REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Portal DOM pomoże wycenić mieszkanie już w 2027 roku? Eksperci mają wątpliwości

Leszek Markiewicz
Agent nieruchomości
Portal DOM pomoże wycenić mieszkanie już w 2027 roku? Eksperci mają wątpliwości
Portal DOM pomoże wycenić mieszkanie już w 2027 roku? Eksperci mają wątpliwości
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Dane pochodzące z łatwiej dostępnych po zmianach, lokalnych Rejestrów Cen Nieruchomości odsunęły nieco w cień temat rządowego portalu cen mieszkań (tzw. Portalu DOM). Z czasem sytuacja będzie się jednak zmieniać. Między innymi dlatego, że informacje z RCN czasem bywają nieco wątpliwe ze względu na pomyłki popełnione w starostwach (na etapie gromadzenia statystyk od notariuszy). Problemem bywa też późniejsza wadliwa prezentacja tych danych. Ponadto w przypadku informacji z RCN nie wypracowano mechanizmu pozwalającego na szybką aktualizację statystyk prezentowanych online (np. co tydzień). Sytuacja ma wyglądać zupełnie inaczej na Portalu DOM, który będzie podstawowym publicznym źródłem wiedzy o cenach sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych. Zatem warto zastanowić się, czy wspomniany portal będzie pomocny dla Kowalskich planujących sprzedaż mieszkania lub domu. W tym kontekście niestety rodzą się wątpliwości.

Portal DOM: będą nowe funkcje, ale co z podstawową?

W ostatnim czasie o Portalu DOM mówiło się względnie niewiele, a głównym akcentowanym wątkiem były proponowane zmiany przepisów, które mają pozwolić między innymi na dokładniejsze sprawdzenie dewelopera przed zakupem mieszkania. „Kolejny projekt nowelizujący ustawę deweloperską (numer projektu: UD361), poprzez zmiany prawne ma zapewnić użytkownikom Portalu DOM weryfikację m.in. historii inwestycji danego dewelopera oraz ewentualnych problemów z realizacją wcześniejszych projektów” - informuje Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy (LeszekMarkiewicz.pl).

Innymi słowy, Portal Danych o Obrocie Mieszkaniami (skrótowo: Portal DOM) ma zyskać nowe funkcjonalności, które bez wątpienia mogą być użyteczne. „Na razie nie wiemy jednak dokładnie, kiedy zacznie działać podstawowy komponent wspomnianego portalu prezentujący dane o cenach sprzedaży nieruchomości mieszkaniowych. Tymczasem właśnie ten komponent będzie zdecydowanie najważniejszy. Informacje na temat deweloperów zainteresują głównie potencjalnych nabywców nowych lokali i domów” - zaznacza Leszek Markiewicz.

Jeżeli chodzi o te przepisy ustawy deweloperskiej, które już obowiązują i dotyczą Portalu DOM, to trudno mówić o wielu ujawnionych szczegółach. Wiemy jedynie, że prezentowane będą informacje o transakcjach z rynku pierwotnego oraz wtórnego nieruchomości mieszkaniowych (na podstawie danych od deweloperów, a także z Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego i Krajowej Administracji Skarbowej). „Mowa o podstawowych informacjach, które będą dotyczyły np. rodzaju lokum, powierzchni i liczby pokoi, ceny sprzedaży oraz daty zawarcia umowy. Informacje transakcyjne zapewne znajdą się na mapie, bo skrótowo wspominają o niej przyjęte przepisy” - dodaje Leszek Markiewicz.

REKLAMA

REKLAMA

Ochrona danych osobowych ograniczy funkcjonalność Portalu DOM

Te przepisy, które zostały przyjęte już wcześniej mówią również, że Portal DOM powinien zacząć działać najpóźniej po 16 miesiącach od 1 grudnia 2025 roku, czyli daty ogłoszenia ustawy z 17 października 2025 r. Czas na przygotowanie rozwiązań informatycznych skrócono w toku prac legislacyjnych (o 4 miesiące). Zmian doczekały się także zasady ochrony danych na temat majątku. Początkowo prezentacja danych dla przyjętej lokalizacji, okresu i charakterystyki nieruchomości lub transakcji miała być niemożliwa w przypadku, gdy kryteria spełniałyby mniej niż trzy transakcje. „Później zaostrzono jednak zasadę prezentacji (do minimum sześciu sprzedanych nieruchomości mieszkaniowych oraz różnych nabywców)” - wyjaśnia Leszek Markiewicz.

Zaostrzenie zasad pokazywania danych na Portalu DOM jest odpowiedzią na ewentualne kontrowersje i zarzuty o ujawnianie wartości majątku. To rozwiązanie może jednak znacząco ograniczyć przydatność rządowego portalu na obszarach wiejskich, gdzie obrót nieruchomościami mieszkaniowymi bywa rzadki. Mówimy o miejscach, gdzie istnieją niemal wyłącznie domy, a popyt na nie jest nieduży. W przypadku takich lokalizacji, często nie zobaczymy danych o średnich cenach nieruchomości mieszkaniowych. „Co ważne, poza obszarem działania Portalu DOM znajdą się działki, w tym również działki budowlane. Takie założenie przyjęto już na samym początku, nie uwzględniając tym samym potrzeb osób szukających działki pod dom lub sprzedających taki grunt” - komentuje Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy (LeszekMarkiewicz.pl).

Portal DOM pomoże, ale nie wyręczy dobrego agenta

Pomimo naszej wciąż ograniczonej wiedzy na temat zasad działania rządowego Portalu DOM, już teraz można przypuszczać, że nie będzie to narzędzie pozwalające przeciętnemu Kowalskiemu na rzetelną wycenę jego lokum. Informacje prezentowane przez wspomniany portal będą mogły służyć jako pewien punkt odniesienia, ale mowa naprawdę o bardzo ogólnych ramach szacowania ceny ofertowej (podobnie jak w przypadku danych z RCN). „Tym bardziej, że ogólnodostępne dane cenowe pomijają np. kwestie stanu technicznego i prawnego nieruchomości, a właściciele mają tendencję do zawyżania wartości swoich mieszkań oraz domów” - podsumowuje Leszek Markiewicz.

Źródło: Leszek Markiewicz, agent nieruchomości z Warszawy (LeszekMarkiewicz.pl).

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Jest czy nie ma zakazu zgrzewek w UE? Zajrzyjmy po prostu do rozporządzenia

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

Czternasta emerytura w 2026 roku (tabela brutto -netto). Kiedy wypłata z ZUS? Jaka kwota – najniższa emerytura, czy więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA