Zmiany w trzynastej emeryturze. Obowiązują nowe zasady. Jest jeszcze jeden powód do zaskoczenia

REKLAMA
REKLAMA
Coraz więcej trzeba wydać na leki, coraz droższa jest żywność, inflacja szybuje w górę… to sprawia, że coraz chudsze stają się portfele seniorów. Kołem ratunkowym są trzynaste emerytury. Ich wypłata ruszy w kwietniu. W porównaniu z ubiegłym rokiem pieniędzy będzie więcej. Tę zmianę przyniosła marcowa waloryzacja.
- Kto naprawdę dostanie trzynastkę i dlaczego nie jest to wcale takie oczywiste
- Kiedy pieniądze faktycznie pojawią się na koncie
- Ile wyniesie trzynastka i dlaczego „na rękę” to nie to samo
- Nie tylko emeryci – lista uprawnionych jest dłuższa, niż się wydaje
- Mniej oczywiste grupy, które również dostaną dodatkowe pieniądze
- Co z wypłatą czternastek?
Kto naprawdę dostanie trzynastkę i dlaczego nie jest to wcale takie oczywiste
Na pierwszy rzut oka sprawa wydaje się prosta: trzynasta emerytura należy się wszystkim. I rzeczywiście, co do zasady tak właśnie jest. Warunek jest jednak jeden i wcale nie taki błahy, jak mogłoby się wydawać. Kluczowa jest data 31 marca 2026 roku. To właśnie na ten dzień trzeba mieć ustalone prawo do świadczenia emerytalnego lub rentowego. I uwaga – to prawo nie może być zawieszone. Czyli jeśli ktoś formalnie ma emeryturę, ale z różnych powodów jej wypłata została wstrzymana, to o dodatkowych pieniądzach może tylko pomarzyć.
REKLAMA
REKLAMA
Dobra wiadomość jest taka, że wysokość podstawowego świadczenia nie ma tutaj żadnego znaczenia. Niezależnie od tego, czy ktoś dostaje minimalną emeryturę, czy znacznie wyższą kwotę, trzynastka przysługuje w tej samej formule. Państwo nie zagląda tu do portfela – przynajmniej na etapie przyznawania.
Kiedy pieniądze faktycznie pojawią się na koncie
W teorii wszystko odbywa się bez większych niespodzianek: trzynasta emerytura trafia do seniorów razem z kwietniową wypłatą świadczenia. W praktyce jednak kalendarz potrafi namieszać – i w tym roku trochę namiesza.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych działa według ustalonego rytmu i wypłaca pieniądze w sześciu terminach: pierwszego, szóstego, dziesiątego, piętnastego, dwudziestego i dwudziestego piątego dnia miesiąca. Tyle że życie, jak to życie, nie zawsze współpracuje z tabelką. W 2026 roku 6 kwietnia przypada w Poniedziałek Wielkanocny, czyli dzień wolny od pracy. A to oznacza jedno: przelew przyjdzie wcześniej – w piątek 3 kwietnia. Dla wielu osób będzie to więc mały, przedświąteczny bonus.
REKLAMA
Podobna sytuacja powtórzy się pod koniec miesiąca. Termin wypłaty przypadający na 25 kwietnia wypada w sobotę, więc pieniądze zostaną wysłane dzień wcześniej, w piątek. Można więc powiedzieć, że kalendarz w tym roku działa raczej na korzyść świadczeniobiorców.
Ile wyniesie trzynastka i dlaczego „na rękę” to nie to samo
Kwota brutto wygląda całkiem przyzwoicie. Po marcowej waloryzacji, która wyniosła 5,3 procent, trzynasta emerytura w 2026 roku odpowiada wysokości najniższej emerytury i wynosi 1 978,49 zł. To niemal o sto złotych więcej niż rok wcześniej.
Ale jak to zwykle bywa – kwota „na papierze” to jedno, a to, co faktycznie trafia na konto, to drugie. Od tej sumy zostanie potrącona składka zdrowotna oraz zaliczka na podatek dochodowy. W efekcie przelew będzie nieco niższy. Jednocześnie ustawodawca przewidział pewne zabezpieczenie: z trzynastki nie można prowadzić potrąceń ani egzekucji komorniczych. Te pieniądze mają trafić do odbiorcy w możliwie nienaruszonej formie.
Jest jeszcze jeden niuans, który często umyka. Nie wszyscy dostaną dokładnie tyle samo „na rękę”. Ostateczna kwota netto zależy od wysokości podstawowego świadczenia. Paradoksalnie więc osoby z wyższą emeryturą mogą otrzymać nieco niższą trzynastkę netto. Mechanizm podatkowy robi tutaj swoje i trudno z nim dyskutować.
Nie tylko emeryci – lista uprawnionych jest dłuższa, niż się wydaje
Nazwa może być myląca, bo sugeruje, że chodzi wyłącznie o emerytów. Tymczasem katalog osób uprawnionych jest znacznie szerszy. Państwo postanowiło objąć tym dodatkowym świadczeniem także inne grupy, które funkcjonują w systemie zabezpieczenia społecznego.
Trzynastkę dostaną więc również osoby pobierające rentę z tytułu niezdolności do pracy, a także ci, którzy otrzymują rentę rodzinną – na przykład dzieci po zmarłych członkach rodziny. Do tego dochodzą osoby korzystające ze świadczeń i zasiłków przedemerytalnych oraz pobierający rentę socjalną.
Na liście są też beneficjenci rodzicielskiego świadczenia uzupełniającego, znanego szerzej jako „Mama 4+”, a także osoby korzystające z nauczycielskich świadczeń kompensacyjnych. Jak widać, katalog jest dość szeroki i obejmuje różne życiowe sytuacje.
Mniej oczywiste grupy, które również dostaną dodatkowe pieniądze
To jednak nie koniec. Ustawodawca poszedł o krok dalej i uwzględnił także mniej liczne, często pomijane grupy. Wśród nich znajdują się osoby pobierające świadczenia kombatanckie oraz ci, którzy doświadczyli represji wojennych i powojennych.
Uprawnione są również cywilne niewidome ofiary działań wojennych, którym przysługuje specjalne świadczenie pieniężne. Do tego dochodzą osoby objęte systemami zaopatrzeniowymi służb mundurowych i wojska, a także beneficjenci rent strukturalnych w rolnictwie.
Co z wypłatą czternastek?
W przypadku czternastej emerytury pełną kwotę otrzymają osoby, których emerytura lub renta nie przekracza 2900 zł brutto. W przypadku wyższych świadczeń dodatek będzie stopniowo zmniejszany zgodnie z zasadą "złotówka za złotówkę".
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



