Boimy się utraty pracy bo z oszczędności można się utrzymać maksymalnie trzy miesiące

REKLAMA
REKLAMA
Nieco ponad połowa Polaków dysponuje oszczędnościami pozwalającymi utrzymać obecny standard życia najwyżej przez trzy miesiące. Jednocześnie jedynie 19 proc. respondentów deklaruje, że ich rezerwy finansowe wystarczyłyby na okres dłuższy niż rok.
- Skromne oszczędności Polaków na wypadek utraty pracy
- Oszczędności i utrata pracy: kobiety mniej optymistycznie oceniają ryzyka
- Oszczędności i ryzyko utraty pracy: wiek zmienia finansowe priorytety
Choć publikowany przez Finax Financial Wellness Index (FWI), mierzący dobrostan finansowy Polaków, w drugim kwartale br. po raz pierwszy od początku badania odnotował statystycznie istotny wzrost, to równocześnie ponad połowa respondentów (51 proc.) deklaruje, że po utracie głównego źródła dochodu byłaby w stanie utrzymać dotychczasowy poziom życia dzięki oszczędnościom przez maksymalnie trzy miesiące.
Największą finansową obawą Polaków są koszty leczenia po poważnej chorobie lub wypadku (33 proc. wskazań) i zwiększa się ona wraz z wiekiem. Kobiety częściej niż mężczyźni obawiają się problemów z pokryciem bieżących wydatków (25 proc. wobec 17 proc.).
REKLAMA
REKLAMA
Skromne oszczędności Polaków na wypadek utraty pracy
Najnowsza edycja badania Financial Wellness Index (FWI), realizowanego cyklicznie przez Finax, wykazała pierwszy statystycznie istotny wzrost dobrostanu finansowego Polaków.
Respondenci częściej deklarują regularne oszczędzanie i rzadziej odczuwają stres związany z pieniędzmi. Wyniki pokazują jednak, że poprawa nastrojów nie zawsze idzie w parze z odpowiednim zabezpieczeniem finansowym na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.
Aż 22 proc. badanych deklaruje, że po utracie głównego źródła dochodu zgromadzone oszczędności wystarczyłyby im na mniej niż miesiąc. Kolejne 29 proc. ocenia, że pozwoliłyby utrzymać dotychczasowy poziom życia przez okres od jednego do trzech miesięcy.
Oznacza to, że ponad połowa Polaków (51 proc.) dysponuje oszczędnościami pozwalającymi utrzymać obecny standard życia najwyżej przez trzy miesiące. Jednocześnie jedynie 19 proc. respondentów deklaruje, że ich rezerwy finansowe wystarczyłyby na okres dłuższy niż rok.
– Pierwszy od początku badania wzrost Financial Wellness Index pokazuje, że sytuacja finansowa Polaków w ich ocenie stopniowo się poprawia. Jednocześnie wyniki przypominają, że odporność na nieprzewidziane zdarzenia buduje się znacznie wolniej niż poprawiają się same nastroje. Nawet krótkotrwała utrata dochodu może szybko wymusić ograniczenie wydatków, jeśli wcześniej nie udało się zgromadzić odpowiednich oszczędności – mówi Klaudia Sibielak, ekspertka ds. finansów osobistych w Finax.
– Dlatego regularne odkładanie pieniędzy pozostaje jednym z najważniejszych elementów długoterminowego bezpieczeństwa finansowego – dodaje ekspertka.
REKLAMA
Oszczędności i utrata pracy: kobiety mniej optymistycznie oceniają ryzyka
Różnice między kobietami i mężczyznami widać zarówno w odpowiedziach dotyczących zgromadzonych oszczędności, jak i postrzeganiu potencjalnych zagrożeń.
Ponad połowa kobiet (55 proc.) deklaruje, że po utracie głównego źródła dochodu byłaby w stanie utrzymać dotychczasowy poziom życia najwyżej przez trzy miesiące. Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi 47 proc. Z kolei możliwość utrzymania obecnego standardu życia przez ponad rok deklaruje 15 proc. kobiet i 23 proc. mężczyzn.
Najczęściej wskazywaną obawą – niezależnie od płci – pozostają koszty leczenia po poważnej chorobie lub wypadku (33 proc.).
Kobiety znacznie częściej niż mężczyźni wskazują również obawy związane z pokryciem bieżących rachunków i codziennych wydatków (25 proc. wobec 17 proc.). Z kolei mężczyźni wyraźnie częściej deklarują, że nie obawiają się żadnego z analizowanych scenariuszy (26 proc. wobec 16 proc. kobiet).
– Wyniki pokazują, że różnice między kobietami i mężczyznami dotyczą nie tylko poziomu zgromadzonych oszczędności, ale również sposobu postrzegania ryzyka finansowego. Niezależnie od płci kluczowe znaczenie ma jednak systematyczne budowanie rezerw, które pozwalają spokojniej reagować na nieprzewidziane wydarzenia i podejmować decyzje bez presji czasu – komentuje Klaudia Sibielak.
Oszczędności i ryzyko utraty pracy: wiek zmienia finansowe priorytety
Osoby do 34. roku życia najczęściej deklarują, że po utracie głównego źródła dochodu zgromadzone oszczędności pozwoliłyby im utrzymać dotychczasowy poziom życia najwyżej przez jeden kwartał. Niewiele lepiej swoją sytuację oceniają respondenci w wieku 45–54 lata.
Na tym tle korzystniej wypadają osoby w wieku 35–44 lata oraz po 55. roku życia, które częściej wskazują dłuższy okres finansowego zabezpieczenia.
Jeszcze wyraźniej różnice między grupami wiekowymi widać w odpowiedziach dotyczących finansowych obaw Polaków.
Wśród najmłodszych relatywnie częściej pojawiają się obawy związane z kosztami edukacji i rozwoju zawodowego – wskazuje je 23 proc. osób w wieku 18–24 lata, podczas gdy w grupie 55+ zaledwie 2 proc. respondentów. Z kolei wraz z wiekiem systematycznie rośnie znaczenie kosztów leczenia po poważnej chorobie lub wypadku – od 21 proc. wśród najmłodszych do 43 proc. w grupie osób po 55. roku życia.
Ciekawie kształtują się również obawy dotyczące przyszłej emerytury. Spośród wszystkich grup wiekowych najczęściej wskazują je osoby w wieku 45–54 lata (26 proc.). W grupie 55+ odsetek ten spada do 14 proc.
– Badanie pokazuje, że wraz z kolejnymi etapami życia zmieniają się nie tylko możliwości finansowe, ale również sposób postrzegania ryzyka. Młodsi częściej koncentrują się na finansowaniu bieżących potrzeb i inwestowaniu w rozwój, natomiast z wiekiem coraz większego znaczenia nabierają kwestie zdrowotne i zabezpieczenie przyszłości. Szczególnie interesujące jest to, że największe obawy o wysokość przyszłej emerytury deklarują osoby w wieku 45–54 lata – czyli te, dla których perspektywa zakończenia aktywności zawodowej staje się już bardzo realna – podsumowuje Klaudia Sibielak.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
