub prawne, które wykonują obowiązki związane z wytwarzaniem lub udostępnianiem produktów w rozumieniu GPSR. Takimi osobami są dostawcy internetowych platform handlowych oraz usług społeczeństwa informacyjnego. Każdy z nich staje się ogniwem odpowiedzialnym za ogólne bezpieczeństwo produktu.

Dotychczasowa ustawa z 2003 r. koncentruje się wyłącznie na dwóch podmiotach – producencie i dystrybutorze – pozostawiając pozostałe etapy łańcucha poza zasięgiem nadzoru. Obecne przepisy nie dają więc organom krajowym możliwości pełnego egzekwowania unijnych obowiązków wynikających z GPSR wobec wszystkich uczestników obrotu produktami.

Polecamy: Kalendarz 2026

Nowy model nadzoru – „po staremu”, czyli nadal większość w rękach UOKiK i IH

Choć unijne rozporządzenie 2023/988 całkowicie zmienia zakres obowiązków związanych z ogólnym bezpieczeństwem produktów, sam model nadzoru nad jego przestrzeganiem w Polsce pozostanie w dużej mierze znany. Ustawa uchwalona przez Sejm potwierdza, że centralnym organem właściwym w sprawach ogólnego bezpieczeństwa produktów będzie nadal UOKiK, a w terenie – wojewódzcy inspektorzy Inspekcji Handlowej.

To rozwiązanie łączy ciągłość organizacyjną z nową architekturą unijną. UOKiK i Inspekcja Handlowa zostali wprost uznani za organy nadzoru rynku w rozumieniu rozporządzenia 2023/988, co zbliża system bezpieczeństwa produktów do modelu nadzoru rynku ukształtowanego rozporządzeniem 2019/1020 oraz ustawą o systemach oceny zgodności i nadzoru rynku. Innymi słowy – Polska włączy nadzór nad ogólnym bezpieczeństwem produktów konsumenckich w szerszy unijny system nadzoru rynku i kontroli zgodności produktów.

Nowością w stosunku do ustawy z 2003 r. będzie wyraźne powiązanie krajowego nadzoru z mechanizmami unijnymi – zarówno w zakresie wymiany informacji, jak i planowania oraz raportowania działań. Oznacza to, że UOKiK zyskuje rolę koordynatora krajowego segmentu europejskiego systemu bezpieczeństwa produktów, a nie tylko krajowego organu reagującego na zgłoszenia.

Inspekcja Handlowa pozostanie natomiast podstawowym organem wykonawczym – prowadzącym kontrole spełniania ogólnych wymagań bezpieczeństwa produktów, a także nakładającym administracyjne kary pieniężne za nieudostępnienie dokumentów, uniemożliwienie rozpoczęcia lub utrudnianie kontroli, w tym przez niedostarczenie produktu do kontroli. UOKiK będzie monitorować ich skuteczność, zlecać dodatkowe kontrole lub przeprowadzać własne postępowania w sprawach ogólnego bezpieczeństwa produktu, a także nakładać najistotniejsze administracyjne kary pieniężne – aż 22 z 26 przewidzianych w całej ustawie.

Taki model – z zachowaniem dotychczasowej struktury instytucjonalnej, ale wzmocnieniem funkcji koordynacyjnych – pozwala Polsce płynnie włączyć się w europejski system nadzoru. Oznacza to, że kontakt z UOKiK i Inspekcją Handlową stanie się częścią jednolitego unijnego mechanizmu bezpieczeństwa produktów, a decyzje i dane przekazywane w Polsce będą bezpośrednio zasilać europejski system Safety Gate.

Nowe narzędzia działania – od dialogu po twarde środki egzekwowania

Nowa ustawa zmodernizuje sposób działania organów nadzoru. UOKiK i Inspekcja Handlowa otrzymują zestaw narzędzi, który pozwala im reagować elastycznie – od miękkiej interwencji po pełne postępowania administracyjne i decyzje egzekucyjne.

