REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

TSUE: Każdy twórca internetowy może być operatorem. Grozi nawet 5 lat więzienia za udostępnienie zakazanych treści

Robert Nogacki
radca prawny
Kancelaria Prawna Skarbiec
Kancelaria Prawna Skarbiec świadczy doradztwo prawne z zakresu prawa podatkowego, gospodarczego, cywilnego i karnego.
internet prawo
TSUE: Każdy twórca internetowy może być operatorem. Grozi nawet 5 lat więzienia za udostępnienie zakazanych treści
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Lutowa opinia Rzecznika Generalnego TSUE w sprawie C-67/25 wyznacza nową granicę odpowiedzialności prawnej w przestrzeni cyfrowej. Każdy twórca internetowy — niezależnie od skali działalności, modelu finansowania czy komercyjnego charakteru publikacji — może potencjalnie zostać uznany za „operatora” w rozumieniu rozporządzenia 833/2014 i ponieść odpowiedzialność karną za udostępnianie treści objętych unijnym zakazem nadawania. Znajomość prawa sankcyjnego przestaje być domeną prawników i compliance officerów — staje się elementem niezbędnej staranności każdego, kto działa w internecie.

Trzech twórców internetowych stanęło przed niemieckim sądem karnym za udostępnianie na blogu filmów z kanału RT Deutschland — objętego unijnym zakazem nadawania. Ich blog był bezpłatny, a jedynym źródłem przychodów były dobrowolne datki czytelników. 12 lutego 2026 r. Rzecznik Generalny Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej stwierdził, że nie ma to żadnego znaczenia. Grozi im do 5 lat pozbawienia wolności.

REKLAMA

REKLAMA

Sprawa C-67/25: element rosyjskiej infrastruktury dezinformacyjnej

Sprawa C-67/25 nie dotyczy wyłącznie trzech oskarżonych z Saarbrücken. Stanowi jedno z pierwszych postępowań karnych wymierzonych w ogniwo rosyjskiej infrastruktury obchodzenia sankcji medialnych — sieci, w której pozornie niezależne blogi i kanały w mediach społecznościowych pełnią funkcję przekaźników propagandy zakazanej na terytorium UE.

RT Deutschland — finansowany z budżetu państwa rosyjskiego (według Atlantic Council roczny budżet RT sięgał 445 mln USD) — nigdy nie posiadał ważnej niemieckiej licencji nadawczej. W lutym 2022 r. niemiecka Komisja ZAK zakazała jego nadawania z powodu braku licencji, a sankcje UE z marca 2022 r. (rozporządzenie 2022/350) ustanowiły całkowity zakaz nadawania treści RT na terytorium Unii.

Pomimo tego zakazu treści RT pozostają dostępne online. Correctiv.Faktencheck zidentyfikował w lutym 2026 r. ponad 20 aktywnych domen-lustrzanych RT DE dostępnych z terytorium Niemiec, osiągających łącznie ok. 2,6 mln odsłon miesięcznie. Równolegle Rosja prowadzi zorganizowane kampanie dezinformacyjne — operacja Doppelganger, przypisywana moskiewskiej Social Design Agency, polegała na tworzeniu fałszywych witryn imitujących renomowane europejskie media. Blog „Live-Ticker”, na którym oskarżeni publikowali filmy RT, wpisywał się w ten sam ekosystem.

REKLAMA

„Operatorem” jest każdy, kto nadaje — niezależnie od modelu biznesowego

Landgericht Saarbrücken wystąpił do TSUE z pytaniem prejudycjalnym: czy osoby fizyczne prowadzące niekomercyjną stronę internetową, utrzymywaną z dobrowolnych wpłat, mogą być uznane za „operatorów” w rozumieniu art. 2f ust. 1 rozporządzenia 833/2014?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Rzecznik Generalny Rimvydas Norkus przeprowadził kompleksową analizę i zajął jednoznaczne stanowisko: „pojęcie ‘operatora’ ma charakter funkcjonalny i technologicznie neutralny”. Obejmuje każdą osobę fizyczną lub prawną sprawującą faktyczną kontrolę nad procesem nadawania treści.

Kluczowe argumenty opinii

• Art. 2f ust. 1 rozporządzenia nie zawiera wymogu prowadzenia działalności gospodarczej czy zawodowej. Wymienia natomiast platformy internetowe i aplikacje do udostępniania wideo — narzędzia powszechnie wykorzystywane przez osoby prywatne, w tym vlogerów i influencerów. Gdy prawodawca unijny zamierzał ograniczyć zakaz do podmiotów gospodarczych, czynił to wprost — jak w art. 3r ust. 4 tego samego rozporządzenia.

• Wytyczne Komisji Europejskiej (Consolidated FAQs), sugerujące wymóg „działalności handlowej lub zawodowej”, nie mają mocy wiążącej. Nie pochodzą od Rady — jedynego autora rozporządzenia — a sama Komisja przyznaje, że wyłączna kompetencja do wykładni prawa UE przysługuje Trybunałowi.

• Zawężająca wykładnia umożliwiłaby przenoszenie zakazanych treści do tzw. mediów alternatywnych, które wymykałyby się regulacji. Rzecznik podkreślił, że „takie platformy mogą paradoksalnie stawać się skuteczniejszymi nośnikami dezinformacji niż media tradycyjne — właśnie dzięki pozorowi autentyczności i niezależności”.

• Czas trwania i intensywność działalności nie mają znaczenia dla kwalifikacji. W kontekście cyfrowym nawet pojedyncze udostępnienie treści może dotrzeć do szerokiego grona odbiorców.

Datki jako wskaźnik ryzyka

Rzecznik stwierdził, że choć cel gospodarczy nie jest warunkiem uznania za operatora, to wysokość datków może stanowić istotny wskaźnik kontekstowy. Kwota ponad 60 000 euro zebrana w niespełna półtora roku świadczy o zorganizowanej strukturze wykraczającej poza ramy indywidualnej wypowiedzi. Sam model finansowania z datków — przy braku przejrzystości finansowej i mechanizmów kontroli porównywalnych z profesjonalnymi mediami — stwarza środowisko sprzyjające ingerencji zewnętrznych interesów, w tym państw trzecich.

Wolność słowa a sankcje: gdzie przebiega granica?

Opinia zawiera istotne zastrzeżenia równoważące szeroką wykładnię. Rzecznik przywołał zasadę „nullum crimen sine lege certa” (art. 49 ust. 1 Karty Praw Podstawowych UE) — norma karna musi być na tyle jasna i przewidywalna, by obywatel mógł w chwili działania ocenić jego konsekwencje prawne.

Ingerencja w wolność wypowiedzi (art. 11 Karty) przeszła test proporcjonalności: jest przewidziana ustawą, realizuje uzasadniony cel interesu ogólnego i nie narusza istoty prawa — ogranicza się do tymczasowego zakazu nadawania konkretnych treści zidentyfikowanych jako propaganda.

Szeroka wykładnia pojęcia operatora nie oznacza automatycznej odpowiedzialności karnej. Prawo karne wymaga umyślności i świadomości bezprawności — osoba nieświadomie udostępniająca zakazaną treść nie jest w tej samej sytuacji co osoba systematycznie rozpowszechniająca materiały RT na dedykowanej platformie.

Konsekwencje praktyczne dla twórców internetowych

W Niemczech naruszenie zakazu z art. 2f zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (§ 18 AWG), a po nowelizacji z lutego 2026 r. kwalifikowany typ naruszenia — od 6 miesięcy do 10 lat. W Polsce ustawa z 13 kwietnia 2022 r. przewiduje karę nie krótszą niż 3 lata pozbawienia wolności.

Jeżeli Trybunał podzieli stanowisko Rzecznika — a opinie Rzeczników Generalnych są przyjmowane przez TSUE w większości przypadków — odpowiedzialność za treści w internecie przestanie być domeną wyłącznie dużych platform. Każdy twórca internetowy, niezależnie od formy działalności i modelu finansowania, będzie musiał liczyć się z tym, że udostępnienie materiałów objętych sankcjami może skutkować odpowiedzialnością karną.

Znajomość regulacji sankcyjnych UE staje się elementem niezbędnej staranności prawnej — obok prawa autorskiego i przepisów o ochronie danych osobowych.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To świadczenie nie podlega ochronie. To przykra niespodzianka przed urlopem. Komornik zajmie je w całości

Czy pracodawca powinien dokonywać potrąceń z należnego pracownikom świadczenia z zfśs? Choć pracownicy często uważają, że jako świadczenie socjalne jest ono spod niej wyłączone, to rzeczywistość jest inna

Ten nadajnik automatycznie przekaże informacje o trybie życia mieszkańców. Co będzie wynikało z profilu grzewczego?

Już od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady rozliczania zużycia wody i ciepła. Z danych dotyczących zużycia będzie można stworzyć profil grzewczy. Czego będzie można się z niego dowiedzieć o mieszkańcach?

Osoby z niepełnosprawnościami coraz częściej pracują. Co z limitami w ZUS?

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż w Polsce rośnie zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami. Czy jest szansa na likwidację limitów dorabiania do rent socjalnych i chorobowych?

WZON: Podobno niepełnosprawny dostał miskę z wodą, żeby udowodnił, że potrafi sam umyć ręce. Kazali mu się podrapać po głowie, wstać z łóżka i chodzić po pokoju

Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).

REKLAMA

Zasądzenie kwoty na rzecz małżonków bez solidarności oznacza podział kwoty po połowie - wtedy może być poniżej progu do skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy 27 lutego 2026 (I CSK 150/25) odrzucił skargę kasacyjną pozwanego w sprawie, gdzie małżonkowie żądali solidarnego zasądzenia 90 261 zł. Problem? Sąd zasądził tę kwotę, ale bez solidarności – więc z mocy prawa podzieliła się po połowie (art. 379 § 1 k.c.). Każdy małżonek dostał 45 131 zł, czyli poniżej progu 50 000 zł wymaganego dla skargi kasacyjnej. Co to oznacza, gdy majątek jest wspólny?

Najem krótkoterminowy: wysokie zyski czy kosztowna pułapka? Kiedy staje się działalnością gospodarczą?

Najem krótkoterminowy w Polsce wciąż jest trochę „między światami”. Nie ma jednej ustawy, która porządkuje go od A do Z, a wszystko zależy od charakteru najmu i jego skali. Oznacza to, że ten sam wynajem może być raz traktowany jako prywatny, innym razem jako działalność gospodarcza, a w pewnych sytuacjach nawet jako coś zbliżonego do usług hotelowych. I właśnie przez tę nieostrość wielu właścicieli porusza się w szarej strefie interpretacyjnej – dopóki nic się nie wydarzy, temat nie istnieje.

Ceny paliwa na środę. Tyle jutro zapłacimy za benzynę i olej napędowy

Minister energii wydał nowe obwieszczenie, w którym określił maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego obowiązujące w środę 27 maja. Czy nadal utrzymuje się tendencja spadkowa cen paliw? Sprawdzamy!

Czy banki celowo dawały kredytobiorcom wadliwe umowy do podpisu? Anatomia systemowego błędu

W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.

REKLAMA

Polska coraz bardziej zależna od cudzoziemców na rynku pracy. Nowe dane

W 2025 r. pracujący i mieszkający w Polsce cudzoziemcy zwiększyli nasz PKB od 200 do 416 mld zł, czyli od 5,1 proc. do 10,7 proc. - wynika z raportu „Migracja w Polsce”, którego wyniki publikuje „Rz”.

Pracodawcy żądają rachunków potwierdzających zakup wakacyjnych wyjazdów. Bez tego nie chcą wypłacać pieniędzy. Czy to jest zgodne z prawem?

Prawo do świadczeń z ZFŚS budzi wiele emocji. Uprawnieni błędnie zakładają, że należą się one każdemu po równo, a pracodawcy często próbują w uchwalanych regulaminach niezgodnie z prawem ograniczać dostęp do świadczeń. Są też kwestie, których od lat nie udaje się ostatecznie wyjaśnić. Tymczasem każdemu zależy na przysługujących mu pieniądzach.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA