REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Cena kostki masła w 2025 r. 8-9 zł średnio, czy raczej 9-11 zł? Duże różnice cenowe między sklepami i okresami roku

masło, ceny masła
Ceny masła w sklepach: jak będzie w 2025 roku. Średnio za kostkę 8-9 zł, czy raczej 9-11 zł?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

W 2024 r. masło w sklepach przeżyło prawdziwą „huśtawkę cenową”. Od ponad 14% spadków do 37% wzrostów. Było też mniej promocji niż rok wcześniej. A co nas czeka w 2025 roku? Masło stanieje, czy będzie droższe?

Ceny masła w 2024 r. – duża „huśtawka cenowa” i mniej promocji w sklepach

Jak wynika z analizy UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy BLIX, w całym 2024 roku sieci handlowe zrobiły o 12,5% mniej promocji na masło niż w 2023 roku. Co ciekawe, w tym samym okresie ogólnie akcji rabatowych w sklepach było o ponad 12% więcej niż rok wcześniej. Piotr Biela, współautor raportu z Grupy BLIX, stwierdza, że masło było i jest najczęściej poszukiwanym przez konsumentów produktem promocyjnym. Podczas gdy ten produkt sukcesywnie drożeje na rynku, utrzymanie dotychczasowych cen promocyjnych, rozpoznawalnych jako atrakcyjne przez klientów, obarczone jest wysokim kosztem po stronie sieci handlowych.

– Wobec ustalonych z góry rocznych budżetów w sieciach handlowych, mogły one obrać trzy możliwe kierunki. Pierwszy to utrzymanie ceny promocyjnej i częstotliwości promocji, ale niezrealizowanie budżetu. Druga strategia to podwyższenie ceny promocyjnej, utrzymanie częstotliwości promocji i zrealizowanie budżetu. Trzecia możliwość to zachowanie ceny promocyjnej, zmniejszenie częstotliwości promocji i zrealizowanie budżetu. Biznesowo i wizerunkowo większość sieci wybrała tę ostatnią opcję – wyjaśnia ekspert z Grupy BLIX.

Z analizy również wynika, że promocje i akcje rabatowe najbardziej ograniczyły sieci typu cash & carry (-25% rdr.), supermarkety (-24,6% rdr.) oraz hipermarkety (-15,3% rdr.). Z kolei zrobiły ich więcej niż rok wcześniej dyskonty (16,6% rdr.) i sieci convenience (1,8% rdr.).

– Formaty, operujące często na wyższych marżach, mogły bardziej odczuć presję inflacyjną i rosnące koszty operacyjne. To zmusiło je do ograniczenia liczby promocji na produkty o wysokiej rotacji, takie jak masło. Z kolei dyskonty, które bazują na wysokim wolumenie sprzedaży, mogły pozwolić sobie na intensyfikację promocji, by przyciągnąć wrażliwych cenowo klientów. Sieci convenience, choć w mniejszym stopniu zwiększyły promocje, starały się konkurować, oferując atrakcyjne warunki cenowe na produkty codziennej potrzeby, które przyciągają klientów z lokalnego otoczenia – komentuje Julita Pryzmont, współautorka raportu z Hiper-Com Poland.

Ponadto z zebranych danych wynika, że na przestrzeni całego roku masło w sklepach podrożało średnio o 7,2% rdr. Najbardziej było to widać w supermarketach (11,3% rdr.), sieciach cash & carry (9,9% rdr.) i convenience (9,7% rdr.). Najmniejsze podwyżki dotyczyły dyskontów (1,2% rdr.) i hipermarketów (2,6% rdr.).

– Wobec maślanej wojny dyskontów, sieci odpuściły sobie restrykcyjne podejście do ustalania ceny masła, bo przy niestabilnym rynku i tak by się tą ceną nie wyróżniły. Masło przestało ponadto być produktem, którego cenę regularną pamiętają konsumenci. Obecnie większość osób ma w pamięci koszt zakupu produktu w promocji. Zatem cena regularna idzie do góry, by odrobić marżę i zarobić na zrobienie promocji – tłumaczy Piotr Biela.

W całym 2024 roku kostka masła (200g) średnio kosztowała ok. 6,4 zł (w 2023 r. było to ok. 5,9 zł). Z raportu wynika też, że w 2024 roku masło w sklepach przeżywało prawdziwą „huśtawkę” cenową. Początek roku był naznaczony mocnymi spadkami (tj. od -14,3 do -4,4% rdr.). Natomiast później masło zaczęło mocno drożeć, tj. od sierpnia do grudnia (tj. średnio w granicach od 25,1% do nawet 37,5% rdr.).

REKLAMA

REKLAMA

Jakie ceny masła w 2025 roku?

– Cena masła w dużej mierze jest pochodną ingerencji na rynku mleczarskim i zmniejszenia się produkcji masła. Im mniej limitów, kwot, ograniczeń i regulacji, tym cena jest niższa. W 2025 spodziewam się cen masła w okolicach 9-11 zł w cenie regularnej, z zachowaniem promocji sięgających ok. 4,99 zł. Masło to jednak produkt coraz bardziej niewygodny dla sieci, więc przewiduję na razie spadek liczby jego promocji – mówi współautor raportu z Grupy BLIX.

Z kolei Julita Pryzmont przewiduje, że w 2025 roku ceny masła mogą być bardziej stabilne niż w 2024 roku, choć wzrosty w pierwszych miesiącach są nadal prawdopodobne. Jest to związane z utrzymującym się wpływem inflacji, która nadal powoduje wzrost kosztów produkcji i logistyki. Jeśli presja inflacyjna nie ustąpi, ceny masła mogą wciąż rosnąć, choć tempo tych wzrostów prawdopodobnie będzie bardziej umiarkowane niż w 2024 roku.

– Średnia cena kostki masła o wadze 200g w 2025 roku prawdopodobnie wyniesie około 6,8-7 zł, przy założeniu umiarkowanego wzrostu kosztów i utrzymania wysokiej konkurencji między sieciami. Konsumenci powinni jednak przygotować się na znaczne zróżnicowanie cen w zależności od formatu sklepu oraz okresu roku. Stabilizacja cen może nastąpić dopiero w drugiej połowie roku, pod warunkiem że inflacja zacznie wyhamowywać, co wpłynęłoby na ograniczenie presji kosztowej w handlu detalicznym – podsumowuje ekspertka z Hiper-Com Poland.

***
Opis metody badawczej
Analitycy z UCE RESEARCH, Hiper-Com Poland i Grupy BLIX przeanalizowali ponad 5,2 tys. cen detalicznych masła (tj. regularnych oraz w promocjach). Pod uwagę wzięto wszystkie na rynku dyskonty, hipermarkety, supermarkety, sieci convenience i cash&carry. Ceny przeliczono do wielkości standardowej na rynku kostki, tj. 200g.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
W szpitalu nie dostałeś uzasadnionych badań obrazowych - USG, RTG, TK. W sądzie uproszczone przepisy na takie sytuacje

Informacja o śmierci 3,5-latka, której być może można byłoby uniknąć, gdyby „na wejściu” do szpitala w Grodzisku Mazowieckim wykonano badanie USG/RTG, jest od kilkudziesięciu godzin ważnym tematem w mediach społecznościowych. Wszyscy chyba mamy świadomość, że wprowadzone w Polsce ograniczenie w dostępie do badań diagnostycznych dotyczy nie tylko drogowskazowych, drogich tomografii komputerowych i rezonansów magnetycznych, ale tak podstawowych (i tanich) badań jak USG czy RTG. I że nie dotyczy to powiatowego szpitala na Podkarpaciu albo Podlasiu, ale placówki położonej 20 km od Warszawy. Jeden z częstych komentarzy, jakie widziałem, to: „Weterynarze robią kotom i psom USG i RTG w pół godziny”. Nawet jeżeli 3,5-latka nie można było uratować, to wszyscy zapamiętamy, że standardem staje się leczenie „na czuja” z pominięciem badań obrazowych. I mamy pytania, czy jest to jeszcze leczenie, czy tylko „leczenie”. I jest nas kilka milionów osób podobnie widzących tę historię.

Reforma systemu orzekania o niepełnosprawności. Jak wziąć udział w konsultacjach?

Osoby z niepełnosprawnościami mogą w konsultacjach online dotyczących przyszłego modelu orzekania o niepełnosprawności. Warsztaty online odbędą się od 21 października do 13 listopada 2026 r.

Matowe biurko, podnóżek i specjalne monitory ekranowe pracodawca ma obowiązek zapewnić każdemu. Nie tylko to przysługuje pracownikowi

Pracodawca musi tak zorganizować stanowiska pracy wyposażone w monitory ekranowe, żeby spełniały one minimalne wymagania bezpieczeństwa i higieny pracy oraz ergonomii. Należy zapewnić nie tylko komputer i monitor, ale także odpowiedni stół, fotel oraz mysz i klawiaturę. Czy pracodawca musi zapewnić podnóżek dla pracownika?

W 2027 r. w ZUS przejście z rozporządzenia do ustawy. Przymusowe badania i obserwacje w szpitalu. Dla rencistów, osób niepełnosprawnych i niesamodzielnych

