30 tys. zł grzywny i 5 tys. (a nie 500 zł) mandatu za rozniecenie ogniska na własnej działce wiosną 2026 r. Nowe przepisy obowiązują już od 2 stycznia 2026 r.

REKLAMA
REKLAMA
Rozniecenie ogniska w celu wypalania trawy, słomy lub pozostałości roślinnych, nawet jeżeli dokonywane jest w obrębie własnej nieruchomości – w określonych w ustawie przypadkach – jest kategorycznie zabronione. Do procederu tego – na temat którego, nadal krąży mit, iż może on mieć pozytywne skutki w postaci bujniejszego odrostu traw i użyźnienia gleby, a tak naprawdę jest katastrofalny w skutkach dla ekosystemu i może sprowadzić poważne zagrożenie dla ludzi – dochodzi najczęściej na przełomie zimy i wiosny. Od 2 stycznia 2026 r. Ministerstwo Sprawiedliwości zaostrzyło sankcje za wypalanie, aby „wzmocnić ochronę środowiska i bezpieczeństwo mieszkańców”.
- Przełom marca i kwietnia stanowi okres, w którym wyraźnie zwiększa się skala tego zabronionego zjawiska, jak również wzrasta liczba pożarów spowodowanych przez ludzi
- Takie ognisko – nawet w obrębie własnej nieruchomości – jest zakazane
- Od 2 stycznia 2026 r. surowsze kary (w tym m.in. wyższa grzywna) za rozniecanie ognia w celu wypalania traw (słomy lub pozostałości roślinnych)
- Sankcje karne (w tym m.in. 30 tys. zł grzywny) to nie jedyne konsekwencje, jakie mogą spotkać osoby dopuszczające się rozniecania ognisk w celu wypalania traw
- A czy rozpalanie ogniska w celu spalania resztek roślinnych, takich jak trawy, liście czy gałęzie we własnym, przydomowym ogrodzie (a nie na polu, łące, pastwisku czy nieużytku rolnym) jest legalne?
Przełom marca i kwietnia stanowi okres, w którym wyraźnie zwiększa się skala tego zabronionego zjawiska, jak również wzrasta liczba pożarów spowodowanych przez ludzi
Komenda Województwa Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie przypomina, że wchodzimy właśnie w okres, tj. przełom zimy i wiosny, w którym znacznie wzrasta liczba pożarów spowodowanych przez osoby dopuszczające się wypadania traw na łąkach i nieużytkach rolnych.
REKLAMA
REKLAMA
– „Spowodowane jest to wypalaniem suchych traw i pozostałości roślinnych. Obszary zeszłorocznej wysuszonej roślinności, stanowią doskonały materiał palny, co w połączeniu z działalnością ludzi skutkuje gwałtownym wzrostem pożarów (największa liczba pożarów traw przypada na marzec i kwiecień).
Za większość pożarów traw odpowiedzialny jest człowiek. Niestety wśród wielu ludzi panuje przekonanie, że spalenie suchej trawy użyźni w sposób naturalny glebę, co spowoduje szybszy i bujniejszy odrost młodej trawy, a tym samym przyniesie korzyści ekonomiczne.” – alarmują strażacy. A tymczasem – wypalanie traw powoduje wyłącznie straty ekologiczne:
- Ziemia wyjaławia się, zahamowany zostaje bardzo pożyteczny, naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilacja azotu z powietrza.
- Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt.
- Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków ptaków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków).
- Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.
- Giną zwierzęta domowe, które przypadkowo znajdą się w zasięgu pożaru (tracą orientację w dymie, ulegają zaczadzeniu). Dotyczy to również dużych zwierząt leśnych, takich jak sarny, jelenie czy dziki.
- Płomienie niszczą miejsca bytowania zwierzyny łownej, m.in. bażantów, kuropatw, zajęcy, a nawet saren.
- W płomieniach lub na skutek podwyższonej temperatury ginie wiele pożytecznych zwierząt kręgowych: płazy (żaby, ropuchy, jaszczurki), ssaki (krety ryjówki, jeże, zające, lisy, borsuki, kuny, nornice, badylarki, ryjówki i inne drobne gryzonie).
- Przy wypalaniu giną mrówki. Jedna ich kolonia może zniszczyć do 4 milionów szkodliwych owadów rocznie. Mrówki zjadając resztki roślinne i zwierzęce ułatwiają rozkład masy organicznej oraz wzbogacają warstwę próchnicy, „przewietrzają” glebę. Podobnymi sprzymierzeńcami w walce ze szkodnikami są biedronki, zjadające mszyce.
- Ogień uśmierca wiele pożytecznych zwierząt bezkręgowych, m.in. dżdżownice (które mają pozytywny wpływ na strukturę gleby i jej właściwości), pająki, wije, owady (drapieżne i pasożytnicze).
Ponadto:
REKLAMA
- Podczas pożaru powstaje duże zadymienie, które jest szczególnie groźne dla osób przebywających w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca spalania, z uwagi na wysoką toksyczność dymu.
- Duże zadymienie powoduje zmniejszenie widoczności na drogach i liniach kolejowych, co może prowadzić do powstania groźnych w skutkach kolizji i wypadków.
- Od palącego się poszycia gleby, zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może spalać się do kilku metrów w głąb w zależności od jego porowatości związanej z dostępem tlenu. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto, w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze traw regeneruje się przez kilka lat, to pokłady torfu potrzebują na to wiele setek lat.
Należy pamiętać, że po zimie trawy są wysuszone i palą się bardzo szybko. Prędkość rozprzestrzeniania się pożaru może wynosić ponad 20 km/h (szybki bieg to prawie 20 km/h, szybka jazda na rowerze to około 30 km/h). W rozprzestrzenianiu ognia pomaga także wiatr. W przypadku dużej jego prędkości i gwałtownej zmiany kierunku, pożary bardzo często wymykają się spod kontroli i przenoszą na pobliskie lasy i zabudowania. Niejednokrotnie w takich pożarach ludzie tracą dobytek całego życia – informuje Państwowa Straż Pożarna i dodaje:
Pożary traw na nieużytkach, z uwagi na ich charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują znaczną liczbę sił i środków ratowniczych. Każda tego typu interwencja to poważny wydatek finansowy. Strażacy zaangażowani w gaszenie pożarów traw na łąkach i nieużytkach, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego w innym miejscu. Może się zdarzyć, że przez lekkomyślność ludzi związaną z wypalaniem traw, nie dojadą z pomocą na czas tam, gdzie będą bardzo potrzebni.
Takie ognisko – nawet w obrębie własnej nieruchomości – jest zakazane
Choć nadal jest to częste zjawisko, zwłaszcza na wsiach, w okresie wczesnowiosennym – wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków, rowów, pasów przydrożnych, szlaków kolejowych oraz trzcinowisk i szuwarów – jest zabronione, zgodnie z art. 124 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody.
Wypalania traw zakazuje również ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach – zgodnie z jej art. 30 ust. 3 pkt 3 – w lasach oraz na terenach śródleśnych, jak również w odległości do 100 m od granicy lasu, zabrania się działań i czynności mogących wywołać niebezpieczeństwo, a w szczególności wypalania wierzchniej warstwy gleby i pozostałości roślinnych.
Od 2 stycznia 2026 r. surowsze kary (w tym m.in. wyższa grzywna) za rozniecanie ognia w celu wypalania traw (słomy lub pozostałości roślinnych)
Zgodnie z komunikatem Ministerstwa Sprawiedliwości – 2 stycznia 2026 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu wykroczeń oraz kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia (tj. ustawa z dnia 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks wykroczeń oraz ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia), która zaostrza kary za wypalanie traw, rozniecanie ognia oraz inne zachowania stwarzające zagrożenie pożarowe w miejscach publicznych, na terenach leśnych i zurbanizowanych.
„Każde sprowadzenie niebezpieczeństwa pożaru to realne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, ogromne straty dla środowiska i mienia, a także niebezpieczeństwo dla strażaków i służb ratowniczych. Państwo musi reagować zdecydowanie tam, gdzie lekkomyślność lub celowe działanie narażają innych na tragedię. Dlatego wprowadzamy kary, które będą realnie odstraszać i wzmacniać bezpieczeństwo publiczne.” – podkreślił wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha.
Nowelizacja przepisów przewiduje istotne zaostrzenie odpowiedzialności za wykroczenia przeciwko bezpieczeństwu pożarowemu, w szczególności za wypalanie traw oraz rozniecanie ognia w lasach, na łąkach i torfowiskach. Najważniejsze zmiany to:
- podniesienie górnej granicy grzywny za sprowadzenie zagrożenia pożarowego z 5 tys. zł do 30 tys. zł,
- podwyższenie maksymalnej wysokości mandatu karnego z 500 zł do 5 tys. zł, a w przypadku popełnienia kilku wykroczeń jednym czynem – z 1000 zł do 6 tys. zł.
Ustawa znosi również karę nagany, uznaną za nieskuteczną wychowawczo i prewencyjnie, i wprowadza karę ograniczenia wolności jako jedną z możliwych sankcji. Oznacza to, że – od 2 stycznia 2026 r. – za wykroczenie określone w art. 82 par. 4 kodeksu wykroczeń, polegające na wypalaniu trawy, słomy lub pozostałości roślinnych na polach w odległości mniejszej niż 100 m od zabudowań, lasów, zboża na pniu i miejsc ustawienia stert lub stogów bądź w sposób powodujący zakłócenia w ruchu drogowym, a także bez zapewnienia stałego nadzoru miejsca wypalania – grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Ministerstwo Sprawiedliwości argumentuje, że powodem wprowadzenia powyższych zmian są nasilające się – z roku na rok – zjawiska ekstremalne, takie jak susze i wysokie temperatury, a także fakt, iż większość podpaleń traw i lasów (do których dochodzi najczęściej w marcu i kwietniu) to efekt celowych podpaleń lub skrajnej nieostrożności ludzi. Nowe przepisy:
- wzmacniają ochronę środowiska i bezpieczeństwo mieszkańców,
- zwiększają skuteczność działań Policji i sądów, dając im realne narzędzia do adekwatnego reagowania, jak również
- pełnią funkcję prewencji generalnej, jasno pokazując, że państwo nie toleruje zachowań stwarzających zagrożenie pożarowe.
Karalność wypalania gruntów rolnych, obszarów kolejowych, pasów przydrożnych, trzcinowisk i szuwarów wynika również z art. 130a ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody, zgodnie z którym – za ww. czyny grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 30 000 złotych, a w razie ukarania za wykroczenie – sąd może również orzec obowiązek przywrócenia do stanu poprzedniego.
Sankcje karne (w tym m.in. 30 tys. zł grzywny) to nie jedyne konsekwencje, jakie mogą spotkać osoby dopuszczające się rozniecania ognisk w celu wypalania traw
Poza wspomnianymi powyżej sankcjami karnymi za wypalanie traw, słomy lub innych pozostałości roślinnych – podejmowanie takich działań przez rolników, może również spowodować ograniczenie lub utratę przez nich dopłat bezpośrednich. Przepisy dotyczące wsparcia w ramach płatności bezpośrednich i obszarowych odwołują się m.in. do zasad dobrej kultury rolnej zgodnej z ochroną środowiska. W związku z czym – nieprzestrzeganie zakazu wypalania powoduje redukcję dopłat, a w skrajnych przypadkach skutkuje zupełnym pozbawieniem rolników tych środków. Tylko w ciągu kilku ostatnich lat Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) nałożyła sankcje finansowe w postaci obniżenia kwoty dopłat na 142 rolników, a 16 gospodarzy w ramach kary nie otrzymało spodziewanego dofinansowania w całości.
A czy rozpalanie ogniska w celu spalania resztek roślinnych, takich jak trawy, liście czy gałęzie we własnym, przydomowym ogrodzie (a nie na polu, łące, pastwisku czy nieużytku rolnym) jest legalne?
Wszystko zależy od tego jaki jest cel paleniska (spalanie śmieci, resztek roślinnych czy wyłącznie rekreacja), czy spełnia ono normy przeciwpożarowe (m.in. w zakresie umiejscowienia paleniska na działce), czy odbywa się to w ogródku przydomowym, czy na działce ROD oraz czy ognisko nie powoduje nadmiernego zadymienia sąsiednich posesji lub drogi publicznej?
Jeżeli ognisko zostało rozpalone w celach rekreacyjnych – na wstępie warto sprawdzić, jakie zasady w zakresie organizowania paleniska w obrębie własnej posesji, obowiązują na gminy miejsca zamieszkania, ponieważ niektóre z gmin decydują się na wprowadzanie generalnego zakazu rozpalania ognisk (przez cały rok albo w jakimś okresie).
Po drugie – ognisko rozpalone w celach rekreacyjnych, nie może naruszać norm przeciwpożarowych, wynikających z rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów, zgodnie z którymi – ognisko nie może być rozpalane:
- w miejscu umożliwiającym zapalenie się materiałów palnych albo sąsiednich obiektów (par. 4 ust. 1 pkt 5 rozporządzenia),
- w odległości mniejszej niż 4 m od granicy działki sąsiedniej (par. 4 ust. 1 pkt 6 rozporządzenia),
- w odległości mniejszej niż 10 m od miejsca omłotów (tj. miejsca wydobywania ziaren z kłosów, strąków lub łupin za pomocą specjalnego narzędzia lub maszyny) oraz miejsca występowania palnych płodów rolnych (par. 41 ust. 3 rozporządzenia) lub
- w odległości mniejszej niż 100 m od granicy lasu (par. 40 ust. 1 rozporządzenia).
Jeżeli ktoś posiada na działce prywatny las – jako jego właściciel – może wyznaczyć bezpieczne miejsce przeznaczone na rekreacyjne ognisko (spełniające wszystkie pozostałe normy przeciwpożarowe). Jeżeli jednak jest to działka, która została kupiona z kawałkiem otaczającego ją lasu – niezależnie od tego, że ten kawałek lasu jest „prywatny” – palenie na niej ogniska będzie zabronione, ponieważ nie będzie spełniony warunek minimalnej odległości 100 m od granicy lasu sąsiadującego.
Kolejną kwestią jest to, czy dym z ogniska przedostaje się na drogę publiczną lub jest uciążliwy dla mieszkańców sąsiednich nieruchomości.
Rozpalanie ogniska powodującego przedostawanie się dymu na drogę publiczną jest zabronione, ponieważ dym na drodze ogranicza widoczność i stwarza zagrożenie w ruchu samochodowym. Działanie takie (polegające na zanieczyszczaniu drogi publicznej, które może spowodować niebezpieczeństwo lub stanowić utrudnienie w ruchu drogowym) – stanowi wykroczenie, zagrożone karą grzywny do 1500 zł.
Dym z ogniska nie może również przedostawać się na sąsiednie nieruchomości w sposób, który powodowałby zakłócenie korzystania z nich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Palenie ogniska, powodującego – w obrębie sąsiednich nieruchomości – zanieczyszczanie powietrza szkodliwymi immisjami, a niekiedy nawet przedostawanie się dymu do wnętrza domu – stanowi naruszenie zakazu immisji, uregulowanego w art. 144 kodeksu cywilnego.
Ostatecznie – legalność paleniska zależy również od tego, co jest na nim spalane. Rozpalenie ogniska, wyłącznie w celu podpiekania na nim kiełbasek – może być legalne, o ile nie narusza norm przeciwpożarowych, zasad ustalonych w zakresie rozpalania ognisk na prywatnych posesjach na terenie danej gminy, nie zanieczyszcza dymem drogi publicznej, ani sąsiednich nieruchomości. Jeżeli natomiast, ognisko miałoby służyć spalaniu odpadów (choćby były to resztki roślinne, takie jak trawy, liście czy gałęzie) – nie ma już mowy o ewentualnej legalności takiego paleniska. Wynika to wprost z przepisów ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach oraz ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.
Spalania odpadów innych niż resztki roślinne, zakazuje art. 30 ustawy o odpadach, zgodnie z którym – zakazuje się przetwarzania odpadów poza instalacjami lub urządzeniami oraz art. 155 ww. ustawy, który stanowi z kolei, że – termiczne przekształcanie odpadów prowadzi się wyłącznie w spalarniach odpadów lub we współspalarniach odpadów.
Do kwestii spalania odpadów zielonych odnosi się natomiast art. 31 ustawy o odpadach, który dopuszcza spalanie zgromadzonych pozostałości roślinnych poza instalacjami i urządzeniami, wyłącznie jeżeli nie są one objęte obowiązkiem selektywnego zbierania. Art. 3 ust. 2 pkt 5 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach stanowi natomiast, że odpady zielone (inaczej bioodpady) – są objęte selektywnym zbieraniem odpadów. W związku z powyższym – nie ma możliwości legalnego spalania, w obrębie własnej posesji, traw, liści czy gałęzi. Jednym z zadań gminy, jest zapewnienie zbierania takich odpadów, poprzez tworzenie tzw. punktów selektywnego zbierania odpadów komunalnych (które tego rodzaju odpady przyjmują i są dostępne dla wszystkich mieszkańców gminy) lub zapewnienie cyklicznego odbioru takich odpadów od mieszkańców.
Pod kątem legalności spalania odpadów zielonych – nie ma również znaczenia czy ognisko odbywa się w przydomowym ogródku czy na terenie ROD. W tym ostatnim przypadku, zakazuje tego wprost również Regulamin Rodzinnego Ogrodu Działkowego, uchwalony przez Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców, który w par 68 pkt 5 stanowi, iż działkowcom i innym osobom przebywającym na terenie ROD zabrania się spalania na terenie ROD wszelkich odpadów i resztek roślinnych.
Podatki i opłaty lokalne. Podatek leśny. Podatek rolny. Komentarz
Podstawa prawna:
- Ustawa z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2026 r., poz. 13)
- Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 567 z późn. zm.)
- Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. Kodeks wykroczeń (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 734 z późn. zm.)
- Ustawa z dnia 7 listopada 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks wykroczeń oraz ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (Dz.U. z 2025 r., poz. 1814)
- Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 7 czerwca 2010 r. w sprawie ochrony przeciwpożarowej budynków, innych obiektów budowlanych i terenów (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 822 z póżn. zm.)
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 1071 z późn. zm.)
- Ustawa z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (t.j. Dz.U. z 2023 r., poz. 1587 z późn. zm.)
- Ustawa z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (t.j. Dz.U. z 2025 r., poz. 733)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