UOKiK lub wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej będą mogli zwrócić się do podmiotu gospodarczego, dostawcy platformy internetowej lub usług społeczeństwa informacyjnego w sprawach związanych z bezpieczeństwem produktu – np. z prośbą o wyjaśnienia lub usunięcie nieprawidłowości. To narzędzie o charakterze prewencyjnym – pozwolić rozwiązać problem zanim stanie się poważnym naruszeniem. Oznacza to zmianę filozofii nadzoru: z modelu reaktywnego, opartego na sankcjach, na podejście oparte na dialogu i współpracy. Brak reakcji na takie wystąpienie będzie mógł stanowić podstawę do wszczęcia formalnego postępowania.

Nowa ustawa pozwoli także UOKiK na zawieranie dobrowolnych porozumień z platformami internetowymi, organizacjami konsumenckimi i przedsiębiorcami zgodnie z rozporządzeniem 2023/988. Takie porozumienia – wzorowane na tzw. „memorandach of understanding” – mają służyć zwiększeniu bezpieczeństwa produktów i szybszej wymianie informacji o ryzykach. Z drugiej strony, UOKiK będzie mógł prowadzić akcje sprawdzające, czyli krótkie, tematyczne kontrole dotyczące określonych kategorii produktów lub ryzyk. To narzędzie elastycznego reagowania – szczególnie przydatne w przypadku sezonowych lub masowych zagrożeń.

Polecamy: Dziennik Gazeta Prawna - Pakiet Premium - subskrypcja cyfrowa

Zakup kontrolowany – narzędzie realnej weryfikacji rynku

Nowa ustawa przyzna Inspekcji Handlowej uprawnienie do dokonywania tzw. zakupu kontrolowanego, czyli nabycia produktu w celu jego sprawdzenia, bez ujawniania tożsamości organu. To rozwiązanie znane już z innych obszarów nadzoru rynku (nad jakością handlową produktów rolno-spożywczych), ale w systemie ogólnego bezpieczeństwa produktów pojawia się po raz pierwszy. Celem takiego zakupu będzie pozyskanie próbki produktu w warunkach rzeczywistej sprzedaży. Dzięki temu organy nadzoru będą mogły weryfikować faktyczny stan produktu, jego oznakowanie, instrukcje i zgodność z deklarowanymi właściwościami.

W praktyce zakup kontrolowany stanie się zapewne jednym z kluczowych narzędzi kontroli w epoce e-commerce. Pozwoli organom sprawdzać produkty oferowane na odległość tam, gdzie tradycyjna kontrola „na miejscu” jest niemożliwa. Zakup będzie mógł być dokonany anonimowo, a przedsiębiorca dowie się o nim dopiero po przeprowadzeniu badań lub analizy produktu.

W porównaniu z jeszcze obowiązującą ustawą to znaczące wzmocnienie pozycji nadzoru – z reaktywnego organu kontrolnego w aktywnego uczestnika rynku, zdolnego do monitorowania sprzedaży w taki sam sposób, w jaki funkcjonują konsumenci. Każdy produkt wprowadzany do obrotu lub udostępniany na odległość będzie mógł zostać realnie przetestowany przez organ nadzoru – bez zapowiedzi, bez kontroli w siedzibie i bez możliwości wcześniejszego przygotowania. W efekcie zwiększy się znaczenie wewnętrznych procedur zapewnienia bezpieczeństwa produktu (policy product compliance) oraz kontroli jakości w całym łańcuchu dostaw.

Nawet 1 mln zł kary administracyjnej

Nadzór nad ogólnym bezpieczeństwem produktów w nowym wydaniu będzie mieć nie tylko większy zasięg, ale i ostrzejsze zęby. Nowa ustawa przewidywać będzie administracyjne kary pieniężne w 26 przypadkach naruszenia obowiązków wynikających z rozporządzenia GPSR, z czego w pięciu mogą one sięgać nawet 1 000 000 zł. Tak dotkliwa kara może dotyczyć nie tylko producenta, ale również importera, dostawcy internetowej platformy handlowej oraz dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego.

To zasadnicza zmiana w porównaniu z ustawą z 2003 r., w której sankcje mają głównie charakter symboliczny – maksymalnie do 100 000 zł – i dosięgają wyłącznie do producenta lub dystrybutora. Teraz ustawodawca wprost przyjmie zasadę realnej dolegliwości i odstraszającej funkcji sankcji, zgodnej z wymogami GPSR, obejmując nią cały łańcuch dostaw.

Administracyjna kara pieniężna w wysokości do 1 000 000 zł będzie mogła dosięgnąć przede wszystkim producenta lub importera, który – wbrew obowiązkowi określonemu w art. 5 rozporządzenia 2023/988 – wprowadzi do obrotu produkt niezgodny z ogólnym wymaganiem bezpieczeństwa.

Tak wysoką karę przewidziano również wobec dostawcy internetowej platformy handlowych, jeśli nie wywiąże się z obowiązków określonych w art. 22 ust. 1, 2 lub 12 rozporządzenia 2023/988 albo nie wykona decyzji dotyczącej produktu niebezpiecznego, nakazującej:

  • usunięcie treści odnoszących się do oferty tego produktu ze swojego interfejsu online,
  • uniemożliwienie dostępu do tych treści lub
  • wyświetlenie na interfejsie online wyraźnego ostrzeżenia dotyczącego zagrożeń.

W praktyce oznacza to, że brak możliwości kontaktu z platformą, zignorowanie wezwania UOKiK, opóźnienie w usunięciu oferty lub niewłaściwe działanie w ramach systemu Safety Gate może skończyć się karą sięgającą miliona złotych.

Podobna odpowiedzialność będzie ciążyć na dostawcy usług społeczeństwa informacyjnego – na przykład operatorze sklepu internetowego lub usługodawcy prowadzącym sprzedaż online w imieniu przedsiębiorców. Podmiot ten może zostać ukarany kwotą do miliona złotych, jeśli nie wykona decyzji Prezesa UOKiK nakazującej ograniczenie dostępu do interfejsu online, gdy jest to konieczne dla natychmiastowego wyeliminowania poważnego ryzyka stwarzanego przez produkt.

Naruszenie obowiązków w zakresie ogólnego bezpieczeństwa produktu przestanie być jedynie „ryzykiem administracyjnym” – staje się realnym ryzykiem finansowym i reputacyjnym o strategicznym znaczeniu. UOKiK będzie mógł nie tylko nakazać wycofanie produktu, ale też nałożyć karę, która – posługując się językiem rynku – „zaboli nawet dużych graczy”.

Przy wymierzaniu kary Prezes UOKiK będzie miał obowiązek oceny nie tylko samego faktu naruszenia, ale także wagi i czasu jego trwania, skali działalności, wcześniejsze zachowanie, a przede wszystkim – to, czy współpracował i jak szybko reagował. W teorii to komunikat: nie chodzi o karanie za każdy błąd, ale o brak poczucia odpowiedzialności i lekceważenie ryzyka.

To już dosłownie ostatni dzwonek

Rozporządzenie (UE) 2023/988 obowiązuje od 13 grudnia 2024 r. Przez ostatni rok funkcjonowało w Polsce raczej jak znak ostrzegawczy niż realne zagrożenie. Przyjęcie przez Sejm ustawy ten znak zmienia w sygnał alarmowy. System, który dotąd działał w Polsce bez sankcji, dostanie za chwilę konkretne narzędzia do egzekwowania obowiązków – i realną siłę.

Z punktu widzenia biznesu to ostatni moment na dostosowanie się do unijnego standardu ogólnego bezpieczeństwa produktów – zanim nadzór zacznie działać pełną parą. Rozporządzenie GPSR lada moment zyska krajowy mechanizm egzekwowania: Inspekcja Handlowa – realne narzędzia kontroli, a UOKiK – prawo nakładania faktycznie dolegliwych sankcji. System ogólnego bezpieczeństwa produktów zostanie domknięty.

Ten, kto wciąż traktuje rozporządzenie GPSR jako abstrakcję, może się wkrótce przekonać, że ta „abstrakcja” może kosztować milion złotych – lub więcej, bo w przypadku kilku naruszeń kary mogą się kumulować.

oprac. Emilia Panufnik
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Ci, którzy robią pranie w ten sposób, będą za to słono płacić. Nie ma litości, są kary. To nawet 5 tysięcy złotych!

Puszczenie w ruch automatycznej pralki w nocy, kiedy można skorzystać z niżej taryfy za prąd, może się skończyć finansową katastrofą dla tych, którzy robią to w mieszkaniu w bloku? Okazuje się, że za ten sposób szukania oszczędności grozi… kara sięgająca nawet 5 tysięcy złotych. Jak to możliwe!

Likwidacja abonamentu RTV nie wcześniej niż w 2027 r. - jest pierwszy prawny konkret. A co w zamian? Kto będzie płacił na publiczną telewizję i radiofonię?

O likwidacji abonamentu RTV mówiło się wiele od dłuższego czasu. Mamy wreszcie pierwszy prawny konkret w tej sprawie, a jest nim projekt nowelizacji ustawy o radiofonii i telewizji oraz niektórych innych ustaw, którego obszerne założenia zostały opublikowane 5 grudnia 2025 r. w Wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów. W tych założeniach wprost planowane jest uchylenie ustawy o opłatach abonamentowych, a co za tym idzie likwidację obowiązku płacenia tzw. abonamentu RTV. Za opracowanie gotowego projektu jest odpowiedzialna Marta Cienkowska Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Projekt – zgodnie z założeniami MKiDN- ma być przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do Sejmu w II albo III kwartale 2026 r. A zatem – jeżeli wszystko pójdzie po myśli projektodawców – likwidacja abonamentu RTV będzie możliwa najwcześniej od 2027 roku.

Koniec z nadużywaniem przez pracodawców B2B, umów zlecenia i umów o dzieło – 1 stycznia 2026 r. zostaną one przekształcone w umowy o pracę. PIP zyskuje uprawnienia, jakich nie miał dotąd żaden inny urząd

W dniu 4 grudnia br. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zakłada on m.in. uprawnienie Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych (czyli umów zlecenia i umów o dzieło) oraz B2B w umowy o pracę. Ma to istotnie ograniczyć nadużycia pracodawców względem pracowników, polegające na zawieraniu przez nich umów cywilnoprawnych lub nawiązywaniu stosunku B2B z pracownikami, w warunkach, w których powinna zostać zawarta z nimi umowa o pracę.

Masz słup na działce? Ten wyrok TK otwiera Ci drogę do wynagrodzenia za bezumowne korzystanie przez firmę przesyłową. Nie można zasiedzieć służebności gruntowej o treści służebności przesyłu

W dniu 2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem w sprawie P 10/16 orzekł, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, ze zm.), rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed wejściem w życie art. 305(1)-305(4) ustawy – Kodeks cywilny, w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał uznał, że dotychczasowe orzecznictwo dopuszczające możliwość nabycia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu naruszyło zasadę numerus clausus praw rzeczowych kreując niespójny systemowo rodzaj służebności, przez co doszło do ograniczenia prawa własności. Właściciele nieruchomości nie byli bowiem w stanie przewidzieć skutków braku swojej aktywności czyli utraty swoich praw względem nieruchomości skoro przed rokiem 2008 r. nie istniała służebność przesyłu. Wyrok ten jest bardzo ważny dla przedsiębiorstw przesyłowych, które nie posiadają tytułu prawnego do posadowionych na nieruchomościach innych osób urządzeń, jak również dla tysięcy właścicieli działek, przez które te urządzenia przebiegają. O ile dla tej drugiej grupy osób to bardzo dobra wiadomość bo otwiera przed nimi nowe możliwości, o tyle dla przedsiębiorstw przesyłowych wyrok Trybunału oznacza duże kłopoty i jeszcze większe koszty.

REKLAMA

Bon senioralny 2026 - ile, dla kogo, kryteria dochodowe. Rzadko kto dostanie 2150 zł co miesiąc: tylko niektórzy seniorzy 85+ najbardziej potrzebujący pomocy

W 2026 roku ma wejść w życie ustawa o bonie senioralnym. Głównym celem tej ustawy ma być wsparcie finansowe osób aktywnych zawodowo w zapewnieniu opieki nad członkami ich rodzin - seniorami w wieku 75 lat lub więcej. Projekt tej ustawy – przygotowany przez Ministra ds. Polityki Senioralnej - jest obecnie na finiszu rządowych prac legislacyjnych (obecnie na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów) i nie został jeszcze wniesiony do Sejmu. Zatem ustawa ta ma bardzo niewielkie szanse wejść w życie 1 stycznia 2026 r. – jak przewiduje obecny projekt.

Komisja. WZON albo PZON. Trzy pytania. I z orzeczenia o niepełnosprawności znika niepełnosprawność
W 2026 r. opiekun + osoba niepełnosprawna nie będą mieli 7421 zł. Opiekun nie pójdzie też do pracy

Pierwsza oczekiwana przez osoby niepełnosprawne zmiana, to łączenie: 1) świadczenia wspierającego (otrzymuje osoba niepełnosprawna - przeszło 4000 zł w wariancie 100 punktów - dokładnie jest to 4134 zł) i 2) pielęgnacyjnego (otrzymuje opiekun - w 2026 r. przeszło 3000 zł - dokładnie 3287 zł). Dałoby to poważną kwotę do 7421 zł miesięcznie według wysokości świadczeń do końca lutego 2026 r. O ile świadczenie wspierające WZON i ZUS przyznaliby w maksymalnym wymiarze (za 100 punktów). Od marca 2026 r. (po podwyżkach świadczenia wspierającego) byłoby jeszcze więcej. No, ale nie będzie możliwości łączenia tych popularnych świadczeń. To już pewne, że tak nie będzie. Dlaczego? To oczywiste - nie ma środków w budżecie. Druga oczekiwana przez osoby niepełnosprawne zmiana to zgoda przepisów na możliwość pójścia do pracy przez opiekuna osoby niepełnosprawnej (mającego stare świadczenie pielęgnacyjne). Dziś opiekun musi wybrać - 1) praca albo 2) opieka nad np. schorowaną matką. W 2026 r. obie zmiany (łączenie świadczeń i łączenie pracy z opieką) są nierealne (na dziś) do wprowadzenia. Dużo się dyskutowało o tym w środowisku osób niepełnosprawnych, były nadzieje, ale rząd nie wprowadzi tych zmian.

NSA walczy z patologią w MOPS. Urzędnicy seryjnie uznają niepełnosprawnych za osoby samodzielne i bez świadczeń

Twoja mama ma orzeczenie o niepełnosprawności (stopień znaczny). Choroba jest bardzo poważna i mama waży 30 kg. Przychodzi Pani z MOPS. Daje mamie do wypełnienia ankietę. Przeprowadza wywiad środowiskowy. I Pani z MOPS uznaje, że z mamą nie jest tak źle. Twoja mama jest według niej całkiem sprawna. Bo np. da radę przetuptać sama do łazienki. Albo sama (choć z trudem i niezgrabnie) zrobi herbatę. W konsekwencji Tobie nie przysługuje stare świadczenie pielęgnacyjne (w 2026 r. 3287 zł miesięcznie). Zastanawiasz się. Pani z MOPS nie jest lekarzem. I właśnie podważyła zapisy orzeczenia o niepełnosprawności wystawionego przez lekarza. Ankietą (mama odpowiadała na pytania, co może sama zrobić) oraz wywiadem środowiskowym. Ten opis to dzień codzienny rodzin z osobami niepełnosprawnymi. Jest to patologia występująca w całej Polsce. MOPS nie tylko nie widzą łamania prawa przez siebie, ale przyjęły, że mają wręcz obowiązek dopełniać swoimi ustaleniami z wywiadu środowiskowego (i ankiet) decyzje lekarzy zawarte w orzeczeniach o niepełnosprawności. Tymczasem sędziowie NSA mówią "Tak nie wolno. Nie macie prawa".

REKLAMA

Zleceniobiorca może korzystać z samochodu, ale musi zapłacić podatek. Tylko jak to prawidłowo policzyć?

Nie tylko pracownik uzyskuje przychód, gdy korzysta ze służbowego samochodu na potrzeby prywatne. Ale tylko w jego przypadku ten przychód określa się ryczałtowo. Co to oznacza i jak to prawidłowo policzyć?

Nowe świadczenie dla seniorów: bon senioralny 2150 zł miesięcznie. Decyduje średni miesięczny dochód

Rząd kończy prace nad trzema rozwiązaniami, które mają odmienić życie osób starszych w Polsce. Bon senioralny, najem senioralny oraz nowy program dziennych miejsc pobytu to kompleksowy pakiet wsparcia, który ma zapewnić seniorom bezpieczeństwo, lepsze warunki mieszkaniowe i codzienną opiekę. Minister Marzena Okła-Drewnowicz zapowiada, że to początek nowej jakości w polityce senioralnej – opartej na godności, aktywności i realnym wsparciu dla osób starszych oraz ich rodzin.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA