Zmiany we wdowiej rencie. Świadczenie po nowemu i z podwyżką. Oto dokładne wyliczenia

REKLAMA
REKLAMA
Po śmierci współmałżonka często mierzą się nie tylko z samotnością, ale też z dużo niższymi dochodami. Dla tysięcy seniorów ratunkiem stała się renta wdowia, która pozwala połączyć dwa świadczenia. Po marcowej waloryzacji obowiązuje już wyższy limit wypłat – wynosi 5935,48 zł brutto. To jednak dopiero początek zmian. Od 2027 roku wzrośnie nie tylko wysokość dodatkowego świadczenia, ale także maksymalna kwota, jaką będzie można otrzymać.
- Renta wdowia pozwala zachować część świadczenia po zmarłym małżonku
- Nie można pobierać dwóch pełnych świadczeń
- Wyższy limit po marcowej waloryzacji
- Od 2027 roku drugie świadczenie będzie wyższe
- Wzrośnie również maksymalna kwota świadczeń
- Najwięcej kontrowersji budzą ograniczenia wiekowe
- To jeszcze nie koniec zmian
Renta wdowia pozwala zachować część świadczenia po zmarłym małżonku
Choć sama nazwa „renta wdowia” pojawiła się w przepisach stosunkowo niedawno, możliwość łączenia świadczeń funkcjonowała już wcześniej. Nowe regulacje uporządkowały jednak zasady i ujednoliciły sposób wypłaty pieniędzy.
REKLAMA
REKLAMA
Dzięki temu wdowy i wdowcy mogą pobierać własną emeryturę lub rentę oraz część renty rodzinnej po zmarłym małżonku. Dla wielu z nich oznacza to realne wsparcie domowego budżetu po utracie jednego z głównych źródeł dochodu. Jak podaje Zakład Ubezpieczeń Społecznych, obecnie wypłacanych jest już ponad 1 mln 17 tys. takich świadczeń.
Nie można pobierać dwóch pełnych świadczeń
Osoby korzystające z renty wdowiej muszą zdecydować, które świadczenie będzie wypłacane w całości. Drugie otrzymają jedynie częściowo.
Do końca 2026 roku obowiązują obecne zasady. Jedno świadczenie wypłacane jest w 100 proc., natomiast drugie tylko w wysokości 15 proc. Oznacza to, że senior może zachować pełną własną emeryturę i jednocześnie otrzymywać 15 proc. renty rodzinnej po zmarłym współmałżonku. Możliwy jest również odwrotny wariant – pełna renta rodzinna i 15 proc. własnej emerytury lub renty. Najkorzystniejsze rozwiązanie zależy od wysokości obu świadczeń. łączna kwota wypłat osiągnęła 3,902 mld zł.
REKLAMA
Wyższy limit po marcowej waloryzacji
Możliwość łączenia świadczeń nie oznacza jednak, że ich suma może być dowolnie wysoka. Przepisy przewidują maksymalny limit wypłat. ZUS wypłaci świadczenia w pełnej wysokości tylko wtedy, gdy ich łączna wartość nie przekroczy trzykrotności najniższej emerytury. Do końca lutego limit wynosił 5636,73 zł brutto. Po marcowej waloryzacji przeprowadzonej według wskaźnika 5,3 proc. wzrósł do 5935,48 zł brutto. Jeśli suma świadczeń będzie wyższa, ZUS odpowiednio zmniejszy wypłatę.
Od 2027 roku drugie świadczenie będzie wyższe
Największa zmiana wejdzie w życie 1 stycznia 2027 roku. Wtedy wzrośnie wysokość dodatkowego świadczenia przysługującego wdowom i wdowcom.
Zamiast obecnych 15 proc. drugiego świadczenia seniorzy będą mogli otrzymywać już 25 proc. Nadal będzie można wybrać jeden z dwóch wariantów – pełną własną emeryturę powiększoną o 25 proc. renty rodzinnej albo pełną rentę rodzinną z dodatkiem 25 proc. własnego świadczenia. Oznacza to wyraźnie wyższe miesięczne wypłaty.
Jak będzie to wyglądało w praktyce? Według wyliczeń superbiz.se.pl osoba pobierająca emeryturę w wysokości 4800 zł, której zmarły małżonek otrzymywał 4000 zł świadczenia, zyska dodatkowe 1000 zł miesięcznie. Łącznie będzie więc otrzymywać 5800 zł.
Na zmianach skorzystają również osoby pobierające niższe świadczenia. Senior otrzymujący 4200 zł emerytury oraz rentę rodzinną po zmarłym małżonku wynoszącą 3600 zł będzie mógł liczyć na dodatkowe 900 zł miesięcznie. Łączna wypłata wzrośnie do około 5100 zł.
Z kolei osoba pobierająca 2800 zł emerytury oraz rentę rodzinną w wysokości 2400 zł otrzyma dodatkowe 600 zł miesięcznie. W efekcie miesięczne świadczenie wzrośnie do 3400 zł.
Wzrośnie również maksymalna kwota świadczeń
Razem z podwyższeniem wysokości drugiego świadczenia zwiększy się także obowiązujący limit wypłat.
Nadal będzie on wynosił trzykrotność najniższej emerytury, jednak wraz z coroczną waloryzacją wzrośnie również sam próg. Przy prognozowanej waloryzacji wynoszącej 3,48 proc. najniższa emerytura od marca 2027 roku mogłaby wzrosnąć do 2047,34 zł brutto. W takim przypadku maksymalny limit renty wdowiej wyniósłby 6142,02 zł brutto.
Eksperci zwracają jednak uwagę, że podwyższenie limitu nie oznacza rewolucji. Jego głównym celem jest utrzymanie prawa do świadczeń mimo kolejnych waloryzacji emerytur.
Najwięcej kontrowersji budzą ograniczenia wiekowe
Choć renta wdowia została dobrze przyjęta przez seniorów, nadal wiele emocji budzą warunki, jakie trzeba spełnić, aby z niej skorzystać.
Obecnie kobieta może otrzymać rentę wdowią tylko wtedy, gdy została wdową po ukończeniu 55. roku życia. W przypadku mężczyzn granica wynosi 60 lat. Osoby, które straciły współmałżonka wcześniej, są wyłączone z tego rozwiązania.
Do Rzecznika Praw Obywatelskich regularnie trafiają skargi dotyczące tych przepisów. Seniorzy podkreślają, że skutki finansowe śmierci współmałżonka są takie same niezależnie od wieku. Coraz częściej pojawiają się więc postulaty, aby znieść obecne ograniczenia i rozszerzyć grono osób uprawnionych do renty wdowiej.
To jeszcze nie koniec zmian
Rząd zapowiada, że obecne rozwiązania nie są ostateczne. W 2028 roku planowany jest przegląd funkcjonowania przepisów dotyczących renty wdowiej. Dopiero po tej analizie mają zapaść decyzje dotyczące ewentualnych kolejnych zmian.
Seniorzy liczą przede wszystkim na dalsze zwiększenie wsparcia oraz złagodzenie najbardziej krytykowanych ograniczeń. Wszystko wskazuje na to, że renta wdowia pozostanie jednym z najważniejszych elementów systemu wsparcia osób, które po śmierci współmałżonka muszą utrzymać się z jednego źródła dochodu.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



