WIBOR i jego wpływ na ratę kredytu. Polemika Związku Banków Polskich

REKLAMA
REKLAMA
Artykuł opublikowany na łamach Infor.pl pt. „Jak WIBOR wpływa na ratę kredytu i jak jest ustalana jego wysokość?”, którego autorem jest radca prawny Łukasz Hirsz, poświęcony jest wskaźnikowi referencyjnemu WIBOR oraz jego znaczeniu dla wysokości rat kredytowych. W ocenie Związku Banków Polskich tak istotne zagadnienie wymaga prowadzenia analizy w sposób uporządkowany, z wyraźnym rozróżnieniem pomiędzy oceną ekonomiczną, narracją publicystyczną a analizą prawną opartą na obowiązujących przepisach prawa. Analizowany artykuł tego rozróżnienia nie zachowuje, co prowadzi do wniosków, które nie wynikają z obowiązującego stanu prawnego, lecz z połączenia selektywnie dobranych faktów z ocenami o charakterze pozaprawnym.
- Status prawny wskaźnika WIBOR
- Nadzór nad funkcjonowaniem WIBOR
- Konstrukcja definicji WIBOR
- WIBOR a inne wskaźniki referencyjne
- WIBOR w umowach kredytowych
Niniejsza polemika dotyczy artykułu dostępnego pod poniższym linkiem:
REKLAMA
REKLAMA
Status prawny wskaźnika WIBOR
Punktem wyjścia do dalszych rozważań musi być jednoznaczne określenie statusu prawnego WIBOR. Wbrew sugestiom zawartym w artykule wskaźnik ten nie funkcjonuje w próżni normatywnej ani nie opiera się wyłącznie na regulacjach wewnętrznych prywatnego podmiotu. WIBOR jest wskaźnikiem referencyjnym w rozumieniu rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/1011 w sprawie wskaźników referencyjnych, zwanego dalej rozporządzeniem BMR. Rozporządzenie to jest bezpośrednio stosowane i stanowi podstawowy akt regulujący rynek benchmarków w Unii Europejskiej. Obejmuje ono zarówno zasady opracowywania i administrowania wskaźnikami referencyjnymi, jak i ich stosowania w instrumentach finansowych oraz w umowach z klientami. W tym kontekście teza o braku „legalnej definicji” WIBOR w prawie krajowym wymaga zasadniczej korekty. Fakt, że pojęcie to nie zostało zdefiniowane w kodeksie cywilnym, nie oznacza braku jego normatywnego umocowania. Model regulacji rynku finansowego w Unii Europejskiej opiera się w wielu obszarach na bezpośrednio stosowanych rozporządzeniach, które zastępują lub uzupełniają regulacje krajowe. Tak jest również w przypadku wskaźników referencyjnych. Pomijanie rozporządzenia BMR i sprowadzanie problemu do braku definicji ustawowej prowadzi do fałszywego obrazu normatywnej luki, która w rzeczywistości nie istnieje.
Z tego samego powodu nieuprawnione jest przedstawianie regulaminu GPW Benchmark S.A. jako podstawowego źródła zasad ustalania WIBOR. Regulamin ten nie stanowi autonomicznego aktu normatywnego i nie funkcjonuje obok prawa powszechnie obowiązującego. Jest on elementem dokumentacji metodologicznej wymaganej przez rozporządzenie BMR i podlega ocenie w ramach tego reżimu. Administrator wskaźnika referencyjnego nie ma swobody w kształtowaniu metodologii według własnego uznania. Przeciwnie, jest zobowiązany do spełniania szeregu szczegółowych wymogów dotyczących reprezentatywności wskaźnika, jakości danych wejściowych, przejrzystości procesu ustalania stawek oraz zarządzania potencjalnymi konfliktami interesów. Pomijanie tych elementów prowadzi do uproszczonego i nieprawdziwego obrazu mechanizmu ustalania WIBOR.
Nadzór nad funkcjonowaniem WIBOR
W tym miejscu konieczne jest również jednoznaczne uwzględnienie krajowego wymiaru nadzoru nad administratorem wskaźnika. GPW Benchmark S.A. podlega bezpośredniemu nadzorowi Komisji Nadzoru Finansowego jako właściwego organu krajowego w rozumieniu rozporządzenia BMR. Nadzór ten nie ma charakteru wyłącznie formalnego ani deklaratywnego. Obejmuje on ocenę spełniania przez administratora wymogów organizacyjnych, zasad pozyskiwania i weryfikacji danych wejściowych, stosowania hierarchii danych, zarządzania konfliktami interesów oraz funkcjonowania systemów kontroli wewnętrznej. Komisja Nadzoru Finansowego dysponuje także instrumentami nadzorczymi o charakterze władczym, w tym możliwością wydawania zaleceń, przeprowadzania kontroli oraz nakładania sankcji administracyjnych. Pomijanie tej okoliczności prowadzi do błędnego wniosku, że WIBOR funkcjonuje poza systemem krajowego nadzoru finansowego, co nie znajduje potwierdzenia w obowiązującym stanie prawnym.
REKLAMA
Należy przy tym wyraźnie podkreślić, że nadzór nad funkcjonowaniem WIBOR nie ogranicza się wyłącznie do kontroli sprawowanej nad administratorem wskaźnika. Równie istotnym elementem systemu jest sprawowany na podstawie ustawy o nadzorze nad rynkiem finansowym nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad bankami pełniącymi rolę uczestników fixingu (panelu), przekazujących dane wykorzystywane do ustalania wskaźnika referencyjnego. Banki te pozostają pod stałym nadzorem ostrożnościowym i regulacyjnym KNF, który obejmuje całokształt ich działalności, w tym sposób zarządzania ryzykiem, systemy kontroli wewnętrznej, procesy raportowania oraz zgodność działania z przepisami prawa i regulacjami sektorowymi.
W tym zakresie istotne jest, że przekazywanie danych na potrzeby ustalania WIBOR nie stanowi swobodnej aktywności pozostającej poza nadzorem i jakimikolwiek regułami prawnymi, lecz jest elementem działalności bankowej podlegającej standardowym mechanizmom kontrolnym oraz dodatkowym wymogom wynikającym z art. 15 i 16 BMR. KNF posiada kompetencje do weryfikowania rzetelności i zgodności działań banków z obowiązującymi regulacjami, w tym do badania sposobu przygotowywania danych, procedur wewnętrznych oraz mechanizmów zapobiegających konfliktom interesów. Ewentualne naruszenia w tym obszarze podlegałyby ocenie w ramach nadzoru nad działalnością bankową, niezależnie od nadzoru sprawowanego nad administratorem wskaźnika.
Z perspektywy oceny legalności i wiarygodności WIBOR oznacza to, że system nadzoru ma charakter wielowarstwowy i obejmuje zarówno administratora wskaźnika, jak i podmioty uczestniczące w procesie jego ustalania. Pomijanie tego elementu prowadzi do nieuprawnionego uproszczenia obrazu funkcjonowania wskaźnika referencyjnego i sugeruje brak kontroli nad działaniami banków–podmiotów przekazujących dane, co nie znajduje potwierdzenia w obowiązującym porządku prawnym ani w praktyce nadzorczej.
Konstrukcja definicji WIBOR
Kolejnym elementem wymagającym uporządkowania jest krytyka odnosząca się do konstrukcji definicji WIBOR, w szczególności do użycia sformułowania wskazującego na transakcje, które banki „mogłyby” zawierać. Element ten bywa przedstawiany jako dowód oderwania wskaźnika od rzeczywistości rynkowej. Taka interpretacja pomija jednak istotę wskaźników referencyjnych typu IBOR. WIBOR, podobnie jak inne wskaźniki tego rodzaju, ma charakter forward-looking, a więc uwzględnia nie tylko dane historyczne, lecz także oczekiwania rynkowe co do przyszłych warunków gospodarczych. Taki model został wprost zaakceptowany przez prawodawcę unijnego. Rozporządzenie BMR dopuszcza stosowanie danych modelowych oraz ocen eksperckich w sytuacjach ograniczonej płynności rynku bazowego, uznając je za element zgodny z celem regulacji, jakim jest zapewnienie ciągłości i funkcjonalności wskaźników referencyjnych.
W tym kontekście argument dotyczący niskiej transakcyjności niezabezpieczonego rynku międzybankowego również wymaga doprecyzowania. Spadek wolumenu tego rodzaju transakcji jest zjawiskiem znanym i szeroko opisywanym, wynikającym z globalnych zmian regulacyjnych oraz ostrożnościowych po kryzysie finansowym z 2008 r. Nie jest to zjawisko specyficzne dla rynku polskiego ani dla WIBOR. Co istotne, prawodawca unijny uwzględnił tę zmianę strukturalną przy projektowaniu rozporządzenia BMR, przewidując mechanizmy dostosowawcze, takie jak hierarchia danych oraz wykorzystanie rynków powiązanych. Funkcjonowanie WIBOR w warunkach ograniczonej płynności rynku bazowego nie stanowi więc odstępstwa od regulacji, lecz jej realizację.
Nieuprawnione jest także przeciwstawianie reprezentatywności wskaźnika jego powszechności. Reprezentatywność nie oznacza udziału wszystkich podmiotów działających w sektorze bankowym, lecz zdolność do wiarygodnego i powtarzalnego odzwierciedlania warunków rynkowych. Konstrukcja panelowa, oparta na ograniczonej liczbie największych i najbardziej aktywnych uczestników rynku, jest standardem międzynarodowym i znajduje oparcie zarówno w rozporządzeniu BMR, jak i w praktyce nadzorczej. Twierdzenie, że brak udziału mniejszych instytucji podważa rynkowy charakter WIBOR, nie znajduje uzasadnienia w obowiązujących regulacjach oraz stanowisku Komisji Nadzoru Finansowego.
WIBOR a inne wskaźniki referencyjne
Szczególnej ostrożności wymaga również sposób, w jaki artykuł odwołuje się do historycznych afer związanych z manipulacją wskaźnikami LIBOR i EURIBOR. Przypadki te miały miejsce w zupełnie innym stanie prawnym i były jedną z głównych przyczyn wprowadzenia rozporządzenia BMR. Przywoływanie ich bez wykazania konkretnych naruszeń obowiązujących obecnie przepisów w odniesieniu do WIBOR ma charakter niczym nie uzasadnionej spekulacji, a nie argumentu prawnego. Nie może ono stanowić podstawy do generalnego podważania wiarygodności wskaźnika funkcjonującego w ramach nowego, znacznie bardziej restrykcyjnego reżimu regulacyjnego.
WIBOR w umowach kredytowych
Odrębnego omówienia wymaga również kwestia funkcjonowania WIBOR w umowach kredytowych oraz sposób, w jaki artykuł opisuje relację pomiędzy bankiem a klientem. W tym obszarze szczególnie widoczne jest mieszanie argumentów prawnych z ocenami o charakterze ekonomicznym i aksjologicznym, co prowadzi do uproszczonego obrazu konstrukcji umów kredytowych opartych o zmienne oprocentowanie. WIBOR nie funkcjonuje w umowie kredytowej jako samodzielne świadczenie banku ani jako instrument dowolnie kształtowany w relacji z klientem. Jest on elementem konstrukcyjnym oprocentowania zmiennego, które składa się z dwóch wyraźnie rozdzielonych komponentów: stałej marży banku oraz zmiennego wskaźnika referencyjnego. Taki model oprocentowania jest powszechnie stosowany na rynkach finansowych i nie stanowi specyfiki rynku polskiego. WIBOR pełni w umowie funkcję obiektywnego punktu odniesienia, którego wartość jest ustalana poza relacją umowną pomiędzy bankiem a kredytobiorcą. Z tego punktu widzenia nietrafne jest sugerowanie, że WIBOR stanowi instrument, za pomocą którego bank jednostronnie kształtuje wysokość świadczenia klienta. Bank nie ustala wartości wskaźnika referencyjnego ani nie ingeruje w jego poziom w ramach indywidualnej relacji umownej. Zmiana wysokości raty kredytowej wynika z mechanizmu zmiennego oprocentowania, na który strony umawiają się w momencie zawarcia umowy, a nie z późniejszych decyzji banku podejmowanych wobec konkretnego klienta.
Konieczne jest również wyraźne rozróżnienie pomiędzy ryzykiem ekonomicznym a wadliwością prawną umowy. Wzrost wysokości rat kredytowych, nawet gwałtowny i społecznie dotkliwy, nie przesądza sam w sobie o niezgodności mechanizmu oprocentowania z prawem ani o abuzywności postanowień umownych. Ryzyko zmiany poziomu stóp procentowych jest immanentnym elementem umów o zmiennym oprocentowaniu i jako takie było przedmiotem regulacji oraz obowiązków informacyjnych na etapie zawierania umowy. Ocena, czy obowiązki te zostały wykonane prawidłowo w konkretnym przypadku, wymaga analizy indywidualnej treści umowy oraz okoliczności jej zawarcia, a nie generalnych ocen dotyczących samego istnienia WIBOR.
Artykuł zdaje się sugerować, że problemy związane z funkcjonowaniem WIBOR automatycznie przekładają się na wadliwość umów kredytowych. Takie uproszczenie nie znajduje oparcia w obowiązującym porządku prawnym. Nawet ewentualne wątpliwości co do konstrukcji wskaźnika referencyjnego nie oznaczają automatycznie nieważności umów, w których wskaźnik ten został zastosowany. Prawo cywilne oraz prawo konsumenckie posługują się precyzyjnymi instrumentami oceny skutków wadliwości postanowień umownych, a każda taka ocena musi uwzględniać zarówno treść umowy, jak i funkcję, jaką dane postanowienie pełni w całej konstrukcji stosunku zobowiązaniowego. Z perspektywy relacji klientowskich istotne jest także to, że WIBOR jako wskaźnik referencyjny podlega jednolitym zasadom publikacji i jest dostępny publicznie. Nie jest on elementem ukrytym ani ustalanym w sposób nieprzejrzysty w relacji bank–klient. Jego zmienność i zależność od czynników rynkowych stanowiły od lat jeden z podstawowych elementów opisu ryzyka kredytowego w produktach o zmiennym oprocentowaniu. Ocena, czy zakres i forma przekazywanych informacji były wystarczające w konkretnych przypadkach, powinna być prowadzona w sposób zindywidualizowany, a nie poprzez generalne kwestionowanie mechanizmu oprocentowania jako takiego.
Z perspektywy Związku Banków Polskich kluczowe jest zachowanie precyzji pojęciowej i konsekwentne oddzielenie oceny prawnej WIBOR oraz umów kredytowych opartych o ten wskaźnik od ocen ekonomicznych i publicystycznych. Ochrona klientów rynku finansowego oraz stabilność obrotu prawnego nie są wartościami przeciwstawnymi. Wymagają one jednak prowadzenia debaty w oparciu o obowiązujące przepisy, mechanizmy nadzorcze oraz rzetelną analizę prawną, a nie uproszczone tezy kwestionujące rozwiązania funkcjonujące na regulowanym rynku finansowym. Na tym poziomie ta dyskusja powinna pozostać.
r.pr. Wojciech Kapica, Związek Banków Polskich
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA

![Kredyty z WIBOR nie są wadliwe, nie będzie masowego podważania umów w sądach ani eldorado dla kancelarii prawniczych [polemika]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLmluZm9yLnB/sL3AvX2ZpbGVzLzM4NDU5MDAwL3ByYX/dvLXNhZC1waWVuaWFkemUta29zenR5L/WthbGt1bGF0b3ItMzg0NTg4OTUuanBnIn0.jpg)
![Jak WIBOR wpływa na ratę kredytu? [Polemika]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nL/mluZm9yLnBsL3AvX2ZpbG/VzLzM3NDM0MDAwL3dpYm9/yLTM3NDMzNjcxLmpwZyJ9.jpg)