Przymusowa obserwacja w szpitalu na zlecenie ZUS. Od 2027 r. sankcje trafiają do ustawy o systemie ubezpieczeń. Sankcja polega na tym, że odmowa pójścia na przymusową obserwację albo badania oznacza przerwanie przez ZUS przyznawania orzeczenia albo świadczenia. Słowo "przymusowe" badanie nie do końca oddaje istotę tej instytucji - w wielu sytuacjach jest ona oczekiwana, a nie postrzegana jako ingerencja w prywatność. Dla osób niepełnosprawnych, niezdolnych do pracy czy niesamodzielnych możliwość odbycia obserwacji szpitalnej lub wykonania dodatkowych badań diagnostycznych to kluczowy krok do formalnego potwierdzenia stanu zdrowia. Przy wielu schorzeniach pacjenci stający przed komisjami lekarskimi ZUS nie są w stanie tradycyjnymi metodami udowodnić deficytów zdrowotnych. Dotyczy to m.in. osób w spektrum autyzmu (który w polskim systemie nie jest klasyfikowany jako choroba), zmagających się z depresją czy cierpiących na odległe powikłania dawnych wypadków i urazów – zwłaszcza gdy w przeszłości zabrakło ciągłości leczenia i rehabilitacji. W efekcie wnioskodawca, choć codziennie doświadcza poważnych deficytów zdrowotnych, pojawia się przed orzecznikiem bez bogatej historii medycznej i specjalistycznych wyników. Mimo świadomości własnych ograniczeń nie ma jak ich wykazać. W takich sytuacjach to sam ubezpieczony będzie bezpośrednio zainteresowany skierowaniem na obserwację w szpitalu oraz kompleksową diagnostyką, by wreszcie zyskać obiektywny dowód na poparcie swoich starań o świadczenie.

REKLAMA

Pożar, powódź, wakacje, impreza nastolatka. Czy Twoje oszczędności i dokumenty trzymane w domu są bezpieczne?

Wesele córki. Dwa tygodnie w sierpniu nad morzem. Ekipa, która przez trzy dni kładzie panele w całym mieszkaniu. Każda z tych sytuacji ma niewiele wspólnego z bezpieczeństwem majątku, a jednak w każdej z nich dom na chwilę przestaje być tylko domem. Staje się przestrzenią, przez którą przechodzi więcej osób niż zwykle, częściej stoi pusty niż zwykle, albo jedno i drugie naraz. Nikt tego nie planuje jako zagrożenie. Nikt tak tego nie odczuwa w danym momencie. A mimo to właśnie w tych momentach dom najwyraźniej pokazuje, do czego został zaprojektowany. I do czego nie.

Rewolucja w wypłatach z ZUS? Nowy wzór na 800 plus może dać nawet 1600 zł na dziecko

Do Sejmu trafił rewolucyjny projekt obywatelski, który proponuje całkowite zburzenie dotychczasowych zasad przyznawania flagowego świadczenia wychowawczego. Nowa propozycja zakłada rezygnację ze sztywnej, równej dla wszystkich kwoty wsparcia. Zamiast tego miałby pojawić się płynny algorytm oparty na kondycji polskiej gospodarki. Zmiana ta sprawiłaby, że wysokość miesięcznych przelewów rosłaby automatycznie wraz ze wzrostem średniej krajowej oraz... liczbą posiadanych dzieci. W efekcie portfele wielu rodziców mogłyby mocno przybrać na wadze, a w przypadku większych rodzin stawka na jednego potomka wzrosłaby dwukrotnie.

Zachowek dla wnuka po babci, dziadku. Czy się należy?

Przepisy jasno określają sytuacje, w których możliwe jest uzyskanie przez wnuka zachowku po dziadku czy babci. Ile wynosi taki zachowek? Czy dziadkowie mogą wydziedziczyć swoje wnuki? Prezentujemy najważniejsze informacje i proste przykłady.

Spadek, darowizna czy dożywocie? Adwokat radzi jak przekazać majątek, żeby nie zostawić rodzinie problemów

Przekazanie mieszkania dziecku, darowizna oszczędności czy pozostawienie majątku w spadku – każda z tych decyzji może mieć konsekwencje nie tylko finansowe, lecz także rodzinne. Brak wcześniejszych ustaleń często prowadzi do sporów między rodzeństwem, roszczeń o zachowek i niepewności co do przyszłości nieruchomości. Jak wskazuje adw. Katarzyna Gabrysiak, warto uporządkować sprawy majątkowe jeszcze za życia, wybierając rozwiązanie, które uwzględnia zarówno potrzeby właściciela, jak i sytuację przyszłych spadkobierców.

REKLAMA

Zmiana czasu na zimowy 2026. Kiedy to się skończy? Ekspert odsłania ukryte koszty, o których mało kto wie

Przestawianie zegarków dwa razy w roku miało ratować gospodarkę, ale dziś przynosi zupełnie odwrotne skutki. Choć większość z nas narzeka głównie na niewyspanie, prawdziwy problem leży gdzie indziej – w gigantycznym chaosie, jaki ta operacja wywołuje w kluczowym sektorze gospodarki. Dr Piotr Sosnowski z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego bez owijania w bawełnę punktuje, dlaczego system wymyślony podczas I wojny światowej generuje dziś straty i komplikacje, które uderzają w nas wszystkich.

Kogo można zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego?

Jakich członków rodziny możemy zgłosić do ubezpieczenia zdrowotnego? Jak to zrobić? Kiedy taką osobę należy wyrejestrować? Podpowiadamy.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA