Ten bezwzględny obowiązek dotyczy wszystkich właścicieli domów i mieszkań. Kara za jego niedopełnienie to 5 tysięcy złotych. Wskazali konkretny termin

REKLAMA
REKLAMA
Obowiązki, terminy i sankcje wprowadzają nowe przepisy przeciwpożarowe, które w nadchodzących latach obejmą niemal każdego właściciela domu i mieszkania w Polsce. Chodzi o czujniki dymu oraz tlenku węgla, które staną się koniecznym wyposażeniem lokali ogrzewanych paliwem stałym, ciekłym lub gazowym. Brak dostosowania się do tych wymogów może mieć poważne konsekwencje.
- Czujniki czadu i dymu. Nowe obowiązki dla właścicieli mieszkań
- Niektórych obowiązek montażu urządzeń już obowiązuje
- Wynajmujesz noclegi? Prawo nie zostawia wątpliwości
- Czad nie ostrzega. Dlaczego czujniki są tak ważne
- Starsze domy też trzeba dostosować
- Alarmistyczne statystyki strażaków
- Kary za brak czujnika sięgają kilku tysięcy złotych
Czujniki czadu i dymu. Nowe obowiązki dla właścicieli mieszkań
Nowelizacja rozporządzenia w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów wprowadza obowiązek stosowania czujek dymu oraz czujek tlenku węgla także w pomieszczeniach mieszkalnych.
REKLAMA
REKLAMA
Obowiązek dotyczy wszystkich lokali, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego. Oznacza to, że przepisy obejmą m.in. mieszkania z piecami węglowymi, kotłami gazowymi, kominkami czy ogrzewaniem olejowym.
Celem zmian jest ograniczenie liczby pożarów oraz zatruć tlenkiem węgla, do których wciąż dochodzi w prywatnych domach i mieszkaniach.
Niektórych obowiązek montażu urządzeń już obowiązuje
W kolejnych latach regulacje będą obejmować następne grupy obiektów. Od stycznia 2026 roku obowiązek montażu czujników dymu i tlenku węgla został rozszerzony na obiekty handlowe, produkcyjne oraz magazynowe. Z kolei od 30 czerwca 2026 roku nowe przepisy obejmą także istniejące lokale mieszkalne wykorzystywane do świadczenia usług hotelarskich. Oznacza to, że właściciele mieszkań wynajmowanych krótkoterminowo będą musieli dostosować swoje lokale do nowych wymogów wcześniej niż pozostali właściciele nieruchomości.
REKLAMA
Wynajmujesz noclegi? Prawo nie zostawia wątpliwości
Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej zwraca szczególną uwagę na lokale, w których świadczone są usługi hotelarskie.
- Pomieszczenia i lokale mieszkalne, w których świadczone są usługi hotelarskie (tj. związane z krótkotrwałym, ogólnie dostępnym wynajmowaniem domów, mieszkań, pokoi, miejsc noclegowych etc.) należy wyposażyć w autonomiczne czujki dymu oraz autonomiczne czujki tlenku węgla możliwie szybko. Dlatego, że przy tego rodzaju działalności mamy do czynienia z przypadkami udostępniania pomieszczeń lub lokali innym osobom, które nocują tam i nie są zapoznane z budynkiem oraz występującymi w nim rozwiązaniami z zakresu ochrony przeciwpożarowej – wskazano w komunikacie.
W praktyce oznacza to jedno. Jeśli ktoś oferuje nocleg, bierze odpowiedzialność za bezpieczeństwo tych, którzy z noclegu korzystają. I nie jest to już kwestia dobrej woli, ale obowiązującego prawa.
Czad nie ostrzega. Dlaczego czujniki są tak ważne
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, powstaje w wyniku niecałkowitego spalania materiałów palnych. Jest silnie toksyczny, bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Człowiek nie jest w stanie wyczuć jego obecności bez specjalistycznego urządzenia.
Czad wiąże się z hemoglobiną, blokując transport tlenu w organizmie. Zatrucie może prowadzić do utraty przytomności i śmierci – bardzo często we śnie, bez żadnych wcześniejszych sygnałów ostrzegawczych. To właśnie dlatego tlenek węgla nazywany jest „cichym zabójcą”.
Starsze domy też trzeba dostosować
Choć obecnie obowiązek montażu czujek dotyczy przede wszystkim nowych budynków, właściciele starszych domów i mieszkań również nie unikną zmian. W przypadku już istniejących lokali mieszkalnych obowiązek montażu czujek dymu i czujek tlenku węgla wejdzie w życie z początkiem stycznia 2030 roku.
Zgodnie z nowymi przepisami w pomieszczeniach mieszkalnych, w których odbywa się spalanie paliwa stałego, ciekłego lub gazowego, musi znaleźć się co najmniej jedna autonomiczna czujka dymu.
Alarmistyczne statystyki strażaków
Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej przytacza dane, które pokazują skalę problemu.
- Każdego roku w naszych mieszkaniach i domach powstaje kilkadziesiąt tysięcy pożarów w przestrzeniach mieszkalnych i ponad tysiąc zatruć tlenkiem węgla. Dom jest miejscem, w którym każdy z nas czuje się najbezpieczniej. A mimo to właśnie tam ginie największa liczba osób, a ofiarami pożarów są najczęściej ich sprawcy – podkreśla PSP. To właśnie te statystyki stoją za decyzją o zaostrzeniu przepisów.
Kary za brak czujnika sięgają kilku tysięcy złotych
Choć rozporządzenie nie wprowadza osobnego taryfikatora kar, naruszenie zasad ochrony przeciwpożarowej może skutkować mandatem lub grzywną sięgającą 5 tys. złotych.
W razie pożaru lub zatrucia tlenkiem węgla właściciel nieruchomości musi liczyć się również z konsekwencjami ze strony ubezpieczyciela. Brak wymaganych zabezpieczeń może stać się podstawą do odmowy wypłaty odszkodowania.
Czujnik kosztuje kilkadziesiąt złotych. Zaniedbanie – wielokrotnie więcej. A życia ludzkiego nie da się przeliczyć na żadną kwotę, niezależnie od tego, co zapisano w przepisach.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